wtorek, 6 marca 2012

Adaptacja książki "Smutek" - C.S. Lewisa

Czas trwania: 2 godziny 11 minut
Premiera: 31 grudnia 1993 (Polska) 

Cienista dolina to film biograficzny powstały w oparciu o życie angielskiego pisarza C.S. Lewisa oraz książkę jego autorstwa: Smutek. Twórcą adaptacji jest Richard Attenborough - reżyser, który przeniósł na ekran biografie wielkich ludzi, między innymi Chaplina czy Gandhiego. Główną rolę odegrał Anthony Hopkins, z kolei w postać jego żony wcieliła się Debra Winger. Produkcja miała swoją premierę w roku 1993.

Podczas gdy Lewis w swojej książce skupia się głównie na opisywaniu emocji po śmierci ukochanej żony i wspominaniu jej jako osoby, która odeszła na zawsze, film prezentuje żywy obraz Joy Davidman oraz jej związku z pisarzem rozpoczynającego się od przyjaźni, a zakończonego ponadczasową miłością. Adaptacja jest typowym przykładem analogii, to znaczy dalekiego odejścia od tekstu literackiego celem stworzenia innego dzieła. Twórcy posłużyli się książką w celu wykreowania miejsca akcji, stworzenia wiarygodnych bohaterów oraz jak najprawdziwszych wątków, dochowali również wierności "duchowi" tekstu - zachowali klimat i wartości oryginału, ale zaprezentowali też prawdziwe wydarzenia, o których Lewis nie wspomina w Smutku i w jeszcze większym stopniu posłużyli się własną wyobraźnią.

Szukając podobieństw pomiędzy książką a fabularyzowaną historią związku brytyjskiego pisarza z Joy Gresham należy zwrócić szczególną uwagę na problem miłości i cierpienia. W obydwu przypadkach to właśnie emocje konstruują akcję i grają pierwsze skrzypce. Widz oraz czytelnik mają możliwość wysłuchania opowieści o niezwykłym uczuciu pomiędzy dwojgiem ludzi, ale też są świadkami duchowego i emocjonalnego rozwoju Lewisa. Człowiek, który do tej pory powiedział i napisał tak wiele o wierze, w najtrudniejszym momencie swojego życia mówi:

"Kiedy kogoś kochamy, chcemy wziąć na siebie jego cierpienie. Nawet ja tak czuję, więc dlaczego nie Bóg?"

Podobnego załamania poglądów można się doszukiwać także na innych płaszczyznach. Kiedy Clive mówi o miłości i cierpieniu jeszcze zanim przeżył utratę małżonki, jest pewny siebie, głośno wypowiada własne opinie i posługuje się przy tym przepięknymi metaforami. Potem jednak cichnie, bo doświadczenie uczy go tego, co ciężko jest przekazać słowami.

Charakterystyczną cechą Cienistej doliny są jednak nie podobieństwa, ale właśnie różnice w porównaniu do oryginału. Przede wszystkim historia zaprezentowana w adaptacji rozpoczyna się od pierwszego spotkania głównych bohaterów, z kolei książka Smutek o latach przed śmiercią Joy opowiada jedynie w dwóch wstępach do lektury. Twórcy scenariusza w znacznym stopniu skorzystali z dzieła Lewisa, ale też posłużyli się jego biografią. Film jest więc doskonałym uzupełnieniem informacji dotyczących genezy powstania dzieła. Niemniej jednak wspólne życie pisarza i jego żony było owiane tajemnicą, dlatego dialogi są w dużym stopniu wytworem wyobraźni Williama Nicholsona. Również bohaterowie Cienistej doliny nie w pełni pokrywają się z tymi znanymi czytelnikowi z lektury: w adaptacji zabrakło drugiego syna Joy Davidman, ale pojawił się brat Lewisa.

Cienista dolina to smutna i melancholijna opowieść o wielkim uczuciu, które może powodować nadludzkie cierpienie. Najwłaściwszym podsumowaniem przesłania filmu jest zdanie wypowiedziane przez głównego bohatera:

"Po co kochać, skoro strata tak bardzo boli? Już nie mam odpowiedzi, a jedynie życie, które przeżyłem."
*

Świeżo po lekturze Smutku obejrzałam film zrealizowany na jego podstawie i po prostu musiałam o nim napisać. Dzisiaj pomyślałam, że ten post jest świetną okazją do rozpoczęcia nowego cyklu: Lektury na ekranie.

17 komentarzy:

  1. Jestem kompletnie niefilmowa, ale dla tego filmu zrobię wyjątek. Uwielbiam biografie i twórczość Lewