czwartek, 25 października 2012

Kobiety w literaturze. Część pierwsza

Pięć bohaterek literackich, których nie warto naśladować
Być kobietą, być kobietą...; zdjęcie

Najczęściej mądre, kochające, czarujące, czasem pokazują ciemną stronę kobiecej osobowości. Te mniej idealne - zakompleksione, egoistyczne, nadmiernie uległe - także bywają bohaterkami dzieł literackich. Chociaż znajdziemy je na kartach powieści, niekoniecznie zasługują na to, by traktować je jak wzór do naśladowania...

Typ pierwszy: Porcelanowa lala
(Izabela Łęcka, Lalka)

Ta, która patrzy tylko na czubek własnego nosa. Wiecznie niezadowolona, traktująca innych wyłącznie jak środek do konkretnego celu (np. utrzymania bogactwa i statusu społecznego). Lalka, która zachwyca wyglądem, czaruje uśmiechami - słowem: jest idealna... dopóki się nie odezwie.

Typ drugi: Ofiara losu
(Bridget Jones, Dziennik Bridget Jones)

Ciężki orzech do zgryzienia - zwłaszcza dla najbliższych, bo właśnie w ich oczach szuka potwierdzenia swojej wartości. Przesadnie zakompleksiona. Przewrażliwiona na punkcie wyglądu i jednocześnie nieposiadająca choćby odrobiny silnej woli, która trzymałaby ją z daleka od słodyczy. Zawsze i wszędzie ściągnie na siebie uwagę - szkoda tylko, że nie w pozytywnym sensie.

Typ trzeci: Uzależniona od faceta
(Niemal każda bohaterka współczesnych romansów paranormalnych)

Jej życie kręci się wokół faceta. Jest tylko on - jego oczy, głos, uśmiech... paznokcie i rozdwojone końcówki (bo o charakterze mowa już znacznie rzadziej)? No tak, musimy zrozumieć, że miłość jest ślepa i wymaga poświęceń, ale żeby od razu rezygnować z własnego życia, pozbywać się osobowości? ...przestać czytać książki? :)

Typ czwarty: Dziewczyna ze sztucznymi problemami
(Tania Mietanowa, Jeździec miedziany)

Jest zakochana w chłopaku, ale on chodzi z jej siostrą. To jeszcze nic poważnego, ale Tania nie chce, żeby ze sobą zerwali, bo widzi, że Daria (siostra) jest szczęśliwa. Szlachetnie? Bardzo - zwłaszcza że spotykają się niemal ciągle za jej plecami... Mnóstwo problemów, niedopowiedzeń i cierpienia, a przecież wystarczyłoby usiąść na chwilę i porozmawiać (no chyba że trochę nam się nudzi i lubimy sztuczne problemy).

Typ piąty: Ta, której brakuje własnego zdania
(Anna Elliot, Perswazje)

Wolała unieszczęśliwić siebie i człowieka, którego kochała, niż sprzeciwić się woli rodziny. Ona dostała drugą szansę, ale w prawdziwym życiu nie każdy może na nią liczyć. Czasem warto walczyć o swoje - zwłaszcza, gdy gra toczy się o to, co dla nas najważniejsze. Ci, którzy zostawiają "dobre rady", nie przełkną za nas tego naważonego piwa...

Gdybym miała poszerzyć tę listę, z pewnością znalazłaby się na niej kobieta żyjąca zemstą (Geraldine, Smak zemsty). Ten typ wiąże się trochę z uzależnioną od faceta, bo przecież jej życie toczyło się tylko wokół tego, by go zniszczyć. Warto też wspomnieć tutaj dziewczynę, która nie wie, czego chce, ale głośno o tym mówi (Marianna, Upalne lato Marianny) czy choćby panią rozmawiającą z mikrofonem (Sara, Kryształowy Anioł), bo jak bardzo trzeba być samotnym, by mówić do przedmiotu zamiast spotkać się z przyjacielem? Dziewiątym typem byłaby pewnie kobieta romansująca ze znacznie młodszym od siebie chłopakiem (Ciotka Julia; Ciotka Julia i skryba), a dziesiątym... No właśnie, kto waszym zdaniem zasłużył na swoje miejsce na liście?
 ______________
O kolejnych kobietach w literaturze opowiem już niedługo ;)

23 komentarze:

  1. Świetny post, w większości postaci się zgadzam, choć do Bridget mam duży sentyment ;). Ostatni typ? Bohaterka która ma swoją misję i dąży do niej po trupach. Tylko nie mogę teraz skojarzyć konkretnego przykładu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. "Jeździec miedziany" uwielbiam. Tania, bohaterka tej trylogii, początkowo mnie drażniła, ale w miarę trwania opowieści i jej kolejnych perypetii zdecydowanie ją polubiłam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Izabela Łęcka - zgadzam się w 100%! Jeśli chodzi o Tanię z "Jeźdźca miedzianego" to rzeczywiście, była denerwująca, ale najbardziej chyba w trzeciej części - "Ogrodzie Letnim". Chociaż w ostatnim tomie to już zupełnie inna kobieta niż w samym "Jeźdźcu"...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy pomysł na post : ) Osobiście najbardziej odrzuca mnie chyba porcelanowa lala, chociaż niemiłosiernie denerwuje mnie przesadna ilość tych uzależnionych od facetów. Co innego, gdyby ten motyw nie powtarzał się w tylu dziełach...

