wtorek, 18 września 2012

Pokaż, co tam masz... - Półki z książkami



Chociaż mieć to niekoniecznie znaczy być, chyba każdy, kto czyta, marzy o posiadaniu domowej biblioteczki. Moja nie jest jeszcze taka znowu duża, ale nie narzekam na brak lektur. Trzymam je na półkach naprzeciw łóżka w ramach motywacji (bo jak tu się nie uśmiechnąć na ich widok zaraz po wstaniu? :)). Dzisiaj pokażę wam część mojej kolekcji - nie całą, bo po pierwsze kilkanaście tytułów jest u znajomych (mój wkład w promowanie czytelnictwa :)), a po drugie pomijam półki z trochę nudniejszymi atlasami, poradnikami, encyklopediami itp.


Na najwyższej półce literatura angielska, czyli - między innymi - Orwell (Rok 1984) i Lewis (Listy starego diabła do młodego, Dopóki mamy twarze, Zaskoczony radością, Smutek, O modlitwie. Listy do Malkolma), których uwielbiam, ale też Dickens i Gaiman. Kobiece pióra to oczywiście Austen (Duma i uprzedzenie, Perswazje), siostry Bronte (wszystkie wydane książki prócz Agnes Grey, na którą wciąż poluję i Profesora, który powinien niedługo do mnie dotrzeć) i Gaskell (Północ i południe)


Trochę niżej literatura francuska oraz literatura polska. Do pierwszej zalicza się oczywiście Pagnol (Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki, Czas tajemnic), Schmitt oraz Colette. Druga mieści w sobie Chmielewską, Wardę, Szymborską, Tyrmanda i Cherezińską, ale nie tylko.


Dalej klasyka literatury rosyjskiej (Tołstoj, Bułhakow, Dostojewski) w połączeniu z nowszymi lekturami pochodzącymi z tego samego kraju (Jeździec miedziany, Biała wilczyca i bardzo dobry reportaż Rosja. Podróż do serca kraju i narodu). Kawałek dalej lektury, których nie miałam jeszcze okazji uporządkować. Powieści z różnych gatunków i różnych zakątków (np. Chłopiec z latawcem, Miasto cudów, Posłaniec...).


Naprawdę nie mam pojęcia, co na tej półce Trzej muszkieterowie robią obok Kinga. Generalnie panuje tutaj misz-masz. Są kryminały, jest obyczajówka, książki historyczne, a nawet jedna teologiczna i trzy powieści Murakamiego! ...chyba muszę zabrać się za porządkowanie zbiorów ;)


Zaczynamy kryminałami (Zabić Jane, Biedny Tom już wystygł, Córka kata, Śmiertelne napięcie) i przechodzimy do fantastyki. Nie jest jej u mnie wiele - głównie pozostałości po gimnazjum, gdy jeszcze była gatunkiem, w którym bez przerwy się zaczytywałam. Największy sentyment mam do Horowitza i Sapkowskiego.


Po lewej materiały do nauki języków - nie trudno zauważyć, że najwięcej pochodzi z wydawnictwa Edgard, bo to właśnie jemu ufam najbardziej - i książki po angielsku. Na pierwszym planie fiszki do francuskiego, z których właśnie się uczę. Po prawej literatura dziecięca, czyli głównie wygrane w konkursach jeszcze z podstawówki. 


Muzyczno-filmowy akcent, czyli różnego rodzaju płyty i filmy. Jest miejsce dla rocka, jazzu i klasyki. Z tego co widzę, zmieściło się tam też kilka audiobooków, np. Jeden dzień i Niedziela, która zdarzyła się w środę. A co obok tego wszystkiego? Lektury szkolne i Ania z Zielonego Wzgórza :)


Część mojej ulubionej półki z literaturą faktu, której nie pokazuję w całości, bo panuje tutaj ogromny chaos. Mam nadzieję, że kiedyś pojawią się na niej wszystkie książki z serii Reportaż, wydawnictwa Czarnego i Sfery, wydawnictwa Świat Książki.


Trochę wersji kieszonkowych, trochę pełnowymiarowych i znowu misz-masz. Większości z tych książek nie miałam jeszcze okazji czytać, niektóre znalazły się tutaj przypadkiem. 


