czwartek, 10 lipca 2014


Jeśli znacie film "Once" (2006), możecie sobie mniej więcej wyobrazić, jak się ogląda (albo raczej słucha) "Zacznijmy od nowa" (2013), chociaż w tym drugim przypadku fabuła jest jednak trochę bardziej rozbudowana (a sam film zdecydowanie lepszy pod względem technicznym), tyle że ona też skupia się wokół muzyki. Bohaterowie, oprócz tego że ciągle coś śpiewają, robią mnóstwo ciekawych rzeczy, które można potraktować jako inspirację i spróbować wcielić w życie.

Iść na imprezę ze słuchawkami w uszach i tańczyć do swoich kawałków 

Zdecydowanie mój typ numer jeden i idealna opcja dla tych, którzy wiecznie narzekają na muzykę w klubach - dlaczego by nie wybrać się na imprezę ze swoją własną playlistą? Pomysł rewelacyjny, szkoda tylko że z jego realizacją może być trochę ciężko, bo zwykłe słuchawki mogą nie zagłuszyć dźwięków z zewnątrz. Co prawda te Keiry Knightley dały radę, ale wiecie, magia kina.

Spędzić noc chodząc z kimś bliskim po mieście i słuchając jego ulubionych piosenek

Główni bohaterowie rozmawiają o tym, że o człowieku można powiedzieć bardzo dużo na podstawie muzyki, której słucha. Przesłuchanie ulubionych piosenek (zaczynając od tych "musisz tego posłuchać" a kończąc na "nie oceniaj mnie za to ;)) dobrego kumpla można więc chyba uznać za początek przyjaźni.

Zaśpiewać/zatańczyć w swoim ulubionym miejscu w centrum miasta

W "Zacznijmy od nowa" chodzi o nagrywanie piosenek na płytę w różnych częściach miasta, ale w naszym przypadku nie musi to mieć nic wspólnego z chęcią pokazania swojego talentu czy stworzenia czegoś, możemy po prostu spróbować się przełamać, zrobić coś bez myślenia o tym co ludzie powiedzą

Jakiś czas temu coś takiego zrobili ludzie zebrani w jednym miejscu przez Michała - spróbujcie się nie uśmiechnąć patrząc na nich :)


Nagrać się swojemu eks na automatycznej sekretarce śpiewając o tym, że jest beznadziejny

Mało kto nie zrobił nigdy czegoś głupiego po zerwaniu. Napisanie piosenki o tym, że jesteśmy źli na tego kogoś, kto miał być wyjątkowy i zaśpiewanie mu jej do słuchawki brzmi strasznie, zwłaszcza jeśli mamy zamiar przy tym fałszować, ale zawsze to jakiś sposób na wyrzucenie z siebie co nas boli (plus coś do wspominania na zasadzie: "Rany, ale kiedyś byliśmy głupi!").

Zrobić coś inaczej

To chyba podstawowe przesłanie filmu. Cokolwiek robimy (nieważne czy ma to jakiś związek z muzyką czy nie), powinniśmy to robić po swojemu. 

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam, ale to po prostu UWIELBIAM "Once", więc ten film koniecznie muszę obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny film :) Ciepły, prawdziwy, no i ten charyzmatyczny Ruffalo, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze, co pomyślałam, gdy zobaczyłam plakat "Zacznijmy od nowa" to to że Keira chce faceta zjeść. Naprawdę, według mnie fatalne ujęcie twarzy. Ale chyba obejrzę, bo te "porady" są bardzo ciekawe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślałam, że zrobiłaś post z piosenkami z książki "Zacznijmy od nowa" Abbi Glines :) Jednak miło się zaskoczyłam i dzięki Tobie mam kolejny film do obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przedostatni punkt najbardziej mi się podoba:P Ale nie powinnaś (twórcy filmu też nie) podrzucać ludziom takich pomysłów, jeszcze ktoś to zrealizuje...;)

    OdpowiedzUsuń