sobota, 14 września 2013

Soundtracki, które warto kojarzyć


Ścieżka dźwiękowa odpowiednio dobrana do treści jest w stanie stworzyć dobry film, podciągnąć go w słabszych momentach i podkreślić te lepsze. Często nie zwracamy na nią większej uwagi, ale czasami zdarzają się produkcje, których słucha się równie mocno co ogląda. 

Kiedy o nich myślę, w pierwszym momencie mam przed oczami "Amelię" (2001) i soundtrack skomponowany prawie w całości przez Yanna Tiersena. Ma on swoje miejsce w pasku bocznym na Magnoliach już od dawna, bo świetnie się go słucha także w trakcie czytania książek (albo postów :)).


Drugie skojarzenie to jeden konkretny kawałek z "Requiem dla snu" (2000), Clinta Mansella. Często używany przy okazji omawiania skutków różnych katastrof i kojarzony także przez tych, którzy filmu nie widzieli. 


Dalej oczywista oczywistość, bo wiadomo, że opowieści o dobrych muzykach muszą być dźwiękowo świetne. Przykład z całkiem niedawna to Sugar Man (2012), o Beatlesach czy Pink Floydach chyba nie ma sensu wspominać...


I jeszcze jeden tytuł z zeszłego roku, chociaż u Tarrantino dobrej muzyki można szukać też we wcześniejszych produkcjach. Ścieżka z Django (2012) to zdecydowanie bardziej zróżnicowane kawałki niż w poprzednich przypadkach, ale słucha się ich tak samo dobrze.


Koniec na dzisiaj, mimo że lista pozostaje bardzo otwarta i w ogóle nie uzupełniona o musicale, gdzie przecież najbardziej o muzykę chodzi. Na jeden wieczór tych pięć soundtracków to jednak aż za dużo.

Znacie, lubicie?

38 komentarzy:

  1. Zrobiłam kiedyś podobne zestawienie [ulubionych] ścieżek dżwiękowych i pokrywa nam się tylko "Requiem" , Django nie widziałam więc nie znam ścieżki, Amelie chociaż widziałam to muzyka jak i film nie wywarł na mnie większego wrażenia [ale w tym przypadku musze podejść do film jeszcze raz].

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, ja Amelię polubiłam dopiero przy drugim podejściu (za pierwszym razem patrzyłam w ekran z głupią miną - czyli jak zwykle przy kinie francuskim) więc jest jeszcze nadzieja :)

      Usuń
  2. Dwa ostatnie filmy widziałam i uwielbiam Rodrigueza. Amelię kiedyś obejrzę, to i muzykę poznam. A Requiem...? Zupełnie nie dla mnie, chociaż muzyka :3 .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Requiem to też nie moje klimaty, ale przy słuchaniu soundtracku zawsze mam ciarki na plecach ^^

