sobota, 4 stycznia 2014

Lista kulturalnych postanowień

Robicie listy postanowień noworocznych? Jeśli tak, koniecznie zarezerwujcie kilka miejsc dla kulturowych wyzwań - może akurat one będą łatwiejsze i przyjemniejsze do wypełnienia? Poniżej kilka propozycji, które można rozbudowywać bez końca.

(źródło zdjęcia - Gifrito)

Ogarnąć się i zorganizować

...jako wstęp do całej reszty. Głównie dla tych wiecznie narzekających, że oni to by poczytali/pooglądali/gdzieś wyszli, ale nie mają czasu. W tym roku nie będzie go więcej niż zwykle, ale to nie powód do marudzenia i rezygnowania z kultury. Jasne, zawsze wyskoczy jakiś tydzień czy nawet miesiąc, w którym będziemy maksymalnie zajęci, ale jeśli ktoś wiecznie nie ma czasu to po prostu znaczy, że się go beznadziejnie organizuje i tyle. 

Czytać minimum..., maksimum... książek

Część pierwsza to oczywistość: dobrze jest mieć w rękach książkę trochę częściej niż statystyczny człowiek, a jeśli jest się w stanie czytać na przykład jedną tygodniowo to już w ogóle rewelacja. Warto też jednak pamiętać, żeby nie przedobrzyć. Cztery-pięć tygodniowo może się już dawać we znaki i najzwyczajniej w świecie męczyć.

Zrobić listę filmów, które warto obejrzeć w kinie

Nie oszukujmy się - nigdy nie będziemy mieć tyle czasu wolnego, żeby biegać do kina za każdym razem, kiedy wychodzi coś nowego. Wybieranie filmu na chybił-trafił też nie ma większego sensu, zwłaszcza że zrobienie listy zapowiedzi i zaznaczenie na niej tych najciekawszych zajmie nam dosłownie chwilę. 

Zrobić coś, czego zazdrościmy bohaterowi książki/filmu

Pamiętacie "Amelię"? Główna bohaterka tego filmu robiła zdjęcia krasnalom w różnych miejscach, do których wyjeżdżała. Teraz sporo osób podtrzymuje tę tradycję.

Na pewno jest coś, czego zawsze zazdrościliście bohaterowi czytanej książki lub oglądanego filmu/serialu. Może chcielibyście wyrzucić jakąś książkę ze złości przez okno jak Pat z "Poradniku pozytywnego myślenia" albo spróbować złapać stopa na kilkanaście sposobów jak Peter i Ellie z "Ich nocy"? Nie wszystko da się łatwo zrobić, ale te małe rzeczy to najczęściej żaden problem (...z tym wyrzucaniem przez okno - może jednak lepiej będzie jeśli najpierw je otworzycie :)).

(źródło zdjęcia)

Odwiedzić miejsce, do którego normalnie byśmy nie poszli

O, takich na pewno jest dużo! Byliście kiedyś w operze, filharmonii? Kultura wyższa niektórych gryzie, ale najczęściej z kontaktu z nią wychodzi się bez szkód, a chociaż raz na jakiś czas warto by spróbować, bo kto wie, może nawet się nam spodoba?

Obejrzeć/przeczytać coś, na co wiecznie narzekamy

Mój ulubiony przykład: czarno-białe kino! Dlaczego wszyscy, którzy nie pamiętają ich choćby ze swojej młodości, rezygnują z obejrzenia jakiegoś filmu, bo nie jest w kolorach? No dobra, sama też tak kiedyś miałam, ale wystarczyło raz się przemóc, żeby stwierdzić, że często są one znacznie lepsze od tych najnowszych.

Powrócić do czegoś, co kiedyś wciskano nam na siłę

Fajnie jest przeczytać lekturę, od której uciekaliśmy w liceum albo wybrać się do teatru już bez uczucia, że ktoś decyduje za nas. Prus, Dostojewski... - oni wszyscy są jacyś inni kiedy nie wpycha się nam ich do rąk na siłę. Nawet poezja już tak nie boli.


Posłuchać radia od czasu do czasu

Właściwie nie tylko radia - czegokolwiek oprócz naszej playlisty, bo nowy rok to taki fajny okres, kiedy wszelkie zmiany można jakoś sobie wytłumaczyć, a "odkrycie" nowych muzycznych talentów (bez zapominania o tych już lubianych oczywiście) daje dużo energii do działania. 

Odwiedzić nowe miejsca w swoim mieście

Nie trzeba wcale wyjeżdżać (zakładam, że w większości przypadków byłoby to trudne w okresie ponoworocznym), wystarczy znaleźć w swoim mieście miejsce, w którym jeszcze nie byliśmy i poczuć się przez chwilę jak turysta. Dla mnie w tamtym roku czymś takim był ogród doświadczeń, rok wcześniej lasershot (polecam jedno i drugie :)).

Poznać kogoś z innego kręgu kulturowego

Choćby z innego kraju (chociaż ostatnio stwierdziłam, że jak się zetknie Góral ze Ślązakiem to nie trzeba żadnych obcokrajowców, żeby nieźle namieszać :)). Możliwości jest mnóstwo, zwłaszcza że pod ręką mamy internet. Pamiętacie wpis o kulturze w Turcji? Jego bohaterkę, Basak, poznałam ponad trzy lata temu na last.fm, do tej pory utrzymujemy ze sobą kontakt. Kilka lat temu korzystałam też z Penfriend Clubów - czasami ciężko jest przełamać pierwsze lody, ale to świetna okazja do poćwiczenia języka i poznania nowej kultury. 

Spróbować nowych smaków 

Kuchnię włoską pewnie znacie, ale próbowaliście kiedyś sernika z Estonii? 

30 komentarzy:

  1. Inspirujące postanowienia. Chyba jakieś podkradnę;) ale póki co realizuję ten pierwszy: ogarnąć się i zorganizować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to nawet jadłem jajecznicę z Estonii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a to u nich jajka też smakują inaczej? :D

      Usuń
    2. A sernik to może być inny?:P
      Oczywiście, że inaczej - po estońsku, a jakże!

      Usuń
    3. No akurat sernik smakuje trochę inaczej! :) Już nawet nie pamiętam czym on się tam różnił, ale musiałam go skombinować do szkoły z okazji że wchodziliśmy do Unii między innymi z Estonią - wyobraźnia moich nauczycielek z gimnazjum nie miała chyba granic...

      Usuń
  3. Z koleżankami wymyśliłyśmy, że musimy zrobić sobie w ciągu roku 3 zagraniczne wycieczki (ja mówiłam o jednej na początek ale mnie przegłosowały) więc teraz ostro główkujemy jak nie przepłacić a coś w Europie zobaczyć. Masakra za studenckim budżetem ale pertraktacje trwają, liczenie pieniędzy też :D
    Co do kulturalnych postanowień to chcę zdecydowanie ograniczyć się jeżeli chodzi o egzemplarze recenzenckie (jaaaasne, a jak zaproponowali książkę o Chinach dwa dni temu, to wzięła, chociaż nigdy tam nie pojedzie) no i przeczytać trochę klasyki, może Austen odświeżyć, i Zarzycką. Ale na razie w ogóle nie chce mi się czytać, więc głośno nic nie mówię.
    Twoje postanowienia są świetne, zazdroszczę wszystkich bo wiem, że z moją nie-silną wolą to nawet nie mam co mówić głośno o swoich :D Ale jakbyś chciała pozwiedzać jakieś nieznane miejsca w Krakowie i nie miałabyś nic przeciwko towarzystwu, to się piszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy to na początek dużo, ale jak poprzeczka będzie wysoko to może będziecie bardziej zmotywowane :))

      Też mam postanowienie z ograniczeniem brania książek do recenzji - jeszcze rok temu było to jakieś 6-8 tytułów miesięcznie, teraz już ok. 2 i to jest świetne (mniejsza presja, więcej czasu + możliwość czytania też starszych książek).

      O super, w takim razie na pewno się gdzieś wybieramy! :) A póki co widzimy się jedenastego ^^

      Usuń
    2. No mówiłam, że dużo to nikt nie słuchał. A teraz nerwówka bo okazje są, pieniędzy nie ma xD

      Jeżeli do mnie Otwarte, Egmont ani nikt inny nie napisze, to może poprzestanę na tym jednym :D Może :D Trzymam kciuki za nas obie!

      Zdecydowanie, jedenastego się widzimy. Ale będzie impreza :)

      Usuń
    3. Szukajcie wyjazdu z Taize :) Jest to co prawda zjazd wszystkich odłamów chrześcijaństwa, ale byłam wiele razy i jak się nie chce, to na nic nie trzeba uczęszczać (bądźmy szczerzy, połowa tam jadących była właśnie po to, by pozwiedzać), a zobaczyć można bardzo dużo za naprawdę małe pieniądze. Do tego w zimie zapewniony jest nocleg u lokalnych rodzin (nie ma to jak mieszkanie z Holendrami :), a w lecie jest wyjazd do Francji pod namioty :)
      Także poszukajcie, czy ktoś z Waszych okolic się tym zajmuję, bo naprawdę warto. Ja dzięki temu zwiedziłam kawał Europy :)

      Usuń
  4. Bardzo mi się podobają Twoje postanowienia. Większość z nich postaram się wykorzystać w życiu prywatnym i nie tylko. I jak najbardziej zgadzam się z postanowieniem numer siedem - lektury szkolne wcale nie są takie straszne, jak się powszechnie uważa, a proza Prusa jest najwyższych lotów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajny post :) Jestem z tych nieogarniętych, źle planujących i później marudzących :P Listę filmów już mam, teraz muszę zaplanować jakieś wyjście do teatru (na Deszczową piosenkę to już się chyba z rok wybieram) i sprawdzić czy moi ulubieni artyści grają jakieś koncerty (Odella już przegapiłam, ale trudno)! O, tak zrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe postanowienia. Moja lista obejmuje tylko te czytelnicze i możesz ją znaleźć na blogu.
    Odwiedzić miejsce, do którego normalnie byśmy nie poszli - podoba mi się to.
    Z racji mojego kierunku studiów i specjalności pewnie jak dojdą mi teraz nowe przedmioty wiedza o teatrze , filmie itp to pewnie będę częściej odwiedzać te bardziej kulturalne miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powrócić do czegoś, co kiedyś wciskano nam na siłę- też fajne . Lalki czytam nie zamierzam, ale taką " Dżumę" czy " Zbrodnie i karę" to już jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zaplanowałam sobie przede wszystkim więcej czytać! Na dobry początek, już mam za sobą dwie książki od Nowego Roku. :)) No i oczywiście chcę ograniczyć czas spędzany w necie do minimum, ale nie wiem czy mi to się uda...

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne postanowienia! Pomysł z "Amelii" z krasnalem - uwielbiam! I faktycznie zbyt często ograniczam się tylko do tej muzyki, którą już znam. Pora na odkrycia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Właściwie mogłabym się pod całą Twoją listą podpisać, ale na własny użytek ograniczę się do kilku punktów, bo im ich więcej, tym mniejsza szansa, że je zrealizuję.
    Ten podróżujący krasnal bardzo przypadł mi do gustu. Hmmm... :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe. Myślę, że Twoja lista trochę mi pomogła uporządkować listę rzeczy, które planuję z okazji Nowego Roku. Czas nareszcie obejrzeć "Pulp Fiction" i zrobić coś, o czym marzę, a wcale nie jest takie trudne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Prus, Dostojewski... - oni wszyscy są jacyś inni kiedy nie wpycha się nam ich do rąk na siłę. Nawet poezja już tak nie boli." I masz u mnie plusa za to stwierdzenie. W końcu ktoś, kto myśli tak jak ja ;)
    A te wszystkie postanowienia w gruncie rzeczy są całkiem niezłe! Zrobić coś, czego zazdrościło się bohaterowi książki czy filmu? Wezmę pod uwagę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O nie, robienie listy premier, na które chce się pójść, to nie jest dobry pomysł... Nigdy nie starczy czasu i można sobie tylko pluć w brodę, że wyszło jak zwykle, haha!

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, znam ten ból :) Ale zawsze to jednak pozwala jakoś uporządkować nowości i zapowiedzi kinowe, nadać im jakieś priorytety i wybrać te najważniejsze :)

      Usuń
  14. Świetna lista, choć do mnie najbardziej pasuje ten punkt o ogarnięciu się. :D Niby znajduję czas na kulturę, ale siedzę po nocach, zdecydowanie zbyt dużo czasu spędzam na bezmyślnym przeglądaniu internetu, wszystko robię na ostatnią chwilę, a wszelkie obowiązki są dla mnie wielkim problemem. Dlatego moim głównym postanowieniem noworocznym jest lepsza organizacja, bo chcę więcej czytać, oglądać i wychodzić.
    A to z krasnalami i bohaterami książkowymi/filmowymi - genialne!

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja własnie dzisiaj widziałam we Wrocławiu aż trzy osoby, które jednocześnie robiły zdjecia temu samemu malutkiemu krasnalowi - wyglądało to co najmniej uroczo :D Muszę koniecznie obejrzeć "Amelię" - ten film za mną chodzi!
    I w ogóle to genialna lista <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja sobie nigdy nie stawiam postanowień noworocznych, bo nie spełniam ich, ale te są chyba prostsze do spełnienia, więc może spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post i cały blog! :D

    Zapraszam do komentowania, obserwowania za obserwacje i lajkowania mojego fotograficznego bloga
    http://ugphoto.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/UndergroundPhotography1

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzymam za Ciebie kciuki w tych postanowieniach, ja sobie żadnych nie czynię, bo nie lubię, gdy coś mi potem bardzo nie wychodzi. Co będzie, to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe postanowienia :) Powodzenia w realizacji!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Inspirujące;) Ja mam tylko jedno, konkretne postanowienie kulturalne - oglądać filmy i seriale po angielsku, ewentualnie z napisami (ale też angielskimi;) Dzięki temu nie będę miała poczucia straconego czasu i może przy okazji poćwiczę język;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialna lista. Mam nadzieję, że uda Ci się zrealizować każde postanowienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Genialne postanowienia!
    Ja chwilowo zawiesiłam studia (w październiku wracam na uczelnię), postanowienia mam. Wyglądają one tak:

    1. Pisać przynajmniej 10 postów miesięcznie na blogu.
    2. Dużo czytać.
    3. Zmienić trochę gatunki czytanej literatury na bardziej ambitne.
    4. Odświeżyć sobie lektury, potem, oczywiście, zrecenzować je na blogu - właśnie jestem w trakcie "Pana Tadeusza" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dobre postanowienia, aż przy moich tak słabo plasuje się wyciągnięcie mężczyzny do teatru, ach jego strata...
    Try to design

    OdpowiedzUsuń