niedziela, 10 listopada 2013

Jak ogarnąć swoje książki?

Szczerze? 

Nie mam pojęcia.

To jest jakiś kosmos po prostu. Układasz dajmy na to literaturę faktu krajami, które opisują poszczególne książki, a tu się trafi autor opowiadający raz o Kaukazie, raz o RPA i co, porozrzucasz jedno nazwisko po wszystkich półkach? 

Potem stwierdzasz, że w sumie można by spróbować zrobić tęczę z grzbietów, a tu co chwilę trafiają się jakieś w paski, kropki i wszystko, co jeden grafik z drugim sobie wymyślili. 

W końcu wrzucasz wszystko na półkę jak leci i też jest dobrze. 

To wrzuciłam i są efekty, czyli zdjęcia. Nie wszystkie, bo nie o to chodzi, żeby pokazać fantastykę w pionie (jej akurat tym razem zabrakło), a klasykę pod kątem czterdziestu stopni... Tak właściwie to nie wiem, o co chodzi, ale że lubię zdjęcia książek to i tu je wstawiam przy pierwszej lepszej okazji. Trochę to nietypowe, żeby na Magnoliach tekst się chował na rzecz zdjęć, ale tym razem postaram się streszczać...

King nad "Jednym dniem", a to wszystko obok "Tato, dokąd jedziemy?"? 
Takie rzeczy tylko u mnie.

Nie możecie tego zobaczyć, ale większość książek z łódką na szczycie to literatura dziecięca. Ł. ma wielką frajdę z przewracania tego stosu :) 

W koszyku książka, która czeka w kolejce na przeczytanie i zakładki (mam nawet taką, która robi za pamiątkę po wolontariacie, świetna jest). Herbata była, ale zwiała. 

Część literatury faktu - w chwili kiedy próbowałam układania kolorami. Naprawdę myślałam, że to nie jest zły pomysł.

Jeszcze trochę faktu i historii, bo tego nigdy za wiele.

Jest i prasa, czyli magazyny, które uwielbiam (BEM, Francais Present, Kontynenty), ale też tygodniki lepsze i gorsze - na te drugie czasami nie mam siły nawet ponarzekać (pewnie kiedyś i tak to zrobię). 

Reszta kultury bije się o miejsce na półkach. Tutaj trochę muzyki i filmu.

A na koniec to ja się jeszcze chwalę, ile miałam ostatnio kurzu na półkach ;)

Obok książek notatnik, który ciągle mi marudzi, że nic się samo nie napisze (chociaż Magnolie czasami próbują ;)).

53 komentarze:

  1. Ja układam tak, żeby ładnie wyglądało ;-) Ot i cały sekret :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale jak ładnie wygląda to znowu niekoniecznie można się w tym odnaleźć ^^

      Usuń
    2. Ja tam mam zbyt mało książków, by się pogubić w poszukiwaniach pozycji takiej bądź owakiej. ^^

      Usuń
    3. Maciek, no patrz jaki zbieg okoliczności, a ja ostatnio rozdaję książki komu mogę, bo nie mam na nie już miejsca, a poza tym trochę mi szkoda, że tak siedzą i się kurzą :) Wpadnij do Krakowa to też się na jakąś załapiesz ^^

      Usuń
    4. Wyślę do Ciebie brata, bo on studyjning na AGH tera. :-P

      Usuń
    5. O patrz, bierz przykład, Kraków rządzi :) ...chociaż niektórzy będą marudzić, że to miasto jest strasznie zanieczyszczone, ale wiesz - na słuchaniu Dady jeszcze nikt ani milionów ani Nobla z literatury się nie dorobił :))

      Usuń
    6. Ja sobie aktualnie egzystuję w Nowym Sączyku, więc jestem tylko troszkę mniej zadżumiony niż Ty, także ten... ;-)

      Usuń
    7. Proszę Cię - dokładnie wiem, gdzie leży która książka (trzeba sprzątać półki, to się człowiek nauczy!) ;-]

      Usuń
    8. Maciek - no nie mów, chodziłam tam do liceum! :D Ale jedyne, co mi się w tym mieście podoba, to graffiti.
      Dada - to mój największy ból, bo z widuję się z nimi raz, góra dwa razy w miesiącu (#ciężkieżyciestudenta) :d PS. Właśnie stwierdziłam, że fajnie byłoby mieć na blogu system hashtagów z twittera ^^

      Usuń
    9. Monika, mam w takim razie nadzieję, że Ty również #tylkoKonopnicka. ;-)

      Usuń
    10. Ups? :) No ja akurat jestem od Długosza (i to jeszcze z profilu kompletnie niehumanistycznego). Będziemy się bić czy coś? ;D

      Usuń
    11. Ja mam poustawiane autorami seriami, i tak żebym wiedziała co z danej półki czeka na przeczytanie.

      Usuń
    12. No proszę nawet dyskusja na temat zanieczyszczeń w Sączu się rozpoczeła. o i liceach też nieźle.

      Usuń
    13. Nie, bić się nie będziemy.
      No, chyba że śpiewałaś w chórze Scherzo... :-P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Zrobione moim hiper nieprofesjonalnym aparatem ^^

      Usuń
  3. ja lubię układać wydawnictwami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj jak ja lubię zdjęcia oglądać! <3 Cudne! :D A sama kładę książki tam gdzie jest miejsce, nie mam żadnej "techniki" układania, po prostu tak, żeby mi się podobało :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie układam w ogóle - leżą sobie w stosach gdzie popadnie. Inna sprawa, że raczej zbieraczem nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie mam mało książek, bo zazwyczaj korzystam z biblioteki, ale wiem że jak pójdę na swoje i zaczną zbierać książki, to będę miała duży problem :D Ułożenie kolorami wygląda świetnie, ale dużo z tym problemów. Dziękuję za wizytę u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też miałam pokazać biblioteczkę po ostatnich porządkach, ale jakoś nie mam weny do robienia zdjęć póki co:) ja układam tak żeby na jednej półce były książki jednego gatunku np. kryminały Czarnej Serii na jednej półce stoi Lackberg i Marklund, na innej stoi cała polska obyczajówka itd.:) systemu żadnego nie mam, bo i tak się prędzej czy później rozsypie i będę musiała kombinować od nowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to też mój system :) Tu kryminały (głównie Reichs, ale udaję że tyyyle mam kryminałów), tam obyczajówki, wszystko co fantastyczne wersja light, inna półka fantastyka hard, no i jeszcze klasyka i "best of the best" :) Całe 8 półek książek ^^

      Usuń
  8. U mnie to jest emocjonalnie. Gra w klasy jest emocjonalnie blisko Opowieści chłodnego morza, wczoraj obok doszedł Weiser Dawidek, też tuż, tuż. Marcel Pagnol stoi w połowie półki, pięterko nad klasyką (francuską zresztą), w połowie drogi od największych miłości i w sąsiedztwie tych do ambitniejszego odpoczynku.
    No i ja rozsiewam autorów po półkach. Lala zupełnie gdzie indziej niż Balzakiana. Ale tak to już z emocjami bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasami układam według tego jak cenię daną książkę i w efekcie Dostojewski ląduje obok Orwella :) Pomysł nie jest zły, w końcu nasza biblioteczka ma mówić o naszym guście.

      Usuń
    2. Identycznie układam. Zwyczajnie nie jestem w stanie inaczej. W dodatku wydaje mi się że układanie w porządku alfabetycznym/kolorystycznym/wydawniczym/ a już najbardziej gatunkowym jest odrobinę nudne. Człowiek patrzy na półki i wszystko jasne. A tu trzeba poszukać, poszperać, aby mieć radość z wyłuskania danej książki :).

      Usuń
  9. Ale masz świetne zbiory! Ja najpierw układam seriami i autorami, potem wydawnictwami, potem już jest chaos, bo są książki o tej samej wielkości, o podobnej kolorystyce jeśli chodzi o okładkę itp.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja po prostu układam książki tam, gdzie jest miejsce, by jeszcze jedną wcisnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że doskonale Cię rozumiem. Sama mam tak, że niby wpadam na genialny pomysł, ale niestety okazuje się, że nie ma on żadnego sensu i kończy się na tym, że ustawiam je tak, żeby zostało mi jak najwięcej miejsca i wszystko się zmieściło. Jest to dość głupie, bo mogłabym sobie pozwolić na jakieś szaleństwo. W końcu aż tyle książek nie mam. ;D
    Mnie osobiście najbardziej spodobał się fragment z kolorystycznym ustawieniem książek. :)
    Swoją drogą, genialny pomysł z tym koszyczkiem. Przeuroczy element pokoju, a w dodatku tak bardzo praktyczny. Geniusz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nie mam drugiego imienia, bo "Geniusz" jakoś tak dziwnie by w dowodzie wyglądał, ale coś w tym jest :D A tak poważnie - takie miejsca, gdzie można powrzucać zakładki i tak dalej bardzo się przydają.

      Usuń
  12. Ale masz misz-masz :D Ja układam autorami bądź jakimiś seriami, reszta - jak leci, gatunkami tylko segreguję - byleby mi się podobało. W studenckim mieszkaniu przydałby mi się kolejny regał, wolę się już nie przeprowadzać, bo bez ogromnego bagażnika ani rusz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mieszkaniu upchnęłam tylko jakieś trzydzieści książek, żeby się napatrzeć na resztę muszę wracać do domu więc znam ten ból ;) Przeprowadzka nie do ogarnięcia ^^

