wtorek, 15 maja 2012


Literatura polska
Liczba stron: 375
W kilku słowach: Gdzie pan był, panie Tyrmand, do tej pory?

Zainteresować się twórczością Leopolda Tyrmanda nie jest wcale trudno. Wystarczy poznać choć zarys jego biografii, by dojść do wniosku, że ten urodzony w zasymilowanej rodzinie żydowskiej pisarz, który podczas wojny pracował jako tłumacz, kelner, robotnik kolejowy, czy marynarz, z pewnością ma wiele do opowiedzenia – o wojnie, ludziach, o swoich pasjach...

Opowiadania wszystkie to zbiór czternastu tekstów powstałych w ciągu kilku lat. Pod okładką książki znajdziemy treść ze zdjęcia - historie ludzi umieszczone w kilku walizkach poukładanych jedna na drugiej i często niemających ze sobą nic wspólnego. Tłem wydarzeń są czasy trudne, wypełnione chaosem i bałaganem. Ciężko jest zakwalifikować „Opowiadania..." w kategorii dokumentu. Podczas gdy jedne historie opisane w tej książce są całkiem zwyczajne, inne sprawiają wrażenie niemal bajkowych.

"Książki powinny mówić o sobie i za siebie."
~Siedem dalekich rejsów
 

Pierwsze opowiadanie - Rower, czyli zemsta moralności - przyciąga już samym tytułem. Czy można sobie wymarzyć lepsze rozpoczęcie przygody z twórczością danego pisarza niż to powodowane ciekawością? Historia jest niezwykle wciągająca, intrygująca. Po przeczytaniu ostatniego zdania czytelnik taki jak ja zastanawia się, jak to możliwe, że nie trafił wcześniej na żadną książkę Tyrmanda i jednocześnie ma nadzieję, że że pozostałe teksty będą równie dobre. Akcja drugiego i trzeciego opowiadania skupia się niemal w całości na jednej z największych pasji pisarza - sporcie. Nie znajdziemy jednak tutaj typowego podejścia do problemu bycia zwycięzcą i przegranym, ale raczej opis emocji silnych, potrafiących zniszczyć psychikę głównych bohaterów. Gdy wreszcie czytelnik znający choć trochę biografię autora zaczyna zastanawiać się, jak to możliwe, że Tyrmand w swoich opowiadaniach właściwie nie wspomina o wojnie, przychodzi czas na kolejne teksty...


Niektóre rozdziały szybko uciekają z pamięci, inne chwytają za serce i nie dają łatwo o sobie zapomnieć. Najciekawszymi nazwałabym te, w których narrator nie bierze udziału w akcji, jest raczej obserwatorem, słucha słów ludzi, którzy wiele przeżyli w swoim życiu. To właśnie one przykuły moją uwagę i sprawiły, że postanowiłam poznać inne książki Tyrmanda.

Jestem po prostu zachwycona i oczarowana tą lekturą - mimo tego, że nie przepadam za opowiadaniami (znacznie bardziej wolę powieści) i wbrew tym, którzy twierdzą, że jest to jedna z jego najsłabszych pozycji. Jeśli jest w tym choć ziarenko prawdy, już nie mogę doczekać się kolejnych spotkań z twórczością tego pana! Jednocześnie mam nadzieję, że i wy zainteresujecie się historiami stworzonymi przez człowieka nazywanego ikoną polskiego świata literackiego, zakochanego w sporcie i jazzie, piszącego niebanalne teksty. Czy warto? Jak najbardziej!



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu MG! :)


21 komentarzy:

  1. Pokochałam Tyrmanda za "Złego", na pewno przeczytam także opowiadania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji poznać twórczości tego autora, ale trochę się obawiam poznać, gdyż nie jestem zwolenniczką opowiadań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się zainteresować twórczością tego pana, mam nadzieję, że uda mi się wypożyczyć w bibliotece. Bardzo zachęcająca recenzja. Faktycznie "Rower, czyli zemsta moralności" to bardzo interesujący i przyciągający tytuł.

    PS Jak matura poszła?

    OdpowiedzUsuń
  4. nie, to raczej nie dla mnie książka
    jakoś nie moje klimaty
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro jesteś tak przyjemnie zaskoczona tą książką, to i ja chyba przymknę oko, że są to opowiadania:)). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wiem, nie wiem. Jeszcze się muszę nad nią zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze słyszę, ale na pewno nie ostatnie! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię opowiadania, może to zachęci mnie do przeczytania tej książki? :}
    Jeżeli wpadnie mi w ręce to bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam bardzo mieszane uczucia do tej pozycji. Chyba spróbuję, ale nie jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałem książek tego autora i widzę, że muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za formą opowiadań, ale jeszcze zobaczymy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanowię się jeszcze ;) Ale raczej jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie przeczytam mimo, że nie przepadam za opowiadaniami:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię opowiadania więc może zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja się do opowiadań przekonałam, więc będę miała na uwadze!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tej książce, ale bardzo pozytywna recenzja napisana przez Ciebie to wystarczające zachęcenie :)
    Postaram się znaleźć na nią kiedyś czas.

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś musi być w tej książce - także nie przepadam za opowiadaniami, ale jednak chciałabym przeczytać tę pozycję.
    Szybko skończyłaś matury ;) Nie masz już żadnych ustnych? Jak Ci poszło? Ha, teraz zaczynają Ci się najdłuższe wakacje w życiu :D Szczęściara...

    OdpowiedzUsuń
  19. z Tyrmanda czytałam, w zasadzie słuchałam "Złego" i zamierzam wrócić do tego autora kiedyś:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. brzmi bardzo ciekawie, poszukam w księgani tych opowiadań

    OdpowiedzUsuń