sobota, 4 sierpnia 2012

Do wygrania książka "Blondynka"!


Jeśli lubicie czytać biografie, a postać Marilyn Monroe nie jest wam obca, z pewnością zainteresuje was książka, którą możecie wygrać dzięki uprzejmości księgarni Biografia24.pl. Zapraszam więc do udziału w konkursie, do zgarnięcia jeden egzemplarz "Blondynki" (J.C. Oates). 

"Blondynka to portret Marilyn Monroe, intymny i bezlitosny jak żaden inny: portret dziecka, kobiety, dziewczyny, gwiazdy, nad którą zawisło fatum. Wybitna amerykańska pisarka Joyce Carol Oates opowiada o wrażliwej, utalentowanej Normie Jeane, która nieustannie przedefiniowuje swoją tożsamość, bez przerwy zmaga się z okrutnym losem, wciąż poszukuje miłości: u enigmatycznej matki, nieznanego ojca, licznych kochanków. Jako Marilyn Monroe jest uwielbianą przez cały świat gwiazdą, ale co się tak naprawdę dzieje w głębi jej duszy?"
(opis & zdjęcie: wydawnictwo Rebis)


Zasady:
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy odpowiedzieć w komentarzu na pytanie konkursowe (w terminie do 19 sierpnia);
  • Właściciele blogów są proszeni o wstawienie u siebie banera informującego o rozdaniu (znajdziecie go na początku tego postu);
  • Tych, którzy nie posiadają bloga, proszę o pozostawienie adresu e-mail.
Pytanie konkursowe:
Dlaczego warto czytać biografie?

Nagrody:
Jeden egzemplarz książki "Blondynka" ufundowany przez księgarnię Biografia24.

Powodzenia!

Rocznicowe rozdania:
Część 1: Wybierz książkę dla siebie
Część 2: Dlaczego warto czytać biografie?
Część 3: Niedługo :))

32 komentarze:

  1. Kochani, jakie cudo! Zgłaszajcie się bo na prawdę warto. Nawet dla tych, którzy fanami MM nie są. Ja swój egzemplarz mam, więc tylko będę kibicowała. I banner wrzucę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Biografie to raczej nie moja działka, fanką MM też nie jestem, więc tym razem podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko, biografie to pozycje, które wprost połykam! Dotąd nie zastanawiałam się, dlaczego tak uwielbiam je czytać, a przecież mam za sobą sporą ich ilość… Może po prostu moje życie jest na tyle bezbarwne, że pragnę wyobrazić je sobie takie, jakie mieli ludzie znani, podziwiani? Albo po prostu historie prawdziwe bardziej na mnie działają? Inspirująco, motywująco, pobudzająco?... Za dużo znaków zapytania, trzeba odpowiedzieć wprost:

    Dlaczego warto czytać biografie? Ponieważ nie warto patrzeć na czubek własnego nosa. Historie innych mogą, jak wspomniałam wcześniej, motywować do działania, pomóc w zrobieniu kroku na przód w dążeniu do marzeń, inspirować do tworzenia, a przede wszystkim pobudzać do przeżycia życia tak, żeby i o nas było o czym pisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytuje biografii, dlatego dam innym szansę w konkursie.
    Powodzenia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety nie czytuję biografii, zatem się nie zgłoszę :) ale życzę powodzenia wszystkim osobom, które wyrażą chęć udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem fanką biografii, wiec pytania za żadne skarby bym nie umotywowała, ale oczywiście trzymam kciuki za wszystkich uczestników konkursu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dam szansę innym to nie dla mnie książka. Zapraszam do wspłótworzenia wywiadu i przeczytania nowej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Warto czytać biografie, ponieważ dzięki nim można poznać wiele ciekawych ludzi, dowiedzieć się o życiu innych, ich dokonaniach. Biografie ubogacają naszą wiedzę o świecie i nierzadko skłaniają do refleksji nad naszym życiem, czy wskazują drogę. Mogę też dostarczyć wiele emocji, przecież nie od dziś wiadomo, że "życie pisze najlepsze scenariusze". :)

    PS. Baner zaraz dodam u siebie w zakładce "Wygrywajki".

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama sobie odpuszczę, ale może dam znać u siebie na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo warto zobaczyć postać, którą wydawałoby się, że już znamy, z całkiem innej strony...

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka mnie zainteresowała :) Pomyślę nad odpowiedzią na pytanie, baner też wstawię w wolnej chwili :)
    Pozdrawiam! :)
    tulipanowo.blgspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Baner już wstawiłam teraz tylko muszę namyślić się nad odpowiedzią :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Według mnie biografie warto czytać, bo są swoistym sprititus movens naszego rozwoju osobistego, kanwą do zapisania własnej tabula rasy. Cudze sukcesy mogą z powodzeniem stać się kalką naszego własnego życiorysu. Młodym brakuje obecnie autorytetów, wychowują się w niepełnych rodzinach lub nawet pozostawieni są samymi sobie. Czują się bardzo zagubieni w morzu bodźców i braku jasnych drogowskazów. Dzięki czytaniu przebiegu życia innych osób, mogą czerpać inspirację i siłę do podejmowania własnych kroków ku spełnieniu osobistemu. Znudzeni, osamotnieni ze swoimi problemami, otoczeni jednocześnie łatwo uchwytnymi, ale tragicznymi w skutkach formami odskoczni, niewątpliwie są w stanie odnaleźć co najmniej cząstkę siebie w życiorysie ponadczasowej diwy jaką jest Marylin Monroe. Przechadzka na cmentarz i uświadomienie sobie podczas tej wędrówki, że ci wszyscy zmarli ludzie wokół odczuwali te same pragnienia i obawy co oni sami doprawdy może pokrzepić ich obolałe serca, pozwala spojrzeć na kłopoty z góry. Umożliwia to zdanie sobie sprawy z normalności i odwieczności problemów ludzkiej egzystencji. Czytając żywoty innych, możemy uczyć się na ich błędach, wyciągać konsekwencje na podstawie cudzych doświadczeń i tak nabywać mądrość. Poznawanie cudzych przeżyć umożliwia uczenie się prawideł funkcjonowania w społeczeństwie w sposób mniej bolesny, bo nie wystawiający na próbę własnej osoby. Obserwując żywoty innych ludzi intensywniej doświadczamy życia, ale jednocześnie możemy pozwolić sobie na bezpieczny dystans. Tego komfortu w zdobywaniu wiedzy potrzebuję.

    mój e-mail to nickieva małpa gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię biografię. W konkursie nie będę brać udziału, ponieważ książkę posiadam, ale trzymam kciuki za pozostałych:)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Blondynka" to świetna książka, nie-całkiem-biografia. Trzymam kciuki za konkursowiczów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Baner wstawiłam, nad odpowiedzią jednak muszę pomyśleć, więc na razie się nie zgłaszam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Biografie to dla mnie jeden z ulubionych gatunków literackich. Dlaczego warto je czytać? Często odczuwam w życiu poczucie bezsensu. Każdy tydzień przypomina poprzedni, a kiedy dzieje się coś istotnego, z reguły trwa tak krótko, że pozostawia po sobie tylko ulotne wspomnienie. Jednak kiedy czytamy biografie sławnych, często pięknych, szczęśliwych ludzi, dostrzegamy, że borykali się oni z takimi samymi, lub gorszymi problemami. Ja, czytając biografie, nie potrafię się nadziwić, że ci znani nam z telewizji ludzie, niekiedy żyją zupełnie podobnie jak my, dzielą nasze sprawy, kłopoty i pomysły. C. S. Lewis oczarował mnie swoimi rozterkami religijnymi, brakiem umiejętności rozwiązywania narastających konfliktów z najbliższym przyjacielem (Tolkienem), a także tym, że dał się przemienić w domowego pantofla przez pewną wyniosłą damę. Również Krzysztof Komeda zadziwił mnie prostotą jaką żył, mimo ogromnego geniuszu i szerokich kontaktów na całym świecie. Mogłabym mnożyć przykłady. Każda biografia wnosi do mojego życia radość, że wielcy tego świata również borykają się z problemami, oraz nadzieję, że może i mnie się pewnego dnia poszczęści, tak jak im.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nagroda kusi, ale byłabym hipokrytką, gdybym pisała o tym, dlaczego warto czytać biografie, sięgam bowiem po nie wybitnie rzadko. Pozostaje mi jednak trzymać kciuki za osoby, które na nagrodę polują i są miłośnikami książek biograficznych:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Apel Mery zbytnio mnie nie przekonał...

