<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402</id><updated>2012-01-30T11:19:49.853+01:00</updated><category term='Egzemplarze recenzenckie'/><category term='Wydawnictwo Rebis'/><category term='Dumas Aleksander'/><category term='Kozlowsky M.P.'/><category term='Dostojewski Fiodor'/><category term='Fielding Helen'/><category term='Austen Jane'/><category term='Alcott L.M.'/><category term='D&apos;Avenia Alessandro'/><category term='Pagnol Marcel'/><category term='Murakami Haruki'/><category term='Christie Agata'/><category term='Lewis C.S.'/><category term='Pötzsch Oliver'/><category term='Jennings Maureen'/><category term='Michalak Katarzyna'/><category term='Czytam klasykę'/><category term='Arthur Keri'/><category term='Literatura polska'/><category term='Baricco Alessandro'/><category term='Książki'/><category term='Filmy oskarowe'/><category term='TAG'/><category term='Horowitz Anthony'/><category term='Schmitt E.E.'/><category term='Książki w świat'/><category term='Orwell George'/><category term='Schmandt Piotr'/><category term='Literatura angielska'/><category term='Oliver Lauren'/><category term='Literatura rosyjska'/><category term='Carr Robyn'/><category term='Spindler Erica'/><category term='Wydawnictwo Zielona Sowa'/><category term='Wydawnictwo Mira/Harlequin'/><category term='Na jeden wieczór'/><category term='Flagg Fannie'/><category term='Wieczory z kinem'/><category term='Woods Sherryl'/><category term='Dołęga-Mostowicz Tadeusz'/><category term='Kino'/><category term='Miesięczniki'/><category term='Szolc Izabela'/><category term='Bronte Charlotte'/><category term='Salinger Jerome David'/><category term='Wydawnictwo MG'/><category term='Projekt: Rozmawiajmy'/><category term='Randall Cecilia'/><category term='Wydawnictwo Edgard'/><category term='Literatura francuska'/><category term='King Stephen'/><category term='Wydawnictwo Oficynka'/><category term='Macomber Debbie'/><category term='100 tytułów BBC'/><category term='Wydawnictwo Esprit'/><category term='Heugten Antoinette'/><title type='text'>Magnolie</title><subtitle type='html'>O książkach i filmach w kilku słowach</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>50</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-1403784129769930592</id><published>2012-01-28T20:18:00.000+01:00</published><updated>2012-01-28T20:18:09.049+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TAG'/><title type='text'>Ideały</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;...literackie i te mniej&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kCy2Fsk1Dv0/TyOvWjaEL4I/AAAAAAAAArY/nY7uuHbMZDg/s1600/ok%C5%82adka.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-kCy2Fsk1Dv0/TyOvWjaEL4I/AAAAAAAAArY/nY7uuHbMZDg/s1600/ok%C5%82adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Piękne kobiety wierzą w swoją inteligencję; kobiety inteligentne nie wierzą w swoją urodę"&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;- P. Picasso&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ksiazkizbojeckie.blox.pl/"&gt;Avo_lusion&lt;/a&gt; opisała na blogu swoje kobiece ideały. Kiedy tylko otrzymałam zaproszenie do zabawy, postanowiłam zrobić to samo. Oto zasady gry:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Wybierz idealne, Twoim zdaniem, kobiety w trzech kategoriach:&lt;br /&gt;- &lt;b&gt;perfekcyjna w swoim zawodzie,&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- ideał urody,&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- perfekcyjny styl, elegancja.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcesz, dodaj zdjęcia i uzasadnij swój wybór.&lt;br /&gt;2. Umieść na swoim &amp;nbsp;blogu obrazek z tagiem &lt;i&gt;Perfect Women.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;3. Podaj informację, kto Cię otagował.&lt;br /&gt;4. Przekaż zabawę kilku innym blogerkom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Perfekcyjna w swoim zawodzie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-e4TpO6_aIKo/TyO0tKcMcMI/AAAAAAAAArg/O6IEVdo67yo/s1600/ok%C5%82adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-e4TpO6_aIKo/TyO0tKcMcMI/AAAAAAAAArg/O6IEVdo67yo/s1600/ok%C5%82adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Najpierw pomyślałam - panna Marple, dopiero po chwili postanowiłam wspomnieć o kobiecie, która nie tylko opisała przygody miłej starszej pani "zawsze spodziewającej się po wszystkim i wszystkich najgorszego", ale też wykreowała postać jednego z najsłynniejszych detektywów świata (Herkulesa Poirot). Mowa oczywiście o &lt;b&gt;Agacie Christie&lt;/b&gt; - angielskiej autorce kryminałów.&lt;br /&gt;Nigdy wcześniej i tym bardziej nigdy potem nie natrafiłam na tak wartościowe lektury z tego gatunku, które rozwijały wyobraźnię i zaskakiwały na każdym kroku. W pani Christie najbardziej cenię to, że nie skupiała się ona na wątkach obyczajowych - owszem, są one wplecione w treść, ale nie na tyle, byśmy zaczęli podchodzić do sprawy emocjonalnie. Rozwiązujemy zagadkę posługując się jedynie sprytem i inteligencją, nie zważamy na to, że ta pani w niebieskiej sukience jest przecież taka miła, a ten pan nigdy by nikogo nie skrzywdził...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WZVglagR7Xc/TyPGDct_CAI/AAAAAAAAArw/EffQ1mu7hxk/s1600/ok%C5%82adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-WZVglagR7Xc/TyPGDct_CAI/AAAAAAAAArw/EffQ1mu7hxk/s1600/ok%C5%82adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Ideał urody&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Psyche &lt;/b&gt;była jedną z dwóch królewskich córek - tą piękną, uosabianą z bóstwem i wielbioną przez tłumy. Kiedy na krainę Glome spadły plagi, mieszkańcy postanowili złożyć ją w ofierze na przebłaganie bogów. Uroda stała się przekleństwem młodej kobiety i zaważyła nad całym jej dalszym życiem.&lt;br /&gt;W książce "Dopóki mamy twarze" siostra przepięknej Psyche - brzydka i inteligentna Ungit - opowiada historię miłości, która doprowadziła do nieszczęścia. Mówi o ufności i zwątpieniu, a jednocześnie ciągle wspomina przepiękną siostrę - doskonałość i ideał piękna.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H1xrKMz3fM8/TyPGkep2TfI/AAAAAAAAAr4/GHDk1ANFnk0/s1600/ok%C5%82adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-H1xrKMz3fM8/TyPGkep2TfI/AAAAAAAAAr4/GHDk1ANFnk0/s1600/ok%C5%82adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Marylin Monroe&lt;/b&gt; "odkrywa się" dwa razy - najpierw jako prześliczną blondynkę, która podbiła świat i została ikoną kina. Dopiero potem można spojrzeć głębiej - na kobietę nieszczęśliwą, bardzo inteligentną, ale ignorowaną i traktowaną jak pusta w środku idiotka.&lt;br /&gt;Filmy z jej udziałem mają w sobie jakąś magię. Marylin była nie tylko ich ozdobą, w pełni zasłużyła sobie na miano pierwszoplanowej gwiazdy!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aLWbX22AQjo/TyPG1kolxdI/AAAAAAAAAsA/3qgRkVIQG90/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-aLWbX22AQjo/TyPG1kolxdI/AAAAAAAAAsA/3qgRkVIQG90/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Perfekcyjny styl, elegancja&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Od zawsze do dzisiaj prawdziwą ikoną stylu i elegancji jest dla mnie&amp;nbsp;&lt;b&gt;Audrey Hepburn&lt;/b&gt;. Polubiłam ją za rolę w filmie: "Rzymskie wakacje", potem przyszedł czas na: "Śniadanie u Tiffany'ego" i niekończące się zachwyty nad niezwykłością tej kobiety. Tylko ona potrafiła grać z taką gracją, to właśnie dzięki niej wymienione przeze mnie filmy zasłużyły na miano klasyk. Piękna, utalentowana i doświadczona przez życie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jOa_pfMckOg/TyPFnV3TdkI/AAAAAAAAAro/u2WTBpovJJs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-jOa_pfMckOg/TyPFnV3TdkI/AAAAAAAAAro/u2WTBpovJJs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Nastazja Filipowna&lt;/b&gt; łączy w sobie cechy kobiety pięknej i inteligentnej. Intrygowała, przyciągała wzrok, czarowała swoim urokiem, a jednocześnie trzymała wszystkich na dystans, była niezbadaną tajemnicą. Potrafiła rozkochać w sobie niejednego mężczyznę, ale nie była szczęśliwa, zniszczyła ją miłość. Ciarpiała samotnością, otaczali ją ludzie zafascynowani ideałem piękna, a nie zawsze dostrzegający, że jej dusza jest równie niesamowita.&lt;br /&gt;Gdziekolwiek się zjawiała, wzbudzała zainteresowanie. Główny bohater książki: "Idiota", książę Myszkin, jeszcze przed spotkaniem z Nastazją był oczarowany jej portretem i kochał ją - litością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Do zabawy zapraszam:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://cynamonowe-dni.blogspot.com/"&gt;Cinnamon&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://miqaisonfire.wordpress.com/"&gt;Miqaisonfire&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kasandra-85.blogspot.com/"&gt;Kasandrę_85&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://chwilozofia-zycia.blogspot.com/"&gt;She &lt;/a&gt;oraz&amp;nbsp;&lt;a href="http://kulturalnymisz-masz.blogspot.com/"&gt;Beatriz&lt;/a&gt;&amp;nbsp;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-1403784129769930592?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/1403784129769930592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/ideay.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1403784129769930592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1403784129769930592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/ideay.html' title='Ideały'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-kCy2Fsk1Dv0/TyOvWjaEL4I/AAAAAAAAArY/nY7uuHbMZDg/s72-c/ok%C5%82adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-5593256371503710210</id><published>2012-01-26T21:23:00.000+01:00</published><updated>2012-01-26T21:23:58.622+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura francuska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Schmitt E.E.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na jeden wieczór'/><title type='text'>Na jeden wieczór - Schmitt E.E.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Oskar i Pani Róża, Małe zbrodnie małżeńskie, Pan Ibrahim&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-18IFU8EXzV8/TyGgUvAClyI/AAAAAAAAAqU/VfQf3FGr5XY/s1600/ok%C5%82adka.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-18IFU8EXzV8/TyGgUvAClyI/AAAAAAAAAqU/VfQf3FGr5XY/s1600/ok%C5%82adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Stosy rosną, czasu coraz mniej, a my ciągle czytamy!&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio zauważyłam, że na moich półkach z książkami zrobiło się bardzo kolorowo... Wystarczy rzut okiem w kierunku ulubionych lektur i humor od razu się poprawia ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj kilka zdań o trzech książkach - pierwszą przeczytałam w ramach nadrabiania zaległości, drugą i trzecią - idąc za ciosem. Cały tydzień upłynął mi pod znakiem literatury francuskiej.&amp;nbsp;Na pierwszym planie pan Schmitt...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-w8qi4zjhOTc/TyGguPgH4KI/AAAAAAAAAqc/2XOG7SIjLQc/s1600/ok%C5%82adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-w8qi4zjhOTc/TyGguPgH4KI/AAAAAAAAAqc/2XOG7SIjLQc/s1600/ok%C5%82adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Oskar i Pani Róża&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Liczba stron: 88&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"- A po co miałbym pisać do Pana Boga?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;- Może poczułbyś się mniej samotny?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;- Mniej samotny z kimś, kto nie istnieje?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;- Spraw, żeby istniał."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie zwracam większej uwagi na okładkę książki, ale w tym przypadku muszę zrobić wyjątek. Prosta, całkiem zwyczajna, niesamowicie piękna. Idealnie wpasowuje się w klimat opowieści o chłopcu, który musiał dorosnąć znacznie szybciej niż jego rówieśnicy. Jestem pewna, że znacie "Oskara i Panią Różę" - jeśli nie z doświadczenia, może chociaż kojarzycie tytuł, w końcu jest to bardzo popularna książka. Wcale nie żałuję, że czekałam na nią tak długo. Ciężko było zmobilizować się do przeczytania dzieła pana Schmitta, ale teraz - kiedy już się to udało - mogę wreszcie śmiało powiedzieć, że warto, a nawet trzeba - przeczytać, oczywiście!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PIbl-ZllAXs/TyGktQTax3I/AAAAAAAAAqk/ncGxulHlhzE/s1600/ok%C5%82adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-PIbl-ZllAXs/TyGktQTax3I/AAAAAAAAAqk/ncGxulHlhzE/s1600/ok%C5%82adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Małe zbrodnie małżeńskie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Liczba stron: 100&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Kochajmy się dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy, lepiej się rozstańmy."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiecałam sobie, że nie zdradzę ani słowa na temat fabuły - a to dlatego, że aby docenić pomysłowość autora, trzeba poznać historię małżeństwa z "Małych zbrodni..." od początku do samego końca! Pan Schmitt pokazuje, że kryminały nie mają przed nim tajemnic, a jednocześnie bawi i uczy - co to właściwie znaczy kochać i jak skrajne emocje wywołuje w nas to uczucie? Lektura niesamowicie wciąga. Do świata bohaterów wkraczamy tylko na chwilę, ale jak wiele może ona w nas zmienić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DCyUioY1rKM/TyGzxDMgtaI/AAAAAAAAAq0/oK5wHzsz3_o/s1600/ok%C5%82adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-DCyUioY1rKM/TyGzxDMgtaI/AAAAAAAAAq0/oK5wHzsz3_o/s1600/ok%C5%82adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Pan Ibrahim i kwiaty Koranu&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Liczba stron: 64&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze, to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O historii 'Pana Ibrahima..." postanowiłam wspomnieć na samym końcu, bo właściwie najmniej przypadła mi do gustu - co nie znaczy, że nie warto jej znać! Opowieść o chłopcu, który w dojrzałość wkracza z ciężkim bagażem uczuć (odrzucenia, niezrozumienia, braku samoakceptacji) ma swoje wady i zalety. Jedno jest pewne - przeczytanie jej zajmuje mniej czasu niż liczenie do tysiąca :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-5593256371503710210?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/5593256371503710210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/na-jeden-wieczor-schmitt-ee.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/5593256371503710210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/5593256371503710210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/na-jeden-wieczor-schmitt-ee.html' title='Na jeden wieczór - Schmitt E.E.'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-18IFU8EXzV8/TyGgUvAClyI/AAAAAAAAAqU/VfQf3FGr5XY/s72-c/ok%C5%82adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7078716098581844995</id><published>2012-01-22T21:19:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T21:19:16.747+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura rosyjska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Zielona Sowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czytam klasykę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dostojewski Fiodor'/><title type='text'>Idiota - Fiodor Dostojewski</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Czytam klasykę&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--Q_uTo6RzJM/Tv40V082HRI/AAAAAAAAAmE/JD-loeDnoHI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/--Q_uTo6RzJM/Tv40V082HRI/AAAAAAAAAmE/JD-loeDnoHI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- &lt;b&gt;Idiota?&lt;/b&gt; - zdziwił się &lt;i&gt;M.&lt;/i&gt; gdy zobaczył ten tytuł na okładce książki, którą właśnie zaczęłam czytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Aby osiągnąć doskonałość, trzeba przede wszystkim wielu rzeczy nie zrozumieć."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naiwność, szczerość, dobroć i prostota - nazwijmy wszystko to, czego nie rozumiemy, głupim. Wyśmiewajmy ludzi, którzy wciąż patrzą na świat ufnymi oczami dziecka. Spoglądajmy ze współczuciem i wyższością na tych kierujących się w życiowych wyborach częściej sercem niż rozumem... Właśnie tego starają się nas nauczyć bohaterowie książki Fiodora Dostojewskiego, którzy nieustannie wyśmiewają obecnego wśród nich księcia. W ślad za nimi autor nazywa Myszkina idiotą. Nadany przez niego tytuł ma jednak ironiczny charakter. Czy aby na pewno człowiek szczery i prawdomówny zasługuje na to, by traktować go jak naiwniaka, którego łatwo oszukać? I wreszcie - czy ludzie fałszywi, zepsuci i nierzadko przegrani mają prawo drwić z dobroci serca?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja powieści jest prowadzona wielowątkowo - czytając kolejne strony poznajemy nie tylko tytułowego "Idiotę", ale też towarzystwo mieszkające w dziewiętnastowiecznej Rosji. Główny bohater przybywa do kraju po czterech latach pobytu w Szwajcarii i - tak jak czytelnik - jest jeszcze kompletnie niezorientowany w sytuacji swoich bardzo dalekich krewnych, jeszcze nie zna Nastazji Filipowny, a nazwisko Tocki nic mu nie mówi.&amp;nbsp;Lew Nikołajewicz Myszkin szybko zdobywa niemałą popularność wśród mieszkańców Petersburga. W towarzystwie krążą opowieści o jego głupocie, która nie tylko bawi, ale też urzeka wszystkich...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fiodor Dostojewski ofiarował głównemu bohaterowi swojej książki niezwykły dar opowiadania historii trudnych i prawdziwych. Myszkin za pomocą słów przedstawia nam skazanego na śmierć i jego uczucia na kilka minut przed egzekucją. Robi to w sposób bardzo realistyczny, pozwala wczuć się w rolę człowieka, dla którego już za chwilę świat przestanie istnieć. Nie sposób nie zauważyć tutaj podobieństw pomiędzy akcją, a biografią samego autora. &lt;i&gt;Dostojewski został skazany na śmierć za udział w zebraniu utopijnych socjalistów. Tuż przed wykonaniem wyroku zamieniono tę karę na czteroletnią katorgę.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Kolejnymi wątkami zasługującymi na uwagę są oczywiście te związane z motywem miłości - tej bardzo trudnej, pogmatwanej i potrafiącej ranić. Choć książka w dużym stopniu skupia się na uczuciach, żadne z nich nie zostaje wypowiedziane w sposób dosłowny. Miłość przeplata się z nienawiścią, zostają zamienione miejscami i pomieszane z litością, a czasem pogardą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FB566_WOjOc/TxxLgMgr1DI/AAAAAAAAAp8/r7WXjfP7h04/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-FB566_WOjOc/TxxLgMgr1DI/AAAAAAAAAp8/r7WXjfP7h04/s320/ok%25C5%2582adka.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;"Idiota" w reżyserii Grzegorza Brala&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Choć żaden z bohaterów nie zasłużył na miano postaci banalnej i nieciekawej, niektórzy w sposób szczególny zwrócili moją uwagę. Jeszcze teraz, kiedy po skończonej lekturze kartkuję "Idiotę" i zastanawiam się, o czym powinnam wspomnieć, by przypadkiem nie zdradzić zbyt wiele, ale też żeby nie powiedzieć za mało, wciąż myślę o jednej szczególnej osobie. Kobieta - tajemnica, inteligentna i silna psychicznie, a jednocześnie krucha, wyniszczona swoją własną miłością - Nastazja Filipowna. Nie potrafiła znaleźć swojego miejsca w świecie. Cierpiała samotnością, choć ciągle otaczali ją ludzie. Czasem nie rozumiała własnych uczuć, co czyni ją jedną z najbardziej tragicznych postaci, jakie znała literatura.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostojewski całkiem nieświadomie wziął u mnie całkiem spory kredyt zaufania. Jeszcze przed przeczytaniem książki miałam nadzieję, że przypadnie mi ona do gustu. Teraz widzę, że warto było uwierzyć w jego talent! "Idiota" potrafi wciągnąć na długie godziny, zaczarować i zmienić spojrzenie na świat. Ta lektura bez wątpienia zasługuje na uwagę - przede wszystkim ze względu na mistrzowską fabułę, ale też piękne, drastyczne, a czasem zabawne opisy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czym tkwi magia literatury rosyjskiej? Czemu zawdzięcza ona ten niesamowity klimat? Czy chodzi o bohaterów, miejsca, akcję? Zostawię te pytania bez odpowiedzi, bo do tej pory są one dla mnie zagadką. Powinnam chyba powtórzyć za Dostojewskim: &amp;nbsp;"A, więc i ty czasem bolejesz, że myśl nie chce się zmieścić w słowach!"* i skupić się raczej na czytaniu, bo przede mną jeszcze "Zbrodnia i kara", "Biesy" i inne książki tego autora...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*&amp;nbsp;F. Dostojewski, "Młodzik"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://www.zielonasowa.pl/"&gt;Zielona Sowa&lt;/a&gt; ;)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7078716098581844995?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7078716098581844995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/idiota-fiodor-dostojewski.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7078716098581844995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7078716098581844995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/idiota-fiodor-dostojewski.html' title='Idiota - Fiodor Dostojewski'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--Q_uTo6RzJM/Tv40V082HRI/AAAAAAAAAmE/JD-loeDnoHI/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-2844896762913087012</id><published>2012-01-17T16:55:00.000+01:00</published><updated>2012-01-17T16:55:04.655+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czytam klasykę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Projekt: Rozmawiajmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alcott L.M.'/><title type='text'>Małe kobietki - Louisa May Alcott</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-b-BE-KwPk5M/TxR9S2EczQI/AAAAAAAAApc/aVpCgCFvyMc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-b-BE-KwPk5M/TxR9S2EczQI/AAAAAAAAApc/aVpCgCFvyMc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zamykasz oczy i znów masz dwanaście lat. &lt;i&gt;Jesteś na szkolnym balu. Wokół jest mnóstwo ludzi, ale wszyscy patrzą właśnie na ciebie, bo to ty przyszłaś dzisiaj w najdroższej sukience i najpiękniejszych pantofelkach...&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Czy właśnie tak wyglądało wtedy marzenie naszego życia? Jeśli tak, to pewnie dlatego, że o wiele za wcześnie utraciliśmy coś bardzo cennego - zdolność oddzielania rzeczy ważnych od tych nieistotnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowiem wam dzisiaj o książce, która jest lekarstwem na próżność. Jej autorka zaprasza nas w podróż do świata pełnego dziecięcej niewinności i czaru dorastania. Wybierzcie się razem ze mną! Jak przygotować się do drogi? Najlepiej zaparzyć herbatę, odszukać ulubioną muzykę i wypożyczyć z biblioteki "Małe kobietki"!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani March oddała krajowi swój największy skarb - pozwoliła mężowi spełnić patriotyczny obowiązek, a tym samym zdecydowała się samotnie wychować cztery &lt;b&gt;małe kobietki&lt;/b&gt;. Nie może zapewnić im bogactwa, ale robi wszystko, by przekazać córkom wartości cenniejsze niż złoto - uczy je miłości, szacunku, sztuki poświęcenia i wybaczania. Dziewczyny dorastają w radosnej atmosferze, każda z nich przeżywa swoje smutki i radości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Małe kobietki" to przede wszystkim urocza i słodka opowieść o dorastaniu. Jej morał został dość wyraźnie zarysowany, a skupia się on wokół stwierdzenia, że to nie pieniądze są źródłem szczęścia. Cztery dziewczyny - Meg, Jo, Beth i Amy - mają jedynie siebie i kochającą je matkę, a mimo to są zawsze radosne. Marzą o lepszym życiu, ale nie bujają w obłokach - zarabiają na życie, a jednocześnie ciężko pracują nad swoimi charakterami, a to czyni je niezwykle bogatymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka zasługuje na uwagę nie tylko dlatego, iż jest zaliczana klasyki literatury.&amp;nbsp;Jest to prosta i kochana opowieść, która porusza naszą wyobraźnię. Razem z głównymi bohaterami przeżywamy przygody, uczymy się wciąż nowych rzeczy i spędzamy godziny w świecie wyobraźni - w towarzystwie księżniczek i dzielnych rycerzy. Lektura mija niesamowicie szybko i zostaje w sercu na długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moją ulubioną bohaterką już od pierwszych stron została Jo - dziewczynka o ciepłym sercu, zaczytana w książkach i wiecznie żałująca, że nie jest chłopcem. Choć była niezwykle żywiołowa i codziennie szukała nowych przygód, potrafiła spędzać długie godziny z głową we wciąż nowych lekturach, a jej ukochanymi miejscami były zawsze domowe biblioteczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xvYsHo2DfWA/TxSBs0sV3HI/AAAAAAAAApk/Hf49OTHXrVU/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-xvYsHo2DfWA/TxSBs0sV3HI/AAAAAAAAApk/Hf49OTHXrVU/s320/ok%25C5%2582adka.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Książka przeczytana w ramach projektu: &lt;a href="http://rozmawiajmy.blogspot.com/"&gt;Rozmawiajmy &lt;/a&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-2844896762913087012?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/2844896762913087012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/mae-kobietki-louisa-may-alcott.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/2844896762913087012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/2844896762913087012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/mae-kobietki-louisa-may-alcott.html' title='Małe kobietki - Louisa May Alcott'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-b-BE-KwPk5M/TxR9S2EczQI/AAAAAAAAApc/aVpCgCFvyMc/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7062409097265635609</id><published>2012-01-10T13:00:00.000+01:00</published><updated>2012-01-13T14:49:16.575+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Macomber Debbie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira/Harlequin'/><title type='text'>Spokojna przystań - Debbie Macomber</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dPPw5iBRz_U/Twdf_F5nLII/AAAAAAAAAno/s_vjpQOcups/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-dPPw5iBRz_U/Twdf_F5nLII/AAAAAAAAAno/s_vjpQOcups/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Liczba stron&lt;/b&gt;: 332&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ocena recenzenta&lt;/b&gt;: 6/10 (dobra)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja przygoda z bohaterami Zatoki cedrów rozpoczęła się dość nietypowo, bo od końca - najpierw przeczytałam &lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/2011/12/wiktorianska-herbaciarnia-debbie.html"&gt;&lt;i&gt;Wiktoriańską herbaciarnię&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, potem przyszedł czas na &lt;i&gt;Spokojną przystań&lt;/i&gt;. To zupełnie tak, jakbym poznawała przyjaciela - najpierw spotykam go w konkretnym miejscu i czasie, potem (dzięki opowieściom) dowiaduję się czegoś o jego przeszłości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"- Miłość to kiepski pomysł, \Nate.&lt;br /&gt;- A ja uważam, że świetny."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Latarnia Morska&lt;/i&gt; jest dzisiaj wypełniona ludźmi. Przy pierwszym stoliku detektyw Roy McAfee z żoną. Przyszli, chociaż ostatnio nie mają lekkiego życia i z pewnością nie dopisują im apetyty. Ktoś za pomocą anonimowych liścików najwyraźniej próbuje wyprowadzić ich z równowagi. Razem z nimi dorosła już córka, która jeszcze nie wie o problemach rodziców. Nie chcieli jej martwić - przecież ma swoje zmartwienia. Jej serce zostało rozerwane na dwie części. Pierwsza wyrywa się do kolegi z pracy, druga jest już własnością&amp;nbsp;nowo poznanego chłopaka, Cala.&amp;nbsp;Kilka kroków dalej usiadły dwie kobiety, które oczekują narodzin swoich dzieci. Wiecznie samotne - Cecilia dlatego, że jej mąż przez większą część w roku jest na morzu, Maryellen natomiast nie cieszy się szczęściem rodzinnym, bo problemy finansowe sprawiły, że Jon musi teraz dużo więcej pracować. Jest jeszcze Rachel, ona również ma swoje powody do zmartwień. Okazało się, że ojciec mężczyzny, w którym jest zakochana, to powszechnie znany polityk. Czy rodzina Nate'a zaakceptuje jego związek z fryzjerką? Inni bohaterowie ukryli się w kątach, pewnie liczą na trochę prywatności. Zostawmy ich na chwilę samych, przecież i tak poznamy ich problemy i radości czytając &lt;i&gt;Spokojną przystań.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największą zaletą całej serii opowieści znad Zatoki Cedrów jest wielowątkowość. Każdy człowiek to inna historia - inne marzenia i uczucia. Wszyscy w niewielkim stopniu przypominają nas samych, a to dlatego, że ich życie jest całkiem zwyczajne. Autorka nie pozwala nam się nudzić. Zasypuje nas górą wątków, które są bardzo dopracowane. Skupić się na lekturze - to nie problem, znacznie gorzej jest odłożyć ją na bok!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Rade9-H7ylo/TwdlwWg6fVI/AAAAAAAAAnw/rHInB9Q5rK4/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-Rade9-H7ylo/TwdlwWg6fVI/AAAAAAAAAnw/rHInB9Q5rK4/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Powieści obyczajowe przypominają lody czekoladowe - są po prostu idealne na kiepski humor, ale też nie można z nimi przesadzać, bo po pewnym czasie zaczynają mdlić. Zachowanie odpowiednich proporcji jest konieczne nie tylko przy czytaniu - również autor (&lt;i&gt;gdy tworzy książkę&lt;/i&gt;) podejmuje się zadania wywarzenia właściwej dawki humoru i radości, ale też smutków i problemów. Gdy wszystkie zasady zostają spełnione, powstaje książka podobna do tej stworzonej przez Debbie Macomber. &lt;i&gt;Spokojna przystań&lt;/i&gt; jest dokładnie taka, jak wskazuje tytuł - lekka i przyjemna, ale też życiowa. Czytając ją zapominamy o całym świecie, zupełnie jakbyśmy spędzali wakacje ze starymi znajomymi w malowniczej Zatoce Cedrów. Jednych bohaterów lubimy bardziej, innych mniej, co nie zmienia faktu, że z przyjemnością śledzimy losy wszystkich ludzi - przecież przeplatają się one nawzajem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Spędziłam długi weekend w świetnym towarzystwie - z kubkiem kawy w ręku, ze wspomnieniem lata w głowie i oczywiście z książką w ręku. Poznałam świetnych ludzi, zwiedziłam ciekawe miejsca... Teraz mogę już tylko polecać ją innym, bo rzeczywiście warto przeczytać tę książkę. Kiedy patrzę na okładkę &lt;i&gt;Spokojnej przystani&lt;/i&gt;, nie mogę się nie uśmiechnąć - zupełnie jakby wypływała z niej pozytywna energia, która unosi się w powietrzu. Czujecie? To zapach miłości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-762DKDnrlME/Twmqpt7JsWI/AAAAAAAAAn4/0g4yaSnCnmI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-762DKDnrlME/Twmqpt7JsWI/AAAAAAAAAn4/0g4yaSnCnmI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Gdziekolwiek jesteś, Debbie zabierze Cię do domu! - przekonują twórcy &lt;a href="http://www.debbiemacomber.com/"&gt;strony internetowej&lt;/a&gt; poświęconej autorce &lt;i&gt;Spokojnej przystani&lt;/i&gt;. Z pewnością to zdanie ma w sobie ziarenko prawdy. Wiecznie uśmiechnięta pani Macomber tworzy historie pełne życia. Główni bohaterowie to nie tylko fikcyjne postacie, a Zatoka Cedrów istnieje naprawdę - w naszej wyobraźni i na dnie serca!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://harlequin.pl/" style="background-color: white; color: #3366cc; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;Mira&amp;amp;Harlequin&lt;/a&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7062409097265635609?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7062409097265635609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/spokojna-przystan-debbie-macomber.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7062409097265635609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7062409097265635609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/spokojna-przystan-debbie-macomber.html' title='Spokojna przystań - Debbie Macomber'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-dPPw5iBRz_U/Twdf_F5nLII/AAAAAAAAAno/s_vjpQOcups/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7985606171559866022</id><published>2012-01-06T13:11:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T13:13:19.640+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy oskarowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieczory z kinem'/><title type='text'>Wieczór z filmem - Colin Firth</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BiwRImK93MM/TspIXDsXj-I/AAAAAAAAAb8/BGE_-Bw4-EA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-BiwRImK93MM/TspIXDsXj-I/AAAAAAAAAb8/BGE_-Bw4-EA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kto jeśli nie &lt;b&gt;Colin Firth&lt;/b&gt; jest posiadaczem najbardziej charakterystycznego brytyjskiego akcentu, pięknego uśmiechu i sporego talentu?&amp;nbsp;Ten ponad pięćdziesięcioletni aktor występował w aż 64 filmach i 7 serialach, a jego praca została nagrodzona między innymi dwoma Oskarami i Złotymi Globami...