wtorek, 10 lipca 2012

Literatura polska
Liczba stron: 231
W kilku słowach: Miejsce, gdzie dobre myśli znacznie łatwiej odnajdują człowieka i kobieta, która nie pozwala im uciec

Przy pierwszym zetknięciu z tą książką w mojej głowie pojawiła się myśl, która pozostaje tam do dzisiaj: Jeśli magiczny tytuł książki i okładka jak ze snu nie są w stanie być lekiem na skołatane nerwy i nie wyleczą z poczucia zagubienia, z pewnością dokona tego sama treść "Sukienki z mgieł". Czytanie rozpoczęłam z uśmiechem, zakończyłam z ciepłem w sercu i nadal nie wierzę, że w Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem spędziłam ledwie kilka godzin...

Weronika miała w życiu kilka większych marzeń. Chciała zachorować, by rodzice, którzy byli zbyt ambitnymi lekarzami, wreszcie poświęcili jej trochę swojego cennego czasu. Szukała przyjaźni i miłości. Przede wszystkim jednak pragnęła zostać właścicielką zupełnie magicznego miejsca. Ludzie wchodzący do jej kawiarni mieli zostawiać troski przed drzwiami i stawać się choć na chwilę radosnymi. Kiedy mała dziewczyna przerodziła się w kobietę, jej marzenia urosły do rozmiarów Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem, gdzie wszystko jest dokładnie takie, jak zaplanowała.

Kim byliby dzisiaj ci ludzie, gdyby nie pojawili się przypadkiem w kawiarni, której atmosfera odmieniła ich nastawienie do życia? Gdzie szukaliby siły do walki z wiecznie pijanym mężem, chorobą dziecka, brakiem natchnienia? Być może świat byłby smutniejszy o tych kilka uśmiechów zrodzonych w miejscu, gdzie dobre myśli znacznie łatwiej odnajdują człowieka. Na szczęście charakter właścicielki i zapach świeżo parzonej kawy przyciągnął ich wszystkich....

Książka opowiada przede wszystkim o konieczności szukania poczucia wartości wewnątrz siebie, a nie w oczach innych ludzi. Dokonuje tego na przykładzie dziewczynki zastanawiającej się, dlaczego rodzice mają więcej czasu dla pacjentów niż własnej córki, a także kobiety niemal każdym gestem przepraszającej świat za to, że istnieje. Przekonuje, że jako ludzie potrzebujemy czasem bodźca, natchnienia, by zmienić się na lepsze. Bohaterowie "Sukienki z mgieł" motywacji do działania szukali w miejscu, którego można im tylko zazdrościć - Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem.

Jeśli dać się oczarować, to właśnie miejscu akcji. Czytelnik tworzy je w swojej wyobraźni dokładnie takim, jakie powinno być. Zamyka oczy i czuje zapach najróżniejszych kaw oraz herbat. Potem je otwiera i widzi pięknie urządzoną kawiarenkę, gdzie za ladą stoją zawsze chętne do rozmowy kobiety, a wśród nich właścicielka lokalu - Weronika. Ta, którą od zawsze nazywano dziwną, bo nie potrafiła grać w głuchy telefon i odpowiadała na pytania, zanim zostały one zadane. Chociaż teraz jest już szczęśliwa i spełniona, w jej sercu nadal żyje mała dziewczynka zraniona przez rodziców. Charaktery pozostałych bohaterów - przede wszystkim Dory i Anastazji (której nie sposób nazwać Kryśką) - zostały równie mocno zarysowane. To właśnie te kobiety tworzą klimat opowieści.

Wszystko w tej książce całkowicie mnie urzekło. Pozwoliłam oczarować się fabułą, zachwycił mnie język autorki, której twórczości dotąd nie znałam, a przede wszystkim z miejsca pokochałam Piwnicę pod Liliowym Kapeluszem, gdzie chciałabym wstąpić, gdyby tylko istniała. Polecam tę książkę przede wszystkim kobietom szukającym zapewnienia, że warto chociaż próbować zmieniać swoje życie, bo własnie do nich jest ona skierowana.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG!

