poniedziałek, 25 lutego 2013

Film - Nietykalni (2011)


Płatny morderca zaprzyjaźnia się z małą dziewczynką (Leon zawodowiec, 1994), zbuntowany nastolatek nawiązuje nić porozumienia z psychologiem (Buntownik z wyboru, 1997), a strażnik więzienny odkrywa, że skazany na śmierć człowiek jest jednym z najlepszych ludzi, jakich kiedykolwiek poznał (Zielona mila, 1999). O przypadkach dość nietypowych przyjaźni w filmie można mówić godzinami i nie sposób wymienić ich wszystkich. Nietykalni to kolejna produkcja, w której znajdziemy taką parę nie do pary – niemal całkowicie sparaliżowanego milionera i młodego chłopaka z bagażem doświadczeń. 

I chociaż film powstał we Francji, nie ma w nim miejsca na skomplikowane relacje międzyludzkie czy historie, które są do tego stopnia dziwne, że nie możemy przestać o nich myśleć i w końcu dochodzimy do wniosku, że jest w nich coś niesamowitego skoro zapadają w pamięć, a właśnie z tym najczęściej kojarzy mi się kino francuskie. W Nietykalnych chodzi przede wszystkim o humor i trochę o szukanie radości życia - pomimo wszystko.

Kiedy porównywałam tytuły "Nietykalnych" i "Poradniku pozytywnego myślenia" nie myślałam, że to w tym pierwszym znajdę więcej optymizmu, a jednak. 

Tylko jakie powody do uśmiechu może mieć człowiek przykuty do wózka i dlaczego decyduje się zatrudnić chłopaka, który zabrał z jego domu cenną pamiątkę? No cóż, to cały Philippe. Chociaż większość pomyślałaby, że ten podstarzały milioner przeżył już swoje i teraz tylko odlicza dni do śmierci, on gdzieś w środku jest nadal młodzieńcem marzącym o locie paralotnią. Nowy przyjaciel to dla niego ucieczka od nudnego i przygnębiającego życia prowadzonego od czasu nieszczęśliwego wypadku.

Niecałe dwie godziny spędzone z Francoisem Cluzetem oraz Omarem Sy to przede wszystkim świetna okazja do posłuchania języka francuskiego, zetknięcia się z przeróżnymi rodzajami muzyki i podziwiania - domu głównego bohatera, widoku gór i nie tylko. Sama fabuła też zasługuje na pochwałę, ale...

Chociaż film jest bardzo dobry i zdecydowanie warto go obejrzeć, na mojej liście ulubionych z pewnością nie znalazłby się na trzecim miejscu - a z Filmwebem mu się udało, no proszę.

12 komentarzy:

  1. Widziałam urywek tego filmu i muszę przyznać, że ogromnie mnie zaciekawił. Większość aktorów tutaj występujących kojarzę z innych produkcji, więc już teraz podejrzewam, że gra aktorska jest na dobrym poziomie. Chętnie się o tym sama przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pary nie do pary to fajna sprawa. Nie nudzą się ze sobą i wciąż okrywają coś nowego. A razem są w stanie robić rzeczy, których osobno nigdy by nie zrobili. ;)

    Film jest piękny. Zabawny, wzruszający - to takie kino jakie ogromnie lubię. Ciepłe, ale bez sentymentalizmu. I przede wszystkim pełne emocji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo francuski i bardzo w moim stylu :D
    Lubię go sobie obejrzeć jak mam kiepski humor, bo teksty i cała dziwność filmu jest rozbrajająca <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam dokładnie dwa tygodnie temu. ;) Bardzo mi się spodobał ten film. Taki pozytywny, daje nadzieję. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak właśnie czułam, że napiszesz parę słów o tym filmie :) Jeszcze go nie obejrzałam, a już zakochałam się w ścieżce dźwiękowej - no ja już tak mam, że soundtracki są dla mnie bardzo ważną częścią filmu. A skoro muzyka mi się podoba, to i z filmem powinno tak być. Chętnie jednak sięgnęłabym najpierw po książkę, ale raczej w najbliższym czasie jej nie zdobędę...
    Nawet nie wiesz, jak ucieszyłam się na samą wzmiankę o Leonie zawodowcu, który to film uwielbiam :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten film, jest po prostu genialny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten film jest genialny. Bałam się go oglądać, bo nie lubię "ciężkich tematów" - choroby, niepełnosprawności, chyba się ich zwyczajnie boję, że się rozkleję, że potem będę godzinami o tym myślała, a tu takie zaskoczenie!
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Po Django, jest to najlepszy film, jaki widziałam w życiu. Cudowny, optymistyczny, mądry. I zabawny, w kinie mało pod fotel nie wpadłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę dobry film, ale zgadzam się z Tobą, że ma zdecydowanie za wysoką ocenę na filmwebie. W pierwszej setce może bym go umieściła, ale na pewno nie w czołówce, ani nawet dwudziestce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię tego typu filmy, a ten mam jak na razie w planach. Tylko teraz muszę znaleźć na niego czas.

    OdpowiedzUsuń
  11. UWIELBIAM ZA MUZYKĘ , HUMOR I CAŁA RESZTĘ JEST PO PROSTU GENIALNY.
    P.S Jeden z moich ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi ten film bardzo przypadł do gustu i znajduje się w pierwszej 3:)

    OdpowiedzUsuń