piątek, 8 marca 2013

Dzień Kobiet na filmowo


Dzisiaj dozwolone jest wszystko - od kilogramów czekolady po najgłupsze komedie romantyczne, jakie kiedykolwiek powstały. Jeśli chcecie spędzić trochę czasu na filmowo, mam dla was kilka propozycji wyjętych z klasyki, związanych z podróżami i historii miłosnych przedstawionych w formie animowanej, bo gdy mowa  o produkcjach stworzonych z myślą o kobietach, jest w czym wybierać.

Klasyka oczywiście

Do klasyki można mieć jedno z dwóch podejść. Pierwsze: "Nie lubię jej, bo nigdy nie oglądałam żadnego filmu wyprodukowanego przed X rokiem." i drugie - "Klasyka ma w sobie to coś.". Nie każdy musi lubić czarno-białe komedie romantyczne, ale każdy znajdzie w starociach coś dla siebie, głównie ze względu na ich różnorodność. 

Na dzisiaj polecam przede wszystkim proste i zabawne "Ich noce", "Słomianego wdowca" ze słynną sceną, w której wiatr podwiewa sukienkę Marilyn Monroe, "Rzymskie wakacje" lub "Śniadanie u Tiffany'ego" z niezapomnianą Audrey Hepburn czy - już bardziej w polskich klimatach - "Trędowatą".


Akcja - Animacja

Jeśli mowa o animacji to oczywiście ciężko byłoby nie wspomnieć o disneyowskiej "Pięknej i Bestii". W tym klimacie warto też poznać "Anastazję" z fragmentem rosyjskiej historii w tle.


Bliżej współczesności

Propozycje dla tych, którzy nie dadzą się przekonać klasyce, to filmy trochę bliższe współczesności - pełne oczywistości, ale przecież właśnie o nią chodzi w tym gatunku. Wybór jest ogromny, ale jeśli jeszcze nie widzieliście "Malowanego welonu", na waszym miejscu wybrałabym właśnie tę produkcję - w końcu to ciekawa opowieść, świetne krajobrazy i Edward Norton w jednym :) Warto też poświęcić trochę uwagi "Amelii" czy "Spacerowi w chmurach", a także zerknąć na "To właśnie miłość". Trochę młodszych widzów powinna zainteresować "Zakochana złośnica" i "Keith".


Macie zamiar obejrzeć dzisiaj coś ciekawego? :)

9 komentarzy:

  1. U mnie będzie nie do końca kobieco ;-) Przez kolejne 3 dni niemiecka telewizja pokaże cały 2 sezon Gry o tron. Pierwszy ogladaliśmy więc prawdopodobnie czeka nas 3 dniowy maraton :-) A z przedstawionych propozycji znam i cenię sobie Anastazję :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam "Anastazję"! To jedna z nielicznych filmów animowanych, które mogę oglądać codziennie,mimo że znam na pamięć :)
    Jak byłam mała, dzień bez "Anastazji" i "Księżniczki łabędzi" był dniem straconym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... Jeszcze nie mam pomysłu na dzisiejszy seans. Chciałabym obejrzeć "Rzymskie wakacje", ale akurat nie mam ich pod ręką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dzisiaj się obżeram włoskim jedzeniem:) A obejrzę sobie w tv Kac Vegas:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta! :)
    Myślę, że wieczór filmowy jak najbardziej do niego pasuje. Ja dzisiaj w planie mam "Artystę" i kolejny odcinek serialu "Desperate romantics".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie :)
      O, nie znałam wcześniej tego serialu, ale przeczytałam jego opis - zapowiada się nieźle!

      Usuń
  6. "Zakochaną złośnicę" oglądałam kiedyś. Bardzo fajny film. A mam jeszcze chęć na "To właśnie miłość". A dziś chyba nic nie obejrzę, wolę spędzić wieczór z książką.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Malowany Welon"- genialny film. Po prostu warto go zobaczyć nawet dla samego Nortona. :) No i te krajobrazy, klimat... cudo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś "To właśnie miłość" mnie nie urzekł :-) Mimo że występuje tam moja ulubiona Keira.
    Za to uwielbiam "Anastazję" i "Keith" także był całkiem niezły.

    OdpowiedzUsuń