wtorek, 5 czerwca 2012

Serial: Jak poznałem waszą matkę (2005)

How I met your mother

Dobry przyjaciel powinien potrafić rozweselić bez pytania o powód smutku. To samo zadanie stoi przed bohaterami serialu komediowego, któremu poświęcamy dwadzieścia minut dziennie. Nie oczekujemy scen skłaniających do refleksji, nie szukamy drugiego dna, chcemy tylko odpocząć po ciężkim dniu i uśmiechnąć się jak najszerzej. Carter Bays i Craig Thomas, twórcy serialu "Jak poznałem waszą matkę", podjęli się zadania rozśmieszenia widza przy użyciu najprostszej z możliwych fabuł - co dziwne, wykonali je w rewelacyjny sposób!

"Future Ted: Kids, I'm going to tell you an incredible story, the story of how I met your mother..." 

Ta historia rozpoczyna się za niemal dwadzieścia lat - w roku 2030 - kiedy dojrzały i ustatkowany Ted Mosby opowiada dzieciom historię swojego życia. W teraźniejszości mężczyzna jest młodym architektem, który szuka miłości i chce założyć rodzinę. Jego przyjaciele (tworzący zlepek ludzi o zupełnie różnych charakterach) pomagają mu na własny sposób, komentują jego zachowanie i sami próbują odkryć przepis na szczęście. 

Serial ma dwie mocne strony, które powinny zjednać mu sympatię niemal każdego widza: świetnych bohaterów i jeszcze lepszy scenariusz oparty na niezapomnianych dialogach. Jeśli chodzi o tych pierwszych, widz ma w czym wybierać swoich ulubieńców: romantyczny Ted, zaśpiewany student prawa - Marshall i zakochana w nim od wieków Lily, dziwaczny Barney z własnymi powiedzeniami na każdą okazję i Robin, która nie może zdecydować się, co właściwie czuje.

W przypadku wyboru serialu na poprawę humoru zawsze kieruję się kilkoma zasadami. Po pierwsze, jeśli jest to opowieść głównie o miłości, po prostu musi zawierać jeden niezmienny element - parę, która jest ze sobą na dobre i złe. (W "Jak poznałem waszą matkę" tę rolę spełniają Marshall i Lily.) Bez tego historia zmienia się w telenowelę. Co po drugie? Lubię, gdy przynajmniej jeden bohater potrafi mnie rozśmieszyć w każdej sytuacji. (To dziwne, ale tutaj uwielbiam Barney'ego. Gdyby istniał w rzeczywistości, pewnie strasznie by mnie denerwował, ale...) Wreszcie po trzecie: Dobrą zapowiedzią serialu jest jego tytuł - powinien nawiązywać do fabuły, ale też dobrze by było, gdyby był choć w niewielkim stopniu ciekawy i oryginalny - a także piosenka rozpoczynająca każdy odcinek.

"Lily: Just play cool, don't Ted-out about it.
Ted: Did you just use my name as a verb?
Barney: Oh, yeah, we do that behind your back. "Ted-out" to overthink...." 

Dopiero skończyłam oglądanie pierwszego sezonu, ale już teraz polecam wam "Jak poznałem waszą matkę".  Jest to serial, który przypadł mi do gustu już w trakcie oglądania odcinka rozpoczynającego serię, a to nie zdarza się często. Niewiele produkcji tego typu potrafi rozśmieszyć do tego stopnia, nie wszędzie spotkamy się ze świetnymi dialogami, a tutaj jest to wszystko! Nie jestem pewna, czy ktokolwiek odważyłby się opowiedzieć tę historię swoim dzieciom, ale mimo wszystko warto ją poznać :)
PS. Cytaty są po angielsku, bo moim zdaniem warto - skoro już poświęcamy na to swój czas - oglądać seriale i jednocześnie uczyć się języka!

40 komentarzy:

  1. Słyszałam o tym serialu, ale jakoś nigdy nie miałam okazji obejrzeć. Jak tylko zacznę wakacje to mam w planach nadrobienie serialowych zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tym serialu, ale ja na ogół mało oglądam telewizji i to może dlatego.

    OdpowiedzUsuń
  3. zaczęłam oglądać HIMYM w lutym i szybko go pokochałam :D dzisiaj skończę sezon siódmy i z niecierpliwością będę czekać na kolejny, bo warto. idealny sposób na poprawę humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serial jest genialny, uwielbiam go i strasznie żałuję że w USA sezon na seriale się zakończył i musimy czekać do września na nowy, 8 sezon ^^. Sporo przed Tobą do nadrobienia i troszeczkę Ci zazdroszczę, bo chociaż serial zawsze tak samo śmieszy, to oglądanie powtórek to jednak nie to samo :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Obejrzałam parę pierwszych odcinków i serial jakoś nie przypadł mi do gustu. Nie wiem, dlaczego i trochę dziwnie się czuję, że większość bardzo przepada za tym serialem, a ja nie widzę w nim nic ciekawego... -.-'

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten serial! It's Legen.... wait for it... dary! Zdecydowanie warto poświęcić trochę czasu, bo poza rozrywką możemy podszkolić też nasz angielski - oglądając w oryginale ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda całkiem fajnie :) ale jak dotąd sama nie oglądałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nigdy nie mogłam się przekonać ani do tego serialu, ani do "Modern Family". Jedyny komediowy serial, który niezmiennie mnie bawi to "Przyjaciele".

