poniedziałek, 22 lipca 2013


Kiedy klasyczne sztuczki z królikiem w kapeluszu i zwykłą talią kart z pomocą wizualnych efektów rosną do rozmiarów wielkiego widowiska, ciężko byłoby nie pomyśleć, czy to jeszcze sztuczka, czy już raczej magia? Decyzja dotycząca tego, ile uwagi poświęcić na rozwiązywanie zagadki, w „Iluzji” (2013) wydaje się być znacznie łatwiejsza niż w innych filmach tego typu, takich jak „Iluzjonista” (2006) czy „Prestiż” (2006).
Produkcja Louisa Leterriera to przede wszystkim akcja: pościgi, strzelaniny, główni bohaterowie bawiący się w Robin Hoodów na zlecenie tajemniczej organizacji... Tymczasem przedstawienie jest gdzieś w tle i chociaż szybko znajdzie się pomocnik (Morgan Freeman) gotowy podsunąć widzowi logiczne wyjaśnienia, ten wciąż ma wrażenie, że ktoś robi sobie z niego żarty. W miarę upływu czasu przychodzi nawet myśl, że wbrew temu, co twierdzi jedna z postaci, Daniel Atlas grany przez Eisenberga, pierwsza zasada magii nie zawsze wymaga bycia najmądrzejszą osobą w pokoju, czasami wystarczy mieć odpowiednie zaplecze techniczne.


Bo jak okraść bank przy użyciu słynnego: Abrakadabra? Po obejrzeniu "Iluzji" wydaje się to nie mniej prawdopodobne niż wcześniej, a jednak ciężko byłoby stwierdzić, że czas poświęcony na jej obejrzenie trzeba uznać za zmarnowany. Efekty wizualne naprawdę robią wrażenie, akcja bardzo szybko posuwa się do przodu, a zakończenie raczej nie zawodzi.Wystarczy dobrać do tego niezłą obsadę i można mieć pewność, że sporo osób chętnie spędzi dwie godziny w kinie, a po wyjściu z niego poleci film innym.

Warto obejrzeć, ale z nastawieniem raczej na niezły film akcji niż cokolwiek innego. Co prawda pierwsze sceny są zapowiedzią czegoś zupełnie innego, ale z czasem reżyser wyciąga z rękawa to, co uważa za swojego asa. Dla niektórych będzie on jednak dwójką karo.

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że to nie kolejny film na miarę "Prestiżu", ale z chęcią go obejrzę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie słyszałam same dobre opinie o tym filmie, więc pewnie sama go obejrzę, żeby się przekonać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie filmy, więc chętnie obejrzę :) tym bardziej, ze moi rodzice byli w kinie i wrócili zachwyceni, a ufam w gust taty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazje wybrać się na ten film, gdyż tak się złożyło, że wygrałam bilety do kina. Mogłam nagrodę przeznaczyć na ,,Iluzję'' bądź inny seans i wybrałam niestety inny. Teraz trochę żałuje, ale mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja, aby zobaczyć tę produkcje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Straaaaaasznie irytuje mnie ten Eiseneberg. Nie mogę znieść sposobu w jaki on mówi... no, ale am film ciekawy, za efekty przynajmniej :) W kinie to wszystko fajnie widać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam zamiar wybrać się na film z koleżanką. Wydaje się być dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Iluzja" bardzo mi się podobała. Nie jest to film genialny, ale z pewnością bardzo dobry i widowiskowy. Czego więcej trzeba, kiedy chcemy się trochę zrelaksować?

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi również film się podobał :) W sam raz na odpoczynek i zabawę.

    OdpowiedzUsuń