&lt;br /&gt;Dzisiaj kilka słów o jego najsłynniejszych, najciekawszych i najmniej udanych rolach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-m8zVJOTsOWc/TspMBzq-3cI/AAAAAAAAAcE/g0i06m4UFWo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-m8zVJOTsOWc/TspMBzq-3cI/AAAAAAAAAcE/g0i06m4UFWo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zacznę od mojej ulubionej kreacji aktorskiej Colina - roli pana Darcy w niepowtarzalnej &lt;b&gt;Dumie i uprzedzeniu. &lt;/b&gt;Jak już wspominałam w poście pt.: "&lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/2011/10/3-seriale-na-dugie-wieczory.html"&gt;3 seriale na długie wieczory&lt;/a&gt;", jest to sześcioodcinkowy miniserial, który powstał na podstawie książki Jane Austen o tym samym tytule. Fani pana Firth zobaczą jak wyglądał ich ulubieniec ponad piętnaście lat temu, wszyscy inni z pewnością spędzą czas równie przyjemnie - podziwiając (lub odkrywając) nie tylko jego talent. Polecam, bo naprawdę warto!&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;10/10&lt;/b&gt; (arcydzieło!)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ArKkSPs78d8/Tv66FO9UCbI/AAAAAAAAAnM/eQ1EP87OM_U/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-ArKkSPs78d8/Tv66FO9UCbI/AAAAAAAAAnM/eQ1EP87OM_U/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Jak zostać królem&lt;/b&gt; to jeden z najpopularniejszych filmów poprzedniego roku. Warto go obejrzeć choćby po to, by przekonać się na własne oczy, jak Colin Firth odnalazł się w roli jąkającego się króla.&amp;nbsp;Przyznam szczerze, że sam film nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia, ale gra aktorska przypadła mi do gustu.&lt;br /&gt;Ulubiona scena? Kilka sekund podczas których król Jerzy poznaje żonę Lionela Logue... Być może nie zwróciliście na to uwagi,&amp;nbsp;ale panią Logue zagrała Jennifer Ehle (&lt;i&gt;Elizabeth Bennet z Dumy...&lt;/i&gt;) :)&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;6/10&lt;/b&gt; (niezły)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CqxIcdr3Qwc/Tv66N9r_HZI/AAAAAAAAAnY/cR9WzK9tsRc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-CqxIcdr3Qwc/Tv66N9r_HZI/AAAAAAAAAnY/cR9WzK9tsRc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Tytuł filmu &lt;b&gt;Dziewczyna z perłą&lt;/b&gt; podchodzi od nazwy jednego z najsłynniejszych dzieł Vermeera (zagrał go oczywiście Firth). Jest to dramat obyczajowy, którego - choć opowiada właściwie tylko o miłości - nie można nazwać romansem. To historia zafascynowania sztuką, obrazem, kolorem, kształtem. Bardzo żałuję, ale nie porwał mnie w takim stopniu jak tego oczekiwałam. Mimo wszystko odnalazłam w nim coś dla siebie i jestem pewna, że może się podobać.&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;6/10&lt;/b&gt; (niezły)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nLquiA7FxRI/Tv656TLPTZI/AAAAAAAAAnA/8zskt6d6274/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-nLquiA7FxRI/Tv656TLPTZI/AAAAAAAAAnA/8zskt6d6274/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Niania McPhee&lt;/b&gt; zaprasza nas na chwilę do czasów dzieciństwa. Gromadka dzieciaków, jedna opiekunka i trochę magii - wystarczy tak niewiele, by stworzyć zabawny i&amp;nbsp;wciągający&amp;nbsp;film. Colin Firth - tutaj pan Brown - odgrywa w &lt;i&gt;Niani&amp;nbsp;&lt;/i&gt;niewielką rolę, ale nie mogłam się powstrzymać, po prostu musiałam wspomnieć o tej niesamowitej ekranizacji dość słynnej książki!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ocena: &lt;b&gt;7/10&lt;/b&gt; (dobry)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QgGQMPeJ5s8/Tv6yeiGN8QI/AAAAAAAAAmQ/IOdJOp0XDAI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-QgGQMPeJ5s8/Tv6yeiGN8QI/AAAAAAAAAmQ/IOdJOp0XDAI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;To właśnie miłość&lt;/b&gt; sprawiła, że film pana Curtisa (&lt;i&gt;scenarzysta: Jaś Fasola, Cztery wesela i pogrzeb, Notting Hill)&lt;/i&gt;&amp;nbsp;został zauważony przez miliony. Niesamowicie ciepły i zabawny, chyba każdy znajdzie w nim coś dla siebie.&amp;nbsp;Colin Firth to tym razem Jamie - pisarz próbujący wyleczyć złamane serce. Choć jego rola w filmie jest stosunkowo niewielka, nie sposób nie polubić granej przez niego postaci. Ale &lt;i&gt;To właśnie miłość&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to nie tylko Firth, to także Hugh Grant, Alan Rickman (Severus Snape i Antoni Richis w jednym), czy Emma Thompson (ukochana niania McPhee :)).&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;7/10&lt;/b&gt; (dobry)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-55XfO8_HF30/Tv62Af7nw0I/AAAAAAAAAmc/5j1Bepks968/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-55XfO8_HF30/Tv62Af7nw0I/AAAAAAAAAmc/5j1Bepks968/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;O &lt;b&gt;Bądźmy poważni na serio&lt;/b&gt;&amp;nbsp;usłyszałam przypadkiem. Jest to ekranizacja sztuki Oskara Wilde'a. Komedia, której być może jeszcze nie znacie, opowiada losy dwóch przyjaciół postanawiających udawać ludzi, którymi w rzeczywistości nie są. Warto? Oczywiście! Ciekawe dialogi, świetna sceneria i typowy angielski humor - czy nie tego nam trzeba w chłodny, zimowy wieczór?&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;6/10&lt;/b&gt; (niezły)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x7JgDcoMj9g/Tv65ABy7ZuI/AAAAAAAAAmo/zuR5XU7UpN0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-x7JgDcoMj9g/Tv65ABy7ZuI/AAAAAAAAAmo/zuR5XU7UpN0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Kończąc wspomnę o jeszcze jednym filmie - dla odmiany takim, który kompletnie nie przypadł mi do gustu. &lt;b&gt;Zakochany Szekspir &lt;/b&gt;to historia miłości wzorowana na życiu słynnego pisarza. Niestety tej produkcji nie uratował nawet Firth... Moim zdaniem rola lorda Wessex jest najsłabszą w jego karierze.&lt;br /&gt;W każdym razie nie odradzam wam tego filmu, bo został on nagrodzony licznymi nagrodami i jest dość popularny, więc może warto przekonać się na własnej skórze, czy to coś dla nas?&lt;br /&gt;Ocena:&lt;b&gt;&amp;nbsp;3/10&lt;/b&gt; (słaby)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wbTf3slKgtg/Twbjhsw_HkI/AAAAAAAAAng/LsX3XhtJwts/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-wbTf3slKgtg/Twbjhsw_HkI/AAAAAAAAAng/LsX3XhtJwts/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Widziałam jeszcze kilka filmów z udziałem tego aktora, ale tylko o nich wspomnę. &lt;b&gt;Doriana Graya&lt;/b&gt;&amp;nbsp;z bólem serca odradzam - książka o tym tytule jest naprawdę bardzo dobra, niestety film nie jest utrzymany w podobnym klimacie. &lt;b&gt;Samotny mężczyzna&lt;/b&gt;&amp;nbsp;zasługuje na pochwałę za grę świateł i kolorów, ale sama historia wydała mi się trochę smętna i nudna. &lt;b&gt;Przypadkowy mąż &lt;/b&gt;to komedia romantyczna jednego wieczoru, podobnie &lt;b&gt;Dziennik Bridget Jones&lt;/b&gt;. Milion lat temu oglądałam &lt;b&gt;Czego pragnie dziewczyna&lt;/b&gt;&amp;nbsp;- polecam zwłaszcza nastolatkom. Zachęcam was zwłaszcza do obejrzenia&amp;nbsp;&lt;b&gt;Angielskiego pacjenta&lt;/b&gt;, chociaż rola Firtha jest w nim raczej niewielka.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Jeśli znacie filmy z udziałem tego aktora, o których nie wspomniałam, chętnie dowiem się, co o nich myślicie. Jestem też ciekawa, jakie wrażenie zrobiły na was te opisywane dzisiaj! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.colinfirth24-7.com/biography/Mirror_Mirror_on_the_wall_25_5_2009.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.colinfirth24-7.com/biography/Mirror_Mirror_on_the_wall_25_5_2009.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7985606171559866022?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7985606171559866022/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/wieczor-z-filmem-colin-firth.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7985606171559866022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7985606171559866022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/wieczor-z-filmem-colin-firth.html' title='Wieczór z filmem - Colin Firth'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-BiwRImK93MM/TspIXDsXj-I/AAAAAAAAAb8/BGE_-Bw4-EA/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-1176778622181082202</id><published>2012-01-02T11:00:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T11:00:11.574+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Murakami Haruki'/><title type='text'>Norwegian wood - Haruki Murakami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;...kilka luźnych przemyśleń związanych czerwoną kokardką.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5JhbYBGc0oE/Tvtn-ob7plI/AAAAAAAAAlU/Y8snDmaFLsk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-5JhbYBGc0oE/Tvtn-ob7plI/AAAAAAAAAlU/Y8snDmaFLsk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nie będzie oryginalnie, odkrywczo, czy może nawet ciekawie. Nie przedstawię wam historii &lt;i&gt;myśli&lt;/i&gt;, jakie pojawiały się w mojej głowy w trakcie czytania - nie chcę i chyba nie umiem tego zrobić. Postaram się raczej skupić na tym, co &lt;i&gt;czułam, &lt;/i&gt;bo to emocje były dla mnie najważniejsze przy odbiorze tego tekstu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Zastanawiałem się nad tym, co do tej pory utraciłem, nad straconym czasem, nad ludźmi, którzy umarli albo odeszli, nad myślami, które już nie wrócą."&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Przepadłam. &lt;/b&gt;Kiedy otworzyłam tę książkę z zamiarem przeczytania kilkunastu stron, właśnie wracałam z zakupów. Autobus wypełniony ludźmi - szepty, rozmowy, dźwięki muzyki - a ja słyszałam tylko słowa w moich myślach. Wróciłam do domu i czytałam, czytałam... Odłożyłam ją na półkę dopiero w nocy (właściwie już nad ranem) i zrobiłam to tylko dlatego, że chwilę wcześniej skończyłam ostatnie zdanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Gdzie ja teraz jestem? Nie wiedziałem. Nie miałem pojęcia. Co to za miejsce? Widziałem jedynie niezliczone postacie ludzi zmierzających nie wiadomo dokąd..."&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Bardzo chciałam, żeby akurat ta książka oczarowała właśnie mnie, a jednak (a może właśnie dlatego?) kazałam jej długo na siebie czekać. &lt;br /&gt;Sama nie wiem czemu nie przeczytałam &lt;i&gt;Norwegian wood&lt;/i&gt; wcześniej - i chciałam i się bałam.&amp;nbsp;Chyba każdy z nas zna to uczucie - mamy ogromną nadzieję, że konkretna książka przypadnie nam do gustu, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że wcale nie musi tak być...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Kiedy kochamy, nie mówimy dlaczego - ta zasada tyczy się też książek&lt;/b&gt;, powinnam powiedzieć i na tym zakończyć. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dodała jeszcze kilku zdań. Przede wszystkim muszę powiedzieć, że chyba wiem dlaczego &lt;i&gt;Norwegian wood &lt;/i&gt;zrobiło na mnie wrażenie - po prostu przeczytałam tę książkę w odpowiednim momencie swojego życia. Wiem że już zawsze będę miała do niej sentyment, bo kojarzy mi się nie tylko z kawałkiem dobrego tekstu, ale też moimi ukochanymi &lt;b&gt;Beatlesami.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Wszyscy jesteśmy pokręceni, pogmatwani, nie umiemy dobrze pływać i powoli toniemy. I ja, i Kizuki, i Reiko. Wszyscy tacy jesteśmy. Dlaczego nie przyjaźnisz się z kimś normalniejszym?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Watanabe &lt;/b&gt;jest w pewnym sensie podobny do każdego z nas - poraniony przez życie, czasem zagubiony, nie do końca rozumiejący nawet samego siebie - i chyba dlatego już od pierwszych stron zyskał moją sympatię. Czasem gdy pytał: "Rozumiesz, co mam na myśli?", miałam ochotę z uśmiechem pokiwać głową, kiedy indziej chciałam potrząsnąć nim i powiedzieć: "Co ty robisz? O co ci właściwie chodzi?". Być może nie rozumiałam wszystkich zachowań głównego bohatera, w każdym razie nie każde nazwałabym dobrym, czy odpowiednim. Mimo wszystko to jego polubiłam najbardziej i nawet po przeczytaniu ostatniego zdania ciężko było mi się z nim rozstać.&lt;br /&gt;Innym postaciom, choć można je nazywać mniej lub bardziej interesującymi, nie sposób odmówić oryginalności. &lt;b&gt;Naoko &lt;/b&gt;była tajemnicą, jej związek z Watanabe był bardzo silny, a mimo to nie mogłam nigdy nazwać go miłością.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Midori&lt;/b&gt;&amp;nbsp;to dziewczyna bardzo specyficzna, pasowała do niego w każdym calu. Gdybym spotkała ją w realnym świecie, raczej nie zostałybyśmy przyjaciółkami, tak czy inaczej czytałam o niej z ogromną ciekawością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka dostała ode mnie dwa spore minusy - wstawiane z ciężkim sercem, ale jednak. Obydwa tyczą się tego samego, miłości fizycznej, która w &lt;i&gt;Norwegian wood &lt;/i&gt;jest wszechobecna, pozbawiona magii. Końcowe sceny po prostu wbiły mnie w fotel, ale raczej z osłupienia niż zachwytu. Kto wie, może kiedyś zrozumiem dlaczego Murakami wybrał takie a nie inne zakończenie, póki co nie rozumiem i nie potrafię się nim zachwycić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PwVmoDB0d4w/Tvtoij-1IKI/AAAAAAAAAls/_NSOfy2SvEc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-PwVmoDB0d4w/Tvtoij-1IKI/AAAAAAAAAls/_NSOfy2SvEc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Norwegian Wood - The Beatles&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_2126060331"&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=PxxGVjLNpek"&gt;Norwegian wood&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; to nie tylko tytuł książki Murakamiego, ale też nazwa piosenki zespołu The Beatles. Jej orientalne brzmienie wpasowuje się w klimat okładki, a tekst, z pozoru dość sielankowy, zyskuje przy bliższym poznaniu. &lt;br /&gt;To historia chłopaka, który zostaje zaproszony do pokoju przypadkowej dziewczyny. Rozmawiają długo. Ona nie pozwala mu spać w swoim łóżku, więc ten spędza noc w wannie. Kiedy budzi się rano, jej już nie ma. Podpala mieszkanie.... &lt;br /&gt;Bezsensowna historia? Nie, jeśli znamy biografię jej twórcy. John Lennon chciał zataić liczne romanse przed żoną, jednocześnie czuł potrzebę dzielenia się nimi w muzyce, musiał więc robić to w dość skomplikowany sposób. W kilku zdaniach opowiedział o tym typie dziewczyn, których mieszkania są udekorowane bardzo tanią sosną (norwegian wood). Jeśli mielibyśmy poddać ten tekst analizie, pewnie musielibyśmy powiedzieć, że chodzi o kobiety mające "podrabiane" dusze i tandetne serca. Chłopak z poznanej przez nas historii ma do nich pretensje, bo zapraszają go do siebie, robią nadzieję, a potem mówią: "Lepiej żebyś spał w wannie". Jego zemsta jest słodka - spala &lt;i&gt;norwegian wood&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;Ta piosenka, jak każda &lt;i&gt;Beatlesów&lt;/i&gt;, to nie tylko słowa i muzyka, to opowieść człowieka, który bardzo mocno ranił swoją żonę. To cierpienia i łzy, których nie usłyszymy w głośnikach, pojawią się one w sercu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Kiedy słucham tej piosenki, czasem robi mi się strasznie smutno. Nie wiadomo, czemu czuję się, jakbym błądziła sama w wielkim lesie."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-brrqHXp4xrk/TvtprZE97_I/AAAAAAAAAl4/jRJcbXHCH6Y/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-brrqHXp4xrk/TvtprZE97_I/AAAAAAAAAl4/jRJcbXHCH6Y/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Możecie być pewni, że o tym panu jeszcze kiedyś u mnie usłyszycie :)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-1176778622181082202?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/1176778622181082202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/norwegian-wood-haruki-murakami.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1176778622181082202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1176778622181082202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2012/01/norwegian-wood-haruki-murakami.html' title='Norwegian wood - Haruki Murakami'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5JhbYBGc0oE/Tvtn-ob7plI/AAAAAAAAAlU/Y8snDmaFLsk/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-2501962050950377439</id><published>2011-12-29T19:37:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T19:37:38.412+01:00</updated><title type='text'>Książki roku 2011</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-e3HJhoAmEhg/TvR6P0vF0RI/AAAAAAAAAiI/gKOGOXUJQng/s1600/bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.PNG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-e3HJhoAmEhg/TvR6P0vF0RI/AAAAAAAAAiI/gKOGOXUJQng/s1600/bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.PNG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Drogi czytelniku!&lt;br /&gt;Podobno życie jest jak książka - by miało sens, przed rozpoczęciem nowego rozdziału &lt;i&gt;trzeba zakończyć poprzedni&lt;/i&gt;. Właśnie dlatego największym wyzwaniem stojącym przed nami w grudniu są porządki - w domu, w sercu, ale też &lt;b&gt;na półce z książkami&lt;/b&gt;. Postanowiłam podsumować dwanaście miesięcy w dwunastu zdaniach - opowiem Ci o lekturach, które zrobiły na mnie wrażenie (&lt;i&gt;pozytywne i negatywne&lt;/i&gt;) w trakcie mijającego już 2011 roku.&lt;br /&gt;Usiądź wygodnie i zatop się w lekturze.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Giffin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Książka, która/którą:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- chciałam przeczytać już od dłuższego czasu -&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Dopóki mamy twarze, C.S. Lewis&lt;br /&gt;&lt;i&gt;-&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;była najpiękniejszym prezentem urodzinowym -&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Chłopiec z latawcem,&amp;nbsp;&lt;i&gt;K. Hosseini&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- postanowiłam przeczytać po obejrzeniu filmu -&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Zielona Mila, &lt;i&gt;S. King&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;b&gt;zdjęłam z półki: "Klasyka" - &lt;/b&gt;Shirley, &lt;i&gt;C. Bronte&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;b&gt;pozytywnie mnie zaskoczyła - &lt;/b&gt;Chwała mojego ojca..., &lt;i&gt;M. Pagnol&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;b&gt;przeczytałam dzięki poleceniu - &lt;/b&gt;Biała jak mleko, czerwona jak krew, A.&amp;nbsp;&lt;i&gt;D'Avenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- &lt;/i&gt;&lt;b&gt;wygrałam - &lt;/b&gt;Obiecaj mi, &lt;i&gt;P. Evans&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;b&gt;była najciekawszą lekturą w szkole - &lt;/b&gt;Lalka, &lt;i&gt;B. Prus&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;b&gt;powinnam przeczytać, ale jeszcze tego nie zrobiłam - &lt;/b&gt;Norwegian Wood, &lt;i&gt;H. Murakami&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- &lt;/i&gt;&lt;b&gt;chciałabym zobaczyć na ekranie - &lt;/b&gt;Zabić Jane, &lt;i&gt;E. Spindler&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;-&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;kupiłam i odłożyłam na półkę -&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Kamienie przodków,&amp;nbsp;&lt;i&gt;A. Forna&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;b&gt;nie zdołałam przeczytać do końca - &lt;/b&gt;Alchemik, &lt;i&gt;P. Coelho&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3Aj7XP7nH8w/TvSD42JObtI/AAAAAAAAAig/djtD6fvlT0Y/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-3Aj7XP7nH8w/TvSD42JObtI/AAAAAAAAAig/djtD6fvlT0Y/s320/ok%25C5%2582adka.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;PS. Jeśli tylko masz ochotę, opowiedz o "Książkach, które..." na swoim blogu lub w komentarzu :) Życzę Ci &amp;nbsp;udanego Sylwestwa i mam nadzieję, że spotkamy się ponownie w Nowym Roku!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-2501962050950377439?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/2501962050950377439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/ksiazki-roku-2011.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/2501962050950377439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/2501962050950377439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/ksiazki-roku-2011.html' title='Książki roku 2011'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-e3HJhoAmEhg/TvR6P0vF0RI/AAAAAAAAAiI/gKOGOXUJQng/s72-c/bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.PNG' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-6460583991351781141</id><published>2011-12-27T15:39:00.000+01:00</published><updated>2011-12-27T15:39:11.684+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Esprit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozlowsky M.P.'/><title type='text'>Juniper Berry i tajemnicze drzewo - M.P. Kozlowsky</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xV_dBxxXmlY/TvdNmZyxdpI/AAAAAAAAAjo/CquY-MhGQ_8/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-xV_dBxxXmlY/TvdNmZyxdpI/AAAAAAAAAjo/CquY-MhGQ_8/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Liczba stron&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;: 280&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Ocena recenzenta&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;: 7/10 (bardzo dobra)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="background-color: transparent;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="background-color: transparent;"&gt;Najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa często wiążą się z książkami - rodzice czytający do snu, bajki opowiadane tak często, że potrafiliśmy odtworzyć je z pamięci i wreszcie pierwsze samodzielnie przeczytane teksty. Już sam rzut okiem na półkę:&lt;i&gt; Literatura dziecięca&lt;/i&gt; wywołuje uśmiech na twarzy, a każdy powrót do tego typu książek rozpala w nas iskierkę radości. Chyba właśnie dlatego miałam ogromną nadzieję, że historia Juniper Berry przypadnie mi do gustu...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Dom był pałacem, jezioro było basenem, Kicia była psem, a Juniper Berry - jedenastoletnią dziewczynką."&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RO_T3iFgUjk/TveGvBHTqaI/AAAAAAAAAkk/Kxrj2R9fisY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-RO_T3iFgUjk/TveGvBHTqaI/AAAAAAAAAkk/Kxrj2R9fisY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Sława i bogactwo nie gwarantują szczęścia... Przecież nawet dzieci wiedzą, że najważniejsza w życiu jest miłość. Tylko dlaczego ci, którzy nazywają siebie dorosłymi, zapominają o tym najczęściej?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Czy życie córki gwiazd filmowych może być ciekawe? Tak - odpowie niemal każdy, kto nie jest w jej skórze. Jednak Juniper nie nazwałaby siebie szczęśliwą, ale raczej samotną. Jedenastoletnia dziewczynka, która została bez ostrzeżenia okradziona z rodzicielskiej miłości czy choćby najmniejszej uwagi, zamknięta w złotej klatce ("&lt;i&gt;Dom był pałacem...&lt;/i&gt;"), postanawia dowiedzieć się, dlaczego mama i tata z najwspanialszych ludzi na świecie zmienili się w maszyny do zarabiania pieniędzy. Razem z nowopoznanym przyjacielem - Gilesem - wyrusza na poszukiwania magicznego drzewa, które skrywa w sobie wiele tajemnic...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Marzenia bywają niebezpieczne - ostrzega Juniper i pewnie ma rację. Nie zawsze to, czego chcemy, jest dla nas dobre. Czasem szukamy szczęścia patrząc w niewłaściwym kierunku, a odwracając się plecami do tego, co jest na wyciągnięcie ręki. W myślach idealne, obrócone w rzeczywistość może rozczarować nas samych i zranić innych.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ozh842NWTgs/TveQipnut3I/AAAAAAAAAkw/g6Om3W3hz4A/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ozh842NWTgs/TveQipnut3I/AAAAAAAAAkw/g6Om3W3hz4A/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;"To dziwne, pomyślała, on chce uciec ze świata, a ja chcę się tam dostać. Czy jest coś pośrodku?"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8d7n2xcQH3Y/TveQ_v3NG8I/AAAAAAAAAk8/rsMc9pereVE/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-8d7n2xcQH3Y/TveQ_v3NG8I/AAAAAAAAAk8/rsMc9pereVE/s320/ok%25C5%2582adka.png" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dziecko nie będzie chwalić książki ze sztucznym uśmiechem na ustach, nie wybaczy nudnej fabuły, nie przymknie oka na niedoskonałości. Mały czytelnik oczekuje, że autor oczaruje go swoją wyobraźnią, uchyli drzwi do magicznego świata i pozwoli zostać w nim na dłużej razem z ciekawymi bohaterami. Być może właśnie dlatego stworzenie dobrej książki dla dzieci jest jednym z największych wyzwań stojących przed dorosłym już pisarzem...&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Juniper Berry&lt;/i&gt; to jak najbardziej obiecujący debiut pana Kozlowsky'ego. Stworzona przez niego historia - choć oparta na dość często spotykanym motywie poszukiwania rodzicielskiej miłości - została wypełniona prawdziwie magicznymi miejscami i postaciami. Autorowi należą się brawa za bardzo oryginalne wykorzystanie balonów na potrzeby fabuły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie sposób nie polubić głównej bohaterki, tym bardziej ciężko odłożyć tę książkę na półkę. Jestem pewna, że jeszcze kiedyś do niej wrócę, a was zachęcam nie tylko do przeczytania historii magicznego drzewa, ale też obejrzenia ilustracji, które zostały wykonane przez &lt;a href="http://erwinmadrid.blogspot.com/"&gt;Erwina Madrid&lt;/a&gt; (autora grafik do filmów: Madagaskar i Shrek 2). Nie zapomnijcie też obejrzeć filmiku reklamującego książkę (pod tekstem), jest on po prostu niesamowity!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym byłaby książka dla dzieci bez wartościowego morału? Jedenastoletnia dziewczynka - Juniper Berry - swoją opowieścią uczy nas nie jednej, a kilku prawd - przede wszystkim pokazuje, że sława i pieniądze nie dają szczęścia, ale też udowadnia, że nasze marzenia nie zawsze są dla nas dobre...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/IGBlysm1JCY/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IGBlysm1JCY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/IGBlysm1JCY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.esprit.com.pl/" style="background-color: white; color: #3366cc; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-decoration: none;"&gt;Esprit&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-6460583991351781141?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/6460583991351781141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/juniper-berry-i-tajemnicze-drzewo-mp.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6460583991351781141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6460583991351781141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/juniper-berry-i-tajemnicze-drzewo-mp.html' title='Juniper Berry i tajemnicze drzewo - M.P. Kozlowsky'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-xV_dBxxXmlY/TvdNmZyxdpI/AAAAAAAAAjo/CquY-MhGQ_8/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-1130316040464787681</id><published>2011-12-26T12:43:00.000+01:00</published><updated>2011-12-26T12:43:07.898+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Woods Sherryl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira/Harlequin'/><title type='text'>Smak marzeń - Sherryl Woods</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x9NrZKE5Ce0/TvWC7uwKBcI/AAAAAAAAAjE/BjvU68DmTRY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-x9NrZKE5Ce0/TvWC7uwKBcI/AAAAAAAAAjE/BjvU68DmTRY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Seria&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;: Kroniki portowe (tom 1)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Liczba stron&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;: 336&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Ocena recenzenta&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;: 6+/10 (dobra+)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, serif;"&gt;Dla mnie marzenia zawsze miały smak i zapach powietrza. Wypełniają każdy nowy dzień, a my czasem nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Są lekkie, bo kiedy o nich myślimy, uśmiech nie schodzi nam z ust i jak motyle unoszą się do nieba - przecież jest tam ktoś, kto pomaga nam je realizować. O jakim &lt;i&gt;Smaku marzeń &lt;/i&gt;opowiada Sherryl Woods w pierwszej części &lt;i&gt;Kronik portowych&lt;/i&gt;?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #666666; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #666666; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;"- Nie chcę, by wszyscy w mieście wzięli nas na języki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: #666666; font-family: Arial, serif;"&gt;- Wobec tego powinniśmy chyba usiąść przy osobnych stolikach - zasugerował żartobliwie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;- Gotowa jestem tak zrobić!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #666666; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Małżeństwo Micka O'Brien i Megan rozpada się - ona odchodzi od męża i dzieci, on rzuca się w wir pracy. Ich najstarsza córka, Abby, razem z ukochaną babcią bierze na siebie obowiązek zaopiekowania się rodzeństwem. Piętnaście lat później ta sama dziewczyna jest kobietą sukcesu samotnie wychowującą dwie córki. Na prośbę siostry wraca do &amp;nbsp;rodzinnej miejscowości, by pomóc Jess w przygotowaniach do otwarcia pensjonatu. Nieoczekiwanie musi stanąć twarzą w twarz z dawną miłością i odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla niej najważniejsze...&lt;/span&gt;&lt;i style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Smak marzeń to przede wszystkim baśń o przebaczaniu.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kLIlqAU6sKM/TvXWf__ojEI/AAAAAAAAAjQ/aSprUtvGi3c/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-kLIlqAU6sKM/TvXWf__ojEI/AAAAAAAAAjQ/aSprUtvGi3c/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;To historia opowiadana już wcześniej na milion sposobów, niezbyt wymagająca i całkowicie przewidywalna, ale dzięki temu idealnie wpasowująca się w klimat zimowego wieczoru - poprawi humor i przeniesie nas na kilka chwil do świata, gdzie wszystko jest możliwe. Właściwie można chyba pokusić się o nazwanie jej bajką dla dorosłych - przecież "Smak marzeń" to opowieść o miłości, która musiała przejść długą drogę nim zakończyła się szczęśliwie. I tu pojawia się pytanie: Czy warto czytać takie lektury? Chyba każdy musi sam na nie odpowiedzieć. Niektórzy twierdzą, że życie jest zbyt krótkie, by zadowalać się dobrymi książkami (trzeba sięgać tylko po te najlepsze), ale jak zrozumieć dzieło sztuki bez przyjrzenia się kształtom na obrazie? Jak zachwycać się klasyką, gdy nie znamy emocji, jakie wzbudza w czytelniku lektura książek opowiadających o uczuciach towarzyszących nam każdego dnia?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Lektura urzekła mnie w równym stopniu, co jej okładka. Znalazłam w niej trochę humoru, sporo miłości, ale nie zabrakło też chmur - smutku i problemów z przeszłości.&amp;nbsp;Już od pierwszych stron polubiłam głównych bohaterów, którzy przez dwa popołudnia byli nie tylko fikcyjnymi postaciami, ale prawdziwymi ludźmi żyjącymi w mojej wyobraźni. Choć akcja skupia się głównie wokół Abby i Trace'a, czytamy nie tylko o ich miłości, poznajemy też rodzinę dziewczyny - babcię, która jest dobrym duchem całej opowieści, czy roztargnioną Jess, która pragnie zrealizować marzenie swojego życia. Wszyscy oni tworzą niezwykłą atmosferę... Mało tego - zapraszają nas do Chesapeake Shores i otwierają przed nami serca. Gdybym była lekarzem, podawałabym Smak marzeń jako lek na depresję, zły humor i zgubioną radość życia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0pXIXJtVhcQ/TvXaTcbv9jI/AAAAAAAAAjc/_UNw5KOjLdM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-0pXIXJtVhcQ/TvXaTcbv9jI/AAAAAAAAAjc/_UNw5KOjLdM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Sherryl Woods jest autorką ponad trzydziestu książek wydanych w Polsce. To wręcz niesamowite - jak stworzyć tak wiele unikalnych historii? Czy rzeczywiście każda z jej książek jest inna, oryginalna? Tego jeszcze nie wiem, bo &lt;i&gt;Smak marzeń&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki, ale mam nadzieję, że kiedyś będę mogła przekonać się na własnej skórze, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów książki, o której opowiadałam wam dzisiaj!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję &lt;a href="http://harlequin.pl/"&gt;Mira&amp;amp;Harlequin&lt;/a&gt; :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-1130316040464787681?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/1130316040464787681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/smak-marzen-sherryl-woods.