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten post:) W sumie to nie wiem, kim mógłby być owy dziesiąty typ, ale zastanowię się nad tym. Może kobieta, która nie potrzebuje mężczyzny? Jednak przykładu nie mogę znaleźć:p

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Łęcką się zgadzam, i owszem, ale Sarę z Kryształowego anioła naprawdę lubię. Dziesiąta? Może Bella?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy post :) Ale Brigid Jones będę bronić! Cały jej urok polega właśnie na kompleksach, tendencji do wpadania w kłopoty,nie odmawiania sobie zachcianek. No bo kto ma taką silną wole? Ja np. nie. I wiem że masa kobiet jest zakompleksiona. Wydaje mi się że właśnie autorce chodziło żeby była trochę przerysowana. Pewnie dla tego książka i film to taki sukces-bo kobiety się z nią utożsamiają. Ale się rozpisałam ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam szczerze, że nie czytałam żadnej z wymienionych przez ciebie książek, ale z tego co wiem na podstawie twoich opisów, popieram wszystkie twoje typy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam tych książek, ale mam je w planach. Ciekawy post

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy post:) Muszę przyznać, że czytałam niewiele z wymienionych przez Ciebie książek...

    OdpowiedzUsuń
  11. niestety te typy, których powinno się wystrzegać, nagminnie pojawiają się w literaturze. no ale o czym mielibyśmy czytać, gdyby wszystkie bohaterki były rozsądne i poukładane :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny pomysł! Ze wszystkimi przykładami się zgaszam:) Ja bym dołożyła jeszcze niezdecydowaną Jane Eyre i męczącą, nudną Bellę Swan;))

    OdpowiedzUsuń
  13. O ofierze losu coś gdzieś kiedyś słyszałam, ale z resztą nie miałam okazji się zapoznać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Książek nie czytałam, ale typy bohaterek jak najbardziej z literatury kojarzę :D Niektóre są bardzo denerwujące, szczególnie te, które wymyslają na siłę problemy i nie widzą świata poza swoimi ukochanymi, jednak nie może być samych ideałów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne zestawienie, z którym zgadzam się!
    Uwielbiam "Lalkę", więc panią Łęcką znam dość dobrze. Oj, co to za kobieta... irytująca okrutnie, a jej wyniosłość potrafi przyprawić o ból głowy. Jak mogła tak okropnie potraktować wielkodusznego Wokulskiego? Nie mam pojęcia, ale niech żałuje. Zołza!
    Oczywiście, Bridget Jones także znam. Faktycznie, idealnie pasuje do niej miano ofiary losu. Wiecznie w tarapatach, ciągle niezadowolona.
    Pań uzależnionych od mężczyzn również wiele, co nie jest dobre ani dla nich, ani dla tych udręczonych facetów, którzy pewnie najchętniej uciekliby gdzie pieprz rośnie.
    "Jeźdzca..." nie czytałam, ale chętnie zapoznam się ze szlachetną Tanią, która tak kocha siostrę, że aby nie robić przykrości, spotyka się z jej chłopakiem za jej plecami. Ach, jaka dobra.. Nie czytałam także "Perswazji", ale mam ochotę na twórczość Jane Austen, więc na pewno nadrobię to. Kobieta nie mająca swojego zdania? To nic dobrego!
    Resztę Twoich kandydatek na nieidealne bohaterki postaram się poznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo, że uwielbiam Lalkę, to Izabeli Łęckiej nie znoszę. A mój typ - kobieta wiotka, wiecznie mdlejąca, nie potrafiąca nic zrobić sama, coś pomiędzy Porcelanową Lalką a Uzależnioną od faceta. Taką postacią jest dla mnie Oleńka z Potopu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się ten post;) Jako dziesiątą wymieniłabym Emmę, z powieści Jane Austen. Była dla mnie niesamowicie irytująca, nie zauważała oczywistych rzeczy - chciała kojarzyć pary, a nie potrafiła zobaczyć kto się komu naprawdę podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się, co do Anny Elliot. łęcka mi nie przeszkadzała, lubię "Lalkę" i cenię każdą jej postać. A Bridget Jones uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacyjny post :) jestem pod wrażeniem pomysłu :):):)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam pojęcia kto by pasował do tej 9:) w tej chwili nie mam pomysłu. Co do Lalki zgadzam się w 100% Strasznie mnie irytowała...

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja tam lubię Bridget Jones, ma swój urok. :)
    Tania rzeczywiście problem miała przerysowany, ale gdyby było inaczej książka byłaby mniej ciekawa. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń