poniedziałek, 17 grudnia 2012

Literatura faktu, Wydawnictwo Czarne

Kto, co?
Rozrzucona po dwóch kontynentach i podzielona na kilka światów - jest rajem najbogatszych, ale też koszmarem biedaków. Coś sprawia, że mówiąc o niej, używamy tylko jednego słowa, choć wiemy doskonale, że europejska część kraju, Syberia czy Czeczenia nie mają wielu cech wspólnych. Co jest tym spoiwem, które łączy ją w całość? Czy to historia, język, religia... a może kolej transsyberyjska, bez której Rosja nie byłaby taka sama? Właśnie ona jest bohaterką książki Igora T. Miecika - jej problemy, troski i zmartwienia tworzą mianownik tej opowieści. Taka sama, a jednak inna od reszty świata: karmi, wychowuje, ale też odbiera matkom dzieci, a wraz z nimi nadzieję.

Czego nie ma? 
Pieniędzy, jak wszędzie. Biedę widać zwłaszcza w oczach kobiet, które całymi dniami czekają na pociągi i próbują sprzedać choć kilka pomidorów. Brakuje także wiary - tej w lepsze jutro. Tylko skąd mają ją wygrzebać ludzie wracający z wojen? Oni widzieli już wszystko: śmierć, głód, zniszczenie. Każdy zabity człowiek, każde uczucie strachu - te najgorsze momenty zostają z nimi już na zawsze. Czego jeszcze nie ma? Leku na przeszłość. Posłuchajmy opowieści autora:

"Największe szkody komunizm wyrządził w ludzkich umysłach. Pokolenie naszych rodziców nie zna swoich praw, nie umie z nich korzystać, a przede wszystkim nie wierzy w prawo."

Komu się przygląda(m)?
Igor T. Miecik zwraca uwagę na najzwyklejszych mieszkańców Rosji - tych, którzy podróżują wagonami trzeciej klasy lub nie byli nigdy poza granicami swojego małego świata. Żyją całkiem zwyczajnie, ale w specyficznym kraju. Ich historie mogą zdziwić, zszokować lub wywołać współczucie, ale nie znudzić.

O kim, o czym mówię?
Oczywiście o zbiorze reportaży, który jest książkowym debiutem pana Miecika, reportera i dziennikarza. 14:57 do Czyty to lektura (niestety) krótka, ale bardzo wciągająca. Czytając ją myślałam, że jeśli miałabym komukolwiek polecić ten tytuł, po prostu podsunęłabym tej osobie fragment tekstu pod nos. Niektóre rozdziały przyciągają opisami codzienności (jak ten o podróży koleją transsyberyjską), inne - na przykład opowieść o życiu w Rosji po katastrofie krążownika podwodnego Kursk - wpływają na psychikę. Do tekstów wartych wspomnienia należą też te o "Niedzieli w domu nad rzeką Moskwą" oraz "Słowo weterana", a także "Niepotrzebna armia". Inne (mniej lub bardziej ciekawe) także wpływają na klimat całości i wciągają - tylko na chwilkę, ale bardzo skutecznie.

Reportaże z Rosji to bez wątpienia jedna z lepszych lektur z dziedziny literatury faktu, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku. Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia książka pana Miecika - głównie dlatego, że ten reporter w rewelacyjny sposób posługuje się językiem, ale też dlatego, że interesuje się Rosją, a do tego kraju mam słabość.

15 komentarzy:

  1. Oo widzisz coś dla mnie. Ja również interesuję się Rosją - pisałam nawet o tym kraju pracę magisterską. Dzięki za cynk, że taka książka w ogóle jest, bo o Rosji wbrew pozorom niestety nie ma wielu książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również mam słabość do tego kraju. Ech, po raz kolejny muszę sobie przypomnieć, żeby odświeżyć znajomość rosyjskiego.. Myślę, że reportaże Igora Miecika przeczytałabym z dużym zainteresowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno zacząłem uczyć się rosyjskiego :) A o książce słyszałem kiedyś w Trójce. Mam ją na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł na recenzję, nie ma co :) Sama książka raczej mnie nie interesuje, ale moja współlokatorka, która studiuje filologię rosyjską, na pewno będzie chciała ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzja świetna! A książkę sprawię mojemu tacie, który za Rosją szaleje :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda interesująco! ;) Muszę się zakręcić w jakiejś księgarni i ją nabyć, to zdecydowanie moje klimaty tematyczne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie Ci wyszła ta recenzja! Wiesz, ze ja też interesują się Rosją, więc ksiązka jak najbardziej w moim typie. Dużo wiem o czasach Rasputina i obalenia cara, a mało o współczesności, więc tym chętniej sięgnę po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysłowa recenzja, wyróżnia się w tłumie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pomysłowa recenzja. Aż miło przeczytać coś, co nie jest kolejnym szablonem :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i wiedziałam, ze o czymś zapomniałam, kiedy tworzyłam swoją listę życzeń. Wiedziałam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka, jak zawsze, ambitna, ciekawa... A Magnolie pięknie się zmieniły:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rosja jest chyba jedynym krajem, który mnie mało co interesuje, więc to raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Recenzja pierwsza klasa! :) Przyjrzę się bliżej tej książce:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka jest obiektem mojego pożądania! Po prostu muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacyjne recenzje. Ciekawie, pomysłowo!

    zapraszam również do mnie http://okiem-filolozki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń