sobota, 1 czerwca 2013

(Mulan)

Jeśli "jesteście już za starzy na animacje" to pewnie dlatego, że utknęliście w wieku pomiędzy dzieciństwem, kiedy ogląda się je bez przerwy, a czasem, gdy wraca się do tych ulubionych i odkrywa całkiem nowe. Pisał o tym nawet Lewis w dedykacji do "Opowieści z Narnii":
"Napisałem tę opowieść dla ciebie, ale kiedy zaczynałem ją pisać, nie zdawałem sobie sprawy, ze dziewczynki rosną szybciej niż książki. W rezultacie jesteś już za stara na bajki (...). Pewnego dnia będziesz jednak dostatecznie stara, aby znowu do bajek wrócić."
Razem z moim trzyletnim (no niech będzie, prawie czteroletnim) pomocnikiem wybrałam dla was osiem propozycji filmów animowanych, na które warto zwrócić uwagę bez względu na wiek - szczególnie w Dniu Dziecka.

Po prostu klasyka

Klasyka to oczywiście disneyowskie "starocie", z których lubiących książki powinna zainteresować między innymi "Piękna i Bestia" (1991), w końcu Piękna czytała przy fontannie, a Bestia miała imponującą bibliotekę ;)

Gdy mowa o tym najbardziej kolorowym z gatunków filmowych, nie można nie wspomnieć produkcji bijącej wszelkie rekordy popularności wśród kolejnych widzów - "Króla lwa" (1994), opowieści o lwie, którego już nie wypada nie znać.

Wybór mojego małego pomocnika to oczywiście "Toy story" (1995). Argumentacja? Buzz ma fajny strój. To ja jeszcze dodam, że głos Chudego to Tom Hanks - i wszystko jasne :)


(Toy Story)

Kolejna, młodsza o trzy lata, "Anastazja" (1998) w prostej postaci przemyca do pamięci informacje na temat historii carskiej Rosji, gdy na tronie zasiadała jeszcze Dynastia Romanowów. Nie o politykę tu jednak chodzi, a główną bohaterkę, która próbuję odkryć, kim jest. 

W tym samym roku powstała jeszcze jedna animacja stawiająca na pierwszym planie ciekawą kobiecą postać i mająca podobnie ambitne, choć już dotyczące innego zakątku świata, tło. Mulan (1998) to adaptacja starej chińskiej legendy o dziewczynie walczącej w przebraniu mężczyzny w obronie cesarza.

I trochę świeżości...

Żeby nie było, że opowiadam o samych przedpotopowych animacjach, wspomnę też o trzech powstałych już w XXI wieku.

Najpierw "Potwory i spółka" (2001), które wryły mi się w pamięć dlatego, że oglądałam je cztery razy... nie do końca ze swojej woli, ale przy każdym spotkaniu było nieźle, więc chyba warto. No i może komuś ten film każe spojrzeć na potwory z innej perspektywy?

Potem "Jak wytresować smoka" (2010), czyli przyjaźń człowieka ze smokiem w świecie wikingów znanych z waleczności i okrucieństwa względem wrogów. 

A na zakończenie krótkometrażówka niekoniecznie dla najmłodszych - "Kinematograf" (2009) jako jeden z przykładów animacji Tomasza Bagińskiego. Skrócone kino dla tych, którzy zawsze wymawiają się, że nie mają na nic czasu.


(Kinematograf)

Dzisiaj każdy może się odmłodzić o kilka/kilkanaście lat, a nawet jeśli nie - nikt nie jest za stary na filmy animowane, zwłaszcza te dobrze zrobione.

23 komentarze:

  1. Nie wszystkie z tych tytułów są mi znane. Wychowałam się na bajkach, które zaliczają się do klasyki, ale niestety te trochę nowsze są mi obce.

    Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Dziecka! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbilam "Powory i spółka", to jedna z bajek mojego dzieciństwa. Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Potwory i spółka" mmmm :) Ze staroci - oczywiście Król Lew!!! Nowości... "Shrek" i "Epoka", oczywiście, ale bardzo lubię też "Dawno temu w trawie" o słodkich mróweczkach :) Kinematografa muszę dzisiaj obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak oglądałam Króla Lwa, kiedy byłam mała. Piękny film i wciąż go bardzo lubię. I "Toy Story" też jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham wszystkie stare bajki Disneya - "Piękna i Besta" to moja największa miłość, "Król Lew" sprawia, że płaczę, a "Mulan" zawsze bawi. Do tego ta wspaniała disneyowska muzyka! Stwierdziłam ostatnio, że nigdy nie będę za stara na te bajki, nigdy :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzę wszystkie tytuły - oprócz ostatniego - i zgadzam się, to wspaniałe baśni, lubię do nich wracać. Wczoraj oglądałyśmy z córką "Mulan" i zaśmiewałyśmy się do łez, jak zwykle:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam wszystkie!;) A teraz czekam na drugą część "Potworów i spółki";)
    Nie wydaje mi się, żeby ktoś mógł być za stary na tego typu filmy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł na notkę ;) Król lew zdecydowanie wygrywa w każdym tego typu zestawieniu jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele z tych pozycji oglądałam, nie znam jedynie ostatniej, ale to chyba ze względu na mój wiek. ;) Choć jestem nastolatkę, nadl chętnie oglądam wszystkie animacje, mają swietny klimat :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jednak muszę przyznać, że wszystkie stare animacje Disneya są mi bardzo bliskie. No i jeszcze muszę dorzucić do listy "Madagaskar" "Epokę Lodowcową" i "Shreka"

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja najbardziej lubię "Małą syrenkę", "Śpiącą królewnę" i "Pocahontas", a z nowszych "Odlot", "Madagaskar" i "Shreka". Z bajek chyba nigdy nie wyrosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam disneyowskie "starocie". To już dla mnie klasyka, wychowałam się na tych bajkach i dlatego tak chętnie do nich wracam:)Szczególnie lubię "Króla lwa", "Bambi", "Pocahontas" i "Piękną i Bestię".

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zawsze byłam z tych osób, które lubiły "Mulan" ale nie szalały. Bardzo lubiłam "Anastazję", "Pocahontas", a naprawdę uwielbiałam "Zakochanego kundla" i 1 i 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zapomniałabym.. No i "Herkules" oczywiście!

      Usuń
  14. Król lew to jedyny film na którym byłam kilkakrotnie w kinie :-) Do zestawienia dorzuciłabym Małą syrenkę, w której zakochałam się w dzieciństwie i jakoś tak trzyma mnie do dziś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oglądałam prawie wszystkie wymienione przez Ciebie filmy. Oczywiście te od Disneya wspominam chyba najlepiej :) Dorzuciłabym "Zaczarowaną", "Pocahontas", opowieści o Kubusiu Puchatku, "Na fali" (to już nie Disneya) i mnóstwo innych wspaniałych bajek i filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Kinematograf" - miałam okazję kiedyś przez przypadek obejrzeć i uważam, że jest wspaniały! <3 Filmów oglądać nie lubię, ale bajki to coś innego - bardzo chętnie do nich wracam :3

    OdpowiedzUsuń
  17. O, uwielbiam bajki Disneya!

    "Piękną i Bestię", "Mulan", "Anastazję" oglądałam chyba setki razy - świetne animacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. "Kinematograf" cieszy oko w tym zestawieniu. Na tą krótkometrażówkę chyba ciężko jest być za starym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie oglądałam "Króla lwa" - wiem jestem odmieńcem :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba nikt nie jest za stary na animacje :)
    Lubię bajki i jest wiele wspaniałych produkcji, które na długo zapadają w pamięci, ale dla mnie nigdy nic nie przebiło Króla Lwa. To jest prawdziwe arcydzieło!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham bajki, ot co! Nie wszystkie oczywiście, ale takie jak te, które przedstawiłaś mogłabym oglądać i oglądać :) Szczególnie lubię "Potwory i spółka", a "Król Lew" był cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na bajki nigdy nie jest się za starym. Uwielbiam Zaplątanych <3 A jak wytresować smoka dopiero przede mną!

    OdpowiedzUsuń