środa, 14 sierpnia 2013


Klasyka zawsze się obroni. Nie ważne czy chodzi o książki, kino albo styl ubierania. Choćby rurki paliły się na stosie, a pop był mieszany z błotem, Dostojewski z pewnością będzie kojarzony z dobrą literaturą, a mała czarna nie okaże się złym wyborem na imprezę. Właśnie o tym są „Lekcje Madame Chic”, których autorka próbuje przekonać czytelniczkę (bo głównie do kobiet jest skierowany jej poradnik), że nie warto przejmować się najnowszymi trendami, trzeba raczej szukać własnego stylu inspirowanego klasycznym wdziękiem, elegancją, prostotą - wyczuciem smaku po prostu. Jannifer L. Scott twierdzi, że chociaż nie musimy wyglądać na co dzień jak z journala, nie ma powodu, dla którego nie miałybyśmy dobrze się czuć we własnej skórze, bo odpowiedni wygląd to też pewność siebie.

Zanim jednak pomyślimy o tym, co na siebie włożyć, warto popracować nad formą, czyli sylwetką. Jeśli ma wyglądać tak, jak chcemy ją widzieć, trzeba zadbać o dietę i być może przeprosić się z aktywnością fizyczną. Pierwsze nie oznacza jednak konieczności rezygnowania z deserów, a drugie nie jest zapowiedzią morderczych treningów. Wystarczy po prostu czasem odstawić filiżankę kawy na rzecz wody mineralnej albo włączyć muzykę w trakcie wykonywania prac domowych. Wszystkie te czynności mają czynić nas szczęśliwymi, a dobry wygląd i związane z nim samopoczucie będą tylko dodatkowymi plusami, w końcu nie chcemy dać się zwariować, prawda? 



W byciu chic nie chodzi jednak, jak mogłoby się do tej chwili wydawać, jedynie o wygląd. On jest sprawą drugorzędną. Znacznie większe znaczenie ma to, jakimi jesteśmy ludźmi oraz co chcemy przekazać światu. Dlatego oczko przed tym, co zewnętrzne, trzeba umieścić rozwijanie swoich pasji i pogłębianie wiedzy na tematy związane z literaturą, kinem czy sztuką. Obeznanie w różnych dziedzinach pozwala prowadzić ciekawe i przede wszystkim wartościowe rozmowy, a przy tym pozostać tajemniczymi w stosunku do ludzi, którym nie chcemy się zwierzać z tego, co dzieje się w naszym życiu osobistym.

Całości dopełniają mocno kobiece sprawy, bo będąc chic powinnyśmy wiedzieć, jak ważną rolę odgrywają w naszym życiu perfumy, dlaczego przyjmowanie gości jest sztuką i oczywiście - co to znaczy żyć z klasą. Wszystko to, czego potrzeba, żeby stać się przeciwieństwem dzisiejszego produktu niskiej jakości. 

Jennifer L. Scott napisała niesamowicie kompletny poradnik dla płci pięknej o tym, jak żyć szczęśliwie i zarażać swoją energią innych. Zawiera on w sobie absolutnie wszystko, od spraw związanych z makijażem i porządkowaniem szafy, po opisy zabawnych sytuacji, które są dowodem na to, że zawsze powinnyśmy dobrze wyglądać. Autorka stworzyła obraz kobiety bardzo chic, a więc szykownej i eleganckiej, na podstawie obserwacji rodziny, u której mieszkała przez pół roku w trakcie wymiany we Francji. Pobyt w tym kraju to nie tylko lekcje stylu u tytułowej pani Chic, ale też mocno kulturowe życie Paryża. 

Nie myślałam, że to powiem, ale dla mnie "Lekcje Madame Chic" są strzałem w dziesiątkę i to nie tylko dlatego, że uwielbiam Francję. W tej lekkiej (dosłownie i językowo) książce znalazłam mnóstwo porad, które wprowadziłam w życie jeszcze w trakcie czytania. Oczywiście nie do każdej z nich mogłabym się zastosować (w dalszym ciągu nie wyobrażam sobie, jak miałaby wyglądać moja szafa złożona z dziesięciu elementów), ale nawet o tym, co nie do końca zgodne z moim charakterem, czytałam z zainteresowaniem. Bardzo, bardzo polecam! 

Tutaj możecie kupić tę książkę z 25% rabatem :)

17 komentarzy:

  1. Książka wydaje się bardzo ciekawa. Lubię takie poradniki o stylu, a francuski szyk jest naprawdę świetny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... moimi guru w dziedzinie stylu są Trinny i Susannah, raczej nie czuję potrzeby sięgania po inny poradnik:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Garderoba złożona z dziesięciu elementów? Nie da rady, hehe. :D

    A po książkę sięgnę. Zainteresowała mnie jakiś czas temu, potem chyba trochę sobie odpuściłam, ale mimo wszystko... raczej dam jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z checia przeczytalabym taki poradnik. Zasady komponowania szafy z malej ilosci elementow sa mi juz znane od kilku lat i chociaz nie doszlam jeszcze do 10 elementow, ale z roku na rok staram sie miec mniej ubran, ale za to pasujacych do siebie tak, ze mozna je dowolnie wymieniac. Moja slaba strona sa dodatki, bo po prost nie lubie naszyjnikow, bransoletek, apaszek. Dla mnie dobre buty, torebka i zegarek to podstawa, ale to czasami za malo, aby komponowac rozne stroje z malej ilosci elementow.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że nieźle się napaliłam na tą książkę po Twoim poście. Muszę ją mieć! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No, dopiero Tobie udało się mnie zachęcić skutecznie do tej książki. Wcześniej myślałam,że to nie dla mnie, ale teraz gotowa jestem biec do empiku i od razu ją kupić! A tak na serio, to grzecznie ustawię się w bibliotecznej kolejce, bo oszczędzam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytam poradników, no dobra, czasem, ale musi mnie na prawdę zainteresować. Musi być wyjątkowy. I ten właśnie do takich należy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z przyjemnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tym, że klasyka zawsze się obroni - ostatnio też postanowiłam zwracać uwagę nie na ilość, a na jakość. Lepiej mieć w szafie kilka ponadczasowych ciuchów niż setki na topie, które w następnych sezonie będą już niemodne. Poza tym wydaje mi się, że kobieta "w klasyce" zawsze wygląda pięknie i elegancko.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. No to mnie zachęciłaś! :) Skoro już podczas lektury zaczęłaś wprowadzać zmiany do swojej szafy i ubioru, to naprawdę musiała książka wywrzeć na Tobie ogromne wrażenie. Muszę ją sobie kupić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako prezent na pewno przydatne, ale z racji tego, że jestem odmiennej płci, z okazji nie skorzystam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaję się naprawdę ciekawa. Tym bardziej, że mimo lekkości nie jest jednowymiarowa i nie traktuje jedynie o tym jak klasycznie sie ubrać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super książka :)
    Myślę, że nawet blogerki modowe mogłyby z niej czerpać inspiracje... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przekonałaś mnie. Muszę mieć tę książkę! Sama staram się skomponować w szafie niewiele ciuchów, ale pasujących do mojej figury i uniwersalnych. ;) Jednak kilka porad odnośnie innych stref życia by się przydało, zaszkodzić nie zaszkodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już do mnie idzie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo interesujący poradnik. Jeśli będę mieć okazję to z chęcią po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie dzisiaj się za nią zabieram :)

    OdpowiedzUsuń