      Usuń
  3. Rodriguez i Amelia przyszły mi do głowy jako pierwsze po przeczytaniu tytułu! A na Requiem gdy tylko zauważyłam wydało mi się oczywistością, podobnie Django. :) Ale znalazłoby się jeszcze kilka kultowych! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Amelia zdecydowanie najwspanialsza! "J'y suis jamais allé" to mój dzwonek w telefonie już od wielu lat. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z wymienionych powyżej znam tylko "Amelię", fanką nie jestem (wybacz!).
    Czy filmy muzyczne/telewizyjne wersje oper itd. się liczą? Albo bajki Disneya? Bo takich mogłabym wymienić pełno. ;) "Czarnoksiężnik z Oz", "Kabaret", "Юнона и Авось" z 2002 roku, "Mulan"...
    Jeśli chodzi o filmy, których tematem nie są piosenkarze albo kompozytorzy, to gorzej, nic nie przychodzi mi do głowy. Poza "Twin Peaks" (ale to serial, nie film), rzecz jasna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Soundtrack z "Amelii" jest idealny do słuchania podczas czytania książek, to fakt. Bardzo często czytam przy akompaniamencie tej muzyki, jak również przy innych kompozycjach Yanna Tiersena.
    Miałam kiedyś okres, kiedy namiętnie słuchałam soundtracku z "Requiem dla snu", ale chyba już mi przeszło :-)
    Jeśli chodzi o moje typy, to bardzo często słucham muzyki z "Samotnego mężczyzny" (skomponowanego przez Abla Korzeniowskiego) i z "Życia Pi" autorstwa Mychaela Danna. A i zapomniałam, jeszcze bardzo klimatyczna jest muzyka z filmu "Moja łódź podwodna" wykonana przez Alexa Turnera z Arctic Monkeys.
    Pozdrawiam! Stworzyłaś bardzo niebanalny i ciekawy post :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rodrigueza nie mogę się nasłuchać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam ścieżki z "Amelii" i "Requiem" i uwielbiam je. Co prawda do "Amelii" podchodziłam sceptycznie ale muzyka kupiła mnie całkowicie, a "Requiem..." jest ogólnie niesamowitym filmem i wszystko w nim budzi wiele emocji. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Amelie" uwielbiam: i film, i muzykę:) Mogłabym w kółko słuchać tego soundtracku:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z wymienionych pozycji znam tylko Amelię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie oglądałam żadnego z tych filmów (na "Amelię" mam ochotę), ale bardzo lubię soundtrack z "Requiem dla snu" (sam film mnie nie przekonuje). Skrzypce niesamowicie tam zawodzą, za każdym razem mam dreszcze (i ja szaleję za skrzypcami, mogę słuchać w nieskończoność! :D).
    W ogóle bardzo często słucham muzyki filmowej, bardzo ją lubię. Uwielbiam Hansa Zimmera i jego muzykę do "Piratów z Karaibów", "Króla Artura", "Jeźdźca znikąd". Bardzo często słucham też Howarda Shore, jego soundtrack do "Władcy Pierścieni" i "Hobbita" to mistrzostwo świata! Lubię też muzykę z "Jane Eyre" (2011), "Dumy i uprzedzenia", "Północy i południa", "Gry o tron" (to mój aktualny dzwonek i budzik, choć serialu nie oglądam), "Marzyciela" (oscarowa muzyka i cudowny film...). A, i Ludovico Einaudi! Wspaniały kompozytor.
    A i jestem fanką musicali i filmów animowanych Disneya, gdzie muzyka też stoi na wysokim poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oczywiście, że znam i lubię. Muzyka filmowa to gatunek, któremu jestem wierny już od wielu lat. Przyznam szczerze, że nie należę do wielkich fanów ścieżek do produkcji Tarantino (mam tu na myśli kompozycje Ennio Morricone), ale składaneczki jakie do jego filmów są dobierane potrafią naprawdę zaskoczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z Tobą w zupełności dorzuciłabym jedynie soudtrack z "Wielki Gatsby" i twórczość Hansa Zimmera, który moim zdaniem układa najlepsze kawałki do filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Amelia moja ukochana :D uwielbiam film i muzykę.
    Polecam Źródło i Osadę nie tylko za muzykę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. "Requiem..." to w ogóle jeden z moich ulubionych utworów, kojarzyłem go, ale nie znałem z tytułu. Dopiero w zeszłe wakacje dotarłem do nazwy (to chyba jeden z tych utworów, który zna każdy, ale już niewielu wie jak brzmi jego tytuł). Do soundtracków dodałbym jeszcze "Władcę Pierścieni" i pierwszą część "Opowieści z Narnii", ścieżka dźwiękowa do drugiej części podobała mi się już mniej, z trzecią się nie zapoznałem. Ale tak jak film, soundtrack do "Lwa..." jest po prostu magiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam filmowe soundtracki! To jedne z najczęściej kupowanych przeze mnie płyt. Ostatnio króluje u mnie Les Mis, 500 days of summer, Drive i Twilight breaking Dawn Part 1. Ale mam też czteropłytową składankę z filmów Disneya i ścieżkę dźwiękową z bollywoodu. DLa mnie dobra muzyka w filmie to jedna z ważniejszych rzeczy :) Z niecierpliwością czekam na kolejny tego typu post!
    Pozdrawiam cieplutko!
    PS: a w załączniku link do jednej z piosenek z 500 days of summer http://www.youtube.com/watch?v=tIAuqsxeo1o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Burwell u mnie przeszedł tylko w pierwszej części "Zmierzchu". No, i o wiele bardziej podobał mi się wybór zestawu na OST.