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1130316040464787681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1130316040464787681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/smak-marzen-sherryl-woods.html' title='Smak marzeń - Sherryl Woods'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-x9NrZKE5Ce0/TvWC7uwKBcI/AAAAAAAAAjE/BjvU68DmTRY/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-4510963596732517119</id><published>2011-12-23T16:03:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T16:03:48.650+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jennings Maureen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Oficynka'/><title type='text'>Biedny Tom już wystygł - Maureen Jennings</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g_oJXJ21-Uc/Tu0OU5W9JXI/AAAAAAAAAgg/1cS2OBm09Ts/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-g_oJXJ21-Uc/Tu0OU5W9JXI/AAAAAAAAAgg/1cS2OBm09Ts/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Liczba stron&lt;/b&gt;: 358&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ocena recenzenta&lt;/b&gt;: 7-/10 (bardzo dobra)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U schyłku dziewiętnastego wieku, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o Herkulesie Poirot, a Sherlock Holmes ledwie rozpoczynał długoletnią karierę, toczy się akcja trzeciej z siedmiu części przygód detektywa Murdoch. Jej sugestywny tytuł - &lt;i&gt;Biedny Tom już wystygł &lt;/i&gt;- nie bez przyczyny naprowadza czytelnika na ślad zbrodni, przecież książki stworzone przez Maureen Jennings to rasowe kryminały... Czy na miarę wspomnianych klasyk? Przekonajmy się na własnej skórze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Światło padło na ciało Wickena. Leżał na lewym boku, przodem do drzwi. Wokół odkrytej głowy widniała aureola z krwi, która wsiąkała w jego jasne włosy. Nogi były skrzyżowane w kostkach...".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klimatyczna okładka książki zaprasza czytelnika do spędzenia kilku godzin w towarzystwie Murdocha, który tym razem zajmuje się sprawą śmierci konstabla - Olivera Wickena. Notatka znaleziona przy ciele ofiary - &lt;i&gt;"Życie bez twojej miłości jest nie do zniesienia. Wybacz mi"&lt;/i&gt; - jednoznacznie sugeruje samobójstwo, jednak doświadczony już detektyw nie do końca wierzy w coś, co na pierwszy rzut oka jest oczywiste. Rozpoczyna śledztwo, które ma wyjaśnić, dlaczego młody człowiek pożegnał się z życiem, pozostawiając matkę i chorą siostrę na łasce losu...&lt;br /&gt;Jednocześnie myśli Mordocha krążą wokół tematów bardziej przyziemnych. Męczy go ból zęba, ale też wspomnienie kobiety, która prosiła o pomoc, gdy zabierano ją do szpitala psychiatrycznego. Czy pani Eakin i jej rodzina mają coś wspólnego ze śmiercią Wickena?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Pomocy - wyszeptała. - Proszę, niech mi pan pomoże."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Choć książka jest kontynuacją "Ostatniej nocy jej życia" i "Pod gwiazdami smoka", czytanie jej bez znajomości poprzednich części nie stanowi żadnego problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZNDXy8QCgGk/TvSQ1bZycPI/AAAAAAAAAis/-nGb9Y9O6AM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZNDXy8QCgGk/TvSQ1bZycPI/AAAAAAAAAis/-nGb9Y9O6AM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Derek Jacobi w roli Króla Leara&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Jeszcze przed rozpoczęciem lektury warto zwrócić uwagę na okładkę książki oraz jej tytuł. Ten drugi został zaczerpnięty z &lt;i&gt;Króla Leara:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Gloucester: Kość z kości naszej i krew z naszej krwi&lt;br /&gt;Tak się spodliły, panie, że nienawiść&lt;br /&gt;Czują do własnych rodziców&lt;br /&gt;Edgar: Biednemu Tomkowi zimno*"&lt;br /&gt;* &lt;i&gt;ang. Poor Tom is Cold&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego autorka postanowiła zacytować Shakespeare'a? To zagadka, której wyjaśnienie czeka na nas na ostatnich stronach, okazuje się bowiem, że cytat ten w dużym stopniu streszcza fabułę książki pani Jennings.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oryginalny tytuł to tylko jedna z wielu zalet książki. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim jej wielowątkowość. Choć akcja toczy się głównie wokół zagadki śmierci młodego człowieka, w lekturze nie brakuje elementów powieści obyczajowej. Poznajemy problemy, radości i nadzieje zwykłych ludzi, którzy codziennie stykają się z prawdziwymi potworami próbującymi zatruć życie wszystkich wokół. Patrzymy na świat oczami nie tylko detektywa, ale też kobiety zamkniętej w zakładzie dla psychicznie chorych czy członków powszechnie szanowanej rodziny, którzy w czterech ścianach swojego domu skrywają wiele sekretów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakość kryminału najłatwiej ocenić patrząc na jego zakończenie - czy nas zaskoczyło? Czy łączy się w logiczny sposób z całością i splata wszystkie wątki w jeden? W przypadku "Biednego Toma..." odpowiedź trzykrotnie brzmiałaby: "Tak". Cieszę się, że mogłam poznać detektywa Murdocha i już dzisiaj nie mogę się doczekać kolejnych części serii. Jestem pewna, że i wy go polubicie, więc jeśli tylko nadarzy się okazja, spróbujcie razem z Williamem rozwiązać zagadkę śmierci młodego konstabla!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2POfOUjy56E/TvOAVZ2iCuI/AAAAAAAAAhw/9e708DH0dyI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-2POfOUjy56E/TvOAVZ2iCuI/AAAAAAAAAhw/9e708DH0dyI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Murdoch mysteries" to serial, którego fabuła została oparta na książkach autorstwa Maureen Jennings. Akcja powstałych do tej pory czterech sezonów - na wzór lektur - toczy się w Toronto pod koniec XIX wieku. Już sam &lt;i&gt;trailer "&lt;/i&gt;Detektywa Murdoch&lt;i&gt;" &lt;/i&gt;jest zachwycający (&lt;i&gt;można go obejrzeć poniżej)&lt;/i&gt;, co się tyczy samego serialu - do tej pory obejrzałam ledwie kilka pierwszych odcinków, ale już teraz mogę go polecić z czystym sumieniem. Jest to pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów "Biednego Toma..." i innych części serii, ale też wszystkich miłośników dobrych kryminałów. Ciekawskich zachęcam do odwiedzenia &lt;a href="http://www.murdochmysteries.com/"&gt;strony internetowej&lt;/a&gt;, na której opracowano ciekawostki i informacje dotyczące serialu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/k-EqQPOI1j0/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/k-EqQPOI1j0&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/k-EqQPOI1j0&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://oficynka.pl/"&gt;Oficynka &lt;/a&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-4510963596732517119?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/4510963596732517119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/biedny-tom-juz-wystyg-maureen-jennings.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4510963596732517119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4510963596732517119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/biedny-tom-juz-wystyg-maureen-jennings.html' title='Biedny Tom już wystygł - Maureen Jennings'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-g_oJXJ21-Uc/Tu0OU5W9JXI/AAAAAAAAAgg/1cS2OBm09Ts/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-5408161093770035387</id><published>2011-12-21T14:53:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T20:13:31.058+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Christie Agata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baricco Alessandro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Schmitt E.E.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na jeden wieczór'/><title type='text'>Na jeden wieczór - Różnotematycznie</title><content type='html'>Opowiem wam dzisiaj o trzech książkach,&amp;nbsp;które można przeczytać w ciągu zaledwie kilku chwil. Będzie trochę o Japonii, nie zabraknie też muzyki i zbrodni... wszystko w odpowiednich dawkach - w sam raz &lt;b&gt;na jeden wieczór&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-V-vK3NGv3NQ/TmOCw-tLDGI/AAAAAAAAASg/XYd1u468a0M/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-V-vK3NGv3NQ/TmOCw-tLDGI/AAAAAAAAASg/XYd1u468a0M/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Jedwab&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Alessandro&amp;nbsp;Baricco&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Liczba stron: 108&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"To dziwne cierpienie. (...) Umierać z tęsknoty za czymś, czego nigdy nie przeżyjesz."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jedwab &lt;/i&gt;to historia pełna niedomówień. Jej niezwykłość polega na tym, że&amp;nbsp;nawet główny bohater jest jedynie osobą obserwowaną przez czytelnika z pewnej odległości - nie możemy go uważać za przyjaciela czy wroga, gdyż nie znamy jego uczuć, a sama lektura jest zbyt krótka by lepiej zrozumieć charakter tego człowieka. W dużym stopniu odbiór treści zależy od czytającego, jego nastawienie i wyobraźnia odgrywają główną rolę w interpretacji książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WnHUhZdx9Qc/Tu-Iel1UXRI/AAAAAAAAAhU/FH3a9EOa0kA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-WnHUhZdx9Qc/Tu-Iel1UXRI/AAAAAAAAAhU/FH3a9EOa0kA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Kiki van Beethoven&lt;/b&gt; &lt;i&gt;Eric-Emmanuel Schmitt*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Liczba stron: 147&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Wszystko zaczęło się w sklepie ze starociami, gdy stanęłam twarzą w twarz z maską Beethovena. Gapie krążyli wokół, zupełnie go nie dostrzegając, ich oczy prześlizgiwały się po nim...".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kiki van Beethoven &lt;/i&gt;to jedna z niewielu książek, które trzeba najpierw &lt;i&gt;poczuć&lt;/i&gt;, a dopiero potem &lt;i&gt;przeczytać. &lt;/i&gt;Warto spędzić chwilę wpatrując się w klimatyczną okładkę i słuchając muzyki z płyty dołączonej do lektury. Jeśli chodzi o sam tekst, został on podzielony na dwie części - pierwsza przedstawia losy kobiety, która zapomniała już o miłości do Beethovena, druga to historia pisarza próbującego "ująć w zdanie to, co muzyka opowiada w dźwiękach". Jeśli warto spędzić popołudnie z tą książką, to przede wszystkim by dowiedzieć się, jakie melodie może &lt;i&gt;grać w nas muzyka&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XDSu6z4ecp0/TvHhz1btuYI/AAAAAAAAAhk/fVDFR_oBkRU/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-XDSu6z4ecp0/TvHhz1btuYI/AAAAAAAAAhk/fVDFR_oBkRU/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Karty na stół&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Agata Christie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Liczba stron: 238&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Oczami umysłu można zobaczyć więcej niż oczami ciała. Trzeba się oprzeć i zamknąć oczy...".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne śledztwo Herkulesa Poirota. Tym razem detektyw mierzy się ze "zbrodnią doskonałą". Jej ofiarą pada człowiek pełen podziwu dla morderców-artystów, czyli tych którym udało się uniknąć kary za popełnione przestępstwa. Nie jest to jedna z tych książek, jakie mogłabym polecić na pierwsze spotkanie z twórczością pani Christie, ale z pewnością ma swój urok i warto do niej zajrzeć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* &lt;i&gt;Książkę dostałam od&amp;nbsp;&lt;a href="http://kreatywa.blogspot.com/"&gt;Kreatyw&lt;/a&gt;&lt;a href="http://kreatywa.blogspot.com/"&gt;y&lt;/a&gt;, która zorganizowała konkurs na swoim blogu, dziękuję :)&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-5408161093770035387?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/5408161093770035387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/na-jeden-wieczor-2.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/5408161093770035387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/5408161093770035387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/na-jeden-wieczor-2.html' title='Na jeden wieczór - Różnotematycznie'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-V-vK3NGv3NQ/TmOCw-tLDGI/AAAAAAAAASg/XYd1u468a0M/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-8576405592413608070</id><published>2011-12-16T22:05:00.000+01:00</published><updated>2011-12-26T12:31:35.801+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Esprit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lewis C.S.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura angielska'/><title type='text'>O modlitwie. Listy do Malkolma - C.S. Lewis</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QhkqyhyYG18/TutlFuNFATI/AAAAAAAAAgI/MiX-RFi9aRk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-QhkqyhyYG18/TutlFuNFATI/AAAAAAAAAgI/MiX-RFi9aRk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;190&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;Ocena recenzenta&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;: 8/10 (świetna!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasach, kiedy dla wielu bycie chrześcijaninem oznacza konieczność odwiedzenia kościoła dwa razy w roku i jest raczej powodem do wstydu niż dumy, wciąż zbyt rzadko zadajemy sobie pytanie: "&lt;i&gt;Czym dla mnie jest wiara?". &lt;/i&gt;Odpowiedź na nie - choć niezwykle ważna - jest dopiero pierwszym krokiem na drodze do stworzenia miejsca dla Boga w swoim sercu. Ci, którzy zdecydują się nią podążać, potrzebują odpowiednich butów - właśnie nimi powinna być dla nas modlitwa&lt;b&gt;. O szczerej&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;rozmowie z Bogiem &lt;/b&gt;opowiada Lewis w książce "O modlitwie. Listy do Malkolma".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Gdzie byłbym teraz, gdyby Bóg spełniał wszystkie głupie prośby, z którymi się do Niego zwracałem?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"O modlitwie. Listy do Malkolma" to powieść epistolarna stanowiąca zbiór dwudziestu dwóch listów, które C.S. Lewis zaadresował do przyjaciela istniejącego jedynie w jego wyobraźni. Książka została wydana w roku &amp;nbsp;1964, czyli już po śmierci autora. &lt;br /&gt;Jak sam tytuł wskazuje, ta krótka lektura pozwala czytelnikowi spojrzeć na modlitwę oczami twórcy &lt;i&gt;Opowieści z Narnii&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;&lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/2011/10/dopoki-mamy-twarze-cs-lewis.html"&gt;Dopóki mamy twarze&lt;/a&gt;. &lt;/i&gt;Jego przemyślenia dotyczą między innymi tego kiedy, jak i dlaczego on sam rozmawia z Bogiem i mogą stanowić źródło cennych wskazówek dla tych, którzy nie są pewni siły i wartości swojej modlitwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Gotowa formułka nie może służyć mi do rozmowy z Bogiem, tak jak nie mogłaby mi służyć do rozmowy z Tobą."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fzXEbkZYADc/Tuuk85qqrkI/AAAAAAAAAgQ/W6iVIR2-wjw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-fzXEbkZYADc/Tuuk85qqrkI/AAAAAAAAAgQ/W6iVIR2-wjw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tuż po przeczytaniu opisu lektury nasuwa się pytanie: "Dlaczego autor postanowił "stworzyć" przyjaciela - Malkolma - którego uczynił odbiorcą listów? Czy nie mógł napisać swojej książki tak, jak zapewne zrobiliby to inni - w formie zwykłej powieści lub pamiętnika?". Jeśli miałabym odpowiedzieć na nie dzisiaj, kiedy dosłownie kilka chwil temu skończyłam czytać "O modlitwie", pewnie powiedziałabym, że Lewis nie chciał, by jego słowa przybrały formę pouczenia, miały być one raczej próbą przedstawienia swojej opinii na tematy niezwykle ważne, ale też często drażliwe. Tym sposobem czytelnik stał się nie uczniem słuchającym kolejnego w życiu kazania, ale obserwatorem dopuszczonym do najbardziej prywatnych myśli autora. Nie można powiedzieć, że "Listy do Malkolma" to poradnik, ale z pewnością nie jest to też typowa książka. Pan Clive staje się na moment przewodnikiem dla tych, którzy zechcą otworzyć swoje serca dla Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Żeby mógł istnieć świat albo Kościół, potrzeba najróżniejszych ludzi."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lewis w swojej książce opowiada o modlitwie, która powinna być szczerą rozmową z Bogiem. W jego odczuciu dialog ze Stwórcą nie może polegać na powtarzaniu wciąż tych samych formułek. Autor podkreśla jednak, że dla każdego jest to doświadczenie bardzo subiektywne i wszyscy możemy odbierać je inaczej. Jestem przekonana, że każdy człowiek zainteresowany sprawami wiary znajdzie w tej książce coś dla siebie. Ja natrafiłam w niej nie tylko na przepiękne cytaty, ale też zapewnienie, które bardzo podniosło mnie na duchu - że monolog też może być sposobem rozmowy ze Stwórcą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Dla mnie słowa stanowią tak czy inaczej sprawę drugorzędną."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0aDLgG2htx0/TuutEwgwz5I/AAAAAAAAAgY/nbZ0a0M-0mY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-0aDLgG2htx0/TuutEwgwz5I/AAAAAAAAAgY/nbZ0a0M-0mY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mimo iż "O modlitwie" to lektura bardzo krótka, nie można przeczytać jej zbyt szybko, by nie umknęły nam najważniejsze szczegóły. Każdy list to kolejna okazja do zastanowienia się nad tym, jak wygląda moja modlitwa - czy robię to właściwie, czy może czuję, że coś jest nie tak? Jeśli to drugie - warto zastanowić się, gdzie znaleźć siłę, by to zmienić?&lt;br /&gt;Kiedy dziecko kończy dwa lata, zaczyna patrzeć na świat z niezwykłą ciekawością, wciąż zadaje pytania (&lt;i&gt;Co to jest? A to? A tamto?&lt;/i&gt;). My, jako Boże dzieci, powinniśmy z podobnym zainteresowaniem wciąż zastanawiać się - jak być dobrym chrześcijaninem?&lt;br /&gt;Ciężko jest mi nazywać tę książkę dobrą, czy rewelacyjną, bo w moim odczuciu treści w niej zapisane wychodzą poza papierowe ramy, kształtują czytelnika na nowo jako tego, który rozmawia z Bogiem.&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.esprit.com.pl/" style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;Esprit&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-8576405592413608070?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/8576405592413608070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/o-modlitwie-listy-do-malkolma-cs-lewis.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/8576405592413608070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/8576405592413608070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/o-modlitwie-listy-do-malkolma-cs-lewis.html' title='O modlitwie. Listy do Malkolma - C.S. Lewis'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QhkqyhyYG18/TutlFuNFATI/AAAAAAAAAgI/MiX-RFi9aRk/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-4834858603308232787</id><published>2011-12-13T16:11:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T14:07:24.964+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Macomber Debbie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira/Harlequin'/><title type='text'>Wiktoriańska herbaciarnia - D. Macomber</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OGQgfIAlB3A/TuPNptXr8AI/AAAAAAAAAfw/CTNGns-pU7Y/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-OGQgfIAlB3A/TuPNptXr8AI/AAAAAAAAAfw/CTNGns-pU7Y/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Kategoria&lt;/b&gt;: Literatura obyczajowa&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron&lt;/b&gt;: 336&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ocena recenzenta&lt;/b&gt;: 6+/10 (&lt;i&gt;dobra+&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Książka jest jednym z tomów "Zatoki Cedrów".&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy za oknem szaro-buro, zapach gorącej czekolady i książki o magicznych tytułach przyciągają czytelników ze zdwojoną siłą. Jeśli macie ochotę na wciągającą powieść obyczajową, odwiedźcie razem ze mną "Wiktoriańską herbaciarnię", by przekonać się, czy pokochacie zapachy unoszące się w powietrzu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"(...) czyż nie na tym polega miłość, że dobro tych, których kochamy, stawiamy na pierwszym miejscu?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witajcie w Cedar Cove - niewielkim miasteczku, którego duszą są mieszkańcy, a sercem - panująca wszędzie atmosfera przyjaźni i miłości! Jeśli jesteście tu nowi, musicie koniecznie poznać wszystkich po kolei. Najpierw Justine i Seth... Wybaczcie im te ponure miny, przechodzą bardzo ciężki okres w swoim życiu. Restauracja, której poświęcali się bez reszty, spłonęła. Jak to zwykle bywa, pożar nie tylko zapoczątkował problemy finansowe, ale też stał się powodem kłotni małżeńskich. Dalej Jon i jego żona, która jest już w bardzo zaawansowanej ciąży. Oczywiście są też Linette, Grace i Cal. A Teri? Jak zwykle w podróży, tym razem poleciała chyba z Bobby'm do Nowego Yorku. Brakuje tylko Aarona. Jego zniknięcie w noc po pożarze restauracji utwierdziło mieszkańców miasteczka w przekonaniu, że to właśnie on jest winny podpaleniu... wszystkich prócz zakochanej w nim dziewczyny, Allison. Macie ochotę poznać tych ludzi? Z pewnością chętnie przyjmą was do swojego grona. Usiądźcie i częstujcie się... 'Wiktoriańską herbaciarnią'!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vNViOX94F7I/TuSYGVaIf9I/AAAAAAAAAgA/caKlEZ__6wo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-vNViOX94F7I/TuSYGVaIf9I/AAAAAAAAAgA/caKlEZ__6wo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Wiktoriańska herbaciarnia" to nie tylko magiczny tytuł i równie piękna okładka, ale przede wszystkim powieść obyczajowa wprost idealna na zimowy wieczór. Przeczytałam ją w ciągu jednego dnia, co ostatnio nie zdarza się zbyt często, a to głownie ze względu na doskwierający wszystkim brak czasu. Nie potrafiłam odłożyć jej na bok nawet w środku nocy, kiedy mój wzrok zaczął odmawiać posłuszeństwa, a powieki stawały się coraz cięższe...&lt;br /&gt;Książka, choć zdecydowanie można ją zakwalifikować do kategorii lekkich lektur, wymaga od czytelnika pełnego skupienia, głównie ze względu na bohaterów, których jest po prostu mnóstwo! Momentami było mi naprawdę ciężko przypomnieć sobie kto jest kim, ale dzięki temu akcja powieści jest niesamowicie szybka, a my czytamy kolejne strony z radością. Skoro już mowa o bohaterach, tych można tylko wychwalać. Nie są wolni od wad, nikt też nie może narzekać na brak problemów, dzięki temu świat przedstawiony przez Debbie Macomber jest jakby bardziej realny. W trakcie lektury można mieć wrażenie, że ludzie, o których czytamy w "Wiktoriańskiej herbaciarni" są prawdziwi, mieszkają gdzieś na końcu świata - w niewielkim miasteczku o magicznej nazwie Cedar Cove (Zatoka Cedrów). Każda para - bo przecież książka opowiada głównie o miłości - zdobywa naszą sympatię w inny sposób. Seth i Justine, których poznajemy na początku, borykają się z wieloma problemami. Nie potrafią znaleźć wspólnego języka, a czytelnik (trafiając w sam środek konfliktu) kibicuje w duchu ich miłości lub rozstaniu. Anson i Allison uczą nas, czym jest wzajemne zaufanie i jak ważną odgrywa ono rolę w związku. Z kolei Teri i Bobby to para rodem z harlequinu. Czytamy o nich z uśmiechem na twarzy, bo przecież nawet ich pierwsze spotkanie było dość niezwykłe.&lt;br /&gt;Jeśli miałabym zarzucić coś "Wiktoriańskiej herbaciarni" to jedynie pierwsze wrażenie, jakie może wywrzeć na czytelniku. Akcja książki ma bowiem niewiele wspólnego z jej tytułem. Szczerze mówiąc liczyłam na to, że będzie się ona toczyła właśnie w herbaciarni, gdzie ludzie rozmawiają na przeróżne tematy, tymczasem wcale tak nie jest. &amp;nbsp;Początkowy zawód mija jednak bardzo szybko, a my bez przeszkód możemy cieszyć się dalszą lekturą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-juFLlk5T3yY/TuSX5WBb5EI/AAAAAAAAAf4/0nUapYetL0U/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-juFLlk5T3yY/TuSX5WBb5EI/AAAAAAAAAf4/0nUapYetL0U/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="171" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Wiktoriańska herbaciarnia" to jedna z książek, które możecie wygrać w konkursie organizowanym przez wydawnictwo &lt;i&gt;Mira &amp;amp; Harlequin&lt;/i&gt;. Czasu jest niewiele - trzeba jeszcze w tym tygodniu (do 18.12) napisać list do Mikołaja, w którym przekonacie swojego ulubionego świętego, że zasłużyliście na książkowy prezent ;) Szczegóły &lt;a href="http://www.facebook.com/MiraKsiazki?ref=ts"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-4834858603308232787?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/4834858603308232787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/wiktorianska-herbaciarnia-debbie.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4834858603308232787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4834858603308232787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/wiktorianska-herbaciarnia-debbie.html' title='Wiktoriańska herbaciarnia - D. Macomber'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-OGQgfIAlB3A/TuPNptXr8AI/AAAAAAAAAfw/CTNGns-pU7Y/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-1278200760437802475</id><published>2011-12-09T13:22:00.000+01:00</published><updated>2011-12-09T13:22:00.276+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='D&apos;Avenia Alessandro'/><title type='text'>Biała jak mleko, czerwona jak krew - A. D'Avenia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-w3hGFkscniA/TuELdPnIiGI/AAAAAAAAAfI/XDFjDdI2bcA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-w3hGFkscniA/TuELdPnIiGI/AAAAAAAAAfI/XDFjDdI2bcA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Kategoria&lt;/b&gt;: Literatura piękna&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;312&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ocena recenzenta&lt;/b&gt;: 6/10 (dobra)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zielony to nadzieja, żółty oznacza działanie, niebieski jest przyjaźnią, a co z pozostałymi barwami? Każda coś symbolizuje, bo &lt;b&gt;każde uczucie jest kolorem&lt;/b&gt;. Życie składa się z czerwonych momentów szczęścia i białych godzin smutku. Jeśli zwrócimy uwagę na otaczającą nas tęczę emocji, już nigdy nie nazwiemy codzienności &lt;i&gt;szarą rzeczywistością&lt;/i&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Ludzie są trochę jak gwiazdy - świecą, choć czasem z bardzo daleka, ale świecą, i zawsze mają jakąś ciekawą historię do opowiedzenia..."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leo jest poszukiwaczem największego skarbu - &lt;u&gt;marzenia swojego życia&lt;/u&gt;. Nie wie, jaki jest jego smak i zapach, wie jednak, że ma ono odcień ognistorudych włosów Beatrice, jest czerwone jak miłość, &lt;i&gt;pierwsza miłość&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- ta najbardziej intensywna. Wypełnia jego umysł i serce, nie pozwala myśleć o niczym innym, a jednak wciąż jest gdzieś daleko, za białym murem milczenia,&amp;nbsp;niewypowiedzianych&amp;nbsp;słów i niewysłanych wiadomości. Leo zachłysnął się miłością. Szkoła i przyjaciele stracili na znaczeniu, stali się bladym tłem opowieści. Jedyne osoby, które nie odwróciły się od niego i potrafią go zrozumieć to historyk nazywany Naiwniakiem oraz przyjaciółka Sylwia. Czy uczucie może być nauczycielem? Jeśli tak, czy Leonardo odkryje dzięki miłości czym jest poświęcenie i wreszcie - życie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"A ty, Leo, co kochasz? O czym myślisz, kiedy nie myślisz o niczym?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lZ5mwvh_PBo/TuEYMK7nfOI/AAAAAAAAAfQ/V5hFiXSVFcs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-lZ5mwvh_PBo/TuEYMK7nfOI/AAAAAAAAAfQ/V5hFiXSVFcs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Szukałam w tej książce magii. Znalazłam ją - przede wszystkim w przepięknych cytatach - ale tylko w niewielkim stopniu. Książka ma oczywiście sporo zalet. Przede wszystkim jej tytuł czaruje jeszcze przed rozpoczęciem lektury, a samo czytanie mija w niesamowicie krótkim czasie, a to za sprawą prostego języka. Autorowi należy się pochwała za rewelacyjną grę kolorów oraz stworzenie naprawdę wartościowej pozycji dla młodzieży. "Biała jak mleko..." to nie tylko opowieść o życiu Leo, ale też o nas samych. Zmusza ona czytelnika do postawienia sobie pytania: "Czy ja potrafię kochać"? Niestety to współczesne Love Story ma także kilka wad. Przede wszystkim bohaterowie - Leonardo jest trochę dziecinny, nie do końca rozumie sytuację, w której się znalazł, a przede wszystkim ocenia swoją miłość bardzo powierzchownie. Co kocha w Beatrice? Oczywiście jej ognistorude włosy. Co jeszcze? Ciężko powiedzieć. Z kolei jego ukochana łączy w sobie sprzeczności - czasem jest niesamowicie inteligentna, innym razem zadziwia dziecinnością. Najciekawszą postacią jest Sylwia, trochę nieśmiała, bardzo mądra i zawsze wierna. Szczerze mówiąc najbardziej zdziwiło mnie zakończenie, może nie pod względem tego &lt;i&gt;co &lt;/i&gt;się wydarzyło, bo to można było odgadnąć niemal na samym początku, ale raczej &lt;i&gt;jak &lt;/i&gt;główny bohater opisuje swoje emocje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Nie wyrzekaj się swoich marzeń! Nawet wtedy, gdy inni śmieją się z ciebie za plecami. Wyrzekłbyś się samego siebie."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PUoXASQQxvc/TuEdC649J2I/AAAAAAAAAfY/pVWeYjsJDHE/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-PUoXASQQxvc/TuEdC649J2I/AAAAAAAAAfY/pVWeYjsJDHE/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przyznaję, że oczekiwałam czegoś zupełnie innego. Chciałam, by ta książka naprawdę mnie zachwyciła, tymczasem mogę ją ocenić jako dobrą, ale nie rewelacyjną. Polecam wam "Białą jak mleko..." ale już nie z tak wielkim zapałem jak ten, z którym podchodziłam do lektury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka ze stosu 'mikołajowego', znaleziona na &lt;i&gt;allegro &lt;/i&gt;w rewelacyjnej cenie ;) Wciąż czuję się zachwycona jej oprawą graficzną i rozczarowana treścią, ale myślę, że wrócę do niej po jakimś czasie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;------------&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Weekend! Książki, książki i... matematyka :)&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-1278200760437802475?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/1278200760437802475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/biaa-jak-mleko-czerwona-jak-krew.html#comment-form' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1278200760437802475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1278200760437802475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/biaa-jak-mleko-czerwona-jak-krew.html' title='Biała jak mleko, czerwona jak krew - A. D&apos;Avenia'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-w3hGFkscniA/TuELdPnIiGI/AAAAAAAAAfI/XDFjDdI2bcA/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-3570507970744821160</id><published>2011-12-07T17:26:00.000+01:00</published><updated>2011-12-10T11:27:02.292+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Edgard'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><title type='text'>Angielski nie gryzie!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oikJXfPuWUY/Tt-HzpAr0CI/AAAAAAAAAe4/jr4lkslT4zA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-oikJXfPuWUY/Tt-HzpAr0CI/AAAAAAAAAe4/jr4lkslT4zA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;b style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Tytuł:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Angielski nie gryzie! Innowacyjny kurs od podstaw. Aktywna nauka słownictwa i gramatyki za pomocą ćwiczeń&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Autor: &lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Agata Nowak&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Edgard&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Liczba stron: &lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;168&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Rok wydania: &lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;2011&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Cena: &lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;24,90 zł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Ocena recenzenta: &lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;7/10 (bardzo dobra!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Marzenia naszego życia często wiążą się z chęcią podróżowania, poznawania nowych ludzi, czy poszerzania horyzontów. W czasach, kiedy świat stoi przed nami otworem, jedyną przeszkodą na drodze do celu może być bariera językowa. Jak ją pokonać? Jeśli chcesz poznać od podstaw jeden z najpopularniejszych języków,&amp;nbsp;usystematyzować&amp;nbsp;zdobytą już wiedzę lub skutecznie przygotować się do ważnego sprawdzianu, a korepetycje uważasz za stratę czasu i pieniędzy, pomyśl o kursie w formie książkowej...