...a na zakończenie koszyczek z dodatkami do czytania - gorące czekolady, herbaty, kawy i chyba nawet budyń :)

Moją biblioteczkę pokazałam w ramach projektu "Rozmawiajmy"

34 komentarze:

  1. Ach, jak przyjemnie się takie półki ogląda :) Moja biblioteczka jest raczej chaotyczna, nie ustawiam książek ani gatunkami, nie segreguje. Muszę pomyśleć nad jakimś systemem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, jak przyjemnie się takie półki ogląda :) Moja biblioteczka jest raczej chaotyczna, nie ustawiam książek ani gatunkami, nie segreguje. Muszę pomyśleć nad jakimś systemem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zachwycona tak wszystko uporządkowane tematycznie super sprawa. Jest się czym chwalić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Imponujący zbiór i fajnie, że masz wszystko tak ułozone. Ja niby porządkuje swoje książki, ale one i tak jakimś cudem "wędrują".

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju, marzy mi się taki porządek! ja mam lekkiego hopla na punkcie ustawiania książek według ich formatu, przy czym szlag mnie trafia, kiedy ich grzbiety tworzą nierówne, pofalowane pasmo xD
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo interesujące i wszechstronne zbiory :) można pozazdrościć ilości książek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej podoba mi się koszyczek - fajny pomysł :) Ja trzymam czekoladki Lindta w szufladzie koło łóżka, żeby zawsze mieć je pod ręką, gdy mnie najdzie ochota na coś słodkiego podczas czytania.

    Ja książki dzielę na literaturę obcą i polską, dalej na: lit. młodzieżową, czytadła, biografie i faktu, i wszystko inne. Wszystkie książki są ułożone w porządku alfabetycznym autorami - w ten sposób mogę łatwo znaleźć interesujące mnie pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo bogata już biblioteka.I świetnie ją zaprezentowałaś.
    U mnie niestety misz-masz totalny, musiałabym sporo czasu poświęcić na uporządkowanie biblioteki by ją pokazać ,ale z przyjemnością pooglądam Wasze.
    Swoja kiedyś też pokażę, ale jak znajdę czas na nią.)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam oglądać cudze biblioteczki:) Twoja jest piękna. Żałuję, że nie mogę poustawiać sobie książek z podziałem na literaturę polską czy rosyjską, ale po prostu nie mam na to miejsca. Marzy mi się, że na każdego mojego ulubionego autora będę miała osobną półkę:) Ale to może kiedyś, w przyszłości...

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna biblioteczka, mam nadzieję, że w przyszłości sama też będę się mogła taką pochwalić, bo jak na razie z braku miejsca moje książki mieszkają w pudłach :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka kolekcja :) gratuluję tak pokaźnych ksiażkowych zbiorów. Buziaki i zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna biblioteczka.Ja mam swoich ulubionych autorów i ulubione książki.mam jeden cenny egzemplarz,Chłopów Reymonta z roku 1925.Uwielbiam Chłopów więc jak tylko wypatrzyłam kilka lat temu w antykwariacie za jakieś śmieszne pieniądze to natychmiast kupiłam .książek dużo,ale leżą tak jak je położę.Bliżej te nieprzeczytane,dalej te już "łyknięte"na starym trzydziestoletnim segmencie. Ale co tam,jak wygram w totka to zafunduję moim książkom godziwe warunki-ha,ha.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakiż to zbieg okoliczności: mój regał z książkami także znajduje się naprzeciwko łóżka! :D Czasami tak sobie siedzę/leżę na nim i przez naprawdę długi czas wpatruję się w moje kochane skarby...
    Wcale tak mało książek to Ty nie masz! Zresztą, to chyba nie ilość się liczy, a jakość, prawda? ;)
    Zazdroszczę Ci książek Bronte! Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się zdobyć brakujące egzemplarze, jest to mój priorytet numer jeden. (Oczywiście pomijam najważniejszy z najważniejszych priorytetów: posiadanie pokoju od podłogi aż po sufit zaopatrzonego w książki :)).
    Ech, zazdroszczę Ci ładu, który panuje na półkach. U mnie książki ułożone są według rozmiarów i ich kolejność zależy od tego, jak bardzo mi się podobały. Ale mam nadzieję, że wkrótce wprowadzę jakiś książkowy system.
    Już w czerwcu miałam ochotę na taki wpis, ale jakoś nie było mi z nim po drodze... Teraz czuję się zmotywowana i (być może) wkrótce pokażę "światu", jak ta sprawa ma się w moim przypadku ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie taka znowu mała biblioteczka :) Ale jak to mówią (czyli jak ja ostatnio mówię) - "mała, ale własna" :D