      Usuń
  17. Uwielbiam - to wiadome, co widać po tym, jak często dzielę się w grafomaństwie swoim blogowym muzyką z filmów/seriali/gier właśnie (:
    I capslockowe TAK dla każdego soundtracku, który tutaj wymieniłaś.

    O "Lux Aeterna", czyli motywie przewodnim z "Requiem for a Dream" kiedyś cały tekst napisałam. Tłuste 7 tys. znaków i skończyło się na tym, że trzeba było ciąć do publikacji. Bolało. Linkiem?

    Mansell robi rzeczy tak piękne i subtelnie schizofreniczne. Niecierpliwie czekam na "Noe...", a póki co polecam "Stoker". Przede wszystkim piosenkę Emily Wells "Becomes the color".

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham soundtrack z pierwszego Sherlocka Holmesa Ritchie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajaj, koniecznie wypróbuj "Sherlocka" BBC, duet David Arnold & Michael Price!

      Usuń
  19. Uważam, że soundtrack Amelii jest najlepszy z całego filmu :-)
    Do tej listy dodałabym "Absolwenta" i może oscarową piosenkę Eminema "Lose yourself".

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz rację, odpowiedni soundtrack zmienia wszystko. :) Ja zawsze zwracam uwagę na to, co nam dopasują do danych scen, bo czasem jest to coś pięknego, a czasem... nieco się mylą.

    http://our-kingdom-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam muzykę z "Amelii" i "Requiem dla snu".
    Jednakże moje ulubione soundtracki pochodzą z filmów:
    "Królestwo niebieskie" - w szczególności z wersji reżyserskiej (Harry Gregson-Williams)
    "Helikopter w ogniu" (Hans Zimmer)
    Trylogia "Władcy Pierścieni" (Howard Shore)
    Poza tym dobrze mi się słucha muzyki z "Czekolady", "Kruka", "Marzyciela", "Goodbye Lenin!"... i wielu innych :)

    Mówiąc szczerze, że muzyki filmowej słucham na okrągło ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Requiem jest klasykiem. Hm, lubię te soundtracki :) Buziaki, zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój ulubiony motyw muzyczny z filmu to chyba "Calling you" z "Bagdad cafe"

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgadzam się z każdą propozycją, którą podałaś. Ja jeszcze mogę polecić soundtrack z filmu "Imagine" Jakimowskiego. W tym linku jest dostępny cały do odsłuchania http://www.deezer.com/pl/album/6504773
    Zarówno film jak i muzyka są wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Niezwykle subtelny, mądry i niebanalny. Polecam, polecam, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie zwracam zbytnio dużej uwagi na soundtracki, tak jak mówisz, co chyba tłumaczy fakt nieznajomości tych dźwięków. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. "Sugar Mana" jeszcze nie widziałam, resztę kojarzę doskonale i uwielbiam bez wyjątku.
    Sama zbieram się, by zrobić podobny post, tylko pojęcia nie mam jak się ograniczyć do kilku ścieżek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Większość kojarzę, ale nie oglądałam niczego oprócz "Requiem" (aż wstyd się przyznawać!)... Soundtracki to naprawdę ważna, integralna część filmów. Bez nich nie byłoby tak samo i chyba dlatego sporo osób chciałoby, aby ich życie miało swoją własną ścieżkę dźwiękową ;) Uwielbiam soundtracki (mam ich sporą kolekcję w odtwarzaczu), ale tak na szybko, to do głowy przychodzi mi Ennio Morricone i jego klasyki z westernów z Eastwoodem :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszystkie 4 znam, jednak to Requiem wywołuje u mnie zawsze ciarki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pierwsze dwa tylko znam, ale za to znam bardzo dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O maryjko, wszystko znam, a Amelię to szczególnie lubię!

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam nadzieję, że wspomnisz o soundtracku z "Into the wild";) Film jest piękny, chociaż bardziej niż on spodobała mi się właśnie muzyka...

    OdpowiedzUsuń
  32. A mnie się zupełnie co innego kojarzy, kiedy myślę o dobrych soundtrackach: Blade Runner, Kill Bill, Trainspotting, Plaża, a z nowszych filmów Alicja w Krainie Czarów i Incepcja

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam muzykę z Sugar Mana... Od siebie dodałabym tu jeszcze soundtrack z filmu "Once".

    OdpowiedzUsuń