wtorek, 5 marca 2013

/ fragment anglojęzycznej okładki

Tylko spróbuj powiedzieć głośno, że używanie magii to już podupadający interes, a przekonasz się, czym jest gniew Lady Mawgony. Co prawda ostatnimi czasy czarodzieje musieli wkroczyć na rynek budowlano-remontowy aby móc się utrzymać, ale to wcale nie znaczy, że staremu jak świat zawodowi nie należy się szacunek. Przez wiele lat magia fascynowała, przyciągała i przerażała, a i teraz, kiedy z dnia na dzień staje się coraz silniejsza, nie można o niej zapominać...  

Jak powiązać magię, smoki (a właściwie tylko jednego) oraz konflikt pomiędzy królami? Najlepiej posłużyć się dziewczyną, która nie ma z tym wszystkim nic wspólnego - przynajmniej na pierwszy rzut oka. Najwyraźniej autor stwierdził, że to wprowadzi trochę zamieszania i wytłumaczy wszechobecny humor i chyba miał rację, bo ustawienie nic nieznaczącej osóbki w samym centrum wydarzeń mających zadecydować o przyszłości milionów ludzi wyszło mu bardzo dobrze i - co najważniejsze - nie wtórnie.

Jasper Fforde zrobił coś dość nietypowego dla gatunku – nie osadził akcji w bliżej nieokreślonym czasie czy w dalekiej przeszłości, ale przeniósł świat magii i smoków do współczesności. XXI wiek i związana z nim biurokratyzacja, kult pieniądza czy wszechobecność mediów rzeczywiście wkradają się do życia głównej bohaterki i mocno je komplikują. Jennifer zdaje sobie sprawę z tego, że jej decyzja o zabiciu smoka lub oszczędzeniu mu życia to nie tylko kwestia być albo nie być dla tego gatunku, ale także część polityczno-ekonomicznej rozgrywki pomiędzy dwoma królestwami, a także ich mieszkańcami.

Na szczęście tytułowy ostatni Smokobójca (czy raczej Smokobójczyni) ma głowę na karku i nie pozwoli sobą manipulować, a czyste sumienie jest dla niej ważniejsze niż wolność i bogactwo. Dziewczyna jest przykładem bardzo pozytywnego i inteligentnego bohatera literackiego, który jednak czuje się zagubiony w świecie. Bierze więc sprawy w swoje ręce i jako bezstronny bohater poznaje trzy wersje tej samej opowieści – dwie przedstawione przez królów walczących o smocze ziemie oraz głównego zainteresowanego, podstarzałego już smoka.

Jennifer została wyposażona w ciekawą przeszłość, wiernego i dość nietypowego przyjaciela, a także z dnia na dzień zyskała ważne miejsce w świecie. To ona rozdaje karty, ale też opowiada o wszystkim czytelnikowi, tak by ten mógł szybko ją polubić i razem z nią szukać najlepszego wyjścia z trudnej sytuacji.

Może się wydawać, że "Ostatni Smokobójca" to książka napisana z myślą o młodszych czytelnikach i pewnie tak właśnie jest, ale to nie znaczy, że nie jest ona ciekawa i wymagająca także dla starszych miłośników fantastyki i literatury w ogóle. Tym, co powinno do niej przyciągać najbardziej, jest postać Jennifer, odpowiedzialnej i mądrej osóbki, a także akcja, która na początku rozwija się powoli, by potem nabrać tempa i dobiec do dość zaskakującego finału.

Lekka, zabawna, pouczająca i krytyczna wobec zachowań współczesnych ludzi... Powieść ma wszystkie te cechy i coś jeszcze, co przyciąga na długie godziny: inteligentnie poprowadzoną akcję, a od strony językowej - prostotę opisów.

Zachęcam, polecam i już czekam na kontynuację przygód panny Strange.

/ Wydawnictwo SQN

6 komentarzy:

  1. Brzmi naprawdę ciekawie, w interesujący sposób opowiedziałaś o fabule, jednak nie mam na nią szczególnej ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie opisałaś tę książkę. Wydaje się być interesującą pozycją, więc jeżeli znajdę gdzieś "Ostatniego Smokobójcę" oraz trochę wolnego czasu to chętnie zaznajomię się z tą historią.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdaje się być ciekawa :) I tak jak Ania sądzę, że w recenzji bardzo ładnie opisałaś ten tytuł. Mimo iż sama podejrzewam, że jest on raczej skierowany do młodszych niż ja odbiorców, to jak będę miała okazję to się z nim zapoznam :) Uwielbiam smoki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się okładka - ma w sobie to coś!

    zapraszam na kulturka-maialis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobała ta książka. Zgadzam się z Twoją opinią. Lekka i zabawna, taki czasoumilacz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również czytałam opisaną książkę i to dwa razy, naprawdę wciąga :) W wolnej chwili zapraszam do mnie na ourloveourpassion.blogspot.com :) Obserwujemy? Chętnie wpadnę tu jeszcze nie raz <3 Ps. u mnie rozdanie, a w nim masz szanse zdobyć piękny wisiorek :)

    OdpowiedzUsuń