    OdpowiedzUsuń
  21. biografie warto czytać bo często odkrywają przed czytelnikiem ludzką twarz kogoś sławnego, znanego, podziwianego- kogoś kto stał się autorytetem, ikoną, legendą, przez to łatwiej nam docenić własne życie i dostrzec, że ono też jest może być niezwykłe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam czytać biografie i uważam, że warto je czytać z wielu powodów. Przede wszystkim dzięki nim mamy okazję poznać bardziej dogłębnie znanych,sławnych ludzi (bo takim zazwyczaj poświęcone są biografie). Często jest tak, że daną osobę znamy jedynie poprzez ich dokonania zawodowe, np. filmy, twórczość muzyczną itp. Tymczasem jako osoba prywatna może być ona zupełnie innym człowiekiem. Jeśli biografia napisana jest rzetelnie, wówczas możemy na podstawie wielu źródeł dowiedzieć się, kim naprawdę była/jest dana osoba. Czasami wielu ludzi utożsamia kogoś sławnego z wizerunkiem scenicznym, publicznym. Trzeba natomiast pamiętać, że jest on zwyczajnym człowiekiem, z wadami i zaletami, mającym prawo do popełniania w życiu błędów. Dlatego też lektura biografii uwrażliwia człowieka, uczy go pewnej tolerancji,w przypadku, gdy czytamy o niezbyt chwalebnych dokonaniach, sprawach. Poza tym jeśli biografia dotyczy osoby już nieżyjącej, jest niezwykle cenną pamiątką. Wspomnienia innych ludzi ożywiają ją, czynią w pewien sposób nieśmiertelną. I to jest piękne w biografiach.Dlatego warto czytać biografie i obcować w ten sposób z osobami, których - w wielu przypadkach - nigdy osobiście nie spotkamy. Biografia - to taki rodzaj osobistego spotkania z osobą, której książka została poświęcona.

    Mój mail:

    april.dp1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Dlaczego biografie?Dlatego,że zawierają takie wiadomości o znanych nam ludziach,o których nie mamy czasami zielonego pojęcia.Poznajemy fakty z życia przemilczane lub zapomniane i odkrywanie ich jest po prostu fascynujące.Zawsze kochałam muzykę Dżemu i uwielbiałam śpiewającego Ryśka Riedla.Z nim i jego muzyka dorastałam,dojrzewałam.To,że ćpał,każdy wiedział!To,że pił nie było dla nikogo tajemnicą.Tyle tylko,że czytając biografię dowiedziałam się o jego konflikcie z ojcem.O tym,że był strasznie słabym uczniem i prawdopodobnie dyslektykiem/w tamtych latach nieznane pojęcie!/Teksty piosenek,które tworzył aż skrzyły się od błędów ortograficznych!Tego dowiedziałam się z książki o nim pt.Rysiek.O tym,że nasza wiecznie roześmiana i szybko mówiąca jak katarynka cudowna aktorka Hanka Bielicka próbowała popełnić samobójstwo też dowiedziałam się z biografii!O wspaniałym małżeństwie i kulisach wielkiej miłości naszej cudownej pary aktorskiej M.Zawadzka i G,Holoubek dowiedziałam się oczywiście z książki napisanej przez Magdę Zawadzką pt Gustaw i ja.Ostatnio zaczytałam się i popłakałam czytając biografię naszego wspaniałego ,przedwojennego aktora Eugeniusza Bodo,/tragicznie zmarłego na zesłaniu na Syberii/pt"Eugeniusz Bodo-Już taki jestem zimny drań.Poznałam go jako reżysera,aktora,wspaniałego syna,bawidamka i kobieciarza i człowieka o wielu twarzach.Kto wie,jak by się potoczyło jego życie gdyby nie wojna.Jakie fascynujące jest stąpanie krok po kroczku po świecie takich aktorów jak on.Biografia to jest wielka księga,która jak nie zapisana do końca powieść potrafi wzburzyć ,zaskoczyć,wzruszyć i rozbudzić ciekawość tak,że szukamy następnej !Taka biografia to przepustka do nieśmiertelności dla wybranych!
    jolunia559@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Kompletnie nie mam pomysłu na ten tekst, więc będzie krótko : - )
    Do biografii mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony mam ogromne opory przed wchodzeniem w czyjeś życie z buciorami i penetrowaniem go, a jednocześnie mam perwersyjną wręcz przyjemność z zapoznawaniem się z życiem ludzi, którzy już odeszli. Preferuję biografię literatów i dawnych gwiazd kina. Marilyn Monroe nie jest moją ulubienicą, mimo to chciałabym mieć tę książkę.
    Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego warto czytać biografię. Jestem przekonana, że nie nauczymy się z niej nic. Nic więcej niż z innych książek. Z pewnością nie będziemy uczyć się na błędach opisanej osoby. To tak nie działa. Myślę, że chodzi o zwykłą, ludzką, chorą (?) ciekawość.
    Zawsze jednak możemy się usprawiedliwić, że biografia daje nam to samo co przeciętna, dobrze napisana książka. Rozwija wyobraźnie, wzbogaca język…
    A ja bez zbędnego usprawiedliwiania swoich popędów powiem, że warto czytać biografię, ponieważ to sprawia przyjemność – zgłębianie się w życie innej osoby, poznanie inspirującej, nieszablonowej osoby przez kartki papieru. Zagłębienie się w jej myśli i jak błyskawica przebiega przez nasz umysł „sądzę tak samo”, drążenie jej dziejów i przebiega przez nasz umysł jak wichura „chciałbym tak samo”. Ot i cała tajemnica.

