piątek, 18 stycznia 2013


Słodkie kulki na ścianie - Źródło zdjęcia

W jednej ręce książka, a w drugiej? Ulubiona czekolada, kawa z mlekiem albo inny smakołyk - i dzień można uznać za udany nawet bez wychodzenia z domu. A skoro jedzenie towarzyszy nam zawsze i prawie wszędzie, nie mogło go zabraknąć w literaturze. W dzisiejszym menu pięć książek - w sam raz dla każdego smakosza.

Przez żołądek...

Do serca, oczywiście
(Czekolada, Joanne Harris)

Niekoniecznie polecana tym, którzy starają trzymać się z daleka od czekolady - ta książka nie tylko was wciągnie, ale też sprawi, że nabierzecie ochoty na coś słodkiego.
Całkiem zwyczajna, ale bardzo klimatyczna. Autorce należy się pochwała za świetną zabawę słowami i pobudzanie wyobraźni.
A dla tych, którzy lekturę mają już za sobą, ekranizacja z Johnym Deppem i Juliette Binoche lub kontynuacja, czyli Rubinowe czółenka.

Do wnętrza siebie
(Sukienka z mgieł, Joanna M. Chmielewska)

Gdzie znaleźć chwilę dla siebie, by ułożyć wszystko w głowie i zebrać siły na nowy początek jeśli nie w miejscu takim jak Piwnica pod Liliowym Kapeluszem? Wchodząc tam już od progu można poczuć spokój, a otwierając książkę Sukienka z mgieł - zapach przeróżnych kaw i herbat, smak ulubionych ciast...

W dorosłość
(Smażone zielone pomidory, Fannie Flagg)

Smażone zielone pomidory w Whistle Stop Cafe smakowały wolnością, dorosłością, czasami nawet szczęściem. Odpowiednie proporcje dobrała Fannie  Flagg, jedna z najbardziej znanych autorek powieści obyczajowych. Jest kulinarnie i bardzo rodzinnie - w sam raz na wieczór z książką czy niedzielę z filmem.

Do zbrodni
(Zerwane zaręczyny, Agatha Christie)

Podobno wszystko jest jadalne, ale niektóre rzeczy tylko jeden raz. Niektórzy wykorzystują tę informację, by pozbyć się niechcianych mężów, rodziców, przeciwników... Tak jedzenie staje się jednym z najpopularniejszych sposobów popełniania zbrodni, jak na przykład u Christie w Zerwanych zaręczynach i innych kryminałach.

Do biznesu
(Fanaberie, Jolanta Wrońska)

Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, że na słodyczach można nieźle zarobić, powinien zajrzeć do książki z niewinną okładką i mocno ekonomiczną treścią. Ci, którzy liczą na słodką opowieść, muszą obejść się smakiem - tutaj aż roi się od intryg i przekrętów, jest nawet próba porwania i zbrodnia...

Gdzie jeszcze możemy natrafić na kulinarne przysmaki? Między innymi w "Cukierni pod Amorem", "Filipie" (chociaż raczej w śladowych ilościach), a nawet w bajce "Jaś i Małgosia". Mam nadzieję, że macie też swoje propozycje :)

11 komentarzy:

  1. "Julie i Julia" to jest stricte o gotowaniu:) i też można podciągnąć do kategorii biznesu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, rzeczywiście :) Widziałam film jakiś czas temu.

      Usuń
  2. Rzeczywisci, kawka i dobra ksiazka to ostatnio jedno z moich ulu połączen :) Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pomysłowy wpis :) I bardzo fajnie wykonany, super. Niestety ja jeszcze przed obiadem, więc te książki są dla mnie zbyt apetyczne :P

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja maniakalnie wtrącę Jeżycjadę (tam ciągle coś jedzą i chyba również dlatego tak lubię tę serię). No i chyba zaraz sobie zafunduję coś pysznego. Po takim wpisie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dłuższego czasu czaję się na "Smażone zielone pomidory" i jakoś się nie mogę zmobilizować. Cóż, trzeba się ruszyć do biblioteki!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny pomysł na post :)
    "Sukienka z mgieł" czeka na mnie na półce, więc odwiedzę Piwnicę pod Liliowym Kapeluszem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Fanaberie" czytałam i książka rzeczywiście jest związana ze słodyczami. W planach mam również książkę "Filip" oraz "Smażone zielone pomidory". Zobaczymy czy będą równie pyszne, jak smakowitości które w nich występują:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam "Czekoladę". Marzę, by znaleźć kiedyś równie klimatyczną cukiernię :) A przez "Julie i Julię" przytyłam z 2 kg! Nie można nie jeść podczas seansu tego filmu:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł! Muszę sięgnąć po takie smakowite książki :)

    OdpowiedzUsuń