piątek, 12 kwietnia 2013


Nawet małe dziecko wie, że kiedy starsi mówią z westchnieniem: „Za komuny było lepiej”, raczej nie myślą o pustych półkach w sklepach, niemożliwości załatwienia podstawowych spraw w urzędach czy przekłamaniu polityków, do których niechęć odziedziczyły kolejne pokolenia. Tutaj chodzi o to, że ludzie nie gonili za pieniędzmi tak jak dzisiaj, bo wiedzieli, że niekoniecznie mogą im się przydać, wszyscy mieli pracę i byli mniej więcej równi – każdy musiał odstać swoje w kolejkach, każdy wiedział, co to znaczy cieszyć się ze spodni, które są trochę ciasnawe i jakby przykrótkie.

Z opowieści o komunizmie wyrwanych z całego obrazka powstaje układanka nie do końca zrozumiała dla kogoś, kto żył obok niego lub jest zbyt młody, by w ogóle go pamiętać. Pojawiają się pytania, na które trudno znaleźć odpowiedź: Jak to było tak właściwie z tym PRL-em? Ile w nim z absurdu, ile z codzienności? Dlaczego jedni krytykują ten fragment przeszłości jak mogą, a inni wspominają go z sentymentem?

Książka Leopolda Tyrmanda, „Cywilizacja komunizmu”, nie odpowie na nie wszystkie. Autor, dedykując swoje dzieło ludziom nierozumiejącym, nieznającym z praktyki komunizmu, skupił się raczej na pokazaniu go w ciemnych barwach. Opowiedział o tym, jak żyć za żelazną kurtyną - jak się urodzić, jak być kobietą czy wreszcie - jak być oszukiwanym przez państwo. Wytłumaczył też, czym jest spółdzielnia pracy, co to znaczy "chcieć dobrze" oraz co to jest słowo. Nie zrobił tego jednak całkiem poważnie, ale raczej z przekąsem, aby uwypuklić absurdy systemu. Stworzył poradnik, który ciężko jest czytać dosłownie, trudno nie uśmiechać się z niedowierzaniem przy niektórych fragmentach, a jednak trzeba wierzyć, że Tyrmand właśnie tak widział ten świat - przecież podkreślił to kilka razy.

Chociaż "Cywilizacja komunizmu" jest przede wszystkim zabawna, niedorzeczna, trochę komiczna, trudno byłoby nie znaleźć w niej smutku, niemocy, pretensji o zmarnowane życie. W oczach autora komunizm jest tworem wynaturzonym i tak dalekim od ideału czy choćby swoich założeń, że nie można potraktować go poważnie - w przeciwieństwie do tragedii ludzi w nim żyjących.

Książka jest ciekawym świadectwem dla kogoś, kto nie jest do końca zorientowany w tym, jak wyglądało życie w PRLu. Trochę rozjaśni sytuację, trochę jeszcze bardziej ją zagmatwa, ale z pewnością wciągnie i nauczy - nie tylko przeszłości, ale też tego, jak patrzeć na świat, gdy ten odwraca się do nas plecami (i to w każdym wieku, spójrzmy na przykład na radę dla dzieci):

„(…) dziecko cyniczne nie domaga się pomarańcz: rozumie, że pomarańcze w sklepach to cud natury, raz na rok, cudów zaś nie można się domagać, trzeba na nie czekać.”
Polecam jako kolejny tekst Tyrmanda, który naprawdę warto znać. 

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam Tyrmanda za jego cięty język i również sięgnęłam po Cywilizację komunizmu. Bardzo dobra książka, która przedstawia wszystkie problemy komuny w zwierciadle absurdu i niekoniecznie to zwierciadło musi być krzywe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze ni c jego nie czytałam ale bardzo się zapaliłam i w końcu może coś jego zdobędę.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam jak swojego czasu w szkole mieliśmy zadanie stworzenia obrazu komunizmu w formie bodajże wywiadów z osobami z naszego otoczenia. I to jednostronne spojrzenia nauczycielki, że jak ktoś mógł widzieć czasy PRL-u pozytywnie. Czasem chyba nie rozróżniamy historycznego spojrzenia na dany system od wspomnień zwykłych ludzi. Te dwie sprawy zawsze powinno traktować się nieco inaczej.
    A po Tyrmanda z pewnością sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, czasami nie potrafimy oddzielić pojedynczych wspomnień od obrazu całości, chociaż może to właśnie z nich powinno się go tworzyć, bo przecież fakt, że dla miliona osób komunizm był zły, a dla jednej dobry wcale nie oznacza, że ta ostatnia przeżyła go trochę mniej, nie do końca prawdziwie. I jeszcze raz polecam Tyrmanda ;)

      Usuń
  4. Och, ile Ty masz jego książek :) Strasznie ładnie są wydawane, to cieszy oczy. A treść również niczego sobie! "Cywilizację komunizmu" miałam okazję czytać i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się rewelacyjnie. Sięgnę z nadzieją, że będzie to lepsza lektura niż "Siedem dalekich rejsów", które mnie trochę rozczarowały po tych ochach i achach, jakie na temat tej książki przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moi rodzice często wspominają owe czasy, szczególnie, kiedy ja narzekam na brak czegoś ( co zdarza się rzadko, oczywiście ) ;) dlatego sądzę, że książka nie jest mi niezbędna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pod pewnymi względami, które wymieniasz - masz rację, było lepiej. To sprawa dyskusyjna i właściwie nam, osobom urodzonym w latach 80 i później, ciężko mieć obiektywne zdanie, bo po prostu sami nie pamiętamy tych czasów i wszystko, co wiemy, wiemy od rodziców, ciotek, wujków, znajomych... Na Tyrmanda mam coraz większą ochotę i, kto wie, czy i po tę książkę nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna powieść, którą po prostu muszę przeczytać. Sądzę, że odnajdę z nią wspólną ścieżkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyrmanda uwielbiam za "Złego".
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Trymanda bardzo lubię chociaż przeczytałam na razie tylko jedną jego książkę, mianowicie "Filipa". Od czasu kiedy "Cywilizacja komunizmu" pojawiała się w zapowiedziach chciałam ją przeczytać. Twoja recenzja tylko mnie utwierdziła w tym, że warto ją znać.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach "Filipa". Jeśli ten autor przypadnie mi do gustu poprzez tę książkę, to będę zagłębiać się dalej w jego twórczość.
    Moja babcia wspomina komunizm z rozrzewnieniem. Ona nie interesowała się polityką (aktualnie ogląda wszystkie możliwe programy informacyjne :-) ), więc nie była w żadnej sposób prześladowana, ani nic takiego. Mama z kolei z komunizmu pamięta to, że raz w miesiącu w domu było kilka kilogramów cukierków. Tak więc punkt widzenia zawsze zależy od miejsca siedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. On the flip side, consider these benefits that power washing
    your home has to offer in your efforts how to kill stink bugs.

    The reality show "Billy the Exterminator" involves his entire family.
    After watching a couple episodes of Billy the Exterminator on A&E, he quickly made the coveted DVR recording list.



    Also visit my weblog Deltona pest Control

    OdpowiedzUsuń
  13. Thank you for every other excellent post. The place else may anyone
    get that kind of information in such an ideal means of writing?
    I've a presentation next week, and I'm on the look for such info.



    Feel free to surf to my webpage; bmr calculator

    OdpowiedzUsuń
  14. I know this site offers quality dependent posts and extra stuff, is there any other
    web sige which offers such information in quality?

    Feel free to visit my blog post Dr Rashmi Patel dental license

    OdpowiedzUsuń