    Banner dodany do zakładki konkurs.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Do sięgania po biografie motywuje mnie
    chęć szukania prawdy o kimś, potrzeba obalania mitów, czy wyrobienia własnego zdania na temat kontrowersyjnych faktów z nią związanych - a przede wszystkim: zrozumieć (spróbować). Na początku jest zawsze - IMPULS, który rozbudza moją wyobraźnię, ciekawość ...
    Ale zanim sięgnę po daną książkę muszę sobie przypomnieć słowa modlitwy Pana Cogito Herberta, który prosił: żebym rozumiał innych ludzi inne języki inne cierpienia/a nade wszystko żebym był pokorny/to znaczy ten który pragnie źródła. :) / I dopiero ze świadomością, że mogę jedynie zbliżyć się do poznania obrazu świata, jaki doświadczał bohater - i choć to bardzo trudne, na chwilę rozejrzeć się dookoła siebie jego oczami - z pewną nieśmiałością, ale i otwartością i uważnością ruszam w podróż w nieznane :)

    pozdrawiam,
    Magdalena
    magdamus@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Biografia... Na pierwszy rzut oka opisuje zmagania z życiem jednej osoby. Nic bardziej mylnego. Czytujemy biografie, by na ich łamach odnaleźć samych siebie. Szukamy części swej osobowości, nierzadko skrywanych przed światem. Porównujemy swoje życie do życia osób sławnych i niezapomnianych, by w ten sposób potwierdzić swoją wartość. Chcemy być jak oni, chcemy wierzyć, że tak jak i oni jesteśmy w stanie dosięgnąć szczytu. a
    Dzięki biografiom staramy się zmienić dotychczasowe życie. czerpiemy z nich siłę. Głównie w naszym umyśle. Czerpiąc wskazówki z błedów i zwycięstw innych, zmieniamy swój świat.

    watras.ania@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Biografie pokazują i odkrywają drugą stronę osobowości, czasem zupełnie nieznaną i zaskakującą; uczą, jak nie popełniać cudzych błędów; mobilizują do bycia kimś lepszym, albo wprost przeciwnie - do życia wg zasad, których wyznawał własny autorytet.

    mail: klauuudiak@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Dodałam banner na blogu. ;D
    Nie czytam za wiele biografii, ale jeżeli ktoś lubi takie rzeczy, to jest wielka szansa dla fanów, żeby poznać interesujące fakty lub tajemnice, o których świat nie słyszał. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dlaczego warto czytać biografie? Muszę przyznać, że to pytanie jest dla mnie ciężkie. Szczególnie, że idealnie trafiłaś z nagrodą. Może po prostu opiszę mój przypadek. Odkąd zobaczyłam zdjęcie Marilyn Monroe w podręczniku do angielskiego (klasa 5) zakochałam się w jej stylu, w jej urodzie i ślicznym uśmiechu. Kilka lat później przyjrzałam się dokładniej tej postaci. "Słomiany Wdowiec", "Wszystko o Ewie", "Pół żartem, pół serio" to filmy, które zostały w mojej pamięci na dłużej. I nagle zaczęłam dostrzegać książki o Marilyn. To było dla mnie jak grom z jasnego nieba. Zaczęłam czytać i w każdej kolejnej przepadłam. Z nich dowiedziałam się, że aktorka którą podziwiam ma na imię Norma Jeane, miała trzech mężów, wielu kochanków i że jej życie wcale nie było proste i piękne. Od tamtego czasu mogę już oficjalnie nazwać się fanką ikony seksu XX wieku. Więc dlaczego warto czytać biografie? Bo to z nich, czytelnik może wydobyć informacje które zostaną z nim na zawsze. Bo dzięki biografiom, czytelnik może poznać bliżej postać, która mu imponuje, którą lubi czy podziwia. Tak jak to było ze mną.

    OdpowiedzUsuń
  30. nie mam bloga tak więc: ponandzi@autograf.pl

    Pamiętam jak pierwszy raz dostałam biografie do ręki. "tragedia"- pomyślałam. Ale widząc w oczach mojej siostry nadzieje, że może przekona mnie do wszelkich postaci które żyły i były u szczytów swojej kariery w latach 20-90 wzięłam się za czytanie. Nie wiem jak to się stało ale po chwili wiedziałam że Norma Jeane miała operacje podbródka a Twiggy jako pierwsza użyczyła swej twarzy do produkcji lalek Barbie. Lubiłam czytać o Pam Grier i jej chorobie oraz Audrey Hepburn i jej prywatnej odmianie tulipana. Dlaczego więc warto czytać biografie? moim zdaniem biografie to jeden z tych elementów naszego życia z którym się nie rozstajemy. Rozmawiamy o sąsiadce że utyła lub o bracie dobrej przyjaciółki i jego życiowych wpadkach. Przeczytanie biografii naszego znajomego byłoby dla nas przyjemne a co dopiero czytanie o kimś kogo znają wszyscy sprawia nam większą przyjemność bo wiemy o naszych idolach więcej niż przeciętni ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Biografie jak i inne książki warto czytać, aby się rozwijać intelektualnie. Biografie dodatkowo zawierają pierwiastek historyczny, na ogół wszak opisują postacie już nie żyjące, nie licząc tych spisanych dla czytsego zysku o ludziach, którzy nawet nie zakończyli swojej działalności dzieki której w ogóle biografia powstała, nie mówiąc już o zestarzeniu się, vide Messi. I chociaż biografie nie są pozycjami naukowymi, to wiele nauk można z nich wyciągnąć. Osobiście przeczytałem kilka biografii o kilku postaciach historycznych i do dziś potrafię różnymi anegdotami, z nich zaczerpniętymi, zabawić rozmówcę, dlatego i chętnie poznałbym Marilyn Monroe bardziej niż było mi to dane do tej pory.
    Pozdrawiam,
    grz7zer@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Biografie są dość specyficznym gatunkiem. Podobnie jak publikacje korespondencji czy pamiętników znanych osób są niedyskrecją, tym bardziej niewybaczalną w chwili, gdy zainteresowana osoba nie żyje, nigdy nie wydała zgody na ich publikację i nie może już zaprotestować. Jednocześnie często stanowią jedyną okazję do głębszego, prawdziwszego poznania fascynującego człowieka. Ale nie tylko. Życie każdego człowieka — od Napoleona po nieznaną szerszej publiczności ekspedientkę z wiejskiego sklepiku — wiąże się w różnym stopniu z historią świata. Jak okruchy — większe i mniejsze — łączą się w jeden bochen, w jeden ciąg wydarzeń pozornie niepowiązanych ze sobą, budujący rzeczywistość. Poznawanie każdego z tych okruchów, każdego z ludzi, jego losów, jest poznawaniem drobnych molekuł świata. Czytanie biografii daje też możliwość spojrzenia — na historię, na świat, na różne zagadnienia — oczyma innego człowieka, o odmiennych przekonaniach, odmiennych doświadczeniach, umieszczonego w innej czasoprzestrzeni. Biografie mogą też źródłem wiedzy o innych epokach, o mentalności społeczeństw w nich żyjących.
    Dlaczego więc warto czytać biografie? Odpowiedzi jest wiele, każdy chyba sam odnajdzie jakąś dla siebie.
    Dla mnie cenne w biografiach jest przede wszystkim poznawanie ludzi, których poznać tak zwyczajnie nie mogę, możliwość postawienia stopy w innej rzeczywistości, odnajdywanie swoich emocji w kimś odległym, odkrywanie nowych myśli i perspektyw. I poczucie, że tak właściwie mimo wszelkich różnic wszyscy mamy ze sobą wiele wspólnego, tylko los nami nieco inaczej szarpie, inaczej kształtuje nasze
    myśli i co innego stawia nam przed oczyma.

    lulumarquez@wp.pl

    OdpowiedzUsuń