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6uV5BCDr2GQ/Tt-Gni0JM9I/AAAAAAAAAeg/udPJqOyfUCw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="136" src="http://3.bp.blogspot.com/-6uV5BCDr2GQ/Tt-Gni0JM9I/AAAAAAAAAeg/udPJqOyfUCw/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;"Angielski nie gryzie!" to kurs przygotowany z myślą o osobach rozpoczynających naukę języka angielskiego. Książka została podzielona na trzynaście rozdziałów, z których każdy porusza tematy najbardziej podstawowe. Lektura jest wypełniona po brzegi dialogami, ciekawostkami, czy gramatyką. Znajdziemy w niej także ciekawostki dotyczące kultury i testy sprawdzające zdobytą już wiedzę. Trudność zagadnień zwiększa się proporcjonalnie do umiejętności, tak aby czytelnik nie czuł się już od pierwszych stron przytłoczony nadmiarem informacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fXkdvAdAf0k/Tt-HAOqZi8I/AAAAAAAAAeo/cNvfPsVfEQU/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="119" src="http://2.bp.blogspot.com/-fXkdvAdAf0k/Tt-HAOqZi8I/AAAAAAAAAeo/cNvfPsVfEQU/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: small; line-height: normal; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Nie oszukujmy się - sam zakup książki nie sprawi, że wiedza w cudowny sposób wpłynie do naszego umysłu, ale jest to pierwszy krok w odpowiednim kierunku. Przeglądałam ją jako osoba, która uczy się języka angielskiego od jedenastu lat i muszę przyznać, że ta krótka powtórka bardzo mi pomogła. Pamięć niestety nie jest wieczna, dlatego warto ją czasem odświeżyć, przypominając sobie choćby słówka i konstrukcje związane z jedzeniem czy zakupami. Co więcej, rozwiązywałam zadania gramatyczne z uczniem pierwszej klasy gimnazjum i myślę, że zostały one przygotowane bardzo solidnie. Nie znajdziemy ich co prawda dużo, ale taka ilość na poziomie podstawowym jak najbardziej wystarczy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, serif; text-align: -webkit-auto;"&gt;Najmocniejsze strony 'angielskiego, który nie gryzie' to z pewnością&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, serif; text-align: -webkit-auto;"&gt;ciekawostki kulturalne umieszczone na marginesach i&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, serif; text-align: -webkit-auto;"&gt;podział na rozdziały tematyczne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, serif; text-align: -webkit-auto;"&gt;Osoba początkująca nie powinna mieć problemów z wchłonięciem materiału, który został przygotowany dla samouka. Uczenie się słówek to 'typowa pamięciówka', w tym zakresie nie potrzebne są żadne tłumaczenia. Jeśli zaś chodzi o gramatykę - z pewnością pomocne będą odpowiedzi dołączone do książki. Polecam tym, którzy chcą zacząć naukę oraz ludziom, którzy pomagają komuś w nauce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PHXfWh4vcUg/Tt-HgjSjlKI/AAAAAAAAAew/PeRRYKAwtN4/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="146" src="http://1.bp.blogspot.com/-PHXfWh4vcUg/Tt-HgjSjlKI/AAAAAAAAAew/PeRRYKAwtN4/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;b&gt;Czy można&lt;/b&gt; się nauczyć języka na własną rękę? Jeśli znajdziemy w sobie motywację i poświęcimy sprawie odpowiednią ilość czasu, z pewnością tak! Same chęci nie wystarczą - potrzebna jest ciężka praca w oparciu o starannie przygotowane materiały. Jednym z nich może być "Angielski nie gryzie!". Twórcy książki oferują czytelnikowi nie tylko strony wypełnione tekstem, ale też nagrania prawidłowej wymowy w wykonaniu profesjonalnych lektorów, bo przecież z językiem trzeba także się osłuchać... Zainteresowanym nauką języka polecam częste korzystanie z książki przy jednoczesnym słuchaniu anglojęzycznych piosenek i oglądaniu filmów. Zapraszam was także do poszukania stron (penfriend clubs), na których możecie poznać ludzi z całego świata i porozmawiać z nimi... oczywiście po angielsku!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy warto&lt;/b&gt;&amp;nbsp;marnować cenny czas na naukę? Zdecydowanie tak. Obecnie znajomość przynajmniej jednego języka obcego jest niemal koniecznością, a angielski wcale nie jest taki trudny (zwłaszcza gdy porównamy go na moim przykładzie z francuskim :)).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://www.blogger.com/goog_501879184"&gt;Edgard&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;&lt;a href="http://www.jezykiobce.pl/"&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-3570507970744821160?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/3570507970744821160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/angielski-nie-gryzie.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/3570507970744821160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/3570507970744821160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/angielski-nie-gryzie.html' title='Angielski nie gryzie!'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-oikJXfPuWUY/Tt-HzpAr0CI/AAAAAAAAAe4/jr4lkslT4zA/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-1917698783951368261</id><published>2011-12-03T15:02:00.000+01:00</published><updated>2011-12-26T21:01:54.535+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura angielska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Rebis'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Horowitz Anthony'/><title type='text'>Dom jedwabny - A. Horowitz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZHVLP8FjLCE/TtoqMWbPr0I/AAAAAAAAAd8/Mjo7jRmfZiw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZHVLP8FjLCE/TtoqMWbPr0I/AAAAAAAAAd8/Mjo7jRmfZiw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Sherlock Holmes powraca!" - Jakie emocje może wywołać to krótkie zdanie w osobie, która nie zetknęła się dotąd z twórczością Arthura Doyle'a? Przede wszystkim ciekawość, ale też z pewnością sceptycyzm, bo przecież twórcą "Domu jedwabnego" nie jest człowiek, który wykreował postać najsłynniejszego na świecie detektywa. Która z nich powinna przeważyć? Oczywiście ta pierwsza!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Pokażcie Holmesowi kroplę wody, a wydedukuje istnienie Atlantyku. Pokażcie ją mnie, a zacznę szukać kranu."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dom jedwabny" to przede wszystkim starannie nakreślony portret dwóch przyjaciół, o których świat usłyszał po raz pierwszy ponad sto lat temu. Pierwszym z nich jest Doktor Watson spełniający w powieści rolę narratora. Człowiek ten nie tylko towarzyszy Sherlockowi Holmesowi w trakcie jego pracy, ale też spisuje przygody jednego z najsłynniejszych detektywów. Jest on przewodnikiem po fikcyjnym świecie akcji, a jednocześnie pomaga zrozumieć geniusz mężczyzny, z którym współpracuje. Drugim jest oczywiście wspomniany już pan Holmes, człowiek wysoki i niezwykle chudy, starannie dobierający swój ubiór, kojarzony przede wszystkim z lupą i charakterystyczną czapką z daszkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edmund Carstairs odwiedza Holmesa w jego własnym mieszkaniu, by opowiedzieć słynnemu detektywowi o człowieku, który go prześladuje. Mężczyzną tym jest najprawdopodobniej Keelan O'Donoghue, członek amerykańskiego gangu, pragnący zemścić się za śmierć brata. Detektyw odnajduje podejrzanego w hotelu i - choć mogłoby się zdawać, że to już koniec tej historii - właśnie wtedy rozpoczyna się przygoda, która ściąga na naszych bohaterów niewyobrażalne niebezpieczeństwo. Trafiają oni na ślad ogromnej afery. Siadają do stołu by zagrać w grę, w której zwycięzca bierze wszystko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Zdarzają się, jak sądzę, takie chwile, kiedy człowiek wie, że dotarł do końca długiej podróży, gdy świadom jest - choć jeszcze nie widzi ostatecznego celu - że wystarczy mu skręcić za najbliższy róg, że kres drogi jest tuż-tuż."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GDm1d2mIyng/Ttoq8YE9VHI/AAAAAAAAAeE/p2txxDnwknQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-GDm1d2mIyng/Ttoq8YE9VHI/AAAAAAAAAeE/p2txxDnwknQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czerwona czcionka na szaro-czarnym tle informuje czytelnika, że za sprawą "Domu jedwabnego" pozna on nowe przygody Sherlocka Holmesa. Jeśli to zapewnienie nie jest wystarczającą zachętą do przeczytania książki, pozostaje jeszcze zwrócić uwagę na nazwisko autora. Anthony Horowitz jest twórcą "Księg pięciorga", które goszczą na moich półkach od wielu lat. Choć nie jestem w stanie określić, o czym myślałabym czytając je dzisiaj, mogę was zapewnić, że wciąż jeszcze pamiętam ciekawość i ukłucia strachu, jakie towarzyszyły mi w trakcie śledzenia przygód Matta i jego przyjaciół. Co więcej, ten mający pięćdziesiąt pięć lat człowiek stworzył serię o Alex Riderze (której jedna część została zekranizowana) czy "Upiorną szkołę". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam szczerze, że jeszcze przed lekturą byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tej książki, a to za sprawą jej autora, którego bardzo cenię. Jak przyznał sam Horowitz, dzieła Arthura Doyle'a były dla niego inspiracją do rozpoczęcia pracy twórczej, z pewnością więc zdawał on sobie sprawę, jak trudnego podjął się zadania, decydując się ożywić na moment Sherlocka Holmesa i doktora Watsona. Czy podołał wyzwaniu? Zdecydowanie tak! "Dom jedwabny" to lektura, którą można przeczytać na jednym wdechu. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej ciekawi i intryguje. Na pochwałę zasługuje niesamowite zakończenie, które jednocześnie zaskakuje i logicznie tłumaczy kolejne niewiadome, a przede wszystkim łączy dwie sprawy, które co prawda przeplatały się ze sobą przez całą książkę, ale nie miały niemal nic wspólnego. &amp;nbsp;Choć mogłabym opowiedzieć o tej książce znacznie więcej, nie napiszę już ani słowa, by nie zepsuć wam radości czytania. Dodam jedynie, że po prostu musicie to przeczytać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Dzieciństwo jest wszakże pierwszą wartościową monetą, z jakiej ubóstwo okrada dziecko."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po śmierci Sherlocka doktor Watson był jedyną osobą, która mogła opowiedzieć historię &lt;i&gt;Domu Jedwabnego&lt;/i&gt;. Po stu latach, wyjęta z sejfu, ujrzała ona światło dzienne.... &lt;b&gt;Gra rozpoczęta, czytelniku.&lt;/b&gt; Czy podejmiesz wyzwanie rozwiązania ostatniej zagadki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.rebis.com.pl/rebis/public/news/news.html?instance=1000"&gt;Rebis&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/FWeCCNPPV2k/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FWeCCNPPV2k&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/FWeCCNPPV2k&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-1917698783951368261?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/1917698783951368261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/dom-jedwabny-anthony-horowitz.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1917698783951368261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1917698783951368261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/12/dom-jedwabny-anthony-horowitz.html' title='Dom jedwabny - A. Horowitz'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ZHVLP8FjLCE/TtoqMWbPr0I/AAAAAAAAAd8/Mjo7jRmfZiw/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7367052965722599835</id><published>2011-11-26T19:43:00.000+01:00</published><updated>2011-12-26T12:28:41.364+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Esprit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pagnol Marcel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura francuska'/><title type='text'>Czas tajemnic - Marcel Pagnol</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IWmQRbDXQ1c/Ts_uD6CCd7I/AAAAAAAAAck/RgmPnAxtkVo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-IWmQRbDXQ1c/Ts_uD6CCd7I/AAAAAAAAAck/RgmPnAxtkVo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wracamy na chwilę do Prowansji - ślady, które jakiś czas temu odcisnęły podeszwy naszych butów na ścieżce prowadzącej do domu na wzgórzach jeszcze się nie zatarły, ale te nowe są trochę większe i jakby wyraźniejsze. Idziemy krok w krok za Marcelem. Towarzyszymy temu chłopcu w jego &lt;b&gt;najważniejszej podróży - w dorosłość&lt;/b&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Jeszcze płacząc, roześmiała się.&lt;br /&gt;- Ty głuptasie! - powiedziała. - To tylko bajka i wszystko to nie jest prawdą. Jak ci nie wstyd tak płakać!&lt;br /&gt;- Ale pani też płacze?&lt;br /&gt;- Ja jestem dziewczynką. Poza tym lubię płakać..."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czas tajemnic" to kontynuacja "&lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/2011/11/chwaa-mojego-ojca-zamek-mojej-matki-m.html"&gt;Chwały mojego ojca. Zamku mojej matki&lt;/a&gt;".&lt;br /&gt;Książka jest przede wszystkim opowieścią o chłopcu, który poznając różne oblicza miłości, z każdym dniem patrzy na świat coraz bardziej jak dorosły. Obserwuje zachowanie swojej babci, która pobiła męża - podobno z miłości, patrzy na zakochanych rodziców, a kiedy w jego życiu pojawia się Izabela, przestaje być tylko biernym obserwatorem, zaczyna doświadczać. Poznaje na własnej skórze czym jest miłość, poświęcenie i wreszcie jak smakuje rozczarowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego ta książka jest inna niż wszystkie? Opowiada o miłości widzianej oczami dziecka - tej zupełnie poważnej i pełnej uniesień, ale z drugiej strony bardzo słodkiej, na którą czytelnik patrzy z przymnużeniem oka, uśmiechając się do własnych myśli. Dla Marcela 'czas tajemnic' to przede wszystkim wakacje na wzgórzach, kiedy zakochuje się po raz pierwszy i zaczyna dorastać, ale też początek nauki w liceum, gdzie wszystko jest zupełnie nowe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"I zaczął opowiadać historię, która jest wciąż taka sama, od czasu jak istnieją mężczyźni i kobiety. Pierwsze spojrzenia, potem spuszczone oczy, potem ukradkowe uśmiechy na zarumienionych twarzach."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KhQI8O8CB1s/TtEsJ2NrC4I/AAAAAAAAAds/YXqVXz4gXHY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-KhQI8O8CB1s/TtEsJ2NrC4I/AAAAAAAAAds/YXqVXz4gXHY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z każdą kolejną stroną ten chłopiec zyskuje naszą sympatię, a wreszcie przyjaźń. Śmiejemy się, płaczemy i denerwujemy razem z nim. Tak jak autor na nowo przeżywamy swoje dzieciństwo. Jeśli można pokochać tę książkę, to głównie ze względu na jej urok. Marcel co prawda nie jest już tym samym chłopcem, który spędza całe dnie na polowaniach, stał się małym mężczyzną, ale jego przygody wciągają równie mocno co te opisane w "Chwałe mojego ojca...". Cały &lt;i&gt;czas tajemnic&lt;/i&gt; mija ledwie w kilka chwil, wypełnia jedno leniwe popołudnie, ale na długo zapisuje się w sercu. Polecam wam tę książkę bardzo mocno, jestem pewna, że ją pokochacie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa słowa o bohaterach? Dobrzy i źli. Po jednej stronie rodzina Marcela i on sam, po drugiej Izabela z rodzicami. Autor, chociaż opisywał swoją miłość do ukochanej, przedstawiał ją w bardzo złym świetle, sprawiając, że nie sposób zapałać do niej sympatią. Iza w oczach czytelnika pozostaje rozpieszczonym dzieckiem, a jej ojciec - pijakiem. Być może był to zabieg nieświadomy, z drugiej jednak strony dodał on lekturze wyrazu pokazując, że miłość (zwłaszcza ta pierwsza) bywa ślepa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"- Posłuchaj! - powiedział dziadek. - Ty nie nazwałabyś tego szaleńczą furią?&lt;br /&gt;- Nie - powiedziała moja mama. - To jest właśnie miłość."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Tkp6oFNLICY/Ts_x0G4P1pI/AAAAAAAAAcs/gaCgFy9L0zU/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Tkp6oFNLICY/Ts_x0G4P1pI/AAAAAAAAAcs/gaCgFy9L0zU/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wielbicieli kina (&lt;i&gt;szczególnie francuskiego&lt;/i&gt;) zachęcam do obejrzenia ekranowych wersji przygód Marcela. Niestety - chociaż film "Chwała mojego ojca" i jego kontynuacje powstały dwadzieścia lat temu, w Polsce wciąż ciężko jest natrafić na ich ślady. Zainteresowanych odsyłam na stronę, gdzie można obejrzeć&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.dailymotion.com/video/x30x0w_la-gloire-de-mon-pere-trailer_shortfilms"&gt;zwiastun&amp;nbsp;&lt;/a&gt;(&lt;i&gt;niestety nie znalazłam wersji z napisami&lt;/i&gt;). &lt;br /&gt;Przyznaję szczerze, że w mojej wyobraźni świat Marcela wyglądał trochę inaczej, mimo to polecam "La gloire de mon pere" wszystkim tym, którzy skończyli czytanie książki z uśmiechem na twarzy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.esprit.com.pl/" style="background-color: white; color: #3366cc; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;Esprit&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7367052965722599835?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7367052965722599835/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/czas-tajemnic-marcel-pagnol.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7367052965722599835'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7367052965722599835'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/czas-tajemnic-marcel-pagnol.html' title='Czas tajemnic - Marcel Pagnol'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-IWmQRbDXQ1c/Ts_uD6CCd7I/AAAAAAAAAck/RgmPnAxtkVo/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-4101325501095767570</id><published>2011-11-23T15:27:00.000+01:00</published><updated>2011-11-23T15:27:39.783+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira/Harlequin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Spindler Erica'/><title type='text'>Zabić Jane - Erica Spindler</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m5LiOrHJ2zY/Tsz1S6M3s7I/AAAAAAAAAcM/2Q5TP9lZ3CM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-m5LiOrHJ2zY/Tsz1S6M3s7I/AAAAAAAAAcM/2Q5TP9lZ3CM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czytający kryminał nie tylko ocenia jakość książki, ale też mierzy siłę swojej wyobraźni i pomysłowości. Nic więc dziwnego, że ta sama treść może wywoływać skrajnie różne emocje - tam gdzie jedni z nas zobaczą genialną intrygę, inni będą widzieć banalne słowa. Jak więc ocenić "Zabić Jane"? Jeśli szczerze, to tylko &lt;b&gt;subiektywnie&lt;/b&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"- To on? - usłyszała głos siostry.&lt;br /&gt;- Chwila ciszy, a później zduszone:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;- Taa...&lt;br /&gt;- Nie żyje?&lt;br /&gt;- Jak cholera - odparł Mac."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim tytułowa bohaterka książki "Zabić Jane" została cenioną artystką, jej życie zatoczyło koło - od szczęśliwego dzieciństwa, przez koszmar młodości, aż do spokojnej i na pozór idealnej dorosłości. Choć Jane odnosi sukcesy zarówno w pracy jak i życiu rodzinnym, wypadek sprzed lat, który poszarpał psychikę młodej dziewczyny, wciąż jest obsesją Cameo. Pozorny spokój codzienności zostaje zburzony, gdy mąż Jane, Ian, zostaje oskarżony o potrójne morderstwo, a do niej samej powraca koszmar z przeszłości...&lt;br /&gt;Jane musi znaleźć w sobie siłę, by pokonać własne lęki i obsesje, a także zadać sobie pytanie, kogo może uważać za sprzymierzeńca, a kto jest jej wrogiem i wreszcie spróbować zrozumieć, czy jej mąż jest tym człowiekiem, za którego go uważała?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na świat oczami Jane nie tylko próbujemy rozwiązać skomplikowaną zagadkę, ale też poznajemy najbliższych jej ludzi - siostrę Stacy, która przez całe życie czuła się niepotrzebna we własnej rodzinie, jej błyskotliwego i inteligentnego chłopaka, przyjaciela - "super psychola" i wreszcie męża, który za wszelką cenę pragnie przekonać Jane, że jest niewinny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Prawie wszystkie twoje modelki mają zwężone spojrzenie na życie. - Wyraz jego twarzy lekko się zmienił. - Takie kobiety nie potrafią niczego przeżyć naprawdę. Nie wiedzą, co to prawdziwy ból, więc wymyślają sobie lęki i obsesje."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;"Zabić Jane" to przede wszystkim trzymający w napięciu kryminał.&lt;/b&gt; Choć na początku może się wydawać, że autorka nie mając pomysłu na fabułę, postanowiła zasypać czytelnika lawiną zdarzeń zupełnie różnych i nie związanych w całość (&lt;i&gt;skoro już postanowiła oskarżyć męża głównej bohaterki o morderstwo, po co wplątywać w to jeszcze powracający koszmar z dzieciństwa?&lt;/i&gt;), to pierwsze wrażenie jest jak najbardziej mylne i na szczęście szybko mija. Z każdą kolejną stroną zbliżamy się do rozwiązania zagadki, nasza ciekawość wzrasta, w głowie pojawiają się tysiące scenariuszy zakończenia, ale czy to znaczy, że jesteśmy już o krok od zdemaskowania mordercy niewinnych kobiet? Jedno jest pewne - jeśli pozwolimy, by niewidzialna siła wciągnęła nas do świata Jane, nasze myśli nie opuszczą go póki nie przeczytamy ostatniego zdania. A co na końcu? Choć cała zagadka została skonstruowana w rewelacyjny sposób, jej rozwiązanie może trochę rozczarować. Nie oznacza to jednak, że tę lekturę można sobie darować!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć tytuł wcale tego nie podpowiada, "Zabić Jane" to nie tylko kryminał. W książce znajdziemy też elementy powieści psychologicznej - opowieść o pokonywaniu własnych lęków i o tym, jak mocno jesteśmy w stanie wierzyć w niewinność ukochanych osób. Również wątek miłosny zasługuje na uwagę. Nadaje on powieści lekkości, kontrastuje z akcją toczącą się na pierwszym planie, ale jednocześnie jakby ją dopełnia. Nie mogłabym nie wspomnieć także o bohaterach. Zostali oni skonstruowani w sposób niemal mistrzowski. Jane - krucha i delikatna, jest z pozoru przeciwieństwem swojej siostry, odważnej i pewnej siebie policjantki. Jednak Stacy ma też drugą naturę. Wciąż jest w niewielkim stopniu zranionym i odrzuconym dzieckiem, które potrzebuje miłości. Każda postać jest inna, naznaczona przeszłością czy obecnymi problemami. Wszyscy razem interesują złożonością swoich charakterów.&lt;br /&gt;Jeśli potrzebujecie zachęty, potraktujcie moje słowa jak najszczerszą rekomendację. Jestem pewna, że książka nie zawiedzie fanów dobrych kryminałów, myślę jednak, że spodoba się także wielbicielom innych gatunków. &lt;b&gt;Książki w dłoń i czytamy!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kxEmcK8q5WQ/Tsz647HKZqI/AAAAAAAAAcc/OJDQr0KtqNQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-kxEmcK8q5WQ/Tsz647HKZqI/AAAAAAAAAcc/OJDQr0KtqNQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Książka "Zabić Jane" była już wcześniej publikowana pod nieco ciekawszym tytułem - "Pętla", ale w gorszej oprawie graficznej. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Erica Spindler&lt;/b&gt; jest autorką około dwudziestu książek wydanych w Polsce. Od dziecka marzyła o karierze malarki, zaczęła pisać dzięki przypadkowi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.blogger.com/goog_1948533931" style="text-decoration: none;"&gt;Mira &amp;amp; H&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;&lt;a href="http://harlequin.pl/" style="text-decoration: none;"&gt;arlequin&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://harlequin.pl/" style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-4101325501095767570?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/4101325501095767570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/zabic-jane-erica-spindler.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4101325501095767570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4101325501095767570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/zabic-jane-erica-spindler.html' title='Zabić Jane - Erica Spindler'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-m5LiOrHJ2zY/Tsz1S6M3s7I/AAAAAAAAAcM/2Q5TP9lZ3CM/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-8933366750487407293</id><published>2011-11-19T13:45:00.000+01:00</published><updated>2011-11-19T13:45:07.338+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carr Robyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira/Harlequin'/><title type='text'>Pożegnanie z przeszłością - Robyn Carr</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_ftorqE8lWE/TseJE0JbEOI/AAAAAAAAAa8/k4txCf8mvJk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-_ftorqE8lWE/TseJE0JbEOI/AAAAAAAAAa8/k4txCf8mvJk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wystarczy zerknąć na okładkę książki "Pożegnanie z przeszłością", by poczuć magię mroźnego zimowego poranka tuż po wschodzie słońca, kiedy wraz z nowym dniem do życia budzi się nadzieja i chęci zmiany wszystkiego na lepsze. Czy okładka skrywa równie piękną treść? Przekonajmy się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Pamiętaj, napominała się, że nie tak łatwo wczuć się w czyjeś nieszczęście. Znasz tylko to, czego sama w życiu doświadczyłaś, dlatego nie masz prawa osądzać innych."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marcie nie należy do osób, których życie zostało usłane różami. Wyszła za mąż wkrótce po ukończeniu szkoły, jednak nie mogła długo cieszyć się swoim szczęściem. Bobby został ranny w Iraku, gdzie służył jako żołnierz marines i wrócił do kraju całkowicie sparaliżowany. Teraz, po jego śmierci, dwudziestosiedmioletnia dziewczyna postanawia uporządkować życie, a przede wszystkim zostawić za sobą przeszłość. Rusza w świat by odnaleźć najlepszego przyjaciela zmarłego męża - podziękować mu, porozmawiać i być może pomóc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli miałabym ocenić tę książkę sprawiedliwie, musiałabym spojrzeć na nią z dwóch różnych perspektyw. "Pożegnanie z przeszłością" to przede wszystkim świetna obyczajówka, którą można pochłonąć w mgnieniu oka, ale też średniej jakości powieść psychologiczna. Główni bohaterowie należą z pozoru do zupełnie różnych światów, dzięki temu ich wspólne życie pełne jest ciekawych rozmów i zabawnych sytuacji. Z drugiej strony ich uczucia - choć momentami opisywane aż do znudzenia - pozostają jakby nietknięte. Czytając książkę ani przez moment nie miałam wrażenia, że Marcie odkryła przede mną swój prawdziwy ból po stracie męża i te właściwe powody poszukiwania jego przyjaciela (bo czy wytłumaczenie: "Właściwie nie wiem dlaczego to robię" może w tym przypadku kogoś usatysfakcjonować?). Polecam wam tę książkę jeśli macie ochotę usiąść na parapecie z kubkiem gorącej herbaty i zapomnieć na chwilę o tym, że Ziemia kręci się wokół Słońca, nie liczcie jednak na wstrząsającą lekturę, która pochłonie i zmieni psychikę. Jeśli chodzi o mnie, chętnie poznam w przyszłości inne powieści tej autorki, ale pod warunkiem, że skupi się ona w nich głównie na opisywaniu codziennego życia zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"- Jesteś pewna, że to wszystko? - Na twarzy Iana pojawił się ledwie widoczny krzywy uśmieszek. &lt;br /&gt;Marcie spojrzała na niego czujnie.&lt;br /&gt;- Chwilowo.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wOcKZDggbsI/TseJjtW_YVI/AAAAAAAAAbE/Glf3sngss04/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-wOcKZDggbsI/TseJjtW_YVI/AAAAAAAAAbE/Glf3sngss04/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Robyn Carr opublikowała swoją pierwszą powieść w wieku dwudziestu siedmiu lat. Wyszła za mąż za człowieka, który był jej szkolną miłością na kilka tygodni przed jego wyjazdem do Officer Training School... Uważny czytelnik być może znajdzie w jej biografii niewielkie podobieństwa do fabuły książki. Czy życie nie pisze najciekawszych scenariuszy?&lt;br /&gt;Oprócz "Pożegnania z przeszłością" w Polsce wydano jeszcze sześć innych książek pani Carr, między innymi "Kłopoty w raju" czy "Słońce po burzy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.blogger.com/goog_1948533931"&gt;Mira &amp;amp; H&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #3366cc; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://harlequin.pl/"&gt;arlequin&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://harlequin.pl/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #3366cc; font-family: Arial, serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-8933366750487407293?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/8933366750487407293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/pozegnanie-z-przeszoscia-robyn-carr.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/8933366750487407293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/8933366750487407293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/pozegnanie-z-przeszoscia-robyn-carr.html' title='Pożegnanie z przeszłością - Robyn Carr'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_ftorqE8lWE/TseJE0JbEOI/AAAAAAAAAa8/k4txCf8mvJk/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7700117266066644436</id><published>2011-11-16T16:03:00.000+01:00</published><updated>2011-12-26T21:03:24.159+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Esprit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pagnol Marcel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura francuska'/><title type='text'>Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki - M. Pagnol</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-35r52HrQY-Q/TrzT6EGly6I/AAAAAAAAAaE/1p-MkG1MhG0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-35r52HrQY-Q/TrzT6EGly6I/AAAAAAAAAaE/1p-MkG1MhG0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kiedy jesteśmy dziećmi, świat pozwala nam patrzeć na siebie z najciekawszej perspektywy - od dołu. Wszystko wydaje się być większym, piękniejszym i być może ciekawszym niż jest w rzeczywistości. Wspomnienia tych lat wywołują uśmiech na każdej twarzy. Marcel Pagnol - francuski reżyser i scenarzysta - powracając myślami do rodzinnej Prowansji, przedstawia czytelnikowi małego chłopca żyjącego w świecie niedostępnym dla dorosłych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Muł został znowu zaprzęgnięty w drążki i opuściliśmy wieś. Wtedy wkroczyliśmy w baśń i poczułem, jak rodzi się we mnie miłość, która miała trwać całe moje życie."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główny bohater książki, mały Marcel - chłopiec, dla którego ojciec jest wzorem mądrości, a mama najpiękniejszą kobietą na świecie - zaprasza czytelnika do świata przygód, gdzie każdy nowy dzień to nowe możliwości. Opowiadając o wakacjach na wzgórzach, pasjonujących polowaniach i planach ucieczki przed szkołą sprawia, że czytający uśmiecha się patrząc na czarno-białe kartki papieru, a jednocześnie pokazuje jak wielką moc ma dziecięca wyobraźnia &amp;nbsp;i udowadnia, że prawdziwe, pasjonujące życie toczy się pod nosem dorosłych, którzy nie zwracają na to najmniejszej uwagi. Mówi nie tylko o swoich uczuciach, opisuje też otaczający go mały-wielki świat. Bajkowe krajobrazy czy intensywne zapachy w oczach małego dziecka są niemal magiczne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze strony książki być może nie są zapowiedzią niesamowitej lektury, ale jest w nich coś, co urzeka - niosą z sobą obietnicę wyznań pełnych szczerości.&amp;nbsp;Czytamy stronę, potem dwie... i w pewnym momencie odkrywamy z zaskoczeniem, że na moment przenieśliśmy się do zupełnie innego świata, staliśmy się częścią opowieści Marcela, jego towarzyszami codziennych przygód.&amp;nbsp;Znów jesteśmy małymi dziećmi z obdartymi kolanami, wokół których kręci się cały świat. Do każdej sprawy podchodzimy bardzo poważnie i uważamy dorosłych za chodzące ideały, chociaż oni czasem nazywają nasze zmartwienia "słodkimi" nie rozumiejąc, że w oczach ich pociech są one ogromnymi smokami, którym w miejsce odciętej głowy odrastają dwie nowe. &lt;br /&gt;Nie ma to najmniejszego znaczenia czy czytamy "Chwałę mojego ojca..." w łóżku, zamknięci w czterech ścianach, czy może w autobusie albo w parku, za każdym razem zmusi nas ona do uśmiechu i pokoloruje świat intensywnymi barwami. Polecam wam tę książkę zwłaszcza na listopadowe humorki, bo już dawno nie czytałam na ciepłej i urokliwej historii.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"To, czego słuchałem, na co czyhałem, to były słowa, gdyż miałem zamiłowanie do słów. Zbierałem je w tajemnicy, w małym zeszycie, tak jak inni zbierają znaczki."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5RIFyp51xjw/TrzWqhEvxHI/AAAAAAAAAaU/uso5V6YmJvo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-5RIFyp51xjw/TrzWqhEvxHI/AAAAAAAAAaU/uso5V6YmJvo/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Książka, która w Polsce została wydana pod tytułem "Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki", w oryginale dzieli się na dwie części. Całość cyklu (&lt;i&gt;na który składa się jeszcze 'Czas tajemnic'&lt;/i&gt;) ma bardzo magiczną nazwę: "&lt;i&gt;Souvenirs d'enfance&lt;/i&gt;", co można tłumaczyć jako &lt;i&gt;wspomnienie dzieciństwa&lt;/i&gt; lub &lt;i&gt;pamiątki z dzieciństwa&lt;/i&gt;. Okładki zostały zaprojektowane przez francuskiego rysownika,&amp;nbsp;&lt;span style="background-color: white; font-family: sans-serif; font-size: 13px; line-height: 19px;"&gt;&lt;i&gt;Sempé&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;i - co trzeba przyznać - doskonale wpasowują się w klimat opowieści. Mam nadzieję, że kiedyś poznam język francuski na tyle, &amp;nbsp;bym mogła przeczytać "Chwałę mojego ojca..." w oryginale :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-H3qoQymEQzY/TrzV0ixo4pI/AAAAAAAAAaM/OazCAKSkVmk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-H3qoQymEQzY/TrzV0ixo4pI/AAAAAAAAAaM/OazCAKSkVmk/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="158" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor książki, pan Marcel Pagnol, to postać niezwykle ciekawa - był dramaturgiem, prozaikiem, reżyserem filmowym i teatralnym. Najsłynniejszym stworzonym przez niego filmem jest komedia "Żona piekarza" (&lt;i&gt;którą, mam nadzieję, już niedługo obejrzę i zrecenzuję, gdyż jestem bardzo ciekawa&lt;/i&gt; '&lt;i&gt;ekranowej wersji pana Pagnol'&lt;/i&gt;). W notce biograficznej na jego temat można znaleźć stwierdzenie, że w pamięci swoich rodaków zapisał się jako jeden z najbardziej pogodnych i dowcipnych twórców kultury francuskiej. Tego pana zdecydowanie warto poznać bliżej - pierwszym krokiem w tym kierunku może być lektura "Chwały mojego ojca...".