wtorek, 6 listopada 2012

II Wojna Światowa, Wydawnictwo Świat Książki

Książka Enzensbergera zdecydowanie przyciągnie wzrok czytelnika ceniącego serię Sfery wydawnictwa Świat Książki lub po prostu interesującego się historią II Wojny Światowej. Jej tytuł - Hammerstein, czyli opór – brzmi dumie, jest zapowiedzią opowieści o silnym (nie tylko fizycznie, ale też psychicznie) człowieku, który stał w opozycji do Hitlera. Kiedy jednak oczekiwania zderzą się z treścią, entuzjazm może zmniejszyć się o połowę. W czym tkwi problem, a z jakich powodów warto chwalić tę książkę? Przekonajmy się...

"Strach to nie światopogląd."
(Kurt von Hammerstein)

Tytułowy bohater, Hammerstein, był niemieckim generałem, którego odsunięto od spraw wojska ze względu na polityczne przekonania (nie popierał Hitlera, był przeciwnikiem nazizmu). Książka przybliża jego życie od czasów młodości, gdy uczęszczał do Akademii Wojskowej, aż po śmierć na raka. Dodatkowo jej treść skupia się na losach pozostałych członków rodziny, zwłaszcza córek.

Czytelnik ma możliwość prześledzenia, jak kształtowały się poglądy generała na sprawy związane z polityką Fuhrera. Hammerstein zapisał w swoich notatkach, że jeszcze przed objęciem władzy przez Hitlera zgadzał się z opinią, że tylko on wchodzi w grę jako przyszły kanclerz (inny wybór doprowadziłby do strajku, a może nawet wojny domowej). Był jednak znany z krytycznego stosunku do nazizmu. Inni mówili o nim (już po wojnie):

"Hammerstein był człowiekiem charakteryzującym się największą dalekowzrocznością, a nawet swego rodzaju darem politycznego jasnowidztwa. Cechował go głęboki chłód, nie widać było po nim żadnych wątpliwości."

Najmocniejszą stroną tej książki jest sama historia głównego bohatera - niesamowicie inteligentnego (i - jak sam przyznawał - leniwego) człowieka. Jego przeszłość z pewnością jest podstawą do stworzenia rewelacyjnej książki biograficznej. Czytając powieść Ezensbergera miałam jednak wrażenie, że została ona zepchnięta na drugi plan, a sam autor poświęcił najwięcej uwagi spekulacjom na temat tego, czy córki generała pracowały dla wywiadu sowieckiego.

Nie potrafię nazwać tej książki historyczną. Co prawda jej fabuła jest oparta na faktach, ale nie tylko one zostały użyte do stworzenia opowieści o Hammersteinie. Do tekstu wpleciono także tak zwane rozmowy pośmiertelne, które bardzo mnie denerwowały. Autor dał sobie prawo do nadania osobowości już nieżyjącym ludziom. Przypisał im słowa, których nie wypowiedzieli i za pośrednictwem tych osób interpretował niektóre wydarzenia czy zachowania.

Książka ma lepsze i słabsze momenty - najpierw ciekawi, potem znów drażni. Nie polecę jej jako źródło historyczne czy genialną powieść. Cieszę się, że poznałam przeszłość generała i chciałabym jeszcze kiedyś poszerzyć wiedzę na jego temat, ale niekoniecznie przy użyciu dzieła autorstwa tego samego pisarza. Na obronę Ezensbergera dodam, że nie specjalizuje się on w literaturze faktu czy historycznej, jest raczej poetą i tłumaczem. Nie mam także zamiaru zrażać się do serii Sfery, gdyż przeważnie książki w niej wydawane są bardzo dobre.

10 komentarzy:

  1. Postać wydaje się bardzo ciekawa. Szkoda że sama książka nie do końca Cię przekonała. Raczej po nią nie sięgnę, ale będę miała na uwadze Hammersteina.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stornię od tej tematyki, ale książka nie do końca mnie przekonuje. Raczej się wstrzymam, ale wiem, komu będę mogła wspomnieć o tym tytule. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że jednak są włożone słowa do ust ludzi, których w czasie powstawania książki już nie było... Właśnie to mnie odrzuciło. Liczyłam na ciekawą historię (bo w gruncie rzeczy jest ciekawa!) oparta w większości na faktach. Ale po tej pozycji miałabym większy mętlik, niż teraz niewiedzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawią mnie książki, poświęcone nazizmowi, Trzeciej Rzeszy i Hitlerowi, ale tę zdecydowanie sobie odpuszczę. Himmler nie wydaje mi się być na tyle interesujący, by o nim czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, ciekawe... Temat bardzo interesujący. Mam nadzieję, że znajdę kiedyś czas dla tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O serii do tej pory nie słyszałam, po książki dotyczące wojny rzadko sięgam, a te, w których trąca się polityczną strunę omijam szerokim łukiem. Czuję, że "Hammerstein..." bardziej by mnie drażnił niż ciekawił, dlatego po tę książkę raczej nie sięgnę. Wezmę jednak pod uwagę ostatnie zdanie Twojej recenzji i w przyszłości sięgnę po inne pozycje z serii Strefy :)
    Podziwiam Cię za wybór i wytrwałość w lekturze tej książki, ja bym nie dała rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z 'rozmowami' odniosłam takie samo wrażenie. W sumie chwyt ciekawy, ale nie do literatury faktu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię historię, ale ta książka jakoś mnie nie zaciekawiła. Nie sięgnę po nią

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem jednak nie pokuszę się na powyższą książkę, gdyż nie czuje zbytniego zainteresowania biografią Hammersteina (nawet nie wiem, kto to był). I nie chce obecnie zagłębiać się w życiorys tego człowieka. Może kiedyś, ale na pewno nie teraz.

    OdpowiedzUsuń