33 komentarze:

  1. Moja mama czytała chyba wszystkie książki Chmielewskiej, mi też się podobają. Głównie te nowsze. Ta pani ma naprawdę dziwne pomysły.;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Również miło wspominam tę lekturę, autorka oczarowała praktycznie wszystkim i z chęcią przeczytam teraz jej inne książki. A tę również polecam tym, którzy jeszcze nie czytali! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam okazji czytać nic tej autorki, ale tą recenzją mnie zainteresowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę już jakiś czas temu i do tej pory miło ją wspominam, co więcej bardzo utkwiła mi w pamięci, a też nie czytałam innych książek autorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzę o takiej magicznej kawiary, ale chyba szybciej uda mi się przeczytać tę książkę niż spełnić swoje marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tylko wpadnie w moje ręce, tak biorę się za lekturę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna książka. Czytałam i również byłam nią oczarowana:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie mnie zachecilas :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam nic nigdy tej autorki;)
    Chyba czas zmienić:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Po Twojej recenzji i ja nabrałam ochoty na odwiedzenie Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem ;)
    Z Twoich słów wynika, że jest to klimatyczna, oczarowująca miejscem akcji opowieść, mam nadzieję, że w najbliższym czasie będę mogła 'Sukienkę...' przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po samym opisie z tyłu historia wydawała się 'odgrzanym kotletem' i dopiero Twoja recenzja sprawiła, że zmieniłam zdanie ;) teraz widać, że nie ma co kierować się okładką i opisem z tyłu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już słyszałem o tej książce i po różnych ciekawych opiniach z chęcią zabrałbym się za to, ale zastanawiam się, skąd ja ją wytrzasnę, o to jest pytanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale "Sukienka z mgieł" zapowiada się niesamowicie. Bardzo lubię powieści, które coś wnoszą do życia czytelników, a ta niewątpliwie taką jest.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi niezwykle klimatycznie! I ten tytuł... Romantyczny...

    OdpowiedzUsuń
  15. W bibliotece często przechodziłam obok książek pani Chmielewskiej, następnym razem chyba się zatrzymam i coś wypożyczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze się nie odważyłam sięgnąć po Chmielewską, a chyba to był błąd... Postaram się kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniecznie muszę przeczytaj jakąś książkę tej pani. Nawet nie wiem czemu wcześniej ich nie czytałam...Ale tak to już czasami bywa:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nic Chmielewskiej jeszcze nie czytałam, ale ta książka zapowiada się magicznie, więc chętnie ją przeczytam. Moja koleżanka uwielbia jej twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  19. O książce już słyszałam. Może się skuszę, byłaby to chyba pierwsza przygoda z Chmielowską. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sparzyłam się na jednej z książek tej autorki i niesmak pozostał...

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja lubię Chmielewską :) Także po tej recenzji mam ochotę na "Sukienkę z mgieł" :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaczarowałaś mnie całkowicie tą recenzją. Ja po prostu muszę mieć tę książkę. Uwielbiam takie pozycje i wiem, że do nich będę często wracała.

    Wyjaśnienie do niektórych komentarzy: autorka "Sukienki z mgieł" (jak i również "Poduszki w różowe słonie") nie jest TĄ Joanną Chmielewską. Różni je to niepozorne M. oraz (podobnież, bo sama nie miałam okazji się jeszcze przekonać) styl i tematyka książek. Proszę ich nie mylić!

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz dar przekonywania ludzi do książek.. tak więc muszę ją przeczytać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę przeczytać :) O Joannie M. Chmielewskiej słyszałam już wcześniej, ale dopiero teraz czuję, że mam prawdziwą ochotę na jej twórczość. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam pytanie: czy będą jeszcze wpisy z cyklu "Po drugiej stronie bloga"? Trochę mi ich brakuje, bo były naprawdę ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chmielewska pisze naprawdę ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Sporo słyszałam o tej książce jednak wciąż nie jestem przekonana. Tematyka jakoś nie zbyt do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam u siebie jedną książkę tej autorki, jeżeli mi się spodoba to sięgnę też po inne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Książka jest dość ciekawa, z tego co czytam recenzje. Być może i sama się skuszę na nią, kto wie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chmielewska to autorka, której twórczość wciąż mam przzed sobą. ;) Zapowiada sie bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakoś w przyszłym tygodniu się za nią zabieram, jestem strasznie ciekawa czy spodoba mi się tak samo jak jej "Poduszka w różowe słonie"...

    OdpowiedzUsuń