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.esprit.com.pl/" style="background-color: white; color: #3366cc; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;Esprit&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7700117266066644436?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7700117266066644436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/chwaa-mojego-ojca-zamek-mojej-matki-m.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7700117266066644436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7700117266066644436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/chwaa-mojego-ojca-zamek-mojej-matki-m.html' title='Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki - M. Pagnol'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-35r52HrQY-Q/TrzT6EGly6I/AAAAAAAAAaE/1p-MkG1MhG0/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-6263881800232606897</id><published>2011-11-11T21:07:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T15:11:03.394+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czytam klasykę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronte Charlotte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura angielska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo MG'/><title type='text'>Shirley - Charlotte Bronte</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-j0lLu_byezg/Tr1I5ezxh5I/AAAAAAAAAak/I3JaHlkaqsg/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; display: inline !important; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-j0lLu_byezg/Tr1I5ezxh5I/AAAAAAAAAak/I3JaHlkaqsg/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Shirley" - dotąd nie wydawana w Polsce powieść Charlotte Bronte - przenosi nas w czasie i przestrzeni do dziewiętnastowiecznej Anglii, pochłania czytelnika na długie godziny i nie pozostawia go wolnym nawet po przeczytaniu ostatniej strony, a to za sprawą niezwykłych miejsc akcji i bohaterów, którzy nie tylko wypełniają myśli, ale też trafiają do serca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Proszę pana, najważniejszą wiedzą, którą człowiek powinien posiąść, jest znajomość samego siebie i kierunku, w którym on sam podąża."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć sam tytuł podpowiada czytelnikowi, że w trakcie lektury będzie on śledził akcję oczami kobiety, nie do końca oddaje atmosferę książki, bo "Shirley" to opowieść nie o jednej, ale raczej o dwóch postaciach różnych pod względem wyglądu i majątku, a przede wszystkim charakteru. Caroline Helstone, wychowywana przez wuja, od którego jest całkowicie zależna, to osoba skromna i raczej nieśmiała, a przy tym bardzo uczuciowa. Tytułowa Shirley Keeldar, choć sama nazywa siebie głupiutką, posiada silny charakter, nad którym nie łatwo jest zapanować. Obydwie panny już po kilku spotkaniach stają się przyjaciółkami. W rozmowach często wspominają o kuzynie Caroline, Robercie Moore. Troska o młodego dżentelmena jest ich cechą wspólną, ale sam mężczyzna to postać, która oddala je od siebie nawzajem, a to za sprawą uczucia, które powoli niszczy serce Caroline i licznych niedomówień ze strony Shirley...&lt;br /&gt;Akcja książki została osadzona w hrabstwie Yorkshire. Za tło opowieści posłużył okres kryzysu przemysłowego, spowodowanego między innymi wojnami napoleońskimi. "Shirley" opowiada więc nie tylko o miłości czy przyjaźni, otwiera przed nami karty z historii Anglii poplamione cierpieniem, głodem, bezustanną i wyniszczającą walką klas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Każda radość musi zostać okupiona porcją bólu, każdy wojownik - nim głowę jego zwieńczy zwycięski wieniec. poczuć wpierw musi kroplę krwi na swym czole."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli mam być szczera, do "Shirley" byłam nastawiona bardzo pozytywnie jeszcze zanim trafiła ona w moje ręce, a to za sprawą "Dziwnych losów Jane Eyre". Ustawiona przeze mnie poprzeczka wisiała bardzo wysoko w powietrzu... całe szczęście, że nie spadła z hukiem na ziemię! Czytałam tę książkę z ogromną ciekawością, ale czy to kogoś dziwi? Opisywane miejsca były tak piękne, a postacie &amp;nbsp;tak niesamowicie realistyczne, że nie sposób nie przerzucać kolejnych stron z przyjemnością. &amp;nbsp;Najmocniejszą stroną książki są bez wątpienia wspomnieni przed chwilą bohaterowie. Autorka poświęca każdemu z nich wiele uwagi, a dzięki temu pozwala czytelnikowi na bardzo subiektywne ocenianie ich charakterów i zachowań. Jednych traktujemy jak przyjaciół, inni nas denerwują. W trakcie lektury polubiłam Caroline, Shirley natomiast raczej mnie nie zachwyciła, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli tę samą książkę przeczytałaby moja kuzynka, ciotka czy koleżanka, każda znalazłaby w niej innego ulubieńca. Jeśli cenicie klasykę literatury angielskiej, nie możecie przejść obok "Shirley" obojętnie, jeśli nie - warto się do niej przekonać choćby przy lekturze tej książki. Polecam każdemu, kto odnajduje się w klimatach dziewiętnastowiecznych miłości, przyjaźni, potyczek na słowa i tych prawdziwych konfliktów. Muszę jednak przyznać, że radość czytania zostaje po części zabita gdy przeczytamy opis znajdujący się z tyłu książki - zdradza on znacznie więcej niż powinien. Jeśli więc możecie, omińcie go wzrokiem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Ludzkie serce potrafi wiele ścierpieć. Potrafi pomieścić w sobie więcej łez, niż ocean mieści w sobie wody. Nigdy nie wiemy, jak głębokie - jak szerokie jest nasze serce, póki nieszczęście nie napędzi nad nie chmur i nie zacznie na nie spływać czarny deszcz."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6NDKIu9XWiM/Tr1PBg1lAeI/AAAAAAAAAas/aRdbn8X-yW0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-6NDKIu9XWiM/Tr1PBg1lAeI/AAAAAAAAAas/aRdbn8X-yW0/s200/ok%25C5%2582adka.png" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Charlotte Bronte, angielska pisarka i poetka, jest jedną z trzech sióstr, których książki zostały zaliczone do klasyki literatury. &lt;br /&gt;Podczas gdy Charlotte pisała "Shirley", trójka z jej rodzeństwa zmarła - najpierw brat Branwell, potem siostry - Emily i Anne (&lt;i&gt;najprawdopodobniej ta ostatnia użyczyła charakteru postaci Caroline Helstone). &lt;/i&gt;Niektórzy uważają, że Charlotte planowała uśmiercić Caroline, ale po rodzinnych tragediach zrezygnowała z tego zamiaru, co wpłynęło na fabułę książki, a konkretnie jej zakończenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://www.wydawnictwomg.pl/"&gt;MG&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-6263881800232606897?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/6263881800232606897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/shirley-charlotte-bronte.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6263881800232606897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6263881800232606897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/shirley-charlotte-bronte.html' title='Shirley - Charlotte Bronte'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-j0lLu_byezg/Tr1I5ezxh5I/AAAAAAAAAak/I3JaHlkaqsg/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-4733028896790894248</id><published>2011-11-08T19:09:00.000+01:00</published><updated>2011-11-08T19:45:14.190+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Oficynka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Schmandt Piotr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>Gdański depozyt - Piotr Schmandt</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mCXa1Vko7DE/Trfh11KIPeI/AAAAAAAAAYg/gF7nbBhg0eA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-mCXa1Vko7DE/Trfh11KIPeI/AAAAAAAAAYg/gF7nbBhg0eA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dobry kryminał pochłania myśli, zwodzi czytelnika tysiącami pytań i w odpowiednim momencie podsuwa rozwiązania. Zaskakuje, a jednak tłumaczy każdy kolejny krok w sposób logiczny. Czy "Gdański depozyt" zasługuje na miano "dobrego kryminału"? Warto przekonać się na własnej skórze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"- Mężczyznom niekiedy można wierzyć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;- Niekiedy, owszem. Ale nie do końca i zazwyczaj nie tym przygodnie poznanym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;- Ale każdy sposób zawierania znajomości, jeśli się pani zastanowi, jest w jakimś sensie przygodny."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klimatyczna okładka książki zaprasza czytelnika do Wolnego Miasta Gdańska, gdzie pomimo niepewnych czasów życie mieszkańców toczy się spokojnym rytmem pracy, małych miłości i problemów małżeńskich. Wraz z pojawieniem się na scenie nowej postaci - tajemniczego pośrednika - pozorny spokój ustępuje miejsca zamieszaniu. Rozpoczyna się walka z czasem i przeciwnościami, a na zwycięzcę już czeka niezwykła nagroda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekura wymaga od czytelnika przede wszystkim skupienia myśli. Nagłe zmiany perspektywy, ogromna liczba bohaterów, przeróżne miejsca akcji - to wszystko nadaje powieści niezwykłego tempa, a jednocześnie sprawia, że obserwator trzymający książkę w ręku staje się częścią tłumu, razem z głównymi bohaterami próbuje poznać wszystkie tajemnice i dotrzeć do skarbu. Ale "Gdański depozyt" to nie tylko kryminał. Znajdziemy w nim także elementy powieści obyczajowej. Poznamy problemy i radości zwykłych ludzi - znudzonych życiem żon bogaczy, pracowitych maszynistek i lekkoduchów. Ciężko jest stwierdzić, który element został dopracowany przez autora w większym stopniu, każdy ma swoje zalety, ale nie brakuje mu też wad. Sama zagadka "Gdańskiego depozytu" jest bardzo ciekawa. W trakcie lektury nie zadajemy sobie pytania: "Kto zabił?", czy też: "Gdzie jest skarb?", jak to zwykle bywa w przypadku kryminałów, ale raczej: "Kim są tajemniczy pośrednicy i co chcą zyskać?". Czytamy kolejne strony z zainteresowaniem. Choć nie można nazwać tej części genialną, zdecydowanie zasługuje na miano dobrej. Intryga przeplata się ze wspomnianą już obyczajówką, w której niektóre elementy zasługują na pochwałę (Moim zdaniem najlepiej skonstruowane wątki są związane z postaciami Marii Walter i żony van Clijsa.), inne nużą lub denerwują (Postaciami niemal bezosobowymi wydały mi się być maszynistki.). Podsumowując - choć "Gdańskiego depozytu" nie można wpisać na listę "książek życia", oceniam go jak najbardziej pozytywnie i polecam nie tylko mieszkańcom północnej Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qjPJt9sZ7I4/TrlAjp23OjI/AAAAAAAAAZ4/yovxG0sW2VA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-qjPJt9sZ7I4/TrlAjp23OjI/AAAAAAAAAZ4/yovxG0sW2VA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor książki - Piotr Schmandt - to postać dość zagadkowa - ciężko jest znaleźć (w oparciu o internet) bardziej szczegółowe informacje na temat jego życiorysu. Być może znacie go jako twórcę "Pruskiej zagadki" lub "Fotografii", jeśli nie, warto rozpocząć przygodę z jego książkami od lektury "Gdańskiego depozytu". Co pan Piotr mówi o "kryminale w kolorze sepii"? "&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #483100; font-family: Tahoma; font-size: 11px; line-height: 16px; word-spacing: 2px;"&gt;Losy zwykłych ludzi, urzędników i ich rodzin wplecione zostały w tryby polityki, zbrodni, przenikają się z przeszłością, tajemniczą i pełną skarbów.&lt;/span&gt;". Nic dodać, nic ująć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://oficynka.pl/"&gt;Oficynka&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px; text-align: left;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-4733028896790894248?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/4733028896790894248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/gdanski-depozyt-piotr-schmandt.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4733028896790894248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4733028896790894248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/gdanski-depozyt-piotr-schmandt.html' title='Gdański depozyt - Piotr Schmandt'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-mCXa1Vko7DE/Trfh11KIPeI/AAAAAAAAAYg/gF7nbBhg0eA/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-2704149359858752288</id><published>2011-11-04T17:27:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T20:46:14.132+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Esprit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lewis C.S.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura angielska'/><title type='text'>Zaskoczony radością - C.S. Lewis</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Y0D64SJ4dKg/TqwvwDdpswI/AAAAAAAAAXo/z0B6-HnbvfQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Y0D64SJ4dKg/TqwvwDdpswI/AAAAAAAAAXo/z0B6-HnbvfQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Jeśli można zamknąć w słowach ponadczasowe prawdy o życiu, zapisać na papierze myśli i umieścić tam emocje, które pochłoną czytelnika bez reszty, to tylko opowiadając historię swojego własnego życia. My jesteśmy twórcami dialogów, ale scenerię wybiera Bóg, a to dodaje naszej opowieści niesamowitego wyrazu - odrobiny magii, z którą nie może konkurować ludzka wyobraźnia.&amp;nbsp;&lt;i&gt;C.S. Lewis&lt;/i&gt; w książce: '&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;b&gt;Zaskoczony radością'&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; dzieli się z czytelnikiem wspomnieniem całego swojego życia...&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Chwile nagłej radości znaczą we wspomnieniach o wiele więcej niż długie lata szczęścia."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;'Zaskoczony radością' to chłopiec żyjący w świecie wyobraźni, który skrywa siebie pod maską zarozumialca. Tworzy on w głowach nieistniejące krainy, czyta więcej niż jest w stanie powiedzieć, a ponad wszystko kocha książki i otaczającą go ciszę. Zewnętrzny świat to dla niego miejsce codziennych zmagań z rzeczywistością, wewnętrzny oznacza przygodę, działanie, szczęście...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;'Zaskoczony...' to także tracący wiarę młodzieniec. Zmęczony niepowodzeniami w modlitwie, odrzuca Boga, by powrócić do Niego dopiero po latach. W swoich zwierzeniach tłumaczy przede wszystkim powody zwątpienia, ale też opowiada o radości związanej z ponownym odnalezieniem właściwej drogi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Autor w swojej autobiografii opowiada przede wszystkim o tym, że najlepsza szkoła - budowana doświadczeniem, porażkami i sukcesami czy przestrogami innych - uczy ludzi &lt;b&gt;kochać, czytać i wierzyć&lt;/b&gt;. Bez obecności w naszym życiu bratnich dusz jesteśmy samotni, bez książek - nieszczęśliwi, a co jeśli brakuje wiary? Zostajemy zawładnięci poczuciem bezsensu, które zabija w nas ukłucia Radości.&lt;br /&gt;Przeczytać "Zaskoczonego radością" muszą osoby, które potrzebują umocnienia w wierze, ale też te zakochane w książkach. Z pewnością przypadnie ona do gustu nie tylko fanom Lewisa. Z czystym sumieniem mogłabym ją polecić absolutnie każdemu, bo sama jestem nią zachwycona. Odnalazłam w niej nie do końca to, czego się spodziewałam, bo o swojej wierze autor wspomina stosunkowo niewiele, ale poznałam historię niezwykłego chłopca, który ma z każdym z nas więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;"Człowiek może oszukiwać samego siebie, ale doświadczenie na pewno go nie okłamie."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kCrnAFKpgPI/Tqw5OoI5H0I/AAAAAAAAAYA/jcuGq8weNeY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-kCrnAFKpgPI/Tqw5OoI5H0I/AAAAAAAAAYA/jcuGq8weNeY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;O ile oryginalny tytuł książki został przetłumaczony dosłownie (&lt;i&gt;Surprised by joy), &lt;/i&gt;szata graficzna nie odpowiada pierwowzorowi. Wydawnictwo Esprit po raz kolejny zaprezentowało nam wartościową treść w pięknym opakowaniu, które przyciąga wzrok. I choć 'nie oceniamy książek po okładkach', chyba nikt nie zaprzeczy, że z większą przyjemnością sięgamy po te lektury, w których można zakochać się od pierwszego wejrzenia...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yfHw-DudKzs/Tqwy918d6eI/AAAAAAAAAX4/80mD9SUPv5E/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-yfHw-DudKzs/Tqwy918d6eI/AAAAAAAAAX4/80mD9SUPv5E/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Pan &lt;b&gt;Lewis&lt;/b&gt;, którego uwielbiają ludzie na całym świecie, po lekturze '&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Zaskoczonego radością'&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;przestaje być tylko autorytetem, staje się przyjacielem. Odsłania przed nami zakamarki swojej duszy, a jednocześnie próbuje rozmawiać z czytelnikiem - zupełnie jakby chciał go lepiej poznać. Jest dalekim krewnym, który opowiadając &lt;i&gt;uczy&lt;/i&gt;, ale nie &lt;i&gt;poucza&lt;/i&gt;. Można go pokochać za prostotę słów i złożoność przekazu. Bądźcie pewni, że jeszcze kiedyś o nim wspomnę, tymczasem mój egzemplarz '&lt;i&gt;Zaskoczonego...'&amp;nbsp;&lt;/i&gt;trafia na półkę z ulubionymi książkami (obok &lt;i&gt;&lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/2011/10/dopoki-mamy-twarze-cs-lewis.html"&gt;Dopóki mamy twarze&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.esprit.com.pl/" style="color: #3366cc; text-decoration: none;"&gt;Esprit&amp;nbsp;&lt;/a&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-2704149359858752288?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/2704149359858752288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/zaskoczony-radoscia-cs-lewis.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/2704149359858752288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/2704149359858752288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/zaskoczony-radoscia-cs-lewis.html' title='Zaskoczony radością - C.S. Lewis'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Y0D64SJ4dKg/TqwvwDdpswI/AAAAAAAAAXo/z0B6-HnbvfQ/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-6307308205626236717</id><published>2011-11-03T17:05:00.000+01:00</published><updated>2011-11-03T17:05:08.056+01:00</updated><title type='text'>Aktualności - wyniki rozdawajki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2010/324/1/6/16aa6d3db3823a381187ada1e69fe296-d337pdi.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2010/324/1/6/16aa6d3db3823a381187ada1e69fe296-d337pdi.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dzisiaj bardzo krótko, a to dlatego, że nie chciałabym trzymać was w niepewności. Publikuję tylko wyniki rozdawajki i zabieram się za czytanie, a przy okazji zapraszam jutro na recenzję "&lt;i&gt;Zaskoczonego radością&lt;/i&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Książki w świat (wyniki)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tym razem trzynastka to szczęśliwa liczba - "Skrytoświat" trafi do osoby, która zgłosiła się jako 13, czyli &lt;b&gt;Ola123&lt;/b&gt;. Gratuluję i proszę o przesłanie danych do wysyłki na adres: &lt;i&gt;tabliczkaczekolady@onet.eu.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Pozostałych zapraszam już wkrótce na kolejne rozdania :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-6307308205626236717?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/6307308205626236717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/aktualnosci-wyniki-rozdawajki.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6307308205626236717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6307308205626236717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/11/aktualnosci-wyniki-rozdawajki.html' title='Aktualności - wyniki rozdawajki'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7693159973416420992</id><published>2011-10-31T07:23:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T07:23:56.024+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Miesięczniki'/><title type='text'>Miesięcznik - 5 płyt do słuchania przy czytaniu</title><content type='html'>Jeśli w trakcie czytania książek słuchacie muzyki, być może moja lista dostarczy wam nowych inspiracji, jeśli nie - jest to dobry moment, by spróbować zmienić swoje przyzwyczajenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oZ6JXeMgpO0/TliRs9OXu7I/AAAAAAAAASM/VyruPQPoVwQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-oZ6JXeMgpO0/TliRs9OXu7I/AAAAAAAAASM/VyruPQPoVwQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Angus i Julia Stone&lt;/b&gt; to rodzeństwo pochodzące z Australii. Tworzą spokojną muzykę, która stanowi przepiękne tło do czytanej treści, a jednocześnie nie przeszkadza w skupieniu myśli na książce.&amp;nbsp;Na stworzonej przez nich płycie: &lt;b&gt;"A book like this"&lt;/b&gt; znajdziemy trzynaście utworów, wśród nich &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=V5Er0-YQ2_Y&amp;amp;ob=av2e"&gt;Hollywood&lt;/a&gt; i Wasted, które zdecydowanie polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-a0MMJaCP7I0/TliUspeK19I/AAAAAAAAASQ/qvM9d84iGig/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-a0MMJaCP7I0/TliUspeK19I/AAAAAAAAASQ/qvM9d84iGig/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;John Lennon&lt;/b&gt; to członek legendarnej grupy &lt;i&gt;The Beatles&lt;/i&gt;, ale też solowy artysta.&amp;nbsp;W 1997 roku został wydany album zatytułowany: "&lt;b&gt;Lennon Legend&lt;/b&gt;" - z założenia zbiór jego najlepszych piosenek, a wśród nich takie utwory jak&amp;nbsp;Imagine, czy równie dobre &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=BXF9A3oWnho&amp;amp;feature=fvst"&gt;Instant karma!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-avr2z8R7Ew8/TliXXg3KWeI/AAAAAAAAASU/6bP2ZObmKJE/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-avr2z8R7Ew8/TliXXg3KWeI/AAAAAAAAASU/6bP2ZObmKJE/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Pearl Jam&lt;/b&gt; to znany na całym świecie amerykański zespół grunge'owy. Płyta "&lt;b&gt;Yield"&amp;nbsp;&lt;/b&gt;miała być próbą powrotu do ich rockowych korzeni. Nie odniosła ona ogromnego sukcesu, jednak zasługuje na uwagę. Polecam wam zwłaszcza piosenkę &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=oqg9rtKc-A0"&gt;All those yesterdays&lt;/a&gt;, którą znajdziecie właśnie na tym krążku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9USRyqcs9LQ/Tq46oo849LI/AAAAAAAAAYI/7tVl5UqMYYo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-9USRyqcs9LQ/Tq46oo849LI/AAAAAAAAAYI/7tVl5UqMYYo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Adele &lt;/b&gt;ledwie skończyła dwadzieścia lat, a jej głos już podbił świat. Jest angielską piosenkarką soulową i jazzową. Na płycie "&lt;b&gt;19&lt;/b&gt;" każda kolejna piosenka przebija poprzednią, a na szczególną uwagę zasługują między innymi &lt;i&gt;Daydreamer i Best for last&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yU8OOHq1qxU/Tq4798S7cHI/AAAAAAAAAYQ/mk1k-1d6NJc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-yU8OOHq1qxU/Tq4798S7cHI/AAAAAAAAAYQ/mk1k-1d6NJc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Niepozornie wyglądająca okładka płyty: &lt;b&gt;"The Very Best Of" Cata Stevens&lt;/b&gt; skrywa przepiękne wnętrze. Jest zbiorem kilkunastu utworów, które działają na wyobraźnię, ale nie rozpraszają myśli w trakcie czytania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy mogłabym do tej listy dołożyć coś jeszcze? Tym, którzy jeszcze nie znają piosenek &lt;i&gt;The Beatles &lt;/i&gt;czy &lt;i&gt;The Rolling Stones&lt;/i&gt;&amp;nbsp;polecam nadrobienie zaległości, wszyscy inni mogą skupić myśli na &lt;i&gt;Ericu Claptonie, Pink Floyd i RHCP. &lt;/i&gt;A wy, dołożycie coś od siebie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7693159973416420992?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7693159973416420992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/miesiecznik-5-pyt-do-suchania-przy.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7693159973416420992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7693159973416420992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/miesiecznik-5-pyt-do-suchania-przy.html' title='Miesięcznik - 5 płyt do słuchania przy czytaniu'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-oZ6JXeMgpO0/TliRs9OXu7I/AAAAAAAAASM/VyruPQPoVwQ/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7067487816829161200</id><published>2011-10-27T13:41:00.000+02:00</published><updated>2011-10-27T13:41:00.811+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki w świat'/><title type='text'>Książki w świat - po raz pierwszy...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8bCTqGLTxVI/TqP-iphBRvI/AAAAAAAAAWs/UZiS5yhod1M/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-8bCTqGLTxVI/TqP-iphBRvI/AAAAAAAAAWs/UZiS5yhod1M/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeśli w dni takie jak ten lubicie spędzać czas leniwie&amp;nbsp;przerzucając&amp;nbsp;kolejne strony wciągającej lektury, być może ucieszy was &lt;b&gt;wygrywajka&lt;/b&gt;, którą postanowiłam zorganizować na osłodę mijającego tygodnia :)&lt;br /&gt;Wysyłam w świat książkę - pierwszy, ale mam nadzieję że nie ostatni raz - o dość tajemniczym tytule: "Skrytoświat: Wiosna", która rozpoczyna cykl z czterema porami roku w tytułach. Jej piękna zielona okładka z pewnością ozdobi półkę, a treść - kto wie, może duszę? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka jest już zapakowana, a wraz z nią do koperty trafiła rewelacyjna zakładka... brakuje jedynie osoby, która chciałaby je przygarnąć :) Wszystkich chętnych proszę o zgłaszanie się w komentarzach do &lt;b&gt;2 listopada&lt;/b&gt;. Czasu jest niewiele, ale dzięki temu &lt;i&gt;Skrytoświat &lt;/i&gt;szybciej znajdzie swojego właściciela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qsetQ7WozKs/Tqb6CEdpOBI/AAAAAAAAAXg/H7imLaI0IPs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-qsetQ7WozKs/Tqb6CEdpOBI/AAAAAAAAAXg/H7imLaI0IPs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 19px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;Wielki klasyk fantasy kreuje świat na miarę Tolkienowskiego Śródziemia&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #93c47d; color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 19px;"&gt;Przed tysiącami lat mistrz z wielkiego królestwa Englalondu wykuł klejnot, w którego sercu płonął ogień wszechświata i kolory ziemskich pór roku. Lecz klejnot zniknął i ludzie o nim zapomnieli. Ale jego legenda żyła w świecie skrytów – niewidocznym dla naszego świata. Tam właśnie narodził się chłopiec, którego przeznaczeniem jest odnaleźć to, co zapomniane, i ocalić oba światy przed zagładą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #93c47d; color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 19px;"&gt;Jego podróż rozpoczyna się z nadejściem Wiosny…&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Licznik odwiedzin wskazuje już pięciocyfrową liczbę, bardzo mnie to cieszy! Mam nadzieję, że na następne dziesięć tysięcy będę czekać w równie przyjemnej atmosferze ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7067487816829161200?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7067487816829161200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/ksiazki-w-swiat-po-raz-pierwszy.html#comment-form' title='Komentarze (56)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7067487816829161200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7067487816829161200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/ksiazki-w-swiat-po-raz-pierwszy.html' title='Książki w świat - po raz pierwszy...'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8bCTqGLTxVI/TqP-iphBRvI/AAAAAAAAAWs/UZiS5yhod1M/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>56</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-6532498715801576814</id><published>2011-10-24T18:02:00.000+02:00</published><updated>2011-11-06T12:24:24.779+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Esprit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lewis C.S.'/><title type='text'>Dopóki mamy twarze - C.S. Lewis</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8T1t_ZCmP1A/TqG2IFqXHoI/AAAAAAAAAWU/_kk5govGkpg/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-8T1t_ZCmP1A/TqG2IFqXHoI/AAAAAAAAAWU/_kk5govGkpg/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Intuicja czasem szepcze nam do ucha myśli tak nieuchwytne, że mogłyby prysnąć jak bańka mydlana, gdyby nie powstały w odpowiednim momencie. Są takie chwile, gdy zwykłe przeczucie decyduje o naszym działaniu. Czy przy doborze lektur powinniśmy ufać emocjom, a może kierować się głosem rozsądku? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dopóki mamy twarze&lt;/b&gt; to jedna z niewielu książek, których tytuł podrażnia serce, a okładka przyciąga wzrok... można się w niej zakochać jeszcze przed spojrzeniem na pierwsze zdanie. &lt;i&gt;Postanowiłam posłuchać mojej intuicji i - gdy tylko&amp;nbsp;nadarzyła&amp;nbsp;się - przeczytałam dzieło pana Lewisa. Czy było warto?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Kochać, a potem utracić to, co kochaliśmy - to wpisane jest w naszą naturę. Jeśli nie potrafimy znieść utraty, pochłania nas zło."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopóki mamy twarze to opowieść usnuta przez kobietę, która jest już zbyt stara, by obawiać się gniewu bogów.&amp;nbsp;Odkrywa ona przed nami karty z historii starożytnej krainy Glome splamione krwią, naznaczone plagami i nieszczęściami. Tworzy w głowach czytelników obrazy królewskich córek, które stają się ofiarami - &lt;i&gt;każda w inny sposób&lt;/i&gt; - złożonymi na przebłaganie bogów. Książka, nazwana mitem opowiedzianym na nowo, zawiera w sobie prawdy o życiu, miłości, ufności i zwątpieniu. Jest nie tylko ciekawą i dramatyczną lekturą, ale też historią wypełnioną alegoriami, które każdy może rozumieć w sobie właściwy sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Mimo przeczuć jakie mnie dręczyły, klęska (nawet teraz trudno mi dokładnie powiedzieć, jak wielka była ona naprawdę) nie dotknęła nas nazajutrz. Minął cały potok dni i nic się nie zdarzyło, wyjąwszy powolne i miarowe pogarszanie się wszystkiego, co miało związek z Glome."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hfIGs_Cqlxs/TqHCy1ar7xI/AAAAAAAAAWk/Ab0wo8U6Irw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-hfIGs_Cqlxs/TqHCy1ar7xI/AAAAAAAAAWk/Ab0wo8U6Irw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeszcze zanim skończyłam pierwszy rozdział, wiedziałam że pokocham tę książkę. Jest w niej pewnego rodzaju magia, którą wystarczy zauważyć, by urosła do rozmiarów średniowiecznej krainy. Oplata zmysły i wciąga na długie godziny, by wraz z końcem ostatniej strony pozostawić po sobie potrzebę zastanowienia się nad tym, czym właściwie jest miłość, wiara i samo życie. Jest jedną z tych lektur, których zapach pamięta się przez długie lata. Polecam wam, bo być może tak jak ja dojdziecie do wniosku, że czegoś takiego jeszcze nie czytaliście. Zdecydowanie warto poświęcić kilka godzin by zapoznać się z opowieścią królewskiej córki.&lt;br /&gt;Zanim skończę, po prostu muszę pochwalić okładkę. Jak wspomniałam na początku (&lt;i&gt;i jakiś czas temu w poście: "&lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/2011/09/miesiecznik-5-najpiekniejszych-tytuow.html"&gt;5 najpiękniejszych tytułów&lt;/a&gt;"&lt;/i&gt;), moim zdaniem wygląda ona niesamowicie - w przeciwieństwie do jej anglojęzycznego odpowiednika, który zdecydowanie nie zachęca do lektury (&lt;i&gt;jedna z wersji jest widoczna po lewej stronie&lt;/i&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tuL8cVu2wu4/TqG3-r5pInI/AAAAAAAAAWc/ZDJ3_syNrLc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-tuL8cVu2wu4/TqG3-r5pInI/AAAAAAAAAWc/ZDJ3_syNrLc/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pan &lt;b&gt;Lewis &lt;/b&gt;jest kojarzony przede wszystkim jako autor Opowieści z Narnii, cyklu fantasy, który rozpoczyna książka (&lt;i&gt;znajdująca się na liście &lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/p/100-tytuow-bbc.html"&gt;100 tytułów BBC&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;) "Lew, czarownica i stara szafa". Jego inne dzieła&lt;i&gt; (Dopóki mamy twarze, Zaskoczony radością...) &lt;/i&gt;są niemal nieznane w Polsce. &lt;br /&gt;Październik to miesiąc premiery kolejnej książki autorstwa tego pana,&lt;i&gt; O modlitwie. Listy do Malkolma&lt;/i&gt;. Jak łatwo zgadnąć, lektury kierowane do starszych czytelników, poruszają przede wszystkim tematykę religijną. Nazwisko z pewnością warte zapamiętania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.esprit.com.pl/" style="color: #3366cc; text-decoration: none;"&gt;Esprit&amp;nbsp;&lt;/a&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-6532498715801576814?