niedziela, 20 stycznia 2013

Kolejny styczeń to kolejne nominacje do Oskarów. Tym razem na liście filmów, które mogą zgarnąć statuetkę, nie trafiła żadna polska produkcja, ale znalazło się kilka ekranizacji książek (Nędznicy, Życie Pi czy Operacja Argo), filmów kostiumowych (Anna Karenina, Kochanek Królowej), a nawet dramat historyczny (Lincoln). Lista jest bardzo długa (szkoda, że zabrakło na niej Atlasu Chmur) i z pewnością każdy widz znajdzie coś dla siebie.

Postanowiłam skorzystać z tego, że od ogłoszenia wyników dzieli nas jeszcze ponad miesiąc (wręczenie nagród: 24 lutego) i obejrzeć w tym czasie przynajmniej cztery filmy z listy nominowanych. Jeśli macie ochotę, zapraszam was do przyłączenia się i wzięcia udziału w mini-wyzwaniu.

Oto lista filmów, spośród których można wybierać:
Kategoria: Film

"Les misérables : Nędznicy" reż. Tom Hooper
"Miłość" reż. Michael Haneke
"Operacja Argo" reż. Ben Affleck
"Bestie z południowych krain" reż. Benh Zeitlin
"Django" reż. Quentin Tarantino
"Życie Pi" reż. Ang Lee
"Lincoln" reż. Steven Spielberg
"Poradnik pozytywnego myślenia" reż. David O. Russel
"Wróg numer jeden" reż. Kathryn Bigelow

Kategoria: Film nieanglojęzyczny

"Miłość" - Michael Haneke (Austria)
"Wiedźma wojny" - Kim Nguyen (Kanada)
"No" - Pablo Larraín (Chile)
"Kochanek królowej" - Nikolaj Arcel (Dania) 
"Kon-Tiki" - Joachim RonningEspen Sandberg (Norwegia)

Kategoria: Film animowany

"Frankenweenie"
"Piraci!"
"Ralph Demolka
"ParaNorman
"Merida Waleczna"


Kategoria: Dokument pełnometrażowy

"5 rozbitych kamer" - reż. Emad BurnatGuy Davidi
"The Gatekeepers" - reż. Dror Moreh
"Jak przetrwać zarazę" - reż. David France
"Niewidzialna wojna" - reż. Kirby Dick
"Sugar Man" - reż. Malik Bendjelloul
Pozostałe kategorie znajdziecie tutaj. Warto zwrócić uwagę m.im. na reżyserię, zdjęcia (z polskim akcentem!), scenografię, muzykę i -oczywiście - kostiumy, a także wszystkie krótkometrażówki.

Gotowi? Czas - start :)


Filmy zrecenzowane w ramach wyzwania

Merida Waleczna
(Ocena: 4/10)

Tytułowa bohaterka to taki trochę Robin Hood w sukience i z problemami wieku nastoletniego. Jej znakiem rozpoznawczym jest łuk, a popisowym numerem - przepołowienie strzały znajdującej się w samym środku tarczy. W Meridzie jest też coś ze śpiącej królewny, która zapomniała obudzić się wtedy, gdy powinna była zakochać się w jednym z książąt czy - już z innej bajki - z rudowłosej dziewczynki mającej własne zdanie na każdy temat. Szkoda tylko, że zabrakło w niej czegoś, co należałoby tylko do niej, co pozwoliłoby porównywać innych z tą konkretną księżniczką... (czytaj dalej)

Anna Karenina
(Ocena: 5/10)

Pomysł na przeniesienie rosyjskiej klasyki na ekran był i to całkiem niezły, bo część akcji toczy się na scenie teatru. Bardzo oryginalnie i w sam raz dla widza lubiącego dość niecodzienne rozwiązania. Generalnie całą stronę wizualną można tylko chwalić. Bohaterowie mają przepiękne kostiumy i w większości zostali bardzo dobrze dobrani do swoich ról. Scenografia zachwyca, zresztą można to zobaczyć choćby na zdjęciach z filmu.  Do całości muzyka - tej już z pewnością nie można nic zarzucić. Cudowna i klimatyczna. Baza więc jest, a co z resztą? (czytaj dalej)

22 komentarze:

  1. Oglądałam wczoraj gale rozdania Złotych Globów. Większość filmów, które wymieniłaś była wśród nominowanych i nagrodzonych. Tak więc muszą być dobre . Recenzji filmowych nie piszę ale może czas spróbować czegoś nowego?. Zamieszczę u siebie banner z informacją może dzięki temu ktoś dołączy do mini wyzwania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, sporo filmów się powtarza, ale nie zawsze znaczy to, że są rzeczywiście dobre. Dziękuję za wklejenie banera :))

      Usuń
  2. Nędzników muszę zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przyjemnością bym to uczyniła, ale niestety do kina muszę dojechać i tu już dla mnie jest problem.Ciekawa jestem jednak Nędzników, gdyż znam wersje francuską z Jeanem Gabinem z 1958 r./ znakomita rola/ i tę z Liamem Neesonem z 1978r.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam "Kochanka Królowej" - film mnie zmiażdżył, szczególnie pod względem gry aktorskiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam Lincolna. Nudny, stanowczo za długi film, bez emocji. Jak dla mnie najgorszy film tego reżysera. Za to Django to dla mnie objawienie. Chyba jeden z najlepszych obrazów, jakie widziałam w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to żadne wyzwanie, bo od kilku lat staram się oglądać wszystkie nominowane filmy. W tym roku na pewno będzie tak samo. Na razie widziałam "Miłość", "Django" i "Kochanka królowej". W tym tygodniu na pewno obejrzę "Nędzników" i "Lincolna".

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochanej królowej mnie zanudził, mimo, że uwielbiam takie filmy;/
    Za to "Poradnik pozytywnego myślenia" jest fantastyczny! Nie mogę się już doczekać Nędzników!:) Z resztą, jak co roku,w ramach sprawdzenia co szanowne gremium uznaje za bardzo dobre - obejrzę wszystkie albo przynajmniej większość nominowanych filmów;) Choć pewnie nie zdążę do 24 lutego i fundusze nie pozwolą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wrażenia po "Kochanku królowej" będą pewnie podobne - widziałam połowę i nie mam nawet motywacji żeby wrócić do tego filmu...

      Usuń
  8. Ja filmów praktycznie wcale nie oglądam. Jednak wolę poczytać książkę, ale czasem robię wyjątek. Tym razem zaciekawiła mnie produkcja "Miłość" i rozejrzę się za nią w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Les miserables" bym obejrzała, ale nie rozumiem sensu nakręcania filmu o francuskim tytule w którym aktorzy mówią po angielsku, cały urok znika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ten tytuł to lekka przesada - gdy zobaczyłam go pierwszy raz, byłam pewna, że chodzi o kino francuskie :)

      Usuń
  10. Ha! No to mam już z głowy jedną kategorię :) W zeszłym tygodniu obejrzałam "Meridę waleczną" i bardzo mi się podobała. Poza tym znam też "Frankenweenie", więc nieźle mi idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Życie pi juz oglądałam, a Nędznicy to pozycja obowiązkowa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się szykuję na "Nędzników" i "Django". Uwielbiam Tarantino, a "Nędznicy" to klasyka, widziałam wersję z Gerardem Depardieu i jestem bardzo ciekawa jak zrobili nową.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chciałabym obejrzeć całą główną jedenastkę, ale nie wiem czy zdążę. Resztę na pewno będę stopniowo nadrabiać już po rozdaniu nagród. Na razie za mną "Życie Pi" i "Bestie z południowych krain". Przede mną obowiązkowa wizyta w kinie na "Nędznikach". :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu przyglądam się tym nominacjom i wybrałam już również kilka filmów dla siebie. Obejrzałam Annę Kareninę. Mam w planach Nędzników, a może jeszcze dziś wieczorem zajmę się Lincolnem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Co roku próbuję obejrzeć większość filmów nominowanych do Oscara i w tym roku nie będzie inaczej. Twoje wyzwanie jeszcze bardziej motywuje do działania! Z chęcią umieszczę ten świetny baner na swoim blogu.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze wszytskich sił trzymam kciuki za "Django" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lincoln jest koszmarny. Jeden z nudniejszych filmów, jakie widziałam. Anna Karenina też średnio, podobnie jak Merida. Natomiast Django... Jezu, ja kocham ten film. Oglądałam go już 5 razy i nie mam dosyć!!! :)

    OdpowiedzUsuń