wtorek, 23 lipca 2013

Musicie mi coś wybaczyć. Ale zanim o tym, ogłoszenie: pozbyłam się disqusa, czyli sytemu komentarzy, który jakiś czas temu pojawił się na blogu. Nie wzięłam tylko pod uwagę tego, że kiedy go odinstaluję, znikną wszystkie zapisane w nim komentarze. Tym sposobem w kilka sekund pozbyłam się Waszych zgłoszeń do rozdania z Kapuścińskim.


Proszenie wszystkich o zgłaszanie się jeszcze raz nie miałoby większego sensu, dlatego niech szczęście nadal decyduje, ale na trochę innych zasadach. Oddam "Autoportret reportera" pierwszej osobie, która zostawi adres e-mail pod tym postem. I tyle, bez żadnych dodatkowych warunków.

Wszystkich strasznie przepraszam za tę zmianę. Mam nadzieję, że uda mi się to wynagrodzić kolejnym rozdaniem, które prawdopodobnie wystartuje za tydzień ;)

PS. Na bieżąco czytałam Wasze odpowiedzi na pytanie o to, gdzie chcielibyście pojechać - były strasznie ciekawe, niebanalne i inspirujące! Wiedziałam, że można na Was liczyć! Pamiętajcie, żeby spakować mnie do plecaka, jeśli będziecie się wybierać w te wszystkie miejsca :))

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. spieszyłam się więc tylko adres podałam.
      Poprzednio się zgłaszałam dlatego korzystam z okazji.
      Pozdrawiam Cię ciepło.

      Usuń
    2. Gratulacje! Za chwilę odezwę się za pomocą maila :))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. dzięki, udało mi się.)

      Usuń
    2. Sama miałam dużą ochotę na tę książkę ale szczerze się cieszę że trafi do Ciebie :-) Miłego czytania!

      Usuń
  3. Zwycięzca już jest, wiec ja mam inne pytanie: co jest nie tak z disqusem. Pytam, bo sama się nad nim zastanawiam, a inni raczej chwalą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie większość raczej narzeka, w tym ja, ale to od strony osoby, która chce skomentować coś u kogoś i trafia na disqusa, gdzie konto trzeba kolejne założyć, żeby móc zostawić komentarz i ogólnie jakoś formuła mi nie pasuje, w sensie użytkowania.

      Usuń
    2. Generalnie disqus ma sporo zalet, między innymi to, że dostaje się na maila odpowiedzi na komentarze zostawiane na innych blogach (łatwiej utrzymać ciągłość dyskusji) i różne bajery takie jak możliwość wstawiania zdjęć do komentarzy. Mnie jednak przeszkadzało właśnie to, o czym wspomniała Magda - czytelnicy musieli zakładać jeszcze jedno konto. Kiedy już to robili, często nie wpisywali nigdzie swojego adresu (już nie mówiąc o sytuacjach, gdy ktoś komentował jako anonim), a ciężko jest trafić do kogoś z pamięci. Jasne, większość to stali czytelnicy, których nicki i adresy kojarzę, ale ciężko tak z biegu przyporządkować jedne do drugich w przypadku kilku osób, a co tu mówić o kilkunastu albo kilkudziesięciu :) Dla mnie to problem, bo lubię wpaść do kogoś, kto był na dłużej u mnie - nawet jeśli nie zostawię po sobie śladu. Może nie jest to jakaś gigantyczna wada, ale ja stwierdziłam, że jeśli coś ma mi przeszkadzać, lepiej po prostu się z tym nie męczyć :)

      Usuń
    3. A ja się zastanawiałam, skąd u ciebie ten inny system komentowania. :)
      Jeśli chodzi o pierwszą zaletę: zdaje się, że w tym zwykłym systemie też można dostawać na maila odpowiedzi na komentarze zostawiane na blogach. Ale zdjęć, o ile wiem, nie da się wstawiać.
      Z tymi kontami to ciągle są jakieś problemy - ja tam jestem leniwa, chciałabym, żeby to konto, które już mam, pasowało wszędzie. :)

      Usuń
    4. No właśnie ja byłam o krok od zainstalowania sobie disqusa u siebie, gdy zorientowałam się na blogu Dady, że klikając na nick komentującego nie zawsze przeniosę się na jego bloga. I to mnie powstrzymało. Teraz już wiem, że słusznie.

      Dzięki za wyjaśnienie!

      Usuń
  4. Gratuluję zwyciężczyni i czekam na następny konkurs.
    Dołączam się do pytania Ann RK, co jest nie tak z Disqusem, bo ja również zastanawiałam się nad jego wprowadzeniem.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja początkowo wprowadziłam Disqus, ale ostatecznie też zrezygnowałam. Fajnie jak ktoś inny ma, nie mam nic przeciwko niemu, ale na mojego bloga to jeszcze nie był ten czas. Nie mówię mu nie, bo pewnie kiedyś do niego wrócę, ale tymczasowo jednak się go pozbyłam, przy czym nie straciłam żadnych komentarzy - nie wiem dlaczego niektórym znikają a innym nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie samo podejście, a z tymi komentarzami nie mam pojęcia, co się stało, ale chyba już ich nie odzyskam. No trudno, następnym razem będę mądrzejsza :)

      Usuń
  6. A takie fajne pytanie konkursowe było i rzeczywiście dużo ciekawych odpowiedzi. Ech te gadżety...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc kamień mi spadł z serca :-) Miałam niemały problem z disqusem, bo zapomniałam hasła do konta, które niegdyś zmuszona byłam założyć. Wpierw starałam się je odzyskać, ale disqus mnie przerósł. Ta dramatyczna historia zakończyła się szczęśliwie :-) Założyłam nową pocztę i nowe konto, ale złe wrażenie pozostaje ;-)
    Gratuluję Natannie po raz kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  8. no to się spóźniłam ;)
    http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuję!:) A ja tam nigdy nie myślałem, żeby wprowadzać Disqus i zdania nie zmienię. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje dla zwycięzcy :)! Ahh.. same problemy z tym disqusem ostatnio. Jak dla mnie wielki niewypał i nie zamierzam z niego korzystać..:)

    OdpowiedzUsuń