piątek, 31 maja 2013

Turcja prosi o głos


Na hasło "protest" mam w głowie obraz pielęgniarek rozlokowanych w "Białym miasteczku" pod gmachem premiera w 2007 roku. Tak już zostało po tysiącach przypadkiem obejrzanych relacji z tego miejsca. Komuś z was pokojowe manifestacje mogą kojarzyć się z górnikami albo kolejarzami, z białymi transparentami czy głodówką... Szczegóły nie mają znaczenia, najważniejsze jest to, że niewiele osób pomyślałoby o armatkach wodnych i gazie łzawiącym używanych przez policję bez ostrzeżenia, przecież to nie te czasy.

Mieszkańcy Turcji sprzeciwiający się budowie centrum handlowego w miejscu terenów rekreacyjnych w centrum Stambułu pewnie też nie wzięli takiego rozwiązania pod uwagę, a jednak... Dziesiątki protestujących trafiło do szpitala, wstęp do parku jest zablokowany. W nieoficjalnych raportach podaje się, że jedna osoba zginęła, a jej dokumenty zostały skonfiskowane (mówi się o powtórce z 1 maja, gdy młoda dziewczyna zapadła w śpiączkę z powodu ataku gazem, później została ona uznana przez rząd za terrorystkę).


Moglibyśmy nawet nie pomyśleć o tym, jak na to wszystko reagują media. Większość z nas byłaby po prostu przekonana, że okolice Gezi Parku roją się od dziennikarzy na bieżąco zdających sprawę z tego, co się tam dzieje. A jednak! Mocno cenzurowane agencje prasowe i telewizyjne milczą - właśnie dlatego tak ważne jest, by innymi drogami przedstawić światu sytuację.

Powstały już dziesiątki stron internetowych, jak ta podkreślająca "Solidarność ze stawiającymi opór" w 13 językach albo pokazująca zdjęcia z okupacji Gezi. Pojawił się nawet profil na facebooku, na którym można śledzić wszystko na bieżąco, a Basak, którą poznaliście w poście "Kultura na świecie - Turcja", poprosiła by opowiedzieć o tym innym. Dla ludzi żyjących w Stambule to naprawdę niesamowicie ważne, by jak najwięcej osób usłyszało o ich tragedii.

5 komentarzy:

  1. A niby tacy cywilizowani jesteśmy...
    W głowie się czasami nie mieści, że takie wydarzenia mają miejsce współcześnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby nie ty, pewnie bym się o tym nie dowiedziała... Okropne, że cenzura tak naprawdę nie zniknęła i nie zniknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. To bardzo szlachetne, że Ty poprzez swojego bloga przyczyniasz się do rozpowszechnienia informacji o tym proteście i zamieszkach. Ja na przykład nie miałam pojęcia o tej sytuacji w Turcji.
    Zdjęcia z podanych przez Ciebie stron internetowych przedstawiają jakiś koszmar! Nie dziwię się, że nagłówek prośby o wsparcie brzmi: Turkish democracy needs you! Pomijając już samo zaistnienie samych zamieszek, to fakt, że panuje cenzura z nimi związana jest nie do pomyślenia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tej sytuacji. Szkoda, że media milczą i tuszują sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie, często w ogóle nie mamy pojęcia, jakie rzeczy dzieją się w dzisiejszym świecie...

    OdpowiedzUsuń