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/6532498715801576814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/dopoki-mamy-twarze-cs-lewis.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6532498715801576814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6532498715801576814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/dopoki-mamy-twarze-cs-lewis.html' title='Dopóki mamy twarze - C.S. Lewis'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8T1t_ZCmP1A/TqG2IFqXHoI/AAAAAAAAAWU/_kk5govGkpg/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-1652295055531539953</id><published>2011-10-21T12:53:00.002+02:00</published><updated>2011-11-06T12:25:59.579+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Heugten Antoinette'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira/Harlequin'/><title type='text'>Dotknąć prawdy - Antoinette van Heugten</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yUA4vf8PUgY/Tp7lIYk9wQI/AAAAAAAAAWM/gO4-PpBKdwA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-yUA4vf8PUgY/Tp7lIYk9wQI/AAAAAAAAAWM/gO4-PpBKdwA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 19px;"&gt;Czasem nie wystarczy &lt;b&gt;dotknąć prawdy&lt;/b&gt;, by ochronić najbliższych przed niebezpieczeństwem. Bywają chwile, gdy trzeba rzucić się w wir poszlak, zagadek i próbować wyłowić z niego choć iskierkę nadziei. Czy nie zrobiłaby tego każda kochająca matka, której dziecko zostało oskarżone o morderstwo?&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;„Mogła się tylko modlić, żeby wytropiono tego mordercę. Jeśli tak się nie stanie, to nie ufała sobie, czy nie przekroczy granicy, za którą leży coś, co uważała za śmiertelny grzech. Bez wahania poszłaby za Maksem do piekła.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 19px;"&gt;Nowojorska prawniczka, Danielle Parkman, jest kobietą samotnie wychowującą syna cierpiącego na autyzm. Chociaż kocha Maxa nad życie i zrobiłaby dla niego wszystko, nie jest w stanie zapewnić mu odpowiedniej opieki. Chłopiec zostaje umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, gdzie jego stan gwałtownie się pogarsza. Problemy piętrzą się jak góra lodowa, by osiągnąć szczyt w momencie, kiedy Max zostaje oskarżony o morderstwo. Danielle nie wierzy w winę swojego syna, nie zmienia to jednak faktu, że wszystko świadczy przeciw niemu...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;Książka została podzielona na trzy części - wszystkie w równym stopniu wciągające, a jednak różniące się nieznacznie. Początek to opis relacji pomiędzy zapracowaną i ambitną prawniczą, Danielle Parkman, a jej autystycznym synem, Maxem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 12px; line-height: 19px;"&gt;Autorka skupia się tutaj na psychice głównej bohaterki, próbując przybliżyć czytelnikowi uczucia, jakie wypełniają ludzi w chwilach szoku i przygnębienia, gdy nie mogą i nie chcą zaakceptować otaczającej ich rzeczywistości. Kiedy w szpitalu zostaje zamordowany młody chłopiec, rozpoczyna się część druga - powieść psychologiczna zmienia się w kryminał. Danielle poszukuje śladów, które pomogłyby odciągnąć uwagę całego świata od pomysłu, że mordercą jest jej syn. Jej umysł analityczny pracuje na najwyższych obrotach, a serce wciąż i mimo wszystko wierzy, że zna prawdę. O procesie, w którym oskarżonymi są Max i Danielle, czytamy w części trzeciej, gdy rozwiązanie zagadki jest już na wyciągnięcie ręki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Czy kiedykolwiek jeszcze zdoła go odzyskać?"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 19px;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Dotknąć prawdy&lt;/i&gt; to pierwsza książka&lt;b&gt;&amp;nbsp;Antoinette van Heugten&lt;/b&gt;, która wcześniej pracowała jako prawnik, co z pewnością w dużym stopniu pomogło przy pracy nad fabułą, a nawet ją ubogaciło. Myślę, że można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że powieść jest jednym z najlepszych debiutów tego roku! Już sama okładka przyciąga wzrok, a tytuł jest zapowiedzią chwil spędzonych z naprawdę dobrą lekturą w ręku. Najbardziej przypadła mi do gustu pierwsza, bardziej psychologiczna część książki, która w dużym stopniu gra na uczuciach czytelnika, zmuszając go do przeżywania wraz z główną bohaterką często sprzecznych emocji. Pozostałe części utrzymują napięcie na wysokim poziomie, nie pozwalając odłożyć lektury na bok. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy szukają naprawdę dobrej powieści! Jestem pewna, że książka spodoba się niemal każdemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://harlequin.pl/"&gt;Harlequin &lt;/a&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-1652295055531539953?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/1652295055531539953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/dotknac-prawdy-antoinette-van-heugten.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1652295055531539953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1652295055531539953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/dotknac-prawdy-antoinette-van-heugten.html' title='Dotknąć prawdy - Antoinette van Heugten'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-yUA4vf8PUgY/Tp7lIYk9wQI/AAAAAAAAAWM/gO4-PpBKdwA/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-443180104596494412</id><published>2011-10-18T16:28:00.001+02:00</published><updated>2011-10-23T22:18:03.440+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy oskarowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieczory z kinem'/><title type='text'>Wieczór z filmem - Audrey Hepburn</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uUPVCnF44-k/TpnGiReKK2I/AAAAAAAAAVc/eYSPlBu89Us/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-uUPVCnF44-k/TpnGiReKK2I/AAAAAAAAAVc/eYSPlBu89Us/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Niesamowite historie zdarzają się nie tylko w książkach, można je też spotkać w prawdziwym życiu i na dużym ekranie. Jako że nie mam talentu do tworzenia opowiadań, pierwszą kategorię raczej pominę, postanowiłam jednak skupić się choć w niewielkim stopniu na tej drugiej... I tak powstała całkiem nowa seria, "&lt;b&gt;Wieczory z kinem&lt;/b&gt;", która (miejmy nadzieję) zakwitnie wśród Magnolii. Postaram się pisać o moich ulubionych aktorach, największych gwiazdach kina i najwybitniejszych reżyserach. Na pierwszy ogień idzie wspomniana w tytule Audrey Hepburn...&amp;nbsp;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Chciałabym opowiedzieć wam dzisiaj o moich kilku spotkaniach filmowych z dziewczyną, która stała się ikoną kina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Moje życie było czymś więcej niż bajką. Przeżywałam wiele trudnych chwil, ale (...) na końcu zawsze czekała na mnie nagroda."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xPo0Ms5WYO0/TpnLzaAZfDI/AAAAAAAAAVk/4ejr7FwNnGQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-xPo0Ms5WYO0/TpnLzaAZfDI/AAAAAAAAAVk/4ejr7FwNnGQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Cały Rzym zamknięty w niewielkim mieszkaniu należącym do skromnego dziennikarza, Joe Bradleya? To możliwe, ale tylko w filmie &lt;b&gt;Rzymskie Wakacje&lt;/b&gt;. Audrey gra tutaj znudzoną życiem księżniczkę, która postanawia wymknąć się ze swojej złotej klatki i spędzić czas w samotności, z dala od pałacowych salonów. Jest to jedna z niewielu komedii romantycznych, której zakończenie można nazwać jednocześnie magicznym i nieszczęśliwym. Czy ktoś jeszcze kocha takie filmy? Śmiem twierdzić, że niemal każdy, kto miał ochotę i odwagę je obejrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Uve8z84A8jI/TpnMK6CKSxI/AAAAAAAAAVs/rI38bMQyoyw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Uve8z84A8jI/TpnMK6CKSxI/AAAAAAAAAVs/rI38bMQyoyw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Śniadanie u Tiffany'ego&lt;/b&gt; to absolutny klasyk wart poznania i uwielbiania. Fabuła - usnuta na podstawie książki o tym samym tytule - zachwyca niemal w równym stopniu co Audrey, która tym razem wciela się w postać młodej dziewczyny z małego miasta zagubionej w wielkim świecie. Nie brakuje humoru, jest garść miłości... czego chcieć więcej? Wystarczy powtórzyć za główną bohaterką "Gdybym znalazła prawdziwy dom, w którym czułabym się jak u Tiffany'ego...", by poczuć magię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zdxb-GR6y3o/TpnMaoYFm1I/AAAAAAAAAV0/Q8dhPb8My38/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-zdxb-GR6y3o/TpnMaoYFm1I/AAAAAAAAAV0/Q8dhPb8My38/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Musical? Dlaczego nie! &lt;b&gt;My Fair Lady&lt;/b&gt; to niemal trzygodzinna uczta słów, dźwięków i obrazów. Co prawda w filmie nasz słuch nie został poddany wyzwaniu słuchania śmiewającej Audrey (której głosu użyczyła &lt;i&gt;Marni Nixon&lt;/i&gt;), ale mamy okazję zobaczyć ją w roli nieokrzesanej panny próbującej zmienić się w księżniczkę. Trzeba przyznać, że pani Hepburn jako brzydkie kaczątko radzi sobie całkiem nieźle... Ale, ale - nie wierzcie mi na słowo, sprawdźcie sami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KhfHd2_fLAc/TpnMunffUwI/AAAAAAAAAV8/L9TnTkp_RVs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-KhfHd2_fLAc/TpnMunffUwI/AAAAAAAAAV8/L9TnTkp_RVs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeśli dysponujecie nadmiarem wolnego czasu lub macie ochotę spędzić chwilę z naprawdę dobrym kinem, zwróćcie także uwagę na &lt;b&gt;Sabrinę, Wojnę i pokój&lt;/b&gt; oraz &lt;b&gt;Miłość po południu&lt;/b&gt;. Każdy z tych filmów jest na swój sposób wyjątkowy, nie tylko ze względu na grających w nich aktorów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JUOuOn40vV0/TpnM-Pcv-nI/AAAAAAAAAWE/EtrXBzzXEXM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-JUOuOn40vV0/TpnM-Pcv-nI/AAAAAAAAAWE/EtrXBzzXEXM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na koniec ciekawostka dla fanów Audrey Hepburn. Mieliście już może okazję obejrzeć film &lt;b&gt;Na zawsze&lt;/b&gt;, w którym wystąpiła ona w swojej ostatniej roli? Sześćdziesięcioletnia kobieta gra tutaj Hap. Można ją zauważyć w dwóch krótkich scenach i - choć na jej twarzy widoczne są już znaki, jakie pozostawia czas - wciąż zachwyca szykiem i elegancją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieliście już okazję spotkać Audrey na ekranie? A może wciąż czekacie na odpowiednią okazję?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-443180104596494412?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/443180104596494412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/wieczor-z-filmem-audrey-hepburn.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/443180104596494412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/443180104596494412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/wieczor-z-filmem-audrey-hepburn.html' title='Wieczór z filmem - Audrey Hepburn'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-uUPVCnF44-k/TpnGiReKK2I/AAAAAAAAAVc/eYSPlBu89Us/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-8149342088746251325</id><published>2011-10-14T15:06:00.002+02:00</published><updated>2011-11-06T12:26:19.749+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Oficynka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szolc Izabela'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>Strzeż się psa - Izabela Szolc</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hfeR9fjLaWg/TpgxXZ4GieI/AAAAAAAAAVM/lFW6rAa7k1k/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-hfeR9fjLaWg/TpgxXZ4GieI/AAAAAAAAAVM/lFW6rAa7k1k/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeśli nazwisko autora nie krzyczy do mnie z półki w księgarnii: "Przeczytaj, przeczytaj...!", a rzut okiem na okładkę raczej nie powala na kolana, jedynym ratunkiem dla książki jest jej opis zamieszczony na ostatniej stronie. "Strzeż się psa" jest doskonałym przykładem tego, jak kilka zdań może zachęcić do lektury. Tekst zapisany białą czcionką na czerwonym tle intryguje i zaciekawia, czy to jednak znaczy, że &amp;nbsp;warto poświęcić swój czas wolny i sięgnąć po "Strzeż się psa"?&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;"Podszedłem do lodówki, by obwąchać drzwiczki i zorientować się po domniemanym intensywnym zapachu, czy mamy w zamrażarce zdechłą rybę, którą sycylijskim zwyczajem należało wysłać temu, kto myli się, że przebywa jeszcze wśród żywych."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż podtytuł wspomina o "Psim kryminale", na samą zagadkę trzeba trochę poczekać. Tymczasem na początku obserwujemy związek między człowiekiem a psem z punktu widzenia czworonoga. Jest trochę humoru, nie brakuje ironii, a więź utkana między Laurą i Albrechtem wydaje się być niemal równie wyjątkowa co miłość międzyludzka. Kiedy ich życie toczy się rytmem codziennych zmartwień i radości, na scenę całkiem niespodziewanie wkracza morderca, a właściwie jego zbrodnie. Kto morduje niewinne zwierzęta? Zagadkę godną Sherlocka Holmesa rozwiązuje psi detektyw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główny bohater, sześcioletni bloodhound, zaskakuje inteligencją nie tylko w czasie tropienia zabójcy. Tym, co może dziwić, jest jego znajomość literatury, filozofii czy choćby kina. Bez mrugnięcia okiem przytacza on słowa Sokratesa, czy porównuje znajomego psa do pani Kasi Cichopek. Zastanawiające?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Niedokonanie wyboru samo w sobie jest wyborem."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie umiem &amp;nbsp;do końca określić mojego podejścia do tej książki jeszcze przed lekturą. Z jednej strony nie jestem entuzjastką powieści, w których głównymi bohaterami są zwierzęta, z drugiej opis na ostatniej stronie bardzo mnie zaciekawił. Samą lekturę pochłonęłam w dwie godziny i nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, że jest ona bardzo krótka (posiada jedynie sto pięćdziesiąt stron), a język, jakim została napisana, nie zmusza do dłuższego zastanowienia się nad tekstem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrażenia? Nie jest to książka, którą można dać w prezencie najlepszemu przyjacielowi, ale z pewnością spodoba się miłośnikom czworonogów. Polecam tym, którzy mają ochotę na ciekawą lekturą jednego popołudnia, odradzam jeśli liczycie na coś genialnego. Znajdziemy w "Strzeż się psa" całkiem sporo humoru, ale samego kryminału jakby zabrakło. Zagadka co prawda jest, w pewnym momencie odgrywa nawet główną rolę, ale jej rozwiązanie pozostawia wiele do życzenia. Nie skreśla to pani Izabeli Szolc z listy autorów, z których twórczością warto się zapoznać, ale też nie stawia "Strzeż się psa" na jednej półce z najlepszymi kryminałami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"(...) najpierw nie słuchamy starców, a później oni milkną."&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://oficynka.pl/"&gt;Oficynka &amp;nbsp;&lt;/a&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-8149342088746251325?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/8149342088746251325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/strzez-sie-psa-izabela-szolc.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/8149342088746251325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/8149342088746251325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/strzez-sie-psa-izabela-szolc.html' title='Strzeż się psa - Izabela Szolc'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hfeR9fjLaWg/TpgxXZ4GieI/AAAAAAAAAVM/lFW6rAa7k1k/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-3284733542517758125</id><published>2011-10-10T14:00:00.001+02:00</published><updated>2011-10-23T22:19:55.647+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kino'/><title type='text'>3 seriale na długie wieczory</title><content type='html'>Czasem po ciężkim dniu w szkole warto pozwolić sobie na krótki odpoczynek. Jedni dla relaksu sięgają po książki, inni wolą włączyć telewizor. Z myślą o tych drugich postanowiłam napisać dzisiaj o trzech serialach, które uwielbiam.&lt;br /&gt;Mieliście już styczność z Dumą i uprzedzeniem, Weroniką Mars albo Czasem honoru? A może macie własne, ukochane seriale, które oglądacie na bieżąco?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M16jFNKyJW8/TlJL-vmZ5UI/AAAAAAAAAQo/e2q2A2kveRI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-M16jFNKyJW8/TlJL-vmZ5UI/AAAAAAAAAQo/e2q2A2kveRI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Duma i uprzedzenie&lt;/b&gt;&amp;nbsp;to sześcioodcinkowy miniserial, który powstał na podstawie książki Jane Austen o tym samym tytule. Jest to pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników romansów, ale też dla fanów Colina Firth (&lt;i&gt;To właśnie miłość, Jak zostać królem...&lt;/i&gt;) i mniej znanej (&lt;i&gt;chociaż równie utalentowanej&lt;/i&gt;) Jennifer Ehle.&lt;br /&gt;Wprost bajeczna opowieść o miłości, dumie i uprzedzeniach. Jeśli miałabym oglądać coś bez końca, zdecydowanie byłby to właśnie ten serial, który moim zdaniem jest idealny w każdym calu. Jeśli jeszcze go nie znacie, nadróbcie zaległości już dzisiaj, z pewnością warto!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-U_H_kfYjZZY/TlJRZBRUK9I/AAAAAAAAAQs/1dx0DniE654/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-U_H_kfYjZZY/TlJRZBRUK9I/AAAAAAAAAQs/1dx0DniE654/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Weronika Mars&lt;/b&gt;&amp;nbsp;jest córką prywatnego detektywa. Kiedy jej najlepsza przyjaciółka&amp;nbsp;zostaje zamordowana, dziewczyna postanawia prowadzić śledztwo na własną rękę. W kolejnych odcinkach serialu poznajemy okoliczności śmierci Lilly, a także życie nastolatków w szkole średniej Neptune High.&lt;br /&gt;Jest to propozycja dla osób, które po ciężkim dniu w szkole chcą usiąść przed ekranem telewizora lub komputera i przez czterdzieści minut odpocząć od całodziennego biegania i stresów, a przy tym lubią rozwiązywać mniej lub bardziej skomplikowane zagadki.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Eq8BtI7M0nw/TlJZ_vMg88I/AAAAAAAAAQ0/3u75Xl62BEw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Eq8BtI7M0nw/TlJZ_vMg88I/AAAAAAAAAQ0/3u75Xl62BEw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Czas honoru &lt;/b&gt;to opowieść o ludziach, którym przyszło żyć w trudnych czasach, kiedy na każdym rogu czai się niebezpieczeństwo, a każdy człowiek może okazać się wrogiem. Poznajemy historię nie tyle wojny, co miłości i przyjaźni, a także poświęcenia na rzecz ojczyzny i niesamowitej odwagi młodych ludzi, którzy gotowi byli ginąć za swój naród. Serial, może nie do końca poprawny historycznie, zasługuje na uwagę ze względu na swoje przesłanie - mówi o tym, że honor jest ważniejszy od pieniędzy, oraz że trzeba cieszyć się każdą chwilą w swoim życiu. Zdecydowanie polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokładnie wczoraj, 9 października, minęły dwa miesiące istnienia Magnolii. Rocznica być może nie okrągła, ale zdecydowanie przyjemna. Dziękuję za odwiedzanie, czytanie, komentowanie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-3284733542517758125?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/3284733542517758125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/3-seriale-na-dugie-wieczory.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/3284733542517758125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/3284733542517758125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/3-seriale-na-dugie-wieczory.html' title='3 seriale na długie wieczory'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-M16jFNKyJW8/TlJL-vmZ5UI/AAAAAAAAAQo/e2q2A2kveRI/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-8814999554081511622</id><published>2011-10-04T16:08:00.000+02:00</published><updated>2011-11-06T12:24:40.663+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Esprit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pötzsch Oliver'/><title type='text'>Córka kata - Oliver Pötzsch</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TJabtwApBI0/Togb1Z12H5I/AAAAAAAAAUI/ZYqehE5LzGY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-TJabtwApBI0/Togb1Z12H5I/AAAAAAAAAUI/ZYqehE5LzGY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeśli zdążę wyliczyć wszystkie zalety tej książki jeszcze zanim policzycie do pięćdziesięciu, będzie to znaczyło, że zapomniałam co najmniej o połowie. Nie martwię się jednak przelewaniem zachwytów na papier, bo jestem pewna, że większość z was już po spojrzeniu na okładkę i przeczytaniu fragmentu opisującego fabułę, zwróci uwagę na &lt;i&gt;Córkę kata&lt;/i&gt; i chętnie sięgnie po nią przy najbliższej okazji...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Znasz się na torturach, prawda? Czy to nie jest pewien rodzaj tortury, gdy człowiek szuka rozwiązania i go nie znajduje? Gdy umierając, jeszcze ma nadzieję na poznanie prawdy, a jednak nie zostaje wybawiony? Cóż, to są moje tortury."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Kiedy za sprawą Córki Kata przenosimy się do trzynastego wieku, trafiamy w sam środek zamieszania, jakie panuje w bawarskim Schongau.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkielet fabuły jest skonstruowany w dość prosty sposób: morderstwo osnute tajemnicą, śledztwo i rozwiązanie zagadki. Wystarczy jednak dodać ciekawych bohaterów i niecodzienne tło wydarzeń, by stworzyć historię wypełnioną po brzegi akcją, a przy tym mądrą i pouczającą.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Córka kata&lt;/i&gt;&amp;nbsp;z jednej strony opowiada o ludzkiej bezwzględności, z drugiej przestrzega przed głupotą i schematycznym ocenianiem otaczającej nas rzeczywistości.&lt;br /&gt;W trakcie lektury poznajemy średniowiecznego kata, nie patrzymy jednak na twarz wystającą spod ciemnego kaptura, na dłonie trzymające topór, na bezuczuciową istotę wykonującą wyrok śmierci, lecz na człowieka z krwi i kości, który ma kochającą go rodzinę, a swoją inteligencją przewyższa ludzi wykształconych, przez których jest wyszydzany. Razem z synem miejscowego medyka próbuje rozwikłać zagadkę popełnianych morderstw...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"- Ludzie powiadają, że to był diabeł - szepnął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;- A wy w to wierzycie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;- Cóż, diabeł może pojawiać się pod różnymi postaciami, również jako człowiek."&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Rzadko sięgam po kryminały, Córka kata miała być jednym z niewielu wyjątków od tej reguły. Cieszę się, że trafiłam na tak dobrą książkę, która już od pierwszych stron pochłonęła całą moją uwagę. Momentami brutalna, czasem ironiczna, w ciekawy sposób ukazuje życie w średniowiecznym miasteczku. Tłumaczy powody ludzkich obaw, opisuje bezradność wobec decyzji większości, a przy tym uczy, że nie warto podążać za tłumem, czasem trzeba szukać odpowiedzi na nurtujące nas pytania na własną rękę. Wypełnia czas wolny "wlewaniem" czytelnikowi do głowy ciekawostek na temat podejścia ludzi do magii czy sposobów torturowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yiPTyjoF3ng/TosROXbwPjI/AAAAAAAAAUM/D7Cy0YUogW4/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-yiPTyjoF3ng/TosROXbwPjI/AAAAAAAAAUM/D7Cy0YUogW4/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na deser chciałabym dodać, że okładka książki wygląda niesamowicie. Twarz dziewczyny z wplecionymi we włosy czaszkami ma tutaj symboliczne znaczenie. Przypadła mi do gustu znacznie bardziej niż pierwowzór (&lt;i&gt;widoczny po prawej&lt;/i&gt;). By jednak nie było zbyt słodko, muszę jeszcze wspomnieć o kilku wadach, które co prawda mogą przeszkadzać, ale nie psują radości czytania. Po pierwsze tytuł jest kompletnie nietrafiony. Co więcej, autor nie do końca poradził sobie z wątkiem miłosnym i zakończeniem książki.&amp;nbsp;Jeśli jednak przymkniemy oko na te niewielkie niedociągnięcia, można jedynie stwierdzić, że &lt;i&gt;Córka kata&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to lektura niesamowita, zdecydowanie godna polecenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, serif; font-size: 14px; line-height: 22px;"&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://www.esprit.com.pl/"&gt;Esprit &lt;/a&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-8814999554081511622?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/8814999554081511622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/corka-kata-oliver-potzsch.html#comment-form' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/8814999554081511622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/8814999554081511622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/10/corka-kata-oliver-potzsch.html' title='Córka kata - Oliver Pötzsch'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TJabtwApBI0/Togb1Z12H5I/AAAAAAAAAUI/ZYqehE5LzGY/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7891147640357786466</id><published>2011-09-30T14:21:00.008+02:00</published><updated>2011-10-23T22:20:45.540+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Miesięczniki'/><title type='text'>Miesięcznik - 5 najpiękniejszych tytułów</title><content type='html'>Koniec września nadszedł całkiem niespodziewanie, chociaż poszczególne dni pierwszego miesiąca roku szkolnego niesamowicie się dłużyły, &lt;i&gt;prawda&lt;/i&gt;? W drugim już &lt;b&gt;miesięczniku &lt;/b&gt;przedstawiam wam tytuły książek, które niesamowicie przypadły mi do gustu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Jeśli nie w życiu codziennym to może przynajmniej tę książkową? Czasem, kiedy zauważę jakąś lekturę na półce w bibliotece czy księgarni, a jej tytuł wkradnie się do moich myśli, po prostu muszę ją przeczytać!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jdD_BazE1vY/ToNwunXQ0KI/AAAAAAAAATw/7yvGlSJVOio/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-jdD_BazE1vY/ToNwunXQ0KI/AAAAAAAAATw/7yvGlSJVOio/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Dopóki mamy twarze&lt;/b&gt;&lt;i&gt; C.S. Lewis&lt;/i&gt; to w tej chwili mój numer jeden na liście najciekawszych tytułów. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać tej książki, ale z pewnością to zrobię. Z jednej strony boję się rozczarowania, z drugiej już zacieram ręce na myśl o lekturze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ij8E3VB9OjU/ToNxz4mdrGI/AAAAAAAAAT0/7iH6gbJBCqw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ij8E3VB9OjU/ToNxz4mdrGI/AAAAAAAAAT0/7iH6gbJBCqw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Smażone zielone pomidory&lt;/b&gt; &lt;i&gt;Fannie Flagg&lt;/i&gt; były jedną z tych książek, po które sięgnęłam bez spojrzenia na opis fabuły czy sprawdzania opinii innych, już sam tytuł był wystarczającą zachętą. Czy było warto? Zdecydowanie tak! O wrażeniach po lekturze możecie &lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/2011/08/smazone-zielone-pomidory.html"&gt;poczytać tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DH0VHSy5fN8/ToNybnBeuVI/AAAAAAAAAT4/YOk4hEO4Q2s/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-DH0VHSy5fN8/ToNybnBeuVI/AAAAAAAAAT4/YOk4hEO4Q2s/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;I była miłość w getcie&lt;/b&gt; &lt;i&gt;Marka Edelmana&lt;/i&gt; to lektura, o której dowiedziałam się dzięki przypadkowi - jakiś czas temu miałam okazję posłuchać audycji radiowej o zdjęciu, które zdobi okładkę. Lektura zajmuje wysokie miejsce na liście "do przeczytania", a ja wciąż szukam jej wytrwale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FZyfhM7hQNY/ToNz1GllZUI/AAAAAAAAAT8/qluF7Mq40v0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-FZyfhM7hQNY/ToNz1GllZUI/AAAAAAAAAT8/qluF7Mq40v0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Moją przygodę z &lt;b&gt;Malowanym welonem&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #222222; font-family: arial, sans-serif; font-size: x-small; line-height: 16px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Somerseta Maughama&lt;/i&gt; rozpoczęłam od filmu. Zwróciłam na niego uwagę oczywiście ze względu na tytuł, który całkowicie mnie oczarował. Zdradzał jedynie, że fabuła została upleciona wokół uczucia, prawdopodobnie nie do końca szczerego... Rozbudzał ciekawość, a to ogromna zaleta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WMltb3ZFxP0/ToN19zZEeLI/AAAAAAAAAUE/98jlYyNk3WY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-WMltb3ZFxP0/ToN19zZEeLI/AAAAAAAAAUE/98jlYyNk3WY/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Chłopiec z latawcem&lt;/b&gt; &lt;i&gt;Khaleda Hoseiniego&lt;/i&gt; do niedawna gościł na mojej liście życzeń, ostatnio dostałam go w prezencie od brata. Szczerze mówiąc nie potrafię określić, co zachwyciło mnie w tytule tej książki, cieszę się jednak, że miałam okazję ją przeczytać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy mogę dorzucić do listy coś jeszcze? Myślę że warto wspomnieć o &lt;i&gt;Kto ze mną pobiegnie&lt;/i&gt;,&amp;nbsp;&lt;i&gt;Przeminęło z wiatrem&amp;nbsp;&lt;/i&gt;czy &lt;i&gt;Zielonej Mili&lt;/i&gt; - w przypadku tych książek tytuły miały duży wpływ na fakt, że sięgnęłam po książki. A wy, dołożycie coś od siebie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7891147640357786466?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7891147640357786466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/miesiecznik-5-najpiekniejszych-tytuow.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7891147640357786466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7891147640357786466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/miesiecznik-5-najpiekniejszych-tytuow.html' title='Miesięcznik - 5 najpiękniejszych tytułów'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-jdD_BazE1vY/ToNwunXQ0KI/AAAAAAAAATw/7yvGlSJVOio/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-9117656406922402172</id><published>2011-09-28T13:44:00.000+02:00</published><updated>2011-11-12T08:31:14.802+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dołęga-Mostowicz Tadeusz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>Znachor - Tadeusz Dołęga-Mostowicz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PsXqAMJIc2I/ToIKQC7-J0I/AAAAAAAAATk/TLy3KcFYfoM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-PsXqAMJIc2I/ToIKQC7-J0I/AAAAAAAAATk/TLy3KcFYfoM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Stwierdzić, że Znachor to książka warta uwagi, to jakby powiedzieć młodszemu bratu, że święty Mikołaj nie istnieje - za pomocą czterech słów strzepujemy magiczny pył, który pokrywa te niesamowite rzeczy, tych niezwykłych ludzi... Jak więc przekonać Was do lektury jednej z największych pereł literatury polskiej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Panie prezesie, jako doświadczony sędzia wie pan lepiej ode mnie, że gdzie u kobiety zaczyna się miłość, tam kończą się wszystkie zasady."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytułowy Znachor to chirurg, który ma w życiu wszystko, co krętymi drogami prowadzi do szczęścia. Kiedy opuszcza go ukochana żona, majątek, szacunek innych czy nawet wymarzona praca przestają mieć znaczenie. Zdesperowany postanawia zalać smutki alkoholem - ta pochopna decyzja przewraca jego życie do góry nogami, bo kiedy pijany i zmęczony wraca do domu, zostaje napadnięty. Wraz z portfelem i płaszczem traci swoją tożsamość (doznaje amnezji).&lt;br /&gt;Spotykamy go ponownie po kilku latach, kiedy pod fałszywym nazwiskiem Antoniego Kosiby szuka pracy. Znajduje zatrudnienie i dach nad głową u Prokopa, człowieka życzliwego i religijnego. Dzięki przypadkowi odkrywa w sobie talent, który daje mu możliwość ratowania ludzkiego życia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;„[...] szczęście póty trwa, póki je człowiek ocenia należycie. A dla człowieka wartość ma tylko to, co ciężko się zdobyło.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie znajdziemy w tej książce barwnych opisów, ale można to uznać jedynie za zaletę, gdyż dzięki temu wszystko wydaje się być bardziej realne, a czytelnik ma wrażenie jakby czytał relację z czyjegoś życia - najprawdziwszą i pełną uczuć. "Znachor" to przepiękna opowieść o miłości, której brak niszczy człowieka, o poświęceniu, a przede wszystkim o tym, że czasem przypadek decyduje jak będzie wyglądało nasze życie. Tłem przedstawionej historii jest Polska, miejsce spokojne, choć nie zawsze przyjazne obcym, gdzie ludzie są pracowici, a bardziej niż sobie samym ufają Bogu. Polecam wszystkim, którzy mają ochotę spędzić wieczór z dobrą książką!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-F56qrfiGdBk/ToIKkJdBk5I/AAAAAAAAATo/FE2NzpMlZDs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-F56qrfiGdBk/ToIKkJdBk5I/AAAAAAAAATo/FE2NzpMlZDs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tym, którzy lekturę mają już za sobą, polecam film o tym samym tytule, gdzie świetne kreacje aktorskie (Jerzy Bińczyński, Anna Dymna, Tomasz Stockinger, Artur Barciś) dodatkowo wzbogacają dość wiernie oddaną treść książki. Znachor przedstawiony oczami Jerzego Hoffmana (moim zdaniem najlepszego polskiego reżysera) udowadnia, że w polskim kinie są takie produkcie, które zasługują na tytuł arcydzieł. Niektóre sceny śmieszą, inne doprowadzają do łez, dzięki czemu widz ma wrażenie, że ludzie z ekranu są jego rodziną, a do samego filmu wraca wielokrotnie, zawsze przy tym odkrywając w nim coś nowego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-9117656406922402172?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/9117656406922402172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/znachor-tadeusz-doega-mostowicz.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/9117656406922402172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/9117656406922402172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/znachor-tadeusz-doega-mostowicz.html' title='Znachor - Tadeusz Dołęga-Mostowicz'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PsXqAMJIc2I/ToIKQC7-J0I/AAAAAAAAATk/TLy3KcFYfoM/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-3715242286729991563</id><published>2011-09-24T20:41:00.002+02:00</published><updated>2011-12-07T22:02:20.741+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Projekt: Rozmawiajmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='King Stephen'/><title type='text'>Zielona Mila - Stephen King</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-szeIYkr4VGk/Tn31KflzZaI/AAAAAAAAATQ/OHQaG4BfQok/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-szeIYkr4VGk/Tn31KflzZaI/AAAAAAAAATQ/OHQaG4BfQok/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Upłynęło mnóstwo czasu nim przekonałam się do twórczości pana Kinga, a &lt;i&gt;Zielona Mila&lt;/i&gt; była pierwszym krokiem w odpowiednim kierunku - milowym, można by powiedzieć. Zaczęłam od filmu, na który trafiłam przypadkiem w telewizji. Co prawda wywarł na mnie ogromne wrażenie, ale wtedy sądziłam, że całkowicie wyczerpał temat... Czy autor mógł mieć do przekazania coś więcej? Czy zawarł w swojej książce treści, które nie pojawiają się na ekranie? Jak się okazuje, tak. Dwie godziny, podczas których przenosimy się do więzienia Cold Mountain, na blok E, gdzie oglądamy Toma Hanksa w roli Paula Edgecombe, są co prawda wypełnione emocjami, ale brakuje im magii słowa pisanego, w którym opisy działają na wyobraźnię znacznie mocniej niż filmowe obrazy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Niech pan mi coś powie, panie Edgecombe. Czy myśli pan, że jeśli człowiek szczerze żałuje tego, co zrobił, może wrócić do czasu, który był dla niego najszczęśliwszy, i żyć w nim przez całą wieczność? Czy tak wygląda niebo?"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Sv-d_6ja1Us/Tn4jFoDVWbI/AAAAAAAAATU/CfLmFtUZ6oE/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Sv-d_6ja1Us/Tn4jFoDVWbI/AAAAAAAAATU/CfLmFtUZ6oE/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do więzienia stanowego trafia John Coffey, mężczyzna potężnej postury, w którego ogromnym ciele kryje się dusza małego dziecka. Ostatnie dni swojego życia spędza w oczekiwaniu na spacer Zieloną Milą - korytarzem wyłożonym zielonym linoleum, który prowadzi skazańców wprost w objęcia Starej Iskrówy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku 1932 strażnikiem więziennym jest Paul Edgecombe, człowiek doświadczony przez życie przede wszystkim ze względu na wykonywany zawód, który wymaga od niego towarzyszenia skazańcom w ich ostatniej podróży - tej, która kończy się dojściem na podwyższenie, gdzie znajduje się krzesło elektryczne. Cała historia jest przedstawiona z jego punktu widzenia - to właśnie on wita Johna w celi, ma wątpliwości co do jego winy i wreszcie doświadcza cudu uzdrowienia...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;„Nawet dziwna miłość jest lepsza od braku miłości.”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dhbPA0NXztA/Tn4jhqWV-ZI/AAAAAAAAATY/6Dw1tipUjI4/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-dhbPA0NXztA/Tn4jhqWV-ZI/AAAAAAAAATY/6Dw1tipUjI4/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czy można napisać coś odkrywczego o książce, która mieści w sobie wszystkie prawdy, ukazuje najgłębsze uczucia, a przy tym opowiada o ludzkiej bezwzględności i niesprawiedliwości życia? Zapewne nie, można ją tylko zachwalać i polecać, dlatego właśnie to robię. Lektura jest absolutnie wyjątkowa i niesamowita, jedynie wątek fantastyczny w pewnym sensie trochę mi w niej przeszkadzał, bez niego historia niewinnego człowieka skazanego na śmierć byłaby przecież równie wciągająca. Moja wyobraźnia sprawiła, że bohaterowie wyglądali jak aktorzy grający w ekranizacji i - choć przeważnie bardzo mnie to denerwuje - w tym przypadku to połączenie ciekawych opisów z obrazami podsuwanymi przez myśli wypadło wprost idealnie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;To był ciężki tydzień. Teraz odpoczywam i ładuję baterie... a stos lektur czeka :)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-3715242286729991563?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/3715242286729991563/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/stephen-king-zielona-mila.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/3715242286729991563'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/3715242286729991563'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/stephen-king-zielona-mila.html' title='Zielona Mila - Stephen King'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-szeIYkr4VGk/Tn31KflzZaI/AAAAAAAAATQ/OHQaG4BfQok/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-6727980368568651742</id><published>2011-09-19T12:58:00.001+02:00</published><updated>2011-11-06T12:24:51.544+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Esprit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Egzemplarze recenzenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Randall Cecilia'/><title type='text'>Hyperversum - Cecilia Randall</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VJxKIWIRQwE/TnceufrpOLI/AAAAAAAAATE/cuZIg6Dyezo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-VJxKIWIRQwE/TnceufrpOLI/AAAAAAAAATE/cuZIg6Dyezo/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zetrzyjcie kurz z półek, wyrzućcie z głowy miliony niepotrzebnych myśli, usiądźcie wygodnie w fotelu... A gdy już będziecie mieć pewność, że nic nie może rozproszyć waszej uwagi, zerknijcie na pierwszą stronę książki &lt;i&gt;Hyperversum&lt;/i&gt;. Kiedy poczujecie zapach XIII-wiecznej Francji, będzie to znak, że razem z głównymi bohaterami przenieśliście się do niezwykłego świata, gdzie rycerskie pojedynki i dworskie intrygi nie przeszły jeszcze do historii, a przeszłość tworzy się tu i teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Mężczyźni, kobiety i dzieci, ubrani w wypłowiałe ubrania, naznaczone czasem i ciężką pracą, chodzili bez wytchnienia, nosząc ze sobą kosze i narzęcia albo prowadząc zwierzęta."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hyperversum to opowieść o czwórce przyjaciół, którzy po "wirtualnym" &lt;b&gt;sztormie &lt;/b&gt;przenoszą się w czasie i przestrzeni - trafiają do XIII-wiecznej Francji, gdzie rozpoczynają &lt;b&gt;nowe życie&lt;/b&gt; w świecie rządzonym przez nieznane im prawa i obyczaje, bez nadziei na powrót do domu. Z biegiem czasu uczą się swoich ról, wcielają się w postaci dam dworu, giermków, czy nawet &lt;b&gt;rycerzy&lt;/b&gt;. Kiedy średniowiecze staje się ich nowym domem, pojawia się problem - nadchodzi czas &lt;b&gt;Bitwy pod Bouivres&lt;/b&gt;, o którym uczyli się z kart podręczników do historii...*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Czyż czyny człowieka nie są ważniejsze od jego pochodzenia?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku przeraziła mnie liczba stron &lt;i&gt;Hyperversum&lt;/i&gt;, lektura zdecydowanie nie należy do krótkich. Szybko jednak zorientowałam się, że czytanie jej jest niesamowicie przyjemne i mija dużo szybciej niż można by się spodziewać. Przez niemal tydzień była to moja "lektura do poduszki" - wręcz nie mogłam zasnąć bez przeczytania przynajmniej kilku stron. Zdecydowanie polecam - przede wszystkim młodzieży, bo to właśnie do niej jest kierowana, &lt;i&gt;ale nie tylko&lt;/i&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wprowadzenie elementu fantastycznego było świetnym pomysłem - autorka pozwoliła nam spojrzeć na XIII-wieczną Francję nie oczami ludzi żyjących w średniowieczu, lecz naszych rówieśników, którzy przypadkiem przenieśli się w czasie. Co więcej bohaterowie są zorientowani w sytuacji na tyle by wytłumaczyć czytelnikowi najważniejsze rzeczy i zdarzenia, ale dość mało by nie zepsuć radości czytania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"- Wojna? Chcesz mi powiedzieć, że weźmiesz udział w prawdziwej wojnie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;- A słyszałeś o jakiejś udawanej, średniowiecznej wojnie?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że z natury jestem osobą raczej ciekawską, postanowiłam poszukać informacji na temat prawdziwości zdarzeń opisywanych w książce. Już od pierwszych stron zastanawiałam się, czy &lt;i&gt;Hyperversum &lt;/i&gt;powinno być traktowane jak ładnie opowiedzana bajka, czy może powieść zawierająca przynajmniej część prawdy historycznej? Natrafiłam na wywiad z autorką, która tłumaczy dlaczego zdecydowała się umieścić akcję w XIII-wiecznej Flandrii: "Kocham średniowiecze, ale przede wszystkim uwielbiam mit rycerski...", tłumaczy pani Randall. Później dodaje, że materiałów, które pomogły przy tworzeniu tła opowieści, dostarczyły jej książki, podręczniki, czasopisma i wreszcie internet. Już sam fakt, że Hyperversum powstało z pióra osoby zafascynowanej średniowieczem, która rozpoczęła pisanie z odpowiednią wiedzą i wyobraźnią, powinien być wystarczającą zachętą dla jeszcze nieprzekonanych czytelników. Chociaż nie jest to lektura najwyższych lotów, nie można jej też nazwać arcydziełem, zdecydowanie zasługuje na uwagę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu Esprit :)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;* Wyrazy pogrubione to tytuły poszczególnych części.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-6727980368568651742?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/6727980368568651742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/hyperversum-cecilia-randall.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6727980368568651742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6727980368568651742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/hyperversum-cecilia-randall.html' title='Hyperversum - Cecilia Randall'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-VJxKIWIRQwE/TnceufrpOLI/AAAAAAAAATE/cuZIg6Dyezo/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-694069839656590317</id><published>2011-09-17T08:20:00.003+02:00</published><updated>2012-01-25T20:12:52.031+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lewis C.S.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fielding Helen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='100 tytułów BBC'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Orwell George'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na jeden wieczór'/><title type='text'>Lektury na jeden wieczór - Tytuły BBC</title><content type='html'>Niektóre książki można wręcz wchłonąć na jednym wdechu... Jedne dlatego, że są porywające, inne po prostu mają odpowiednią ilość stron. Przedstawiam wam trzy lektury, które ze względu na długość zajmują tylko jeden wrześniowy wieczór - wszystkie pochodzą z listy "100 tytułów BBC".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pVpN0PhMzqI/TlgE7hrU2jI/AAAAAAAAAR4/lYXqITFfTn8/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-pVpN0PhMzqI/TlgE7hrU2jI/AAAAAAAAAR4/lYXqITFfTn8/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Folwark zwierzęcy&lt;/b&gt;, &lt;i&gt;George Orwell&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Tahoma, Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Ilość stron: 135 (56 w&amp;nbsp;wersji e-book)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Rzecz dzieje się na farmie - zwierzęta zdecydowały się wypędzić właściciela folwarku i same sprawować w nim władzę..&lt;br /&gt;Opowieść miała w symboliczny sposób komentować rosyjską rewolucję. Czy się to udało? Myślę, że warto to ocenić samemu. Moim zdaniem książka nie jest porywająca (&lt;i&gt;być może dlatego, że od czasu "Świnki Babe" mam uraz do książek i filmów, w których główna rola przypada zwierzętom?&lt;/i&gt;) jednak zasługuje na uwagę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XhndXkfxLe8/TlgHdGAFyPI/AAAAAAAAAR8/JgltJAsAi20/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-XhndXkfxLe8/TlgHdGAFyPI/AAAAAAAAAR8/JgltJAsAi20/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Lew, czarownica i stara szafa&lt;/b&gt;, &lt;i&gt;C.S. Lewis&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ilość stron: 182 (57 w wersji e-book)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Nie będę przybliżać tutaj historii przedstawionej w książce, myślę że każdy zna ją w mniejszym lub większym stopniu - choćby ze słyszenia. Chciałabym Wam jednak przedstawić dedykację, która zdobi pierwszą stronę, a która niesamowicie przypadła mi do gustu. Oto ona:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Napisałem tę opowieść dla ciebie, ale kiedy zaczynałem ją pisać, nie zdawałem sobie sprawy, ze&amp;nbsp;dziewczynki rosną szybciej niż książki. W rezultacie jesteś już za stara na bajki (...).&amp;nbsp;Pewnego dnia będziesz jednak dostatecznie stara,&amp;nbsp;aby znowu do bajek wrócić."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OR4sgK25ZEo/TlgJcJ3-pfI/AAAAAAAAASE/ZcS4_-sQZyk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OR4sgK25ZEo/TlgJcJ3-pfI/AAAAAAAAASE/ZcS4_-sQZyk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Dziennik Bridget Jones&lt;/b&gt;, &lt;i&gt;Helen Fielding&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liczba stron: 234 (183 w wersji e-book)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Książka jest pamiętnikiem&amp;nbsp;sfrustrowanej singielki, która nie może pogodzić się z życiem bez miłości i ciągle walczy ze swoimi kompleksami.&lt;br /&gt;Ta pozycja ma nieco więcej stron niż dwie pozostałe, jednak lekki styl, w jakim jest utrzymana sprawia, że czytanie trwa co najmniej dwa razy krócej niż powinno.&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc jestem zdziwiona, że "Dziennik..." trafił na listę BBC (&lt;i&gt;i wciąż nie mogę przeboleć tego, że zabrakło na niej Mistrza i Małgorzaty&lt;/i&gt;). Nie nazwałabym go ciekawym czy porywającym. Po prostu jest... taki nijaki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciągu trzech dni uzupełniłam swoją listę "&lt;a href="http://magnolie.blogspot.com/p/100-tytuow-bbc.html"&gt;100 tytułów&lt;/a&gt;" o trzy nowe pozycje, mam więc za sobą nieco ponad dwadzieścia. A Wy? Znacie tę listę? Czytacie książki polecane przez BBC?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-694069839656590317?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/694069839656590317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/lektury-na-jeden-wieczor.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/694069839656590317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/694069839656590317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/lektury-na-jeden-wieczor.html' title='Lektury na jeden wieczór - Tytuły BBC'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-pVpN0PhMzqI/TlgE7hrU2jI/AAAAAAAAAR4/lYXqITFfTn8/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-1943993399816227756</id><published>2011-09-14T13:10:00.040+02:00</published><updated>2011-10-23T22:18:43.745+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy oskarowe'/><title type='text'>Film - Ich noce (1934)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kBhSXf6AKmQ/Tla3Npm20oI/AAAAAAAAARw/YQ0gIuN7cVA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-kBhSXf6AKmQ/Tla3Npm20oI/AAAAAAAAARw/YQ0gIuN7cVA/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Ich noce &lt;/b&gt;&lt;i&gt;reż.&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Frank Capra&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Na moim prywatnym niebie małych i dużych gwiazd filmowych zdecydowanie najjaśniej świeci postać Clarka Gable, którego cenę od czasu obejrzenia na dużym ekranie &lt;i&gt;Przeminęło z wiatrem&lt;/i&gt;. Na fali zainteresowania tym aktorem obejrzałam&lt;b&gt; Ich noce&lt;/b&gt;. Jest to propozycja ceniona na całym świecie - z pewnością dlatego, że trafia do serca i zostaje w nim na długo. Ta prosta historia miłości, podobna do tysiąca innych, nie zmienia spojrzenia na świat, nie wywołuje obrażeń duszy, ale urzeka humorem i atmosferą miłości, a dzięki temu zyskuje miano ponadczasowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;"- Nigdy nie znałem bogacza, który by to umiał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;- Masz uprzedzenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;- Dobry nosiciel na barana to prawdziwy człowiek.&amp;nbsp;Na przykład Abraham Lincoln. Urodzony nosiciel na barana.&amp;nbsp;Gdzie ty się pchasz z tą swoją nadętą rodziną?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kDNx2m9fd6g/TlbBBI-YmQI/AAAAAAAAAR0/ECmaJJxdnK0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-kDNx2m9fd6g/TlbBBI-YmQI/AAAAAAAAAR0/ECmaJJxdnK0/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;Zaczynają wspólną drogę jako nieznajomi. Co będzie potem? To zależy tylko od nich. Ona jest córką bogacza, jemu życie nie pozwoliło bujać w obłokach... Choć historie takie jak ta są powtarzane wciąż na nowo, a my po pewnym czasie słuchamy ich jak starej, zdartej płyty - wciąż zainteresowani, choć momentami głos się zacina, a nam umykają fragmenty i całe zdania - &lt;b&gt;Ich noce&lt;/b&gt;&amp;nbsp;nie należą do tego rodzaju filmów, które można omijać szerokim łukiem, to po prostu trzeba zobaczyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;"- Dlaczego nie zdjęłaś wszystkich ubrań? Moglibyśmy zatrzymać czterdzieści samochodów.&lt;br /&gt;- No cóż... będę o tym pamiętać gdy będziemy potrzebować czterdziestu samochodów."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten nagrodzony aż pięcioma Oskarami film nie jest zwyczajną komedią romantyczną - mogę tego dowieść używając sześciu słów: mnóstwo śmiechu, zero pocałunków, Clark Gable! Pierwszą rzeczą, która przyciąga widza przed ekran, jest humor.&amp;nbsp;Godzinami można wspominać zabawne sytuacje i nieziemskie dialogi. Co ciekawe, w filmie nie zobaczymy absolutnie żadnej sceny miłosnej (&lt;i&gt;nawet małego pocałunku&lt;/i&gt;), a mimo to Ich noce przedstawiają jedną z najpiękniejszych historii miłosnych, jakie widział świat na dużym ekranie.&amp;nbsp;Oczywiście fabuła nie jest jedyną zaletą, całości dopełniają także aktorzy, a wśród nich nieziemski (&lt;i&gt;wspomniany już dwukrotnie&lt;/i&gt;) Clark Gable&amp;nbsp;i niemal równie dobra Claudette Colbert.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż więcej mogę dodać? Po prostu obejrzyjcie zwiastun!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/ALmnUBqbhuo/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ALmnUBqbhuo&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/ALmnUBqbhuo&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ze&amp;nbsp;środkowo-tygodniowych&amp;nbsp;ogłoszeń: &lt;i&gt;Zmieniłam szablon. Jeszcze nie wiem jak długo ten będzie zdobić "Magnolie", chwilowo jestem w nim zakochana :)&lt;br /&gt;Niestety przypadkiem usunęłam wszystkie linki... Będę je uzupełniać na bieżąco, mam nadzieję, że o nikim nie zapomnę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-1943993399816227756?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/1943993399816227756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/film-ich-noce-1934.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1943993399816227756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1943993399816227756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/film-ich-noce-1934.html' title='Film - Ich noce (1934)'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kBhSXf6AKmQ/Tla3Npm20oI/AAAAAAAAARw/YQ0gIuN7cVA/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-5479066602790221226</id><published>2011-09-09T13:10:00.018+02:00</published><updated>2011-09-09T13:10:00.315+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Arthur Keri'/><title type='text'>Wschodzący księżyc - Keri Arthur</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-d6JlF94k3TI/TmJ2ESKpEVI/AAAAAAAAASc/qZp7-SGyP7g/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-d6JlF94k3TI/TmJ2ESKpEVI/AAAAAAAAASc/qZp7-SGyP7g/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Stos z książkami, które można wrzucić do jednego worka i podpisać go za pomocą trzech słów: &lt;i&gt;Wampiry i wilkołaki&lt;/i&gt; rośnie jak grzyby po deszczu, być może pod wpływem sukcesu wydawniczego&amp;nbsp;&lt;i&gt;Zmierzchu&lt;/i&gt;? Bez względu na powód w ostatnim czasie jesteśmy zasypywani lekturami z półki &lt;i&gt;Romans paranormalny&lt;/i&gt;. Czy jest coś, co odróżnia &lt;i&gt;Wschodzący księżyc&lt;/i&gt; od innych książek z tego gatunku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"- Generalnie rzecz biorąc, jesteś jedną z najbardziej rozsądnych osób, jakie znam, tyle że emocje rzadko kiedy mają cokolwiek wspólnego ze zdrowym rozsądkiem."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Riley łączy w sobie cechy wilkołaka i wampira, jednak jej rude włosy, upodobanie do wysokich obcasów i praca biurowa sprawiają, że nie jest ona typowym przedstawicielem żadnego z gatunków, jakie być może znacie z innych lektur (&lt;i&gt;Dracula czy choćby Wywiad z wampirem&lt;/i&gt;). Na kilka dni przed pełnią jej życie stawia do góry nogami gorączka księżycowych nocy, która zbiega się w czasie ze zniknięciem Rhoana, brata głównej bohaterki.&lt;br /&gt;Problemy piętrzą się w zastraszającym tempie, a to co miało być punktem kulminacyjnym, okazuje się być jedynie wierzchołkiem góry lodowej - przed nami jeszcze przecież osiem części serii "Zew nocy"! Czy warto? Z pewnością tak, jeśli macie ochotę na lekką lekturę, która pochłonie czas wolny, ale jednocześnie nie wniesie niczego nowego do waszego życia....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"- Gdybyś musiał wybierać pomiędzy mną a swoim przyjacielem, ocaliłbyś jego, mam rację?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;Ciepło odpłynęło z jego twarzy, pozbawiając ją uczuć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;- Masz rację."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałam tę książkę w autobusie, obok mnie siedziała kobieta w średnim wieku. Zwykle nie mam nic przeciwko, gdy ktoś zagląda mi przez ramię i próbuje wchłaniać urywki lektur, tym razem jednak czerwieniłam się na samą myśl, że ona mogłaby coś takiego zrobić. Początek przesiąknięty jest seksem, co momentami bywa wręcz niesmaczne... Potem jednak jest już lepiej - scen miłosnych co prawda nie brakuje, ale są one przeplatane szybką akcją, odgłosem walk w tle i poszukiwaniami, bo główna bohaterka pragnie odnaleźć nie tylko brata, ale też odpowiedzi na różne pytania. Kiedy przebrnęłam przez pierwsze sto stron odetchnęłam z ulgą i zgłębiłam się w lekturze, która być może nie pochłonęła mnie na dobre, ale w pewnym sensie zaciekawiła. Czterysta stron wystarczyło ledwie na jeden wieczór (&lt;i&gt;z pewnością za sprawą lekkiego, niewymagającego języka&lt;/i&gt;), a na półce czeka już na swoją kolejkę część druga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wschodzący księżyc&lt;/i&gt; to lektura, którą miałam okazję przeczytać dzięki konkursowi zorganizowanemu przez Magdę z &lt;a href="http://ksiazkawmiescie.blogspot.com/"&gt;Książki w mieście&lt;/a&gt;, dziękuję!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-5479066602790221226?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/5479066602790221226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/wschodzacy-ksiezyc-keri-arthur.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/5479066602790221226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/5479066602790221226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/wschodzacy-ksiezyc-keri-arthur.html' title='Wschodzący księżyc - Keri Arthur'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-d6JlF94k3TI/TmJ2ESKpEVI/AAAAAAAAASc/qZp7-SGyP7g/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-2991711850055505814</id><published>2011-09-03T08:00:00.004+02:00</published><updated>2011-11-12T08:29:35.652+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Austen Jane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czytam klasykę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='100 tytułów BBC'/><title type='text'>Perswazje - Jane Austen</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v9neVXQRDYE/TlFm_u-f1YI/AAAAAAAAAQE/BM5yFhOkeBM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-v9neVXQRDYE/TlFm_u-f1YI/AAAAAAAAAQE/BM5yFhOkeBM/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Perswazje &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Jane Austen&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tej prawdziwej miłości, dla której nic nie znaczy kilkuletnia rozłąka, opinie innych ludzi czy urażona duma i niechętny rozum opowiada Jane Austen w &lt;i&gt;Perswazjach&lt;/i&gt;. Książka czaruje swoją ponadczasowością, zabiera nas do krainy snów i marzeń, gdzie główna bohaterka to dama o złotym sercu, a jej wybranek jest dżentelmenem w każdym calu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Zmuszona za młodu do rozwagi, z wiekiem dojrzała do romantyczności: to naturalne konsekwencje nienaturalnego początku."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po odłożeniu lektury na półkę niemal każda romantyczka marzy o tym, by przenieść się w czasie i zamieszkać w XIX-wiecznym Bath. Zamykamy oczy, a kiedy je otwieramy, jesteśmy już na spacerze ze stryjostwem, witamy oprzejmie ludzi, których wypada znać, a w myślach planujemy co założyć na wieczorny bal. Właśnie takie życie wiedzie Anna Elliot, skromna i inteligentna dziewczyna, która w wieku dwudziestu siedmiu lat jest wciąż niezamężna. Osiem lat wcześniej, jako młoda panna, uległa perswazjom najbliższych i rozstała się z zakochanym w niej (oczywiście ze wzajemnością) mężczyzną, kapitanem Wentworth. W najmniej oczekiwanym momencie los sprawia, że znów się spotykają...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Perswazje to nie tylko świetny romans, to także historia dawnej Anglii, gdzie pozycja społeczna decydowała o ludzkim losie. Autorka opowiada o życiu "na salonach", a przy tym wyśmiewa tych, którzy dbali jedynie o utrzymywanie kontaktów z odpowiednimi ludźmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"My nie zapominamy o was tak szybko, jak wy o nas. To zapewne bardziej nasze fatum niż zasługa. Nie możemy nic na to poradzić."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według mnie &lt;i&gt;Perswazje &lt;/i&gt;ustępują jedynie &lt;i&gt;Dumie i uprzedzeniu&lt;/i&gt; jeśli chodzi o wszystkie książki Jane Austen. Piękna historia - bardzo smutna, ale ze szczęśliwym zakończeniem. Polecam równie mocno jak film o tym samym tytule!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-2991711850055505814?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/2991711850055505814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/perswazje-jane-austen.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/2991711850055505814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/2991711850055505814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/09/perswazje-jane-austen.html' title='Perswazje - Jane Austen'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-v9neVXQRDYE/TlFm_u-f1YI/AAAAAAAAAQE/BM5yFhOkeBM/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-4226010131735462547</id><published>2011-08-31T08:00:00.029+02:00</published><updated>2011-10-31T07:24:23.881+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Miesięczniki'/><title type='text'>Miesięcznik - 6 rzeczy, które robię podczas czytania</title><content type='html'>Jeśli czytając książki robicie jednocześnie kilka innych rzeczy, pewnie już wiecie, że nie jest to wcale takie trudne - wystarczy odrobina skupienia. Ostatniego dnia sierpnia (żegnajcie wakacje, niestety!) piszę o tym, co robię w trakcie wchłaniania lektury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;(Jeśli znajdzie się ktoś, kto będzie miał ochotę zabrać głos i na swoim blogu opisać podobne czynności, niech się nie krępuje.)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-t7_WDul-Rps/TlI-6_pHV9I/AAAAAAAAAQM/4rvAtr-47qk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-t7_WDul-Rps/TlI-6_pHV9I/AAAAAAAAAQM/4rvAtr-47qk/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="font-weight: bold;"&gt;&lt;b&gt;Piję kawę&lt;/b&gt;&amp;nbsp;- i tak już pewnie będzie zawsze, czyli o nawykach. &lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;Wystukuję palcami rytmy piosenek, przeczesuję włosy albo wiercę się w fotelu... czasem nawet nie zdając sobie z tego sprawy! Dla mnie czytanie to nie tylko śledzenie tekstu wzrokiem, to także inne czynności, które temu towarzyszą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ANsrlJyqtmc/TlJA3Od30II/AAAAAAAAAQk/OPvBPqEiY_Q/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; display: inline !important; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ANsrlJyqtmc/TlJA3Od30II/AAAAAAAAAQk/OPvBPqEiY_Q/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; display: inline !important; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-ANsrlJyqtmc/TlJA3Od30II/AAAAAAAAAQk/OPvBPqEiY_Q/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Słucham muzyki&lt;/b&gt;&amp;nbsp;- bo nawet książki powinny mieć ścieżki dźwiękowe! &lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;Nie lubię ciszy. Gdybym sama napisała książkę, pewnie dołączyłabym do niej płytę z ukochaną muzyką. Znalazłyby się na niej piosenki The Beatles, Pearl Jam, The Rolling Stones, Adele, Erica Claptona i wielu innych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Rd9biL5a-Hw/TlI_qODfIiI/AAAAAAAAAQY/1pMZzzB6cHw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Rd9biL5a-Hw/TlI_qODfIiI/AAAAAAAAAQY/1pMZzzB6cHw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Pracuję...&amp;nbsp;&lt;/b&gt;oczywiście tylko wyobraźnią! &lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;Przenoszę się do świata książki - razem z głównymi bohaterami idę na ryby, spotykam starych znajomych i pracuję na poczcie. Poznaję świat, który byłby mi zupełnie obcy, gdyby nie strony zadrukowane czarnym atramentem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Es_VuphTUtQ/TlI_La81vcI/AAAAAAAAAQQ/xIC9iO2t70M/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Es_VuphTUtQ/TlI_La81vcI/AAAAAAAAAQQ/xIC9iO2t70M/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Czekam &lt;/b&gt;- bo kto nigdy nie czytał książki w poczekalni? &lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;Czekam w kolejce u lekarza, na przystanku autobusowym... niemal zawsze z książką w ręku. Większość ludzi uważa, że czekanie to tracenie czasu, dla mnie to sama radość! Nie mam wyrzutów sumienia, że zamiast posprzątać, pouczyć się czy "zrobić coś pożytecznego", jak mówi mój brat, spędzam czas czytając (przecież i tak musiałabym czekać...).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wXyJA-3zFhg/TlI_4xt0reI/AAAAAAAAAQc/B_EL7Ob9q4E/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-wXyJA-3zFhg/TlI_4xt0reI/AAAAAAAAAQc/B_EL7Ob9q4E/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Zakreślam i zaznaczam&lt;/b&gt; - ulubione cytaty...&lt;br /&gt;zaginam też rogi książek, ale do tego nie przyznam się nawet na torturach! &lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;Tak to już ze mną jest, że uwielbiam zaglądać do wcześniej przeczytanych książek i odszukiwać w nich wcześniej zaznaczone cytaty. Jedynie lektury wypożyczone z biblioteki szanuję (no, nie mogę powiedzieć, że jak własne, ale...) jak tylko potrafię. Zawsze uważałam, że książka nosząca ślady wielokrotnego czytania jest bardziej wartościowa od tej zadbanej, która całe lata spędza na półce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--ebR0BdWGk0/TlI_dDYfXmI/AAAAAAAAAQU/sYw0xRRKjPQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/--ebR0BdWGk0/TlI_dDYfXmI/AAAAAAAAAQU/sYw0xRRKjPQ/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Myślę o niebieskich migdałach&lt;/b&gt; - ale tylko gdy niesamowicie się nudzę.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;Nie potrafię przerwać lektury w połowie, choćby nawet była nie do zniesienia. Usłyszałam kiedyś, że nie wolno oceniać książek niedoczytanych i każda zasługuje na jedną szansę, by oczarować czytelnika - nawet jeśli jest w niej jedynie kilka stron godnych uwagi. Od tej pory staram się dobrnąć do końca każdej zaczętej powieści. Jedynie w kilku przypadkach nie dałam rady.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;* Ikony pochodzą z bloga &lt;a href="http://desource.blog.onet.pl/icons,2,ID359966740,n"&gt;Desource&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-4226010131735462547?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/4226010131735462547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/miesiecznik-6-rzeczy-ktore-robie.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4226010131735462547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4226010131735462547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/miesiecznik-6-rzeczy-ktore-robie.html' title='Miesięcznik - 6 rzeczy, które robię podczas czytania'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-t7_WDul-Rps/TlI-6_pHV9I/AAAAAAAAAQM/4rvAtr-47qk/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-3043433624063147992</id><published>2011-08-28T08:07:00.006+02:00</published><updated>2011-10-23T22:19:01.324+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kino'/><title type='text'>Film - Jak wytresować smoka (2010)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nGDMt-nJO7c/TlXZqPpXcvI/AAAAAAAAARg/AyxPnJHDTUI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-nGDMt-nJO7c/TlXZqPpXcvI/AAAAAAAAARg/AyxPnJHDTUI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Stworzenie dobrego filmu animowanego - takiego, który nie tylko spodoba się dzieciom, ale też docenią go ich rodzice - to wielkie wyzwanie dla każdego ceniącego się scenarzysty i reżysera, bo oto starszy, gdzieniegdzie już łysiejący pan w okularach musi stworzyć dzieło jednocześnie zabawne i pełne umoralniających wartości. Czy twórcy&lt;b&gt; Jak wytresować smoka&lt;/b&gt; podołali temu zadaniu? Zdecydowanie tak!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;"Wyspa Berg... Przez dziewięć miesięcy w roku pada tu śnieg, przez resztę grad."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas gdy my znamy wikingów z opowieści o dzielnych i nieustraszonych wojownikach, twórcy tego filmu animowanego postanowili przedstawić nam historię Czkawki - chłopca, który jest wrażliwy, pomysłowy i mądry, ale brakuje mu odwagi i siły. Jest on wyśmiewany przez swoich&amp;nbsp;rówieśników, traktowany jak ktoś gorszy nawet przez własnego ojca, a wszystko dlatego, że nie potrafi zdobyć szacunku innych siłą charakteru i pięści. W czasie gdy mieszkańcy wyspy Berg walczą ze smokami nieustannie niszczącymi ich wioskę, nasz bohater zyskuje przyjaźń Nocnej Furii..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;"Jedzenie jest tutaj surowe i pozbawione smaku. Ludzie - jeszcze bardziej."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hKVshrLGli0/TlX7PIixQoI/AAAAAAAAARs/lZJMy3-AAYg/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-hKVshrLGli0/TlX7PIixQoI/AAAAAAAAARs/lZJMy3-AAYg/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;Czy warto? Jak najbardziej!&lt;br /&gt;Film śmieszy i rozczula, a przy tym pokazuje, że przyjaźń i miłość są największymi w życiu wartościami. Nie brakuje w nim absolutnie niczego - główny bohater przeżywa mnóstwo przygód, tresuje smoka i udowadnia wszystkim, że pokojowe rozwiązania przynoszą najwięcej korzyści. Czujny obserwator może dopatrywać się w tej animacji różnych przesłań - przemiany społeczne mogą zostać zapoczątkowane nawet przez jednego człowieka, a konflikty rodzą się na drodze nieporozumień. Jeśli spojrzymy okiem dziecka na ten film, &lt;b&gt;"Jak wytresować smoka" zabierze nas do krainy wyobraźni, gdzie zło jest zawsze zwyciężone dobrem&lt;/b&gt;. Polecam nie tylko młodszym widzom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/OXcjm7EGfyc/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OXcjm7EGfyc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/OXcjm7EGfyc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-3043433624063147992?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/3043433624063147992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/film-jak-wytresowac-smoka-2010.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/3043433624063147992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/3043433624063147992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/film-jak-wytresowac-smoka-2010.html' title='Film - Jak wytresować smoka (2010)'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nGDMt-nJO7c/TlXZqPpXcvI/AAAAAAAAARg/AyxPnJHDTUI/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-5434075782600713916</id><published>2011-08-25T08:00:00.017+02:00</published><updated>2011-08-25T08:21:26.158+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Flagg Fannie'/><title type='text'>Dogonić tęczę - Fannie Flagg</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-agc6ghjJJ2U/TlI7uPoNPfI/AAAAAAAAAQI/ib9EHSLytAs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-agc6ghjJJ2U/TlI7uPoNPfI/AAAAAAAAAQI/ib9EHSLytAs/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Dogonić tęczę &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Fannie Flagg&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak poznałeś swojego przyjaciela? Czy czekał on na ciebie na najwyższej półce w księgarnii, mając nadzieję, że zdecydujesz się właśnie z nim &lt;b&gt;dogonić tęczę&lt;/b&gt;? Wierzcie lub nie, ale ukochana książka jest jak dobry przyjaciel - potrafi cię rozśmieszyć i doprowadzić do łez, a przede wszystkim znajdujesz w niej cząstkę siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"W takie poranki Doc dawał mu pociągnąć z termosu łyk czarnej kawy, przykazując za każdym razem: „No dobrze, ale tylko jeden łyczek, i żebyś nic nie mówił mamie”. Ten drobny rytuał sprawiał, że Bobby czuł się wspólnikiem ojca w jakiejś wielkiej konspiracyjnej akcji. I chociaż kawa miała okropny gorzki smak, wypijał ją bez skrzywienia warg i bez mrugnięcia okiem. To była męska sprawa."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli miałabym przedstawić klimat panujący w książce za pomocą jednego cytatu, wybrałabym właśnie ten o wyprawie na ryby małego Bobby'ego i jego taty. &lt;b&gt;"Dogonić tęczę" to historia pełna niesamowitego ciepła&lt;/b&gt;, które za pomocą słów dociera do czytelnika śledzącego losy sąsiadki Dorothy i jej rodziny... bo jak wiadomo szczęście, kiedy się je z kimś dzieli, stale się mnoży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fannie Flagg w swojej książce "Dogodnić tęczę" ukazuje prawdziwe życie mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Nie wspomina ona o amerykańskim śnie, o idealnym życiu w kraju, gdzie pieniądze leżą na ulicy. Pozwala nam poznać od kuchni losy zwykłych ludzi, całkiem do nas podobnych, którzy zmagają się z problemami dnia codziennego, ale też cieszą się tym, co otrzymali od życia. Czytając kolejne strony podróżujemy w czasie zaczynając na latach czterdziestych, w których ludzie żyją skromnie, ale też są szczęśliwi, a kończąc u schyłku dwudziestego wieku, kiedy pogoń za pieniędzmi przysłania prawdziwy sens istnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;„Kiedyś kobiety z pewnością przejmą władzę nad światem. Mężczyznom zależy wyłącznie na wywoływaniu wojen i popisywaniu się jeden przed drugim. Zaczynam myśleć, że większość z nich nie wyrasta ponad poziom 12-latka."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dogodnić tęczę" to moje drugie spotkanie z twórczością pani Flagg. Nie sposób nie zauważyć w nim podobieństw do pierwszej lektury - &lt;i&gt;Smażonych zielonych pomidorów&lt;/i&gt;. Autorka trzyma się swojego stylu, ale myślę, że nie można mieć o to do niej pretensji. Zdecydowanie polecam tę książkę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wy, jak poznaliście swojego przyjaciela?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img109.imageshack.us/img109/7624/010bluepurplebkopia.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://img109.imageshack.us/img109/7624/010bluepurplebkopia.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://rozmawiajmy.blogspot.com/"&gt;Rozmawiajmy.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-5434075782600713916?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/5434075782600713916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/dogonic-tecze-fannie-flagg.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/5434075782600713916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/5434075782600713916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/dogonic-tecze-fannie-flagg.html' title='Dogonić tęczę - Fannie Flagg'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-agc6ghjJJ2U/TlI7uPoNPfI/AAAAAAAAAQI/ib9EHSLytAs/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-1891440480365850087</id><published>2011-08-22T08:00:00.002+02:00</published><updated>2012-01-27T20:45:20.298+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura francuska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czytam klasykę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dumas Aleksander'/><title type='text'>Dama Kameliowa - Aleksander Dumas</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QToiF1A0tVE/TlFi6ortUYI/AAAAAAAAAP4/ZhX8mnV0eyw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-QToiF1A0tVE/TlFi6ortUYI/AAAAAAAAAP4/ZhX8mnV0eyw/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Dama Kameliowa &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Aleksander Dumas&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po serię: &lt;i&gt;Klasyki romansu&lt;/i&gt; sięgnęłam z przekonania, że najsłynniejsze perły literatury po prostu trzeba znać. Zaczęłam od książek Jane Austen, potem przyszedł czas na siostry Bronte (&lt;i&gt;Dziwne losy Jane Eyre&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Wichrowe Wzgórza&lt;/i&gt;) i Choderlosa de Laclos (&lt;i&gt;Niebezpieczne związki&lt;/i&gt;), aż wreszcie trafiłam na &lt;i&gt;Damę Kameliową&lt;/i&gt;, Aleksandra Dumas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Pokochałam w tobie mężczyznę nie takiego, jakim jest, ale takiego,&amp;nbsp;jakim powinien być."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia prosta i jednocześnie niecodzienna, odziana w najbardziej eleganckie suknie rodem z Paryża. Pozwala nam spojrzeć oczami przypadkowego obserwatora na dwójkę ludzi, którzy nie powinni byli się spotkać, a już z pewnością nie wolno im było zakochać się w sobie nawzajem. Ona była kurtyzaną, sprzedawała swoje ciało, ale nigdy nie oddawała serca. W nim drzemała dusza romantyka, która rozbudziła się podczas pierwszego spotkania z Małgorzatą. Różnili się od siebie stylem życia, charakterami, spojrzeniem na świat. Połączyło ich najpiękniejsze na świecie uczucie - miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Jesteśmy niekiedy zmuszone kupować szczęście dla naszej duszy za cenę naszego ciała i cierpimy o wiele więcej, kiedy to szczęście się nam wymyka."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniej więcej w połowie lektury zasnęłam, a zaraz po przebudzeniu nie miałam zamiaru ponownie do niej zerkać. Czytając okropnie się nudziłam, bo podczas gdy Małgorzata wydawała się być bardzo barwną postacią, Armand denerwował swoją dziecinnością. Zamiast zachwycać się ich miłością, myślałam tylko o tym czy to w ogóle możliwe żeby dorosły człowiek tak często płakał - nie uwierzyłabym, gdyby nie fakt, że "Dama kameliowa" powstała z pióra mężczyzny. Postanowiłam jednak kontynuować i w mękach dobrnąć po końca. Nie żałuję tej decyzji, gdyż ostatnie piętnaście stron zrekompensowało mi całą resztę. Zakończenie jest smutne, a przy tym rozczulające.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Wreszcie gdyby mi powiedziano: "Posiądziesz tę kobietę dziś wieczór, a jutro będziesz zabity" - zgodziłbym się natychmiast. Gdyby mi powiedziano: "Daj dziesięć ludwików, a będziesz jej kochankiem" - odmówiłbym."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie lektury zastanawiałam się, czy &lt;i&gt;Dama kameliowa&lt;/i&gt; była inspiracją do powstania filmu &lt;i&gt;Moulin Rouge&lt;/i&gt;. Kto wie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam miłośniczkom romansów, zwłaszcza tych z minionych epok. Książka, chociaż ma swoje wady, nie zabiera sporo czasu (choćby ze względu na długość jest to lektura na jeden wieczór), a jestem przekonana, że może zachwycać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-1891440480365850087?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/1891440480365850087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/dama-kameliowa-aleksander-dumas.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1891440480365850087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/1891440480365850087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/dama-kameliowa-aleksander-dumas.html' title='Dama Kameliowa - Aleksander Dumas'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QToiF1A0tVE/TlFi6ortUYI/AAAAAAAAAP4/ZhX8mnV0eyw/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-4682036457698249722</id><published>2011-08-19T08:30:00.002+02:00</published><updated>2011-10-23T22:19:13.583+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy oskarowe'/><title type='text'>Film - Casablanca (1942)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TQx0F-iSJBI/TkuhiHAARHI/AAAAAAAAAPo/VFM0pIxPVzI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-TQx0F-iSJBI/TkuhiHAARHI/AAAAAAAAAPo/VFM0pIxPVzI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Magiczne słowo? &lt;b&gt;Casablanca&lt;/b&gt;. Każdy je zna, choć nie wszyscy jako marokańskie miasto w którym toczy się akcja, ale raczej sam film o tym tytule. O tym melodramacie powiedziano już na tyle dużo, aby został on uznany za pewnego rodzaju symbol i absolutny klasyk, a jednak wciąż zbyt mało, by zachęcić młode pokolenie do poświęcenia stu minut na obejrzenie jedynej w swoim rodzaju historii miłości w doborowym towarzystwie - Humphrey Bogart i Ingrid Bergman to przecież ikony amerykańskiego kina!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Z wszystkich barów we wszystkich miastach na całym świecie ona musiała wejść do mojego."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Casablanca to miejsce w którym uciekinierzy i ludzie zmęczeni wojną czekają na możliwość wyjazdu do Stanów Zjednoczonych. Życie kulturalne tego miasta skupia się wokół ekskluzywnego klubu, którego właścicielem jest Rick - mężczyzna nauczony przez życie cynizmu, nieustępliwości, a przede wszystkim przekonany, że nie wolno przywiązywać się do ludzi i idei, bo poświęcenie czemuś serca może prowadzić do jego złamania. Poznajemy tego człowieka na krótko przed chwilą, kiedy w jego życiu ponownie zjawia się Lisa. Wraz z nią przybywają wspomnienia dawnej miłości, które prześladują Ricka..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Zawsze będziemy mieli Paryż."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-auxtaLWqcYM/TkujOgA9_ZI/AAAAAAAAAPs/vlzS9L9Elso/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-auxtaLWqcYM/TkujOgA9_ZI/AAAAAAAAAPs/vlzS9L9Elso/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;Miałam przyjemność zobaczyć ten film na dużym ekranie. Siedziałyśmy ze znajomymi w ostatnim rzędzie w naszym ulubionym kinie i próbowałyśmy odgadnąć zakończenie. Być może dlatego wywarł on na mnie tak pozytywne wrażenie - wspominam go nie tylko ze względu na fabułę, ale też naszą zabawę. Mimo wszystko szczerze polecam wam "Casablancę". Historie miłości takie jak przedstawiona w filmie nie zdarzają się na co dzień, bo nie każdy potrafi kochać tak jak główni bohaterowie. Kilkuletnie rozstanie nie osłabiło ich uczuć, różnice charakterów nie oddaliły od siebie, a przede wszystkim potrafili oni poświęcić to, co było dla nich najważniejsze w imię wyższych celów. To arcydzieło (z zamierzenia film klasy B) wyciska łzy i zapisuje się w pamięci niemal wszystkim romantyczkom, a i realistów potrafi ścisnąć za serce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/EJvlGh_FgcI/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/EJvlGh_FgcI&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/EJvlGh_FgcI&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-4682036457698249722?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/4682036457698249722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/film-casablanca-1942.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4682036457698249722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/4682036457698249722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/film-casablanca-1942.html' title='Film - Casablanca (1942)'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TQx0F-iSJBI/TkuhiHAARHI/AAAAAAAAAPo/VFM0pIxPVzI/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-7452253358845713021</id><published>2011-08-16T08:36:00.003+02:00</published><updated>2011-08-25T22:15:19.167+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Michalak Katarzyna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>Poczekajka - Katarzyna Michalak</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0wdDgPJ39D0/TkoPdiOzprI/AAAAAAAAAPc/n_cL8UAF3NI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-0wdDgPJ39D0/TkoPdiOzprI/AAAAAAAAAPc/n_cL8UAF3NI/s1600/ok%25C5%2582adka.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Poczekajka &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Katarzyna Michalak&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz pierwszy od dłuższego czasu zajrzałam na półkę oznaczoną podpisem: "Literatura polska". W moje ręce wpadła książka, o której słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii - Poczekajka. Kilka sekund wpatrywałam się w okładkę, potem przeniosłam wzrok na opis wydawnictwa. "Poczekajka to powieść wysnuta z marzeń i snów..." - przeczytałam i pomyślałam, że to coś w sam raz dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"— Witaj, rusałko. Zjawiłaś się, by zwieść mnie nad skraj leśnego jeziorka i porwać w odmęty?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;— Ja... eee... yyy... za krową."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekka, miejscami zabawna- te trzy słowa to opis wszystkich zalet Poczekajki, innych niestety nie znalazłam. Już od samego początku miałam wrażenie, że czytam bardzo naciąganą wersję bajek braci Grimm. Spójrzmy na obsadę: jest zła macocha, która knuje za plecami naszej bohaterki i miesza w jej życiu, jest też książę na białym koniu i oczywiście czekająca na niego z utęsknieniem księżniczka. Dodatkowym "urozmaiceniem" są elementy fabuły wyjęte wprost z romansideł, czyli oczywiście przeprowadzka do nowego miejsca i na dokładkę miłosny dylemat między tym, co być powinno i jak jest naprawdę. Dodajmy jeszcze niezwykłe zbiegi okoliczności (Kto jest ulubionym pisarzem Patrycji? Kto otrzymuje jej listy? Nie trudno się domyślić) i niezliczoną ilość intryg, niedomówień - oto cała Poczekajka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Pod domkiem koloru serca margerytki zjawia się jeździec na wspaniałym, czarnym jak źrenica kota rumaku, pochyla się ku Patrycji i mówi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;— Dokumenty poproszę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;Wrócił! Jakie dokumenty?!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dość tej krytyki, trzeba też napisać o czymś przyjemnym, prawda? Zwracanie uwagi na te wszystkie szczegóły w fabule było trochę niesprawiedliwe, przecież od początku wiedziałam, że Poczekajka to romansidło, w którym wszystko jest z góry jasne, mogłam odłożyć książkę na bok po kilkudziesięciu stronach, czemu więc tego nie zrobiłam? Mimo wszystko czasem dylematy Patrycji, jej niezdarność i rozmarzenie, wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Czytałam stronę za stroną bez ziewania czy spoglądania na zegarek. Chociaż spodziewałam się czegoś znacznie lepszego, nie żałuję czasu spędzonego nad tą lekturą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;"Głupie baby. Jedna w jedną. Kto sieje takie idiotki?!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc nie wiem czy książkę polecać, czy odradzać. Ma swoje wady, ma też zalety. Zamieszczam ją na półce: "Lekko, znośnie, nie na długo", a decyzję - czytać czy nie czytać - pozostawiam wam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-7452253358845713021?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/7452253358845713021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/poczekajka.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7452253358845713021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/7452253358845713021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/poczekajka.html' title='Poczekajka - Katarzyna Michalak'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-0wdDgPJ39D0/TkoPdiOzprI/AAAAAAAAAPc/n_cL8UAF3NI/s72-c/ok%25C5%2582adka.png' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-6393612291921806823</id><published>2011-08-13T09:40:00.003+02:00</published><updated>2011-09-13T21:43:14.628+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Flagg Fannie'/><title type='text'>Smażone zielone pomidory - Fannie Flagg</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WpFcD1X4R00/TkYoUQvHEpI/AAAAAAAAAPI/Gq4RzdZz6nk/s1600/n1+kopia.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-WpFcD1X4R00/TkYoUQvHEpI/AAAAAAAAAPI/Gq4RzdZz6nk/s1600/n1+kopia.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Smażone zielone pomidory &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Fannie Flagg&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Wczytałam się w tę książkę od pierwszego wejrzenia. Do sięgnięcia po nią zachęcił mnie po pierwsze tytuł, po drugie kolorystyka na okładce i wreszcie po trzecie kobieta, która stała przede mną w kolejce w bibliotece i zachwalała ją koleżance.&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;i&gt;"Kiedy usłyszysz, że telefon nie dzwoni, to znaczy, że to ja nie dzwonię."&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Smażone zielone pomidory" to książka opowiadająca losy rodziny Threadgoode z dwóch punktów widzenia - czasem w teraźniejszości, czasem jako przeszłość. Razem z głównymi bohaterami przenosimy się w lata trzydzieste do Alabany. &lt;b&gt;Zatrzymujemy się na kawę w Whistle Stop Cafe by poznać ludzi, którzy już na zawsze zostaną w naszej pamięci.&lt;/b&gt; Czytamy o ich całkiem zwyczajnym życiu, toczącym się swoim rytmem gdzieś na końcu świata, po środku niczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszy rzut oka ciepła i optymistyczna, przy bliższym spotkaniu ukazuje głębię. Mówi o szukaniu miłości i o tym kto ma do niej prawo. Przedstawia problem czarnoskórych, którym jeszcze nie tak dawno temu ze względu na szerzący się rasizm nie wolno było jadać w tych samych restauracjach co białym, chodzić do tych samych szpitali czy robić zakupów w niektórych sklepach. Opowiada o tym, że czasem życie rzuca nam kłody pod nogi, nie zwracając uwagi na to, jak młodzi i niedoświadczeni jesteśmy, a przy tym pokazuje (na przykładzie Kikutka), że nie można się godzić ze swoimi słabościami, trzeba je zwalczać siłą charakteru. Książka jest wypełniona po brzegi - miłością, nieszczęściem, radościami dnia codziennego, a nawet zbrodnią - wszystko w odpowiednich proporcjach.&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;i&gt;Kiedy czytałam "Smażone...", niemal cały czas słyszałam w głowie piosenkę "&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://dans84.wrzuta.pl/audio/7pKHboVUtz5/lynyrd_skynyrd_-_sweet_home_alabama" style="color: #666666; font-style: italic;"&gt;Sweet home Alabama&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;i&gt;".&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozumiem powody, dla których czytelnik mógłby szybko znudzić się tą książką. Jest ona zupełnie jak starsza pani czekająca na nasze przyjście, by opowiedzieć kolejną historię... To my decydujemy, czy będziemy ją uważać za przyjaciółkę, znajomą, czy wroga. &lt;b&gt;Uważam, że każdy powinien sięgnąć po tę propozycję.&lt;/b&gt; Spędzając czas na lekturze nie tracimy zbyt wiele, możemy tylko zyskać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A co się stało z miłą starszą panią po śmierci, poszła do nieba? - spytała A., która zawsze chciała znać wszystkie historie do końca.&lt;br /&gt;- Może wreszcie dowiedziała się, kim był Kolejowy Bill?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-6393612291921806823?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/6393612291921806823/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/smazone-zielone-pomidory.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6393612291921806823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/6393612291921806823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/smazone-zielone-pomidory.html' title='Smażone zielone pomidory - Fannie Flagg'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-WpFcD1X4R00/TkYoUQvHEpI/AAAAAAAAAPI/Gq4RzdZz6nk/s72-c/n1+kopia.png' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-398620477709663367</id><published>2011-08-11T10:03:00.002+02:00</published><updated>2011-08-19T09:25:41.928+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oliver Lauren'/><title type='text'>7 razy dziś - Lauren Oliver</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZenEH2GCluw/TkNxUS4UaZI/AAAAAAAAAO8/aweI8c1O-qU/s1600/n1+kopia.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZenEH2GCluw/TkNxUS4UaZI/AAAAAAAAAO8/aweI8c1O-qU/s1600/n1+kopia.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;7 razy dziś &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Lauren Oliver&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Widziałaś ten napis: "Międzynarodowy bestseller"? - spytała A., machając mi książką przed oczami.&lt;br /&gt;- To nie wróży niczego dobrego - mruknęłam, przypominając sobie moje ostatnie doświadczenia z powieściami wychwalanymi przez niemal wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzcie lub nie, ale po raz pierwszy od dłuższego czasu polskie tłumaczenie tytułu bardziej przypadło mi do gustu niż ten oryginalny. "Before I fall" (Zanim upadnę) brzmi aż do przesady banalnie, natomiast "7 razy dziś" to coś zupełnie innego. Ciekawy i tajemniczy, jednocześnie zdradza w pewnym stopniu fabułę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogłam się doczekać, kiedy książka trafi w moje ręce. Mój zapał, z początku naprawdę duży (ze względu na pomysł i sam tytuł właśnie) stopniowo spadał, kiedy czytałam o życiu Sam, "panny popularnej", która ma idealnego chłopaka, przyjaciół, niezachwianą pozycję w towarzystwie i... no cóż, jest pusta jak skarbonka w moim pokoju, z której zawsze podkradam pieniądze. Podczas gdy autorka rozwlekała się nad życiem szkolnych gwiazdek, ja czekałam na obiecany w tytule element fantastyczny, odróżniający tę pozycję od innych. Doczekałam się, choć trwało to znacznie dłużej, niż się spodziewałam. Tutaj kolejny zawód. Okazało się bowiem, że aby przebrnąć przez całą książkę, trzeba przeczytać siedem razy (tak, aż siedem!) ten sam tekst, przy czym każdy następny różnił się od poprzedniego jedynie szczegółami. Przyznam się bez bicia, że wytrzymałam tylko do piątego dnia, potem przeszłam do epilogu. Tam oczywiście "cudowne zakończenie", chociaż nie do końca, ale nie będę pisać co mam na myśli, ciekawskich odsyłam do lektury. Główna bohaterka przeżywa coś w stylu odrodzenia, wlewają się w nią mądrości całego świata i odkrywa, że wcale nie była taka wspaniała jak jej się wydawało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odradzam, jeśli macie ochotę na wieczór z dobrą książką. Nie jest to propozycja, która zachwyci, lub zmieni spojrzenie na świat. Nie powiem jednak, że nie spodoba się każdemu bez wyjątku, dlatego warto, by sięgnął po nią ktoś z nadmiarem wolnego czasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-398620477709663367?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/398620477709663367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/7-razy-dzis_11.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/398620477709663367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/398620477709663367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/7-razy-dzis_11.html' title='7 razy dziś - Lauren Oliver'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZenEH2GCluw/TkNxUS4UaZI/AAAAAAAAAO8/aweI8c1O-qU/s72-c/n1+kopia.png' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7005647805745125402.post-104449307165223304</id><published>2011-08-09T22:10:00.002+02:00</published><updated>2011-12-07T22:01:36.354+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Salinger Jerome David'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Projekt: Rozmawiajmy'/><title type='text'>Buszujący w zbożu - J. D. Salinger</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-so6-g9EJPso/TkGTxf8CjRI/AAAAAAAAAOw/vunH1CtYcD0/s1600/n1+kopia.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-so6-g9EJPso/TkGTxf8CjRI/AAAAAAAAAOw/vunH1CtYcD0/s1600/n1+kopia.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Buszujący w zbożu &lt;/b&gt;&lt;i&gt;J. D. Salinger&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Szukam "Buszującego w zbożu" - powiedziałam po przywitaniu się z panią pracującą w antykwariacie. Kobieta spojrzała na mnie, zsunęła delikatnie okulary z nosa i uśmiechnęła się, jak to mają w zwyczaju starsze osoby, ciepło i bardzo serdecznie. Minęła chwila zanim zrozumiałam, że chyba mnie nie usłyszała, powtórzyłam więc jeszcze raz.&lt;br /&gt;- Zaczekaj chwilę kochaneczko, zaraz sprawdzę, czy jeszcze jest...&lt;br /&gt;Uwielbiam antykwariaty. Zwłaszcza takie, w których nie ma śladów "nowoczesności", a sprzedający potrafią z pamięci wskazać, gdzie leży jaka książka. To tak jakby czas stanął w miejscu, specjalnie po to, by oni mogli przeczytać wszystko, co kiedykolwiek napisano.&lt;br /&gt;- Masz szczęście, został tylko jeden egzemplarz. Podać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukałam tej książki z dwóch powodów. Po pierwsze przyznacie chyba, że ma niesamowity tytuł? Nie jakaś tam podróż życia, czy kilka dni w Nowym Jorku, ale buszowanie w zbożu - to jest coś! O ile większość osób twierdzi, że nie powinno się oceniać książki po okładce (jakoś nieszczególnie mocno trzymam się tego powiedzenia), o tyle raczej nikt nie wspomina o tytułach - bo one są pewnego rodzaju kropką nad "i", powinny zastanawiać i intrygować. Dobry tytuł to już jedna trzecia sukcesu, bo wyróżnia z tłumu, a przecież trzeba jakoś wybierać to co się czyta... niestety nikt nie jest w stanie sięgnąć po wszystkie książki z całego świata, a szkoda! Jest jeszcze jakiś powód? A tak, Nowy Jork, czyli miejsce akcji. Miałam nadzieję na to, że ktoś wreszcie świeżym okiem spojrzy na miasto, o którym wiem tylko tyle, że nigdy nie śpi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając pierwsze strony rozpływam się z zachwytu. Poznaję Holdena, chłopaka o raczej negatywnym podejściu do świata, który w lekki i bardzo przyjemny sposób opowiada o swoich szkolnych udrękach. Potem jest trochę gorzej. Z każdą następną stroną główny bohater denerwuje mnie coraz bardziej, bo uważa się za mądrzejszego, w pewnym stopniu lepszego od innych, a jednak mimo tego wszystkiego nie potrafi wytrzymać nawet godziny w samotności, wciąż stoi przy telefonie i zastanawia się do kogo (ze swoich niezbyt intelignetnych znajomych) zadzwonić...&lt;br /&gt;Gdybym miała powiedzieć, o czym jest ta książka, pewnie stwierdziłabym, że opowiada o życiu każdego z nas, o tym, że nie jesteśmy w stanie (jako ludzie) żyć bez kontaktu z innymi, bez świadomości, że jest ktoś, dla kogo warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaraz po przeczytaniu ostatniej strony zaczęłam zastanawiać się, w czym tkwi magia tej książki - dlaczego aż tyle osób ją pokochało?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Wymyśliłaś coś mądrego? - spytała A. z ironią w głosie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;- Ciężko o niej zapomnieć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7005647805745125402-104449307165223304?l=magnolie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magnolie.blogspot.com/feeds/104449307165223304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/buszujacy-w-zbozu.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/104449307165223304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7005647805745125402/posts/default/104449307165223304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magnolie.blogspot.com/2011/08/buszujacy-w-zbozu.html' title='Buszujący w zbożu - J. D. Salinger'/><author><name>giffin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10301038301461415692</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://4.bp.blogspot.com/-I6vQc2B-Fto/TkGKO2R5PgI/AAAAAAAAAOU/6-JvQbfkZpQ/s220/n1.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-so6-g9EJPso/TkGTxf8CjRI/AAAAAAAAAOw/vunH1CtYcD0/s72-c/n1+kopia.png' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry></feed>
