sobota, 15 sierpnia 2015

"House of Cards" (źródło zdjęcia)

Z "House of Cards" mam taki problem - obejrzałam dwa sezony, poleciłam ten tytuł kilku znajomym, a potem oni wciągnęli się w fabułę bardziej niż ja. Serial jest bardzo dobry, to fakt, ale chyba nie do końca dla tych, którzy mają w sobie coś z głównego bohatera filmu: "Pan Smith jedzie do Waszyngtonu" i nie chce im się wierzyć w to, że ludzie potrafią być aż tak zepsuci. Na szczęście jest przynajmniej kilka opcji dla osób niebędących fanami "House of Cards", ale lubiących polityczne tematy w filmach czy serialach albo wręcz przeciwnie - dla tych, którzy tak bardzo polubili ten serial, że teraz rozglądają się za czymś przynajmniej podobnym.

Książka: "Mózg polityczny" Drew Westen

Drew Westen opowiada w tej książce, w jaki sposób ludzie podejmują decyzje polityczne (jego zdaniem emocje mają tutaj dużo więcej do powiedzenia, niż mogłoby się wydawać). "Mózg polityczny" to analiza spotów wyborczych i publicznych wypowiedzi różnych kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych pod kątem ich oddziaływania na wyborców. Wyszło bardzo merytorycznie i całkiem ciekawie - zwłaszcza dla zainteresowanych tematyką politycznego PRu.

A dla tych, którzy wolą jednak opowieści fabularne, oczywiście trylogia będąca pierwowzorem serialu "House of Cards", autorstwa Michaela Dobbsa, której pierwsza część ukazała się już w roku 1989. Polska premiera kontynuacji - "House of Cards. Ograć króla" jest planowana na 7 września.

"Mózg polityczny" (źródło zdjęcia)

Film: "Idy marcowe", reż. George Clooney

Dramat polityczny o młodym idealiście pracującym przy kampanii prezydenckiej kandydata Demokratów. Z czasem odkrywa on, że człowiek, którego popierał, wcale nie jest czysty jak łza, a sama polityka to raczej brudna gra. "Idy marcowe" (2011) to film chyba najczęściej porównywany z "House of Cards", chociaż możliwości wyboru jest znacznie więcej...

Jako jedna z pierwszych - "Pan Smith jedzie do Waszyngtonu" (1939), opowieść o naiwności, idealistycznym podejściu do świata i gotowości poświęcenia dla sprawy, a więc zupełne przeciwieństwo serialu z Kevinem Spacey w roli głównej. Inne tytuły warte uwagi to przede wszystkim "JFK" (1991) o prokuratorze próbującym odkryć, kto stał za zamachem na Kennedy'ego, "Wszyscy ludzie prezydenta" (1976) o aferze, która pozbawiła Nixona prezydentury albo "Ten najlepszy" (1964) o tym, jak wygląda walka pomiędzy dwoma kandydatami w wyborach prezydenckich.

"Idy marcowe" (źródło zdjęcia)

Serial: "Żona idealna" (2009-)

"Żona idealna" to serial - przynajmniej na początku - bardziej prawniczy niż polityczny. W tle skandal z udziałem prokuratora stanowego, a na pierwszym planie historia jego żony, która po latach wraca do zawodu prawnika. Z każdym kolejnym sezonem wątki polityczne stają się jednak coraz wyraźniejsze, a widz ma okazję obserwować, w jaki sposób myśli się o kreowaniu wizerunku polityka w mediach czy jak wyglądają zakulisowe rozgrywki pomiędzy kandydatami na to samo stanowisko. Dla tych, którzy chcieliby zobaczyć lżejszą wersję "House of Cards", a jednocześnie lubią seriale prawnicze, coś idealnego. Ci, którzy spraw sądowych woleliby raczej uniknąć, mają kilka interesujących tytułów do wyboru, między innymi "Prezydencki poker" (1999-2006) czy "Skandal" (2012-).

"Żona idealna" (źródło zdjęcia)

Naprawdę jest w czym wybierać, w końcu polityka to dla popkultury (i nie tylko dla niej) temat całkiem wdzięczny. Nawet jeśli "House of Cards" niespecjalnie was zainteresowało, bez problemu znajdziecie alternatywę - filmową, książkową, serialową, jakąkolwiek. 

*


PS. Newsletter już się kończy, będzie wieczorem :) Jeśli chcecie, żeby trafił też na waszą skrzynkę, zostawcie swój adres.

7 komentarzy:

  1. Idy marcowe bardzo mi się podobały, pokazały jakim bagnem jest polityka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam film "Zmiana w grze" o wyborach prezydenckich w Stanach (wtedy gdy wygrał Obama). Bardzo ciekawe strategie szefów sztabów można podpatrzeć. Niezły był też brytyjski miniserial "The Politician's Husband". Ogólnie bardzo lubię tę tematykę, dlatego wątki polityczne w "The Good Wife" uwielbiam, a i Franka Uderwooda oczywiście znam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Boski" Paola Sorrentino. Prawdziwe House of Cards we Włoszech.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wrócę do "Id marcowych", zwłaszcza że "House of Cards" mam już za sobą i jakoś w ogóle nie pojawiło mi się to skojarzenie. A ja tak trochę nieoczekiwanie polecę polską "Ekipę" w reżyserii Agnieszki Holland. Serial miał trochę pecha (wydaje mi się, ze był emitowany w momencie, gdy na TVP 1 leciał jakiś hit, nie wiem czy to byli "Zagubieni", czy coś innego w każdym razie oglądalność miał mizerną), trochę beznadziejny dźwięk, ale miał coś w sobie, przynajmniej te pojedyncze odcinki, które oglądałam. No i był naprawdę dobrze zagrany i napisany.

    OdpowiedzUsuń
  5. Żona idealna jest spoko przez kilka pierwszych sezonów, potem już się dłuży a ja liczyłam na kontynuację i się nie doczekałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkowego pierwowzoru serialu nie znam, ale serial uwielbiam - jeden z lepszych, jakie oglądałam. Z pozostałych wymienionych przez Ciebie tytułów nie znam "Mózgu politycznego", ale zaciekawiłaś mnie, więc pewnie po tę pozycję sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest też książka "House of cards" :)

    OdpowiedzUsuń