piątek, 7 września 2012

TAG


Powinno być lekko i przyjemnie - takie są zasady. Dziesięć tytułów zahaczających o trzy kategorie: powieść obyczajowa, literatura dziecięca, a także romans. Bez ukochanej klasyki, podniosłego stylu i ciężkawych opisów, czyli wszystko to, co można czytać do poduszki (z na pół przymkniętym okiem i już prawie uśpionym umysłem), na plaży, na huśtawce... Do udziału w zabawie "TOP na MAKSA" zaprosiła mnie Beatriz, dziękuję i zaczynam.

Trzy perełki na początek:


Moje ostatnie odkrycie, Sukienka z mgieł, naprawdę ma w sobie to coś! Przyciąga, czaruje, rozluźnia. Przenosi do innego świata, gdzie wszystko jest trochę bardziej magiczne. 

Przyjaciółki, czyli powieść, którą warto odkryć z najbliższą osobą. Swoją treścią udowadnia, że to właśnie przyjaźń jest tym, co skłania do zmierzenia się z własnymi słabościami i zmienia nas na lepsze.

Ta książka - Kłopotliwy dług księżnej - dosłownie mnie uwiodła. Jest wszystkim tym, co w romansach historycznych najlepsze. Kusi i czaruje, a przy tym nie posługuje się fizycznością w przesadny sposób.

O dzieciństwie, nie tylko dla najmłodszych:


Żyjąc w przekonaniu, że nie można wyrosnąć z literatury dziecięcej, postanowiłam przeczytać Chwałę mojego ojca. Zamek mojej matki... i w ten sposób Pagnol stał się jednym z moich ulubionych autorów.

Zafon napisał kiedyś, że "(...) niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca." - taką książką jest dla mnie Ania z Zielonego Wzgórza i jej kontynuacje.

Mała księżniczka, od której rozpoczęła się moja przygoda z czytaniem. Do tej pory pamiętam, jaka była pogoda tego dnia, gdy siedziałam z nią na balkonie. Wtedy też postanowiłam nauczyć się francuskiego.

W jednym worku z czytanymi wieki temu:


Niby o miłości i dla młodzieży, a jednak główni bohaterowie tylko za sobą... biegają? Polecam Kto ze mną pobiegnie choćby dlatego, że jest to kawałek literatury z innego zakątka świata.

Słodka, nawet bardzo, ale - o dziwo - nie mdli. Ta Czekolada wywoła uśmiech na niejednej twarzy - i to bez efektów ubocznych w postaci zbędnych kilogramów.

Pozytywne zaskoczenie? Zdecydowanie tak. Jak inaczej opisać Pozerkę? Ta powieść po prostu nie przypomina innych, z którymi do tej pory się mierzyłam. Prawdziwa, szczera, relaksująca.

Smażonych zielonych pomidorów po prostu nie mogłoby zabraknąć na liście polecanych czytadeł, bo ich autorkę - panią Flagg - uważam za jedną z najbardziej charakterystycznych w tym gatunku.

Magnolie zapraszają do udziału w zabawie :)

Kogo tym razem zaproszę do udziału w zabawie? Nie lubię wybierać, dlatego zrobiłam małe losowanie: Cinnamon, Natula, Klaudia, Miqaisonfire, Avo_lusion. Poza tym zapraszam każdego, kto przeczytał ten post i chce opowiedzieć o swoich ulubionych czytadłach!

28 komentarzy:

  1. Dla mnie to perełki.Niektóre czytałam,niektóre przeczyta,a niektóre wspominam z wielka czułością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pod "Czekoladą" i "Anią z Zielonego Wzgórza" podpisuję się wszystkimi kończynami!
    To zadanie chyba mnie przerasta, musiałabym poważnie się zastanowić, a jakoś ostatnio wciąż brakuje mi czasu:) Jedyne, na co mnie stać, to skomentowanie czyjegoś rankingu i ewentualne dorzucenie swoich trzech groszy xD
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie rządzi przede wszystkim 'Ania', oczywiście :) Ale to chyba większość blogerek ma do niej ogromny sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Z tych, które wymieniłaś czytałam tylko Anię z Zielonego Wzgórza i inne książki Chmielewskiej. Ja na pewno zrobię taką swoją listą i bardzo Ci dziękuję za zaproszenie! Przy okazji mam pytanie, czy (jeśli oczywiście masz czas i ochotę!!) nie chciałoby Ci się dla mnie zrobić takiego nagłówka do tej zabawy jak Ty masz? :) Bo ja też używam Photoshopa, jednak moje umiejętności nie mogą się równać z Twoimi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe zestawienie:)). Anię z Zielonego Wzgórza oraz Sukienka z mgieł darzę niemałym sentymentem. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Część z tych książek czytałam, kilka innych chętnie bym poznała...chyba trochę uzupełnię moją listę "chcę przeczytać";)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z "Anią z Zielonego Wzgórza" się zgadzam, uwielbiam tę książkę, zresztą cała seria jest niesamowita. Co do "Czekolady" to widziałam film, nawet nie wiedziałam, że jest papierowa wersja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam żadnej książki z twoje listy poza "Anią z Zielonego Wzgórza" , więc ciężko mi powiedzieć, czy zaliczają się one do lekkich i przyjemnych czytadeł, ale ufam twojej opinii, że rzeczywiście tak jest chętnie zapoznam się z niektórymi pozycjami, choćby z ,,Czekoladą'', która mnie bardzo zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Ania z zielonego wzgórza", "Mała księżniczka", "Pollyana" z sentymentem wspominam te książki :) Reszt polecanych przez Ciebie powieści nie znam, ale skoro relaksują to pewnie się z nimi zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z literatury dziecięcej wpłynęły na mnie te same książki. To już klasyka a nadal trafiają do serca.

    OdpowiedzUsuń
  11. No Ty stworzyłaś faktycznie listę czytadeł, nie to co ja :) Czytałam jedynie książki z kategorii o dzieciństwie, mam ochotę na "Smażone zielone pomidory".

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, wybrałaś książki, które znam i takie które chcę przeczytać, najbardziej mnie ciągnie do "Smażonych, zielonych pomidorów" i "Przyjaciółek". Z rozrzewnieniem zaś wspominam Anię z Zielonego Wzgórza i Małą księżniczkę, ach dawnych lektur czar :)
    Dziękuję za zaproszenie, postaram się stworzyć ciekawą listę najmilszych memu sercu książek.

    OdpowiedzUsuń
  13. HAHAHA !:D Chyba sobie żartujesz! Zrobiłaś 3 i teraz nie mam pojęcia, którą grafikę mam użyć! Ojeju, są naprawdę prześliczne i bardzo, bardzo Ci dziękuję! Chyba nie mam wyboru i użyję trzech :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe zestawienie :) Najbardziej zainteresowały mnie dwie pierwsze propozycje, natomiast pod "Anią z Zielonego Wzgórza" i "Czekoladą" ochoczo się podpisuję! Co do "Smażonych zielonych pomidorów" będę musiała zrobić dogrywkę, bo aż mi głupio, że książka wszystkim dookoła się podoba, a mnie bardziej do gustu przypadł film...
    Dziękuję za zaproszenie do zabawy :) Niczego nie obiecuję, nie jestem zbyt dobra w takich zestawieniach, ale przy chwili wolnego czasu na pewno się nad tym zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy wybór. Przeczytałabym z chęcią kilka z tych książek. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Po cos z tych pozycji na pewno siegne ;) Buziaki, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe książki. Zgadzam się z "Chwałą..." oraz "Anią...":)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeglądając różne fora zauważyłam, ze Mała Księżniczka to nie tylko mój prywatny hit :D

    OdpowiedzUsuń
  19. "Czekoladę" i Pagnola uwielbiam ;-) a "Mała księżniczka" towarzyszyła mi przy wszystkich życiowych kryzysach!

    OdpowiedzUsuń
  20. cóż, Kłopotliwy dług księżnej Cornick to świetna książka, również mnie zauroczyła :) co do Ani i Małej Księżniczki to spojrzałam z błogim uśmiechem na regał, gdzieś tam mieszkają, sympatyczne książki :) Smażone zielone pomidory jeszcze przede mną, zawsze coś mi wypada albo sama wpada w ręce inne książka

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ochotę na romans historyczny, a skoro polecasz "Kłopotliwy dług księżnej".. rozejrzę się za nim w bibliotece ;D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. "Sukienkę z mgieł" mam na półce i widzę, że muszę szybciutko po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. na pewno któraś przeczytam, interesujący wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  24. "Smażone zielne pomidory" też ostatnio czytałam i... smakowały mi:) Poza tym podpiszę się do "Sukienką z mgieł" - lubię takie klimaty, no i zawsze, choćby nie wiem jak byłaby sztampowa, książka z kawiarniami, miejscami "z duszą" musi mi się spodobać. Dlatego w Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem się zakochałam.
    Ogromny sentyment mam również do Ani i Sary. A Pagnola również uwielbiam. I zaglądam do niego co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawie wybrałaś, z większością pozycji będę musiała się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, że się przyłączę! Ciekawa lista:*

    OdpowiedzUsuń
  27. Kłopotliwy dług księżnej- koniecznie muszę przeczytać, uwielbiam romanse historyczne :)

    OdpowiedzUsuń