niedziela, 30 września 2012

Footloose (1984, 2011)

Czas trwania: 1 godzina 47 minut
Premiera: 1984
Reżyseria: Herbert Ross

Jedna historia, dwa filmy i piosenka, którą potrafi zanucić prawie każdy. Łączy je nie tylko muzyka, ale też tytuł: Footloose (ang. foot - stopa; loose - luźny), który moglibyśmy przetłumaczyć jako "niczym nieskrępowany". O radości płynącej z tańca tym razem opowiadają ludzie młodzi, zbuntowani, walczący o swoje prawa. Dla nich to, co robią, jest nie tylko pasją, ale też ucieczką od codzienności i sensem życia...

Dla Rena przeprowadzka z Chicago do małego miasteczka rządzącego się własnymi prawami nie była spełnieniem marzeń, ale koniecznością. Postawiony w zupełnie nowej sytuacji, próbuje znaleźć w niej miejsce dla siebie, ale nie jest to łatwe zadanie dla osoby, która kocha muzykę. W Bomont istnieje bowiem zakaz tańca wprowadzony po tragicznym wypadku, do którego doszło kilka lat wcześniej. Ren postanawia nie poddawać się bez walki. Będzie walczył nie tylko o zmianę przepisów, ale też o to, co dla niego najważniejsze - możliwość wyrażenia siebie w ruchu.

Pasje są tym, co ubogaca nasze życie. Jedni odnajdują je w książkach, inni w muzyce i właśnie ta różnorodność czyni świat pięknym.

W filmie, podobnie jak na jego plakacie, na pierwszym planie stoi Ren i jego wielka miłość do muzyki. Chłopak jest zmuszony udowodnić wszystkim wokół, że to, co robi, nie jest złem w najczystszej postaci. Chce pokazać, że nie można zabronić ludziom młodym absolutnie wszystkiego i powiedzieć im, by uczyli się na błędach z przeszłości, to po prostu tak nie działa. W Footloose nie zabraknie też wątków pobocznych: przyjaźni, miłości, konfliktów...

Footloose (1984) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych filmów muzycznych. Przeszedł do historii, bo oprócz rewelacyjnej ścieżki dźwiękowej i wszechobecnego tańca, posiada też przesłanie. Fabuła jest w nim równie ważna, co dźwięki i kroki.


W roku 2011 powstał remake filmu opowiadającego historię Rena. Niemal natychmiast podniosły się głosy sprzeciwu. Jaki jest sens nagrywania na nowo tej samej opowieści? Czy główny problem, na którym opiera się cała fabuła Footloose, jest nadal aktualny? Trzeba jednak przyznać, że ta produkcja ma większe szanse trafić do współczesnego (zwłaszcza młodego) widza ze względu na lepszą jakoś obrazu. Ocena tego, której wersji należą się większe pochwały, zależy od indywidualnego gustu. Nie sposób jednak nie wspomnieć, że i tym razem twórcy zadbali o to, by muzyka i układy taneczne nie musiały ratować niedopracowanej fabuły.

Obejrzeć remake i darować sobie pierwszą wersję? To błąd, którego nie warto popełniać. Oryginalne Footloose zawsze będzie miało swoich zwolenników i to ono zostanie zapamiętane. Wszystkie kolejne umilą jedno, może dwa popołudnia, a następnie zginą w tłumie podobnych.

Moim zdaniem najmocniejszą stroną filmu jest piosenka o identycznym tytule. Energetyczna, wprawiająca w dobry nastrój i zmuszająca do tańca. Nie sposób przejść obok niej obojętnie. Jest niesamowitym uzupełnieniem, ale też najjaśniej świecącą gwiazdą Footloose. 



18 komentarzy:

  1. Nie znam tych filmów, ale szczególnie ,,Footloose'' wzbudził moje zainteresowanie i jak uda mi się go zdobyć, to chętnie przekonam się, jaka muzyka w nim dominuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten starszy film, ale nowszego nie miałam okazji obejrzeć. Z chęcią nadrobię zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię filmy tego typu i cieszę się, że powstał ten cykl. ;) Będę musiała obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam po raz pierwszy kilkanaście lat temu - wtedy strasznie mi się podobał, choć po latach odbieram jako bardzo tendencyjny; wiesz, dwa obozy - wyluzowana młodzież i kostyczny pastor, te rzeczy:) Ale piosenka rewelacyjna, idealnie dopasowana do filmu, niesamowicie energetyczna:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piosenka sie nie odtwarza, ale i tak chyba wiem, o jaka chodzi :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam ani filmu ani piosenki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nowsza wersja chyba rzeczywiście jest do zapomnienia, bo teraz nie mogę sobie przypomnieć, czy obrazy, które mam w głowie z tego filmu są tylko z trailera, czy rzeczywiście go oglądałam... Ale chyba oglądałam. A może to inny film... Naprawdę nie wiem! Czy w nowszej wersji reperuje samochód i potem ciągle zatrzymują go za głośne granie muzyki? Jeśli tak, to oglądałam xD.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię "tanecznych" filmów. "Step Up" i jemu podobne to dla mnie pomyłka, stara wersja "Footloose" jest jednak dobra, ale to dla mnie wyjątek od reguły. Piosenka świetna, trudno o niej zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli mówisz, że "Footloose" to taki rozpoznawalny tytuł to trochę mi wstyd, że nic mi nie mówi. W pierwszej wolnej chwilli spróbuję to nadrobić i obejrzeć którąś z wersji. Pewnie padnie na tą łatwiej dostępną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie oglądałam, ale chętnie zapoznam się z tym filmem:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Footloose kiedyś oglądałam, słabo pamiętam fabułę, ale piosenka wciąż siedzi mi w głowie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Filmu nie znam, ale to w sumie dobrze - będę miała co obejrzeć już wkrótce:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam film, ale ten pierwszy. Na remake może też kiedyś się skuszę...ale rzeczywiście, jaki jest sens nagrywania po raz kolejny tego samego? Piosenka wpada w ucho;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten film, znam starą wersje, nowej nawet nie zamierzam oglądać, bo nie sądzę, żeby przebiła oryginał. Muzyka w tym filmie jest boska, a niektóre utwory z tej produkcji przyplątują się do mnie z zaskoczenia, zresztą, swego czasu non stop ich słuchałam, wszak posiadam stareńką kasetę magnetofonową ze ścieżką dźwiękową z tego filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oglądałam i polecam :) uwielbiam tego typu filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądałam i uwielbiam.... aż mi się chyba zebrało na sentymenty i odswieżę sobie ta starszą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. This software helps you customize nutrition dependant on your real age,
    weight, height, and metabolism. Check out
    this article instantly to determine for yourself. No make a difference what sort of fat
    coaching regimen you.

    Feel free to visit my webpage; Somanabolic Muscle Maximizer Results

    OdpowiedzUsuń
  18. Spend a little time on keyword analysis and tools like Google Keyword Tool.

    Everyone in this world-wide-web savvy world realizes the benefit of blogs.

    I usually come out and build 2-3 niche sites every week to target profitable
    micro niches.

    Also visit my webpage ... wordpress exit cash machine

    OdpowiedzUsuń