czwartek, 31 maja 2012

Liczba stron: 584
W kilku słowach: Marzenie dziennikarza 

Jonathan Dimbleby, brytyjski prezenter telewizyjny, podjął się realizacji zadania, które jednocześnie ciekawi i zastanawia. Postanowił przebyć wzdłuż i wszerz największe państwo świata, obejrzeć z bliska serce i duszę narodu przedstawianego przez stereotypy w raczej negatywnym świetle i opowiedzieć o swoim doświadczeniu. Efektem kilkutygodniowej podróży jest serial i książka, z których ta druga miała być spełnieniem marzeń bardziej dziennikarza niż samego człowieka...

"Rosja. Podróż do serca kraju i narodu” to opowieść o miejscach, które odwiedził i ludziach, z jakimi miał okazję rozmawiać Dimbleby podczas osiemnastotygodniowej podróży z Murmańska do Władywostoku. Wyprawa, będąca tułaczką po obcym kraju bez kompasu, miała się zakończyć odgadnięciem zagadki, rozwiązaniem tajemnicy „Mateczki Rosji”.

Autor książki postanowił zadać pytanie, co mają na myśli ludzie mówiący „Jestem Rosjaninem” i wysłuchać odpowiedzi, a przy tym poddać analizie historię, kulturę, społeczeństwo kraju. Chcąc nadać swojej opowieści odpowiedni kształt, naszkicował najważniejsze wydarzenia z przeszłości kraju i wspomniał o dokonaniach literatury, a także zobrazował czytelnikowi wygląd dawnej i współczesnej Rosji. W przypadku tej lektury podróż do serca narodu odbywa się poprzez poznanie uczuć jednostki. Książka, która dotyka przede wszystkim problemów społeczno-obyczajowych, skupia się właśnie na życiu pojedynczych ludzi, historii rodzin.

Czytelnik znajdzie w tej lekturze nie tylko bezuczuciowy reportaż. Dimbleby opisuje także swoje własne uczucia związane z podróżą - wyczerpanie, samotność, ale też radość - oraz dokonuje oceny narodu, wśród którego przebywa bez znajomości języka. Mówi o Rosji, którą widzi własnymi oczami:

"Luksusowe nowe centra handlowe i pełne przepychu restauracje to prawdziwa Rosja, podobnie jak żebracy i pijacy, którzy zaśmiecają ulice dopóki policja nie zawiezie ich do izby wytrzeźwień, gdzie traktowani są dosyć brutalnie i ponownie wyrzucani na ulicę. Moskiewskie dworce to również prawdziwa Rosja... " 

"Świetna" to nadużywane słowo, ale właśnie ono pojawia się w moich myślach, gdy zastanawiam się, jak najkrócej opisać tę lekturę. Przedstawia ona punkt widzenia człowieka niezwiązanego z Rosją przeszłością, czy więzami krwi, a dzięki temu z pewnością ma większą szansę trafić do czytelnika, który dopiero rozpoczyna swoją (wyimaginowaną) podróż w głąb kraju - by poznać jego przeszłość, teraźniejszość, duszę i serce. Książka może się okazać prawdziwą cegiełką wiedzy dla kogoś chcącego zaznajomić się ze wszystkim, co rosyjskie, a przede wszystkim kulturą i historią. Można ją traktować jak pierwszy elementarz w tej dziedzinie, bo ujmuje większość zagadnień ogólnikowo - w odpowiedniej dawce na dobry początek. Nie jest to reportaż na jeden wieczór, gdyż zawiera on w sobie olbrzymią ilość wiedzy, jaką chciałoby się przyswoić, a jednocześnie emocji, nad którymi warto się pochylić. Na jej klimat wpływają przede wszystkim indywidualne wspomnienia, przejmujące historie jednostek.

Tym, co w "Rosji..." przypadło mi do gustu najbardziej, były nawiązania do literatury. Autor wspomina między innymi o Dostojewskim, Puszkinie i Tołstoju, opisuje w kilku zdaniach ich życie i dokonania, odwiedza miejsca, o których pisali i cytuje ich własne słowa. To wszystko sprawia, że książka z pewnością trafi do serca każdego miłośnika rosyjskiej twórczości!

Chociaż uważam, że reportaż Dimbleby'a jest bardzo dobry i zdecydowanie warto go przeczytać, muszę wspomnieć też o kilku minusach tej lektury. Tym, co zastanawia jeszcze przed zajrzeniem do książki, jest pytanie, czy wniknięcie do serca i duszy narodu w ciągu kilku tygodni jest w ogóle możliwe? Nie sposób nie zauważyć, że autor nie tylko przedstawia suche fakty, ale też je komentuje i robi to w sposób raczej krzywdzący dla narodu rosyjskiego. Dzieli świat na wschodni i zachodni, a przy tym bezustannie wspomina o wyższości tego drugiego i wytyka Rosji brak demokracji i wolności. Mówi, że rzeczywistości nie można zmienić. Według niego zmieni się ona sama w swoim czasie i na własny sposób, dlatego lepiej jest opisywać niż sądzić, a jednak wygłasza opinie.

Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy interesują się historią i polityką, a także rosyjską kulturą oraz literaturą. Znalazłam w niej coś dla siebie i nie mam wątpliwości, że także wy nie będziecie mieć z tym problemu!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka!
PS. Serial, który powstał w trakcie podróży Dimbleby'ego do Rosji, można obejrzeć na youtube.

28 komentarzy:

  1. Lubię czytać o innych krajach, kulturach, więc myślę, że i ta książka mnie zaciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzy mi się wycieczka do Moskwy i Petersburga, także chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię program Dimbleby'ego na BBC i chętnie przeczytam też jego książkę:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. książka raczej nie za bardzo dla mnie, więc powiem pass :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, jakoś nigdy nie interesowałam się Rosją... Moja jedyna z nią styczność nastała w momencie, gdy Rodzicielka chciała mnie trochę poduczyć języka rosyjskiego - było to w podstawówce i nic z tego nie wyszło :P
    Jako że przepadam za książkami podróżniczymi, pewnie w przyszłości sięgnę po tę pozycję.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama bym po nią nie sięgnęła, ale Twoja recenzja mnie przekonała:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi też bardzo, zwłaszcza Petersburg..

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie interesuje się Rosją, ale książkę mogłabym przeczytać. Odstrasza mnie tylko to stereotypowe podejście i rozdział na autor - człowiek z zachodu czyli ktoś lepszy. Niezbyt dobrze to o nim świadczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaiste, musze po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jednak nie dla mnie. Nie interesuję się zbytnio Rosją.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na razie zostanę m6ślami i ciałem w Polsce:), ale zastanawia mnie jedno. Ile pieniędzy za to dostał autor i kto mu to zasponsorował.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedyny wymiar Rosji, który mnie interesuje to ten Dostojewskiego. Na razie tylko ten pisarz był w stanie mnie zainteresować.
    Właściwie to ta książka wydaje się być bardzo ciekawa. Szkoda, że nie jest o Polsce. To by było dopiero interesujące. Tak z punktu widzenia obcokrajowca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmm, nie dla mnie:/ Ale dla miłośników podróży - coś wspaniałego!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm mnie aż tak nie interesuje historia i polityka tego kraju :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki podróżnicze - ach, uwielbiam je! :) Kocham też czytać o kulturze innych krajów, no i chętnie poznałabym zdanie tego popularnego prezentera na temat największego państwa na świecie. Z wielką chęcią sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rosja to nie mój klimat. Sama literatura podoba mi się, ale dla mnie nie ma w sobie tego uroku co angielska klasyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię książki opisujące kulturę innych krajów. Jednak autor musi przedstawić państwo w naprawdę ciekawy sposób, żeby mnie zainteresować. Myślę, że tej książce by się to nie udało, suche fakty zdecydowanie zniechęcają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka raczej nie dla mnie. Po książki podróżnicze sięgam rzadko, a jeśli już to podróże dotyczą innych rejonów świata. Do Rosji mi nie za bardzo. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam za reportażami, ale o Rosji bym poczytał :) W tym gatunku stawiam dopiero pierwsze kroki i na razie prowadzi mnie Kapuściński, ale coś muszę jeszcze poczytać, bo głodnym świata trzeba być zawsze :)

    Pozdrawiam,

    dp

    OdpowiedzUsuń
  20. Rosja niekoniecznie jest krajem, który chciałabym odwiedzić, jednak książkę mogłabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie sama wybrałabym się na taką podróż, ksiązka może być dobrym wstępem :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja się z wielką chęcią na nią skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  24. nigdy nie słyszałam o tej książce, zaciekawiłaś mnie z dwóch powodów, po peirwsze zderzenie angola z wielką i niezrozumiałą dla niego Rosją musi być ciekawe, po drugie od lat sama marzę, by wybrać się do Petersburga i w okolice, by poznać mieszkańców tego dziwnego kreju, którego języka uczyłam się 6 lat, a nigdy nie miałam okazji pouzywać na właściwej mu ziemi...

    Serdeczności,
    Lona
    http://lenalona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Buty do duma Leny, oryginały Louboutina. Ale żeby nie byglo tak słodko, zdradzamy mały sekret - jednak niewygodne! ;))))

    OdpowiedzUsuń
  26. Rosję bardzo chciałabym odwiedzić :D. Poza tym, cenię sobie takie książki, więc być może wkrótce się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapraszam na nowy wpis i zachęcam do dodania bloga do obserwowanych .

    OdpowiedzUsuń