czwartek, 21 marca 2013


Najpiękniejsze u Kapuścińskiego są dwie rzeczy. Pierwsza to pasja, wielkie marzenie o przekroczeniu granicy w czasach, kiedy mało kto mógł się pochwalić, że już to zrobił. Drugim jest pokora w stosunku do świata. Polski reporter nie wychodzi na ulice miast i nie przygląda się ludziom czy zabytkom mówiąc: „Chińczycy rzeczywiście mają skośne oczy.”, albo - „Myślałem, że piramidy są trochę wyższe.”. On najpierw sięga po teksty ludzi, którzy byli w danych miejscach przed nim i wiedzieli znacznie więcej, zbiera informacje, próbuje poznać język i dopiero wtedy podziwia.

Właśnie dzięki książkom Kapuściński odbywa właściwie dwie równoległe podróże: jedną w rzeczywistości, kolejną - w świecie sprzed tysięcy lat. Jednocześnie „odkrywa” dlaczego w Indiach inna osoba powinna prasować jego koszulę, a inna przyszywać do niej guziki i czyta o wyprawie Dariusza przeciwko Scytom. Poznaje Chiny, Etiopię czy Algierię, ale też odwiedza starożytną Persję i zagląda do Aten. Jest cały czas w drodze, bo jak mówi:
„Droga jest źródłem, jest skarbnicą, jest bogactwem. Dopiero w drodze reporter czuje się sobą, czuje się w domu.” 
"Podróże z Herodotem" to jedna z ostatnich książek wydanych za życia tego reportera, ale pod względem chronologicznym jest zapisem jego pierwszych wypraw zagranicznych i idealną propozycją na pierwsze spotkanie z twórczością Kapuścińskiego. Można go poznać jako tego, który jeszcze nie wiedział zbyt wiele o świecie, czuł się przytłoczony jego wielkością i zdawał sobie sprawę z tego, że potrzeba nie jednego, a kilkunastu żyć, by pewnego dnia móc powiedzieć, że poznało się go w całości.

Jednak "Podróże..." to nie tylko Kapuściński, ale także Herodot. Ten, który postanowił spisać dzieje ludzkości na długo przed powstaniem zawodu reportera. Autor próbuje oczarować czytelnika ogromem wiedzy i warsztatem tego greckiego historyka (ojca historii), a także zaciekawić go dziełem, na którym sam się wzorował: "Dziejami".

Genialny kawałek literatury, pełen różnorodnych historii i kultur. Z jednej strony nadaje barw temu, o czym uczyliśmy się na historii - już nie patrzymy na nią jak na zbitek dat i nazwisk, ale opowieści pełne przygód czy intryg. Z drugiej przybliża sytuację człowieka, który dostał niesamowitą szansę odwiedzenia przeróżnych miejsc rozrzuconych po całym świecie. Spełnił marzenie, a mówi o tym w taki sposób, że zaraża swoją pasją także czytelnika.

Polecam wszystkim lubiącym podróże i książki z nimi związane - tym, którzy mieli okazję poznać powieści Kapuścińskiego, ale też tym, którzy do tej pory nie mieli z nim styczności. Jestem pewna, że docenicie styl pisania tego pana i jego niesamowity charakter.

Za książkę dziękuję księgarni Litery w Podróży.

9 komentarzy:

  1. Pasja i pokora...Dodałabym jeszcze trzecią cechę,którą szanuję u Kapuścińskiego, a jest to: autentyczna i szczera sympatia dla człowieka... pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic Kapuścińskiego. Wiem, to niedobrze;) Postaram się to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ją koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie ksiazki lubie, jeszcze nie trafilam na nic tego autora, ale nawisko mi sie obilo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam styczności z książkami Kapuścińskiego, więc tym bardziej cieszę, że ta pozycja jest dobra na początek. Na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała książka. Mądrą, świetnie napisana i rozbudzająca pasję. Kapuściński zdecydowanie potrafił opowiadać historie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja pierwsza książka Kapuścińskiego, którą przeczytałam :) od tamtej pory kocham go miłością bezgraniczną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory tak się złożyło, że nie miałam okazji czytać żadnej prozy Kapuścińskiego, ale właśnie zamierzam popytać w mojej bibliotece o "Podróże z Herodotem", więc cieszę się, że pozytywnie odebrałaś tę pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię książek podróżniczych, nie pałam do nich sympatią. Jednak Kapuściński to człowiek, którego wszystkie dzieła mam zamiar przeczytać. W szkole miałam omawiać "Cesarza", ale pech chciał, że trudno było dostać tą książkę i nie miałam możliwości jej przeczytania w całości. Ale to nadrobię, wraz z powyższą :)

    OdpowiedzUsuń