      Usuń
  13. Można spytać, co to za dzieło Dostojewskiego obok 'Mistrza i Małgorzaty' na przedostatnim zdjęciu? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fakt, nie da się książek poukładać w 100% tak jakbyśmy chcieli. One po prostu żyją własnym życiem i trzeba się z tym pogodzić. Ja staram się je układać wielkością (nie bawię się w układanie kolorami czy inne udziwnienia), ale są momenty, gdy po prostu marzę by znalazło się dla danego tytułu jakiekolwiek miejsce, o co ostatnio jest niestety trudno (to chyba czas na zakupienie nowego regału) :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja od zawsze, dzielę na kategorie: historyczne, biografie, do nauki języków itd. itd. a już na konkretnych półkach zawsze od najwyższej do najniższej:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Na zdjęcia książek zawsze miło popatrzeć :) Ja układam swoje zbiory autorami, albo według wielkości książek, ale i tak jest chaos :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiście starałam się kiedyś poukładać książki gatunkami... no ale... każdy kto próbował wprowadzić ład wie, jakie to trudne xd co rusz przychodziła mi jakaś książka, półka jest ciasna i jak tu wcisnąć między jedno a drugie tomiszcze kolejne ? ;d więc odrzuciłam tę myśl i po prostu kładę, jak leci :)
    Zgadzam się, na zdjęcia książek zawsze fajnie popatrzeć ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wychodzę z założenia, że ksiażek nie ma co ukłądać, bo i tak potem wszystko się "pomiesza" :) Pozdrawiam i serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja układam wielkością i w miarę tematycznie. Obcojęzyczne z obcojęzycznymi, Słowniki ze słownikami, paranormale z paranormalami itd ;) No i serie muszą być obok siebie. Układanie kolorami całkowicie u mnie odpada, nie umiałabym się odnaleźć przez nie w książkach ;) (#firstworldproblem :D Hasztagi byłyby super ;D)

    OdpowiedzUsuń
  20. Co ja na tych półkach dojrzałam... Audrey Hepburn - kocham ją! I Gang różowego sari, mam chrapkę na tą książkę ;) A co do posegregowania książek, zrób to na modłę biblioteczną - po sygnaturach :D Skataloguj książki w exelu, nadaj sygnatury i postaw na półkę :) To taki żart :) U mnie książki stoją autorami, tak wydaje mi się najprościej. Choć wygląda to dość dziwnie, bo problem pojawia się wtedy, gdy książka ma zupełnie inny format niż te, które są w pobliżu niej.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja układam... Dziwnie, różnie, nie pasująco do siebie :D Obecnie mam wszystkie książki ustawione w stosy w rogu pokoju, bo jestem w trakcie przeprowadzki. Na razie nie mam gdzie ich ustawić, ale też nie wiem jakim systemem to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ma poukładane niby tematycznie: słowniki, Harry Potter i FNiN, lektury itp., ale w praktyce tak wszystko zdążyło się przemieszać (może nie wszystko, ale część książek i tak nie leży już na swoim miejscu). :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też układam tak, by mi się podobało. Kiedyś alfbetycznie starałam się, ale nijak to wyglądało. Teraz jest o wiele lepiej i...ładniej:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja układam autorami :) A już to gdzie wylądują, jest losowe. I tak wszystkie książki Kinga są razem, czy jak "Trudny Wybór" Rowling wylądował obok Harry'ego Pottera :) Dużą wagę przywiązuje za to, by książki ułożone były od największej do najmniejszej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mogłabym podać kilka sposobów uporządkowania książek, ale komu (poza bibliotekarzami, oczywiście;) chciałoby się porządkować książki np. według UKD?;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuu! Nigdy nie zdobyłabym się na ułożenie mojego księgozbioru wedle UKD! Tę wątpliwą przyjemność pozostawię bibliotekom :D

      Usuń
  26. Ja w zasadzie nie mam problemu z układaniem książek na półkach. Stoją one według "ulubieństwa", czyli najwyżej są te, które lubię najbardziej, natomiast na samym dole te, które nie zdobył mojego serca. Gorzej, gdy miejsca jest coraz mniej, a właśnie taki kryzys mnie dotknął. Nie mam gdzie wcisnąć nowej półki czy też regału, tak więc (z bólem serca) układam nowe książki na tych już zadomowionych. Ech, a miałam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie...
    Zdjęcia książek zawsze są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja póki co nie mam jakiegoś sposobu na układanie książek... zmieni się to, jak będę wreszcie u siebie, czyli tuż po studiach ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja teraz ogarnęłam swoje książki kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też już nie układam według jakiegoś wzoru :D Wrzucam je w półki jak leci. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jestem przed porządkowaniem biblioteki, gdyż w ostatnim roku dużo mi przybyło książek.
    Obecnie mam totalny chaos. książki są prawie wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam poukładane moje książki wydawnictwami ;)
    Ale muszę Ci powiedzieć, że przygarnęłabym większość Twoich perełek! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja aktualnie na stancji nie mam zbyt wiele miejsca więc moje książki tworzą od poziomu podłogi coraz wyższe stosy :)

    OdpowiedzUsuń