sobota, 16 marca 2013

Film - Dwunastu gniewnych ludzi (1957)


Dwunastu ludzi zamkniętych w niewielkim pomieszczeniu i jedna decyzja do podjęcia. Mężczyźni w różnym wieku, należący do innych grup społecznych i niekoniecznie wyznający te same wartości mają zdecydować o życiu lub śmierci osiemnastolatka, który został oskarżony o zabicie własnego ojca. 

Werdykt wydaje się być dość oczywisty, wskazuje na to choćby znudzona mina sędziego pouczającego przysięgłych o ich obowiązku - winny. Widz nie ma pojęcia jakie dowody go obciążają, ale muszą być one naprawdę poważne skoro na wstępie jedenastu mężczyzn głosuje za karą śmieci. Ten, który się sprzeciwia, będzie musiał przekonać innych co do ważności swoich wątpliwości lub ulec pod presją.

Postawić się na miejscu jednego z tytułowych bohaterów to dla widza zadanie niewykonalne - przynajmniej na początku. Zostaje on wciągnięty w akcję w momencie kiedy wszystko powinno być już jasne. Nie zna dowodów, nie wysłuchał relacji świadków, nie miał nawet szansy przyjrzeć się oskarżonemu dłużej niż przez kilka sekund. Pod tym względem akcja została bardzo ciekawie i dość nietypowo skonstruowana, kibicowanie chłopakowi lub nazywanie go mordercą jest po prostu niemożliwe, można jedynie wsłuchiwać się w kolejne argumenty przysięgłych, którzy przypominają sobie proces i badają każdy szczegół.

Osiemnastolatek ze slumsów, który rzekomo zabił ojca w mieszkaniu bardzo rzadko używanym nożem, a następnie uciekł, odgrywa niewielką rolę w filmie, ale jego pochodzenie, zachowanie i każde słowo stało się podstawą licznych dyskusji. W "Dwunastu gniewnych ludziach" pojawia się problem uprzedzeń i stereotypów, a także prawdomówności świadków - nawet tych działających w dobrej wierze. Wreszcie w trakcie seansu trudno nie byłoby zadać sobie pytania o zasadność kary śmierci i to, czy zawsze możemy być w stu procentach pewni, że wydany wyrok jest tym prawdziwym.

Rewelacyjny film. Daje do myślenia, trochę miesza w głowie i bardzo wciąga. Obowiązkowy dla tych, którzy lubią dramaty sądowe, wszystkim pozostałym też powinien przypaść do gustu, a już z pewnością nikomu nie zaszkodzi. Przez moment skojarzył mi się ze "Słabym punktem", tam też na początku wszystko wydawało się być oczywiste, a potem? Niespodzianka. "Dwunastu gniewnych ludzi" przebija jednak ten tytuł genialnym scenariuszem, ciężko byłoby nie pochwalić w nim także różnorodności postaci oraz samej gry aktorskiej.

9/10

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że nigdy nie jesteś do końca pewien...

13 komentarzy:

  1. Oglądałam już jakiś czas temu i cały czas zbieram się, by coś o nim napisać. Film fenomenalny, aż żal, że już się takich nie kręci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny film! Wciąga niesamowicie, rewelacyjnie skonstruowany i daje po głowie, jak mało co! Kiedyś to jednak kręcili filmy, ech!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam ten film dawno temu. Świetny, a te dyskusje i przekonywanie, argumentacja, rewelacyjne po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny film, bardzo chętnie obejrzę go ponownie. Jestem pod wrażeniem zarówno gry aktorskiej jak i samej fabuły. Dotąd nie jestem pewna czy ten osiemnastolatek był winny, czy jednak nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Film rewelacyjny, jak i jego obsada.Oglądałam go co najmniej dwa razy a pierwszy raz w 60 latach.)

    OdpowiedzUsuń
  6. genialny film! jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam. Genialny. Niezwykły!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabawne, ze tak malo wiemy o bohaterach [nawet nie znamy ich nazwisk] a mimo to pamietamy ich dokladnie ... srodki uzyte w filmie tez sa nader skromne a jednak w tak kameralnym otoczeniu powstal swietny film

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam - świetny zabieg, trochę jak w "Procesie". Chociaż na końcu dwaj panowie jednak się przedstawiają :)

      Usuń
  9. Bardzo często widzę, że ten film jest na moim ulubionym kanale TCM. Muszę go w końcu obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały film. 12 spoconych facetów, jedno pomieszczenie, a jakie emocje! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku, jeden z moich ulubionych filmów :-) Mogłabym o nim godzinami. A widziałaś Dwunastu? Ten sam schemat ale również naprawdę interesujący. http://www.filmweb.pl/film/Dwunastu-2007-309948

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie widziałam. Tematyka rzeczywiście bardzo zbliżona, ale pewnie i tak warto obejrzeć - będę się rozglądać :)

      Usuń