    Niektórych książek Ci zazdroszczę, zwłaszcza Anne i Charlotte Bronte ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie wszystko leży bez żadnego porządku na półkach, na szafkach, na stole chyba czas zrobić książkowe porządki bo nigdy nic nie mogę znaleźć ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. o.O
    Ale tego dużo
    o.O
    Zazdroszczę
    o.O
    Powzięłam postanowienie że kiedyś i moja biblioteczka będzie tak zacna! :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudo:) Masz mnóstwo książek! Taka biblioteka to WIELKA duma;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładna biblioteczka, te pierwsze półki masz tak ładnie posegregowane :D Ja układam według wielkości i koloru :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach, no cóż trochę tych książek masz :D Nawet dużo trochę! :) Podoba mi się, że masz książki podzielone tematycznie. Ja mam w sumie podział na książki Harlana Cobena, Haruki Murakamiego i Chucka Palahniuka, a potem raczej poukładane seriami i misz masz, co już kiedyś prezentowałam na blogu. Może za jakiś czas znowu pomyślę o ponownym wstawieniu zdjęć, bo troszkę zmian zaszło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dostojewski, Lewis... zazdroszczę tak dużej przestrzeni na książki :D Pierwsze zdjęcie jest moim ulubionym (chyba się domyślasz czemu ;D).

    Pozdrawiam i życzę kolejnych półek ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne książki. Masz naprawdę ogromną biblioteczkę:) Zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam oglądać biblioteczki i stosiki - nie da się powstrzymać uśmiechu :)
    Gratuluję pięknych zbiorów!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawie uporządkowałaś książki. Ja swoje porządkuję albo kolorystycznie, albo alfabetycznie. Znajduje się czasem podział na "te dostałam od kogoś, te od wydawnictw". Ewentualnie sortuję właśnie alfabetycznie wydawnictwa. ;)
    Najbardziej ucieszył mnie ten dodatek do czytania. Dobra myśl, sama taki sobie stworzę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cieszy oko ta Twoja biblioteczka! Tylko pozazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudna biblioteczka, ale nigdy bym nie wpadła na pomysł, aby trzymać przy niej czytanioumilacze. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna biblioteczka;) Naprawdę miło popatrzeć;)
    A ten koszyczek z dodatkami - świetny pomysł;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój regał też jest naprzeciwko łóżka:) widzę go zaraz po przebudzeniu :D Podoba mi się sposób w jaki uporządkowałaś książki :) ja mam z tym największy problem, bo nigdy nie wiem jaki system przyjąć :) Pozdrawiam i gratuluje świetnego zbioru :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Imponujące zbiory i bardzo uporządkowane, ten pozorny miszmasz nie jest wcale zły, uwierz mój bajzel książkowy to dopiero jest to, zresztą o czym mówić, ja praktycznie nie mam regału na książki :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny zbiór :) U mnie wszędzie panuje misz-masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak się cieszę, że pokazałaś swoją biblioteczkę! Piękne zbiory!
    Poza tym, wiele książek nam się powtarza, szczególnie klasyka angielska. Orwella mam w identycznym wydaniu, tylko, że niestety w wersji pocket.
    Co do układania tematycznie - też tak mam. Wiadomo gdzie co jest, ma się uczucie (przynajmniej pozornego) porządku. Niestety, nigdy nie wiem, jak (i gdzie) ustawić poezję. Tak więc ona się zawsze gdzieś tam pałęta, chociaż za dużo jej nie mam...

    U Ciebie pięknie wygląda ten Colette, na którego ja cały czas mam chrapkę. I cudowne "Dziewczyny wojenne" (sama posiadam jedynie tzw. szczotkę, jednak jak zwykle dobre i to, bo słowa są, jest do czego wracać). Udała Ci się biblioteczka, nie powiem.

    PS. Część swojej też mam naprzeciwko łóżka. Szczególnie te ulubione:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przecudowne zbiory, aż miło popatrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam takie zdjęcia i posty! Widzę kilka książek, które można znaleźć także u mnie więc się uśmiecham:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudna biblioteczka! Zabrakło mi tylko zdjęcia "całości", ale wyobrażam sobie, że jest imponująco :) Mi się nigdy nie będzie chciało tak fajnie posortować książek - nie mam też zbytnio miejsca...

    OdpowiedzUsuń