sobota, 17 października 2015

Książki w dłoń i w drogę - do Krakowa! Kiedy jeśli nie w najbliższym tygodniu, który w całości można spędzić bardzo literacko? 


Zaczynamy w poniedziałek, bo wtedy startuje Conrad Festiwal. A już sam początek jest tak dobry, że tylko dla niego warto odwiedzić stolicę Małopolski. Gwóźdź poniedziałkowego programu to spotkanie ze Swietłaną Aleksijewicz, laureatką Nobla w dziedzinie literatury (17:00). Także tego dnia będzie można zobaczyć i posłuchać Wiesława Myśliwskiego, autora między innymi rewelacyjnego "Traktatu o łuskaniu fasoli" (20:00). Warto też wybrać się na trochę wcześniejsze spotkanie o Ukrainie z udziałem między innymi Igora Miecika, który w całkiem ciekawy sposób pisał o Rosji w książce: "14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji".

W czwartek dobrze by było zarezerwować chwilę na spotkanie z profesorem Bralczykiem, który będzie opowiadał o tym, jak wysławiać się w sposób niebanalny (16:00), a trochę później postawić na coś wielkiego, czyli spotkanie z Hanną Krall, Mariuszem Szczygłem i Wojciechem Tochmanem (20:00). Tegoroczna edycja generalnie jest bardzo ciekawa dla każdego, kto interesuje się literaturą faktu, a to wydarzenie (obok spotkania z Aleksijewicz) jest z pewnością jednym z ważniejszych.

Ciekawie zapowiada się też niedziela, kiedy odbędzie można posłuchać między innymi opowieści o tym, w jaki sposób kobiety piszą biografie. Weźmie w nim udział Angelika Kuźniak, która pisała o "Papuszy" (15:30). Za to wieczorem można się wybrać na wykład Jonathana Frazena "Jak pisać". Oprócz tego w ramach Conrad Festiwalu odbywa się oczywiście mnóstwo innych wydarzeń - cały program znajdziecie tutaj.


To oczywiście nie wszystko, bo od czwartku trzeba będzie pomyśleć o dzieleniu czasu pomiędzy dwie imprezy, wtedy przecież ruszają kolejne Targi Książki w Krakowie, a to może znaczyć tylko jedno: mnóstwo książek w jednym miejscu. Będą promocje, będą autorzy, będzie też można wybrać się na ciekawe spotkanie związane z literaturą. Jak co roku polecam kilka z dobrze brzmiącą nazwą, bo zwykle właśnie takie okazują się najbardziej interesujące. W czwartek "...i BOOK stworzył KRAKÓW, czyli jak powstają WIELKIE książki w Małopolsce" (14:00). Mam wrażenie, że ciągle Krakowowi brakuje prozy na miarę "Lalki", którą może szczycić się Warszawa, ale może zostanę wyprowadzona z błędu? 

Piątek będzie za to całkiem mobilny. Najpierw "Publikacje mobilne - jak zachęcić czytelników do korzystania z książek w świecie tabletów i smartfonów?" (11:00). Co prawda ten tytuł nie do końca brzmi dobrze, bo wkradła się tutaj typowa myśl apokaliptyczna pod tytułem: "Dzisiejszy świat nie czyta, ludzie zamieniają się w komputery", ale ciągle mam nadzieję, że będzie dobrze. Drugi akcent online to spotkanie o mediach społecznościowych, czyli: "Alchemia bestsellera - wykorzystaj potencjał mediów społecznościowych w efektywnej promocji" (13:00). A w sobotę coś bliżej nieokreślonego, ale za to z jakim tytułem! "Weź przestań, Rób To, Co Kochasz!" (10:00).

PS. Oprócz tego w tym roku w ramach obydwóch wydarzeń będzie można wziąć udział w spotkaniach dedykowanych blogerom - można wypatrywać Strefy blogera na Conrad Festiwalu i wybrać się na specjalne wydarzenia na Targach Książki, pod warunkiem, że zarejestrowaliście się wcześniej.

To jak, widzimy się w Krakowie? :)

7 komentarzy:

  1. Tochman! A ja w pracy i bez finansów na urlop i wycieczkę do Krakowa :( miłej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko współczuć :( Ale nawet na pół dnia, pół spotkania? ;))

      Usuń
  2. Zdecydowanie muszę tam byc... A nie, mam za daleko i za duzo zajęć :( ehh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największym minusem najciekawszych imprez jest zwykle to, że zdarzają się w nieodpowiednim momencie ;))

      Usuń
  3. O mamo, tak bardzo chciałabym się pojawić na Festiwalu Conrada w poniedziałek! Niestety do Krakowa zjeżdżam dopiero w czwartek po południu, w piątek i sobotę planują buszować po targach książki. Do zobaczenia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, chociaż weekend to też niezła opcja ;) Mam nadzieję, że gdzieś na siebie wpadniemy - może w Smakołykach? Co prawda ja będę trochę mocno spóźniona, ale mam nadzieję, że nie aż tyle, żeby wszyscy zdążyli się zmyć ;))

      Usuń
  4. Ja niestety nie dotrę, znowu nie dotrę. W zeszłym roku obiecywałam sobie, że za rok się uda, ale niestety nie ma na to szans. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy będą mogli się pojawić na targach. :) Zapowiadają się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń