czwartek, 11 października 2012

Literatura faktu

Seria: Reportaż, Wydawnictwo Czarne

Bieda, bezrobocie oraz przestępstwa, które tworzą listę problemów każdej niewielkiej społeczności i całego świata, tutaj bolą jeszcze bardziej, bo są widoczne już na pierwszy rzut oka: w ludziach spędzających kolejne godziny przed telewizorem, młodzieży utrzymującej się z drobnych kradzieży, a także całych rodzinach prowadzących życie na kredycie. Ta Polska B, która straciła gdzieś cel i motywację do działania, jest głównym bohaterem książki Lidii Ostałowskiej...

"To jest tak, że nie ma pieniędzy."
Brakuje też dobrze płatnej pracy, a przecież do takiej, która umożliwia zdobycie ledwie kilkudziesięciu złotych więcej niż kuroniówka (zasiłek dla bezrobotnych), nie opłaca się nawet chodzić. Nadwyżkę trzeba by wydać na autobus, drugie śniadania czy dodatkowe ubrania, a tak można posiedzieć przed telewizorem.

"To jest tak, że nie ma co robić."
I to właśnie nuda jest największym problemem człowieka. Zaczyna być zawistny - bo inni mają lepiej. Zalewa smutki alkoholem i wyżywa się na najbliższych. Czasami próbuje też swoich sił w przechytrzaniu właścicieli sklepów i wynosi mniej lub bardziej wartościowe rzeczy. Dla niego życie jest trochę byle jakie, to ciągła walka o to, by mieć z czego żyć... byle do pierwszego. Potem wszystko zaczyna się od nowa: stres, rezygnacja, złość na siebie i innych.

Bez wyjścia
...bo i gdzie go szukać? Bezrobocie doprowadza do biedy i wywołuje znużenie, a one z kolei popychają do zła. Stąd alkoholizm, kradzieże, aborcje, kazirodztwo. A w tym chaosie tak łatwo dotknąć dna i znacznie trudniej odbić się od niego. Koło się zamyka, a problem nadal trwa. I chociaż wszyscy wiemy o jego istnieniu, lubimy przymykać oczy.

Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że zbiór reportaży autorstwa Lidii Ostałowskiej nie ukazuje pełnego obrazu Polski B, skupia się on raczej na negatywnych nastrojach i ogólnych problemach. Tutaj bezrobocie dotyka każdego rozpoczynając od ojca, który nie jest w stanie zapewnić rodzinie odpowiedniego bytu, poprzez matkę martwiącą się tym, jak wyżywi dziesiątkę dzieci, a na najmłodszych kończąc. Młodzież obserwuje i wyciąga wnioski, że życie jest niesprawiedliwe, a oni tak czy inaczej skończą na zasiłku: zmęczeni życiem i sfrustrowani.

Teksty zamieszczone w książce krążą wokół przeróżnych tematów. Oprócz opisów głównych zagadnień pojawiły się także te dotyczące współczesnych dyskotek, syndromu postaborcyjnego, a nawet fragment przybliżający czytelnikowi życie Magika i działalność Paktofoniki (polskiej grupy hip-hopowej).

Autorka opisuje całe społeczeństwo na jednostkowych przykładach. Przybliża problemy znane wszystkim w teorii z podręczników, ale dodaje im realności. Nie wspomina o statystycznym Kowalskim, który nie ma pracy, ale stawia przed czytelnikiem zwykłego człowieka zasypanego nadmiarem zmartwień. Jej teksty są mocne, bo i temat nie należy do łatwych. Czuć w nich tęsknotę za normalnością, za prawdziwym życiem - bez stosu rachunków do zapłaty, kredytu w banku i niedożywionych dzieci.

Dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś o najbiedniejszych częściach naszego kraju na przełomie wieków, ta lektura będzie czymś wyjątkowym. Pokaże, wytłumaczy, przebije się do sumienia i zada trafne pytania. Wywoła współczucie, ale także przyniesie na myśl powiedzenie: "Nikt nie mówił, że życie będzie sprawiedliwe".

Bolało jeszcze bardziej to moje trzecie spotkanie z serią Reportaż - równie udane jak poprzednie. Szkoda tylko, że tak krótkie, bo lektura mija w ciągu jednego wieczoru. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że gdzieś tam w księgarniach i bibliotekach czekają inne książki polskiej reporterki.

18 komentarzy:

  1. absolutnie godna przeczytania pozycja. :) Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najsmutniejsze jest to, że w wielu miejscach tak właśnie było, jest i będzie. Nic się nie zmienia i ludziom żyjącym w takich warunkach tak naprawę to odpowiada. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu twojej recenzji doszłam do wniosku, że chociaż raczej nie przepadam za reportażami, to ten chciałabym poznać :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno książka jestem ciekawym zbiorem reportaży, ale co tydzień oglądam Magazyn Expresu Reporterów, a poza tym mieszkam w południowo-wschodniej Polsce, a tam obrazki szarej rzeczywistości są bardzo widoczne, tak więc nie mam potrzeby dokształcania się w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytałam do tej pory jeden zbiór reportaży Lidii Ostałowskiej - "Farby wodne": ciekawy styl, adekwatny do podejmowanych tematów język. Słowem - czuję się zachęcona, by sięgnąć po jej inne reportaże.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazwyczaj nie czytam książek tego typu, ale myślę, że ta jest naprawdę godna uwagi. Chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnimi czasy strasznie dużo u Ciebie literatury faktu ;) Niestety, po książkę nie sięgnę, ponieważ jej tematyka nie za bardzo mnie interesuje. A szkoda, bo "Bolało jeszcze bardziej" zdaje się być lekturą godną uwagi...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten zbiór reportaży zapowiada się naprawdę ciekawie. Temat na czasie i ostatnio bardzo aktualny. Sytuacja może się nawet pogorszyć, jak premier zdecyduje się uzusowić śmieciówki, co byłoby, wg mnie, niekorzystne zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. I znowu reforma uderzy w najbiedniejszych, bo rząd musi na siłe budżet łatać. Eh, szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, zdecydowanie coś dla mnie! Uwielbiam literaturę faktu, więc "Bolało jeszcze bardziej" jest reportażem dla mnie. Poza tym, lubię sięgać po książki, które nie idealizują świata, ale pokazują go takim, jakim jest naprawdę. A jeśli dana pozycja traktuje o Polsce to tym bardziej porusza mnie. Na pewno sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie nie dla mnie, ale nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam że jeszcze nie czytałam żadnego reportażu w takiej formie, a szkoda, bo widzę że wiele straciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba narazie wolę unikać takich ponurych obrazów. Zwyczajnie wpędzają mnie w przygnębienie, w poczucie wstydu, że mam pewnie lepiej, a tego nie doceniam i także przynoszą strach - co mnie czeka za moment, gdy przyjdzie zmierzyć się z dorosłością? Nie, zdecydowanie niepotrzebne mi teraz takie lektury...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze do czynienia z serią Reportaż, ale muszę przyznać, że od jakiegoś czasu mam chęć poznać ten cykl, dlatego chyba jednak tym razem się skuszę i przeczytam ,,Bolało jeszcze bardziej'', bo bardzo mnie zaciekawiłaś swoją rzetelną, interesującą recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tematyka aktualna i ponadczasowa. Jak nadarzy się okazja, z chęcią poznam te reportaże.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Je jestem fanką reportaży, więc raczej odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń