niedziela, 20 października 2013


Niewiele rzeczy denerwuje tak jak osoba, która chce nas edukować na siłę, ale nawet jej 
warto czasem posłuchać :) / źródło zdjęcia

Przed błędami można się bronić dobrym słownikiem języka polskiego, no pewnie, tylko że raczej ciężko jest go polecić jako genialną obyczajówkę z trzymającym w napięciu wątkiem kryminalnym (o, "bynajmniej" popełniło samobójstwo, bo ktoś je wcisnął do zdania w miejsce „przynajmniej”...). Dlatego tak lubię, kiedy ktoś mi wytyka palcem: "Tu, tu jest błąd!". Co prawda moim pierwszym odruchem nie jest zaproszenie tej osoby na kawę w ramach podziękowania ("Co ty mi tu będziesz mówić, jak mam pisać?"), ale po czasie się to docenia.

Jest trochę takich błędów, o których istnieniu pewnie bym nie wiedziała, gdyby nie nadgorliwy znajomy albo "uprzejma dusza" z internetu. Kilkoma z nich chciałabym się z wami podzielić, bo może jeszcze nie wiecie, że:

Kropkowanie tytułów nie jest fajne
Tego dowiedziałam się jeszcze w podstawówce, ale z tego co zauważyłam, niektórzy nie mieli okazji. Zapamiętałam nawet przykład, jaki mi wtedy podano, bo był książkowy: "Przyjrzyj się tytułom książek albo poszczególnych rozdziałów. Widzisz gdzieś tam kropki?". Nie do końca mogłam to wtedy ogarnąć: jest zdanie i się nie kończy, a do tego ktoś mi mówi, że tak jest poprawnie? Komedia. A jednak. Tytuły czy podtytuły postów zostawiamy więc w spokoju, chyba że chcemy sobie pokrzyczeć lub popytać (?!). 
Skoro się pytasz...
Anegdotka z liceum. Miałam historyka, który byłby w stanie spowodować u mnie zawał serca choćby dłuższym spojrzeniem. Zawsze kiedy brał kogoś do odpowiedzi, a ta osoba zaczynała od: „A więc…”, on komentował: „Bęc!”. Nigdy w życiu nie używałam „więc” na początku zdania, a jednak na tej historii przychodziło mi ono do głowy automatycznie.
Jak widać nie zawsze czepianie się innych wychodzi im na dobre. Ten sam pan miał jednak jeszcze jedno powiedzonko. Na: „No ja się pytam…” reagował słowami: „Jak się pytasz to sam sobie odpowiedz!”. Genialne J
Jest, kurcze, napisane!
Też zapamiętane w liceum, ale tym razem na informatyce. Nauczyciel potrafił jakieś trzydzieści razy w ciągu jednych zajęć powiedzieć: „Tutaj pisze”, a na sali zawsze znalazł się ktoś, kto komentował: „Jest, kurcze, napisane”. Tyle się tego nasłuchałam, że weszło mi w krew i teraz niechcący zamęczam znajomych.

Cytowanie to nie taka łatwa sprawa

Moje kolejne genialne odkrycie, trochę mniej przypadkowe, bo dzięki szufladowej korekcie, ale wciąż lekko ignorowane. Ostatnio na źle zapisywane cytaty natykałam się nawet w książkach, nie mówiąc już o internecie. Cała sztuka polega na tym, żeby kropkować po zamknięciu cudzysłowu. Weźmy na przykład Szymborską: "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"



"I wtedy przyszłem..."
Błąd tak oczywisty, że użyty nawet w tytule książki Głowackiego (Przyszłem, czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy"), więc o nim samym wspominać nie będę, ale M. zawsze rozbraja mnie ripostami skierowanymi do tych, którzy go wytykają.
Wersja pierwsza:
"- I wtedy poszłem...
- Chyba poszedłem!
- No przecież lepiej wiem, co robiłem".
Druga: "Poszłem, bo blisko (gdyby było daleko to bym powiedział, że poszedłem)!".
Język polski jest na tyle zagmatwany, że powstaje mnóstwo anegdotek związanych z problemami w posługiwaniu się nim. Na żarty możemy się obrażać, ale dobrze by było pozwolić im też od czasu do czasu czegoś nas nauczyć.

21 komentarzy:

  1. To prawda, że język polski jest bardzo zagmatwany. Sama często mam z nim niemały problem, ale człowiek cały życie uczy się na błędach, więc może za jakiś czas będę bardziej wyczulona na różne językowe pomyłki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest napisane.. zawsze wypomina to mój kolega w LO. Zapamiętam raz na zawsze "jest napisane", ponieważ jego mina, jak ktoś mówi "tutaj piszę" jest rozbrajająca :D
    W szkole mam jeszcze kilka nauczycielek, które tworzą swój własny język.. jedna mówi chytać zamiast chwytać, a druga zamiast najprostsze zadanie mówi prościejsze..
    Osobiście nie jestem osobą, która nie robi błędów. Strasznie często mi się zdarzają, ale najbardziej denerwują mnie komentarze w stylu " w pierwszym zdaniu masz błąd" "trzeci akapit zawiera mały błąd" wkurza mnie to, bo spoglądam na to co napisałam i nie widzę błędu.. wolałabym "tchórz-a nie thusz"(uwielbiam nasz język.. w jednym wyrazie można zrobić 3 błędy <3 ) :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze słychać "wziąść", na co mój brat reaguje: "no chyba wziąć!" z głupią miną :) Ortografia też może przerazić - tyle w niej pułapek, że czasami można zwątpić ^^

