piątek, 22 lutego 2013

 
 / źródło zdjęcia
  
Post połączony: Cykl "...w literaturze".

Wczoraj obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Mam nadzieję, że upamiętniliście go z książką w ręku i przy okazji przedstawiam ranking lektur o Polsce i Polakach, które warto znać.Na liście znalazły się mniej i bardziej klasyczne dzieła, opisy północy i południa, wschodu czy zachodu... Tworzone wieloma piórami, ale także w różnych okresach.

W minionych wiekach
  
Lalka - Bolesław Prus

Lalka
to absolutny klasyk i jedna z tych lektur, które dzielą czytelników na dwie części. Naprawdę ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto dotrwał do końca tej historii i nazwał ją "średnią".
Jedni zachwycają się opisami Warszawy sprzed lat i opowieścią o romantyku zaślepionym miłością do pustej kobiety, inni narzekają na nudę, oczywistości. Prusa się nie poleca, jego trzeba po prostu zacząć czytać. Jeśli pierwsze sto stron przyciągnie twoją uwagę, będziesz wiedzieć, co robić dalej, jeśli nie - rzuć go w kąt, bo dalej nie będzie lepiej.
  
Korona śniegu i krwi - Elżbieta Cherezińska

Na drugim miejscu lektura młodsza lub starsza od poprzedniej w zależności od tego, z jakiej perspektywy na nią spojrzymy. Stażem młodsza, bo wydana w zeszłym roku, czasem akcji już niekoniecznie, przecież opowiada o wydarzeniach toczących się w trzynastym wieku.
Zainteresowanych odsyłam do postów, w których pisałam o tej książce i rozmawiałam z jej autorką.

Na tle II Wojny Światowej
  
Dziewczyny wojenne - Łukasz Modelski

Przyciągająca dlatego, że napisana z ciekawej perspektywy? Całkiem możliwe, chociaż umieszczenie młodych dziewczyn na pierwszym planie i skonfrontowanie ich z wojną nie było jedynym dobrym pomysłem autora. Książka broni się także nieskomplikowanym językiem oraz równowagą pomiędzy faktami i emocjami.
  
Pamiętnik i inne pisma z getta - Janusz Korczak

Niesamowity człowiek, niezwykła książka. Łączy ona w sobie opowieść o tym, jak wojna traktowała dzieci oraz - jak patrzyli na nią dorośli. Napisana z punktu widzenia człowieka, który był wychowawcą i wzorem do naśladowania, ale potrafił patrzeć na świat oczami najmłodszych. (przeczytaj recenzję)

Gdybym miała wymienić jeszcze jakieś książki z tej tematyki, z pewnością wspomniałabym o "Cadyku i dziewczynie", moim zdaniem bardzo niedocenianej lekturze, a także o "Cichociemnych".

We współczesności. Historie prawdziwe
  
Dziennik 1954 - Leopold Tyrmand

W tej kategorii oczywiście niezapomniany Tyrmand i jego wspomnienia z lat pięćdziesiątych. Dziennik ciekawych rozmów - tych toczonych ze samym sobą, ludźmi znanymi nam jako twórcy polskiej literatury, kochankami autora i przypadkowo spotkanymi osobami. Nie ukrywam, że bardziej polubiłam Filipa, ale to dzieło jest bardziej znane i cenione. (przeczytaj recenzję)
  
Bolało jeszcze bardziej - Lidia Ostałowska

Zapomniana, ale bardzo chętnie odwiedzana przez reporterów - Polska B. To ona (a także kojarzące się z nią bezrobocie, bieda, problemy społeczne) jest bohaterką tekstów napisanych przez panią Lidię Ostałowską. Krótka, ale ważna lektura. Wskazuje palcem jednostki i na ich przykładach obrazuje poważniejsze problemy - te, na które na co dzień przymykamy oczy. (przeczytaj recenzję)

W tym temacie polecam również inne teksty z serii Reportaż, między innymi Niedzielę, która zdarzyła się w środę, a także biografie takie jak Cybulski o sobie.

Żyjący literacką codziennością
  
Sukienka z mgieł - Joanna M. Chmielewska
i inne


W temacie "czytadeł" niezmiennie polecam Sukienkę z mgieł - najlepszą powieść obyczajową z półki z polskimi autorami, na jaką do tej pory trafiłam. Moim zdaniem warto zwrócić uwagę także na (dosyć zaskakujące jeśli wziąć pod uwagę wygląd okładki) Fanaberie, a także bardzo życiowe W plątaninie uczuć i lekko prześmiewcze - Starsza pani wnika.
 
Czternaście typów, a piętnasty to ten twój. Jaką książkę o Polsce i Polakach możesz polecić innym, a której twoim zdaniem lepiej nie poświęcać zbyt wiele czasu? :)

7 komentarzy:

  1. Obecnie na polskim męczymy "Dziady" i jakoś no nie jestem w stanie wymyślić nic innego. Sama nie wiem czy polecam czy nie. Mają swój urok, ale równocześnie ten urok strasznie nudzi. No i bez znajomości biografii autora nie ma co zabierać się do czytania.

    Uwielbiam za to "Zemstę" A. Fredry. Za całokształt za to, że jak żadna inny dramat zawsze mnie rozbawi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze lubiłam "Dziady" i "Wesele" uwielbiam :) ale ja dziwna jestem, więc wiesz... :p

      Usuń
  2. Postawa Polaków wobec Żydów w czasie Holokaustu: z jednej strony "Dzieci Ireny Sendlerowej", z drugiej choćby "Łąka umarłych" Marcina Pilisa:) I jeszcze "Początek" Szczypiorskiego.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby czytam sporo literatury polskiej, a podanie tego piętnastego tytułu wcale nie jest takie proste... Moim zdecydowanym typem jest "Lalka", Twoim też sądząc po komentarzu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedyną książką z tych wszystkich, które przeczytałam to "Lalka". I jak sobie przypomnę ją to od razu robi mi się gorąco z nerwów. Ach ta Łęcka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż mogę rzec, z pewnością Lalka. Dziewczyny wojenne mam w planach. Z polskich nic innego mi się nie nasuwa.
    A co do mojego szaleństwa zbierania serii "Szeptem" od końca. No niestety nie udało się - dzisiaj w antykwariacie wyczaiłam pierwszą część za niecałe 14 zł :P. Mój plan poszedł w łeb! :P
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lalki po prostu nie lubię! Na samą myśl o tej bohaterce robi mi się słabo..dlatego niby obowiązkowa, ale nie mam zamiaru do niej wracać.

    OdpowiedzUsuń