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten serial :) Zwłaszcza za Barney'a!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo tak "Przyjaciele" to jest serial wszechczasów. "How I met your mother" zaczęłam oglądać jak już było 5 sezonów. Na początku uważałam, że to straszna bzdura, ale z każdym odcinkiem coraz bardziej mi się podobał. Niestety po 5 sezonach, zaczął mnie denerwować ten humor, skończyły sie scenarzystom pomysłu na Barney'a, który zdecydowanie jest największą (obok Lily moim zdaniem) gwiazdą i zaletą serialu. Ale polecam "The Big Bang Theory" też na początku byłam sceptycznie nastawiona, ale pokochałam ten serial prawie tak jak "Przyjaciół" Zwłaszcza 3 i 4 sezon są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Obejrzałam wszystkie sezony i potwierdzam, że zacny to serial jest.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety jedyne seriale jakie oglądam to TVD i Glee :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie tytuł właściwie zniechęcał, kiedy go widziałam. Ale jak się okazuje, nie powinno oceniać się po pozorach. Chyba będę musiała się skusić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie oglądałam, ale może to niedługo zmienię

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja oglądam "How i meet your mother" od jakiegoś roku :) Gorąco polecam :) Bohaterowie są świetni:) Została mi ostatnia seria jak na razie do obejrzenia :) Lubię ten serial :) Jest zabawny i cały czas czekam na tą kobietę która okaże się matką dzieci Ted'a :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie widziałem tego serialu. Na czym to oglądasz? Na Youtube?

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o serialu, niestety nie miałam okazji go oglądać, ale muszę nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam czasu żeby obejrzeć, ale słyszałam wiele dobrego;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiem szczerze - nie znoszę tego serialu, choć widziałam parę odcinków. Ta historia nie potrafi mnie wciągnąć... Sama nie wiem, dlaczego. Ale znam wielu fanów:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego serialu nie znam, ale może poczekam do końca sesji żeby się za niego zabrać, na wypadek, gdyby mnie wciągnął. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię ten serial, choć na pierwszym miejscu zawsze będą "Przyjaciele", dodam że kolejne sezony "Jak poznałem waszą matkę" są moim zdaniem jeszcze lepsze od pierwszego.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kilku znajomych polecało mi ten serial. Czas najwyższy wziąć się za obejrzenie choć jednego odcinka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Serialu nie oglądałam (jeszcze), ale widocznie będę musiała nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakieś fragmenty widziałam, ale nie przepadam za tym serialem.

    OdpowiedzUsuń
  25. no i czy ja jestem jedyną osoba na planecie, którą 'how i meet..' nie wicągnęło? buuuu
    zaczynam się zastanawiać, co ze mną nie tak ;)))

    Ściskam, Lona
    lenalona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam ten serial i jestem z nim na bieżąco :D:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie słyszałam o tym serielu, ale będę musiała go obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  28. mam za sobą dopiero dwa odcinki, ale jak tylko czas pozwoli to pewnie nadrobię też i resztę. miło po latach znowu powrócić do Doogie'ego Howser'a ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chcę go obejrzeć, ale przeraża mnie ilość sezonów ;) Pewnie zrobię to dopiero za rok, jak już skończę szkołę xd

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam ten serial w planach wakacyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moi znajomi strasznie lubią ten serial, a ja jakoś nie mogę się wziąć i go w końcu obejrzeć. Za mało mam chyba czasu, ale za chwilę wakacje, więc może wtedy. :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Wakacje nadchodzą, więcej czasu, więc bardzo chętnie w ramach podszkolenia języka i rozerwania się obejrzę ten serial.

    OdpowiedzUsuń
  33. Od czasu do czasu zdarza mi się obejrzeć ten serial, ale kiedyś mam zamiar go obejrzeć od samego początku.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam w planie :)
    ZAPRASZAM NA MOJĄ PIERWSZĄ ROZDAWAJKE

    OdpowiedzUsuń
  35. O tak! Zaczęłam oglądać ten serial między maturami (co nie było zbyt dobrym pomysłem ;)) i wciągnął mnie całkowicie. Teraz jestem na 5 sezonie, a Barney to bez wątpienia mój ukochany bohater :D
    Polecam go wszystkim, a spędzony przy nim czas going to be legen.. wait for it.. dary!

    OdpowiedzUsuń
  36. obejrzałam kilka sezonów i serial cały czas dobrze się trzyma:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię, lubię :D Chociaż utknęłam na 3 sezonie to lubię i mam zamiar w wakacje nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam ten serial! Nie tak dawno obejrzałam ost odc z najnowszego sezonu :D

    OdpowiedzUsuń