sobota, 1 marca 2014

Sobotni poranek, Scooby doo na ekranie i dialog (cytat bardzo niedosłowny):

- Może pan powtórzyć jeszcze raz?

- On powiedział bracia M. Widzisz? Mówiłam ci, że warto się uczyć francuskiego.

Warto czy nie warto (chociaż teraz to podobno nawet trzeba - nie że koniecznie francuskiego, jakiegokolwiek), czasami nawet się chce - bo w tym języku to nawet "Zamknij się" brzmi jakoś tak melodyjnie, bo w dzieciństwie naoglądaliśmy się za dużo Madeline, albo - no właśnie - Asterixa i Obelixa...



Fani komiksów na tekst wyżej mogliby spojrzeć z kpiną, bo to tak jakby chwalić Zieloną milę czy cokolwiek innego za fabułę jakby nie pamiętając, że najpierw była książka - niby wszystko ok, ale jakiś tam niesmak jest.

Większość jednak kojarzy przede wszystkim kreskówki i filmy, co i tak jest ogromnym sukcesem autorów historii Asterixa i Obelixa, Rene Goscinnego oraz Alberta Uderzo. Ulubione opowieści o Gallach można sobie przypomnieć przy okazji artykułu w ostatnim Francais Present o nowym komiksie narysowanym przez nowych twórców i wystawie poświęconej albumom o przygodach Asterixa.

"- Nie masz nic do oświadczenia?
- Jestem głodny" (źródło).

A dla tych, którzy Asterixa wspominać nie chcą, w Francais Present o kulturze jeszcze inne artykuły. Najciekawszy dotyczy tego, co bawi Francuzów, czyli opowiada o najsłynniejszych komikach i sztuce wywoływania śmiechu. Jest też coś o muzyce pop, a konkretniej o Mice - muzyku libańskiego pochodzenia, którego Polska kojarzy chyba najbardziej z tą piosenkąJeśli pod kulturę podepniemy też język, musimy wspomnieć jeszcze o kulinarnym tekście na temat idiomów z owocami.

Pewnie się powtórzę mówiąc, że moim zdaniem to najlepszy (oprócz seriali z polskimi napisami oczywiście) sposób na naukę języka obcego, a w każdym razie na pewno jeden z najciekawszych.

4 komentarze:

  1. Lubię Mikę, kocham Asterixa i Obelixa, a francuski to moja obsesja, jak przystało na studentkę filologii romańskiej :) Masz rację, po francusku nawet najgorsza obelga brzmi jak najpiękniejszy komplement :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. O, a ja właśnie zabrałam się za to trudne zadanie - uczę się francuskiego samodzielnie! Ile kosztuje ten magazyn i gdzie można go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. O, Asterixa i Obelixa to ja akurat uwielbiam. Przez oglądanie bajek z polskim dubbingiem mój poziom znajomości francuskiego zatrzymał się na ,,merci", więc Galowie nie pomogli mi w nauce. ;)
    Jakoś nigdy za francuskim nie przepadałam i nie miałam ochoty się go uczyć. Wymowa mnie przeraża, ale muszę przyznać, że gdy po francusku mówi lub śpiewa rodowity Francuz to ten język naprawdę ładnie brzmi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę się przyznać, że w dzieciństwie przeczytałam wszystkie komiksy po kilka razy. Wciąż mam na nie czasem ochotę - ten dowcip zawsze mnie powalał. No i ostatnio naszło mnie na starą grę z tymi bohaterami. Szukam jej na razie bezowocnie, ale mam nadzieję, że w końcu wytropię... :D
    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń