środa, 29 stycznia 2014

Muzyka (po polsku) do czytania

(autor zdjęcia: Mattox)

Sześć na pięć osób, z którymi rozmawiałam o bieganiu, nie wyobraża sobie robić tego bez muzyki - zawsze to jakaś dawka energii, więcej motywacji, mniej myślenia o tym, że "tak właściwie to mi się nie chce". Z czytaniem sprawa nie jest tak prosta, bo jednym muzyka w skupieniu pomaga, innym przeszkadza, ale warto przynajmniej spróbować przed wrzuceniem siebie do konkretnego worka. Dzisiaj propozycje na początek - spokojne, idealnie wtapiające się w tło i dobre, bo polskie (plus męczone przeze mnie w czasie nauki :)).

PÓŁNOC. Sen bez snu, Stare Dobre Małżeństwo, czyli podkład pod względem treści w sam raz dla czytających w nocy i uczących się do sesji.

NADZIEJA. Spokojne, dobrze zaśpiewane, Zapiszę śniegiem w kominie, Roberta Kasprzyckiego. Śnieg jest, a zima z gór jeszcze długo nie spłynie...

KAWA. Za szybą, Nasza Basia Kochana, bo "całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę". Jest też słowo-klucz: książka :)

KRAKÓW. Kraków musi być obowiązkowo, niech więc będzie Nie przenoście nam stolicy do Krakowa, Pod Budą

WIARA. Raz Dwa Trzy, Trudno nie wierzyć w nic. Może nie do końca w temacie, bo szybko można się przestawić z czytania na nucenie, ale jak tu jej nie wymienić?

SEN. Spokojna, ale podnosząca na duchu - nie tylko dlatego, że przypomina, że jeszcze masz swój czas na sen :) Wróżyczka na sen, Jacek Musiatowicz.

Jak widzicie, moje słowa na dzisiaj to północ, nadzieja, kawa, Kraków, wiara i sen - wszystkie mają działać tak samo motywująco. Zabieram mój soundtrack i notatki, a tych, którzy cierpią na bezsenność i chcieliby poczytać coś jeszcze, zachęcam do zerknięcia na listę najważniejszych blogów książkowych przygotowaną przez Jana i perełki miesiąca według Karolki - i tu i tam znalazło się trochę miejsca dla Magnolii (wielkie dzięki!).

12 komentarzy:

  1. Właśnie, dobry podkład muzyczny + notatki to większa szansa na zaliczenie sesji! W takim razie zabieram tę listę i idę się dalej uczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatniego utworu nie znałam, wszystkie pozostałe uwielbiam! Niestety, nie do czytania, za bardzo skupiam się na słowach piosenki i treść książki mi umyka.

    OdpowiedzUsuń
  3. To można czytać przy muzyce? Serio?? :)
    A tak poważnie, to nigdy nie próbowałam, ale wiem, że to raczej nie dla mnie. Na czytanym słowie muszę się skupić, aby odpowiednio "wejść" w wykreowany przez autora świat, muzyka zaś zawsze wyzwala u mnie różne dziwne myśli, marzenia, niekoniecznie związane z lekturą:)
    Kiedy zaś coś piszę, lubię włączyć sobie muzykę. Uwalnia ona moje myśli, inspiruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam dokładnie odwrotnie - nie potrafię pisać i słuchać jednocześnie, jak się nie skoncentruję na tym pierwszym to męczę się trzy razy dłużej niż zwykle ;))

      Usuń
  4. Kojarzę połowę wykonawców ale prawie żadnej piosenki wcześniej nie znałam... wstyd! Zapisuję post i obiecuję przesłuchać.

    Heh, dzisiaj tak jakoś muzycznie :) U mnie też gra, ale całkiem co innego.
    Bo to sesyja, nie da się czytać bez wyrzutów sumienia więc tylko muzyka w tle pozostaje.

    I co do tej muzyki to prawie zawsze równocześnie czytam i coś słucham, ale przy nauce już musi być cisza, niestety... Szczególnie przy pamięciówkach, bo liczenie zadań nie wymaga ciszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki tam wstyd, ja połowę tych piosenek poznałam z okazji sesji... Przypadek? Nie sądzę :)) I dokładnie - ja mam wyrzuty sumienia za każdym razem kiedy włączam film albo otwieram książkę... straszne!

      Usuń
  5. Ja najlepiej czytam i uczę się przy muzyce zagranicznej. Polska mnie rozprasza bo mimowolnie wsłuchuje się w słowa. A najlepszym gatunkiem jest chilout - przynajmniej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak się uczę to tylko przy balladach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że w czasie sesji stawiasz na poezję śpiewaną;) Ja ostatnio słucham w kółko płyty Eda Sheeran'a + jego piosenki do "Hobbita". A połączenie czytania i słuchania muzyki to bardzo dobry pomysł. Podwójna przyjemność;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, dziękuję za wrzucenie linku do mnie! <3
    A co do muzyki to wszystkie utwory znam i lubię (z naciskiem na SDM, które uwielbiam!), ale do czytania polska muzyka jak dla mnie się nie sprawdza, ponieważ zaczynam się skupiać na tekście piosenki, a nie na książce :D Ale co innego jeśli chodzi o powrót do domu, naukę czy sprzątanie - taaaak, tu się sprawdzi i to jak!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne :) Z chęcią sobie posłucham przy czytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w grę wchodzą tylko instrumentale, bo za bardzo skupiam się na tekście i nie wiem potem co czytam ;)

    OdpowiedzUsuń