      Usuń
    2. Mnie koleżanka z tym wziąć poprawiała kiedyś przez całą szkolną wycieczkę, że tak mi w krew weszło, że teraz ja wszystkich poprawiam :) A co do błędów to sama prawdopodobnie sporo robię i lubię jak ktoś mnie poprawia w komentarzach :)

      Usuń
  3. Dowiedziałam się ostatnio, że "więc" na początku zdania tak bardzo przez wszystkich tępione, wcale nie jest błędem :) Mówi o tym Radek pod koniec Polimatów poświęconych właśnie błędom językowym http://www.youtube.com/watch?v=KN57zJ4Z0CA
    Co do kropek w tytułach, to dobrze wiedzieć, nigdy nie byłam pewna, czy powinny być czy nie. I tak samo jak cytowanie, zawsze daje kropkę przed cudzysłowem, a nie za. Przez długi czas miałam ten sam dylemat ze zdaniami pisanymi w nawiasach, ale wyczytałam, że powinny być po jego zamknięciu, choć moim zdaniem dziwnie to wygląda.
    Częstym błędem, z którym musiałam długo walczyć, jest "pomimo że", bo bardzo długo odruchowo wstawiałam przed "że" przecinek i powstawało pokraczne "pomimo, że".
    Ale przecinki są dla mnie jedną wielką czarną magią i nie wiem, czy kiedyś je ogarnę, podobnie jak to, kiedy należy pisać "tą" a kiedy "tę". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, uwielbiam ten filmik :) Z "pomimo że" miałam identyczny problem, nad przecinkami też zupełnie nie panuję, ale "tą" i "tę" to nie taka straszna sprawa - można o tym poczytać tutaj: https://www.facebook.com/notes/s%C5%82ownik-polskopolski/t%C4%85-t%C4%99/638576359506424 (pierwszy komentarz pod tekstem mnie rozwalił ;)).

      Usuń
    2. Również nie wiem kiedy mam używać "tą" i "tę". Niekiedy interpunkcja również mnie przerasta.

      Usuń
  4. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy... Nie wiem, czy wiesz, ale forma "Tam pisze" jest uznana, jako poprawny zwrot, ponieważ mnóstwo ludzi tak mówi. Dowiedziałam sie o tym dwa lata temu w ostatniej klasie liceum... Poza tym zawsze zastanawaiłam się właśnie, jak stawiać kropkę w cytatach - teraz już wiem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poradni PWN-u ani nigdzie nie znalazłam informacji, że forma "pisze" jest poprawna. Jeszcze na szczęście nie jest. To nie działa tak, że jak czegoś używa wiele osób, staje się poprawne. No, zwykle nie działa. Forma "chłopacy" na przykład stała się poprawna, ale nagminne "włanczanie" na szcęście nie.

      Usuń
  5. Masz rację, ja cały czas się uczę ;) Ale doceniam kiedy ktoś zauważy błąd. Przynajmniej wtedy się nauczę jak należy coś pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, język polski do łatwych nie należy. Staram się nie używać "poszłem", co do kropek, to jeszcze chyba nigdy nie zdarzyło mi się napisać kropki po tytule, a z kropkami po cytatach ciągle mam wątpliwości. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne te anegdotki! :) Często się spotykam z takimi sytuacjami.
    Moja koleżanka jest bardzo przewrażliwiona na punkcie formy "wziąść" tak często przez nas słyszanej. Szczerze mówiąc, sama wiele razy popełniałam ten błąd. Koleżanka zaczęła mi zwracać uwagę za każdym razem, gdy powiedziałam "wziąść". W końcu nauczyłam się poprawnie mówić i teraz sama zaczęłam poprawiać innych. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Te błędy o których piszesz akurat są mi znane na tyle, że ich nie popełniam. Czasem zdarza mi się zacząć zdanie od 'A więc', ale na szczęście rzadko. I też zamęczam wszystkich dookoła poprawiając ich błędy, zwłaszcza sławne 'przyszłem', przy którym odniosłam sukces wychowawczy, bo już prawie całkowicie udało mi się oduczyć używania tego słowa mojego męża.

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie to dość popularne błędy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Najtrudniej mi wyplenić ze swojej mowy "ciężko coś zrobić", "strasznie [jakiś przymiotnik]", tego typu sprawy. W piśmie mi się nie zdarza, ale w mowie czasami i tego nie cieeeerpię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak, przytoczone przez ciebie błędy są rzeczywiście mocno popularne - czy raczej niesławne:) O zgrozo, mnie zdarza się czasem w ferworze rozmowy powiedzieć "wziąść", chociaż znam prawidłową formę. Wstyd! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten tytuł książki Głowackiego jest jak sądzę bardzo przemyślany. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. z wykształcenia jestem korektorem ;-) i na co dzień poprawiam wszelakie byki i byczki. można by pomyśleć, że się znieczuliłam, ale nie! denerwuję się wciąż tak samo soczyście i do głębi. zdaję sobie sprawę z tego, że czepiam się szczegółów niezauważalnych dla przeciętnego śmiertelnika, ale jednak się czepiam. każdy jednak popełnia błędy, z nieświadomości czy rozpędu. każdy ;-) i tak, wiem, że mam STRASZNĄ manierę pisania w Internecie małą literą początków zdania.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7843 - co do "a więc".

    Kropka po cudzysłowie - owszem - ale poza przypadkami, gdy cytat stanowi samodzielne zdanie.

    "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła."

    Więc nie jest wcale łatwa ta nasza polszczyzna... ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziałam, że nie powinno stawiać się "Więc" na początku zdania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na punkcie "pisze" i "przyszłem" to i ja mam hopla! Moi bracia mają ze mną naprawdę źle. Poprawiam ich zawsze, ale oni i tak dalej swoje ;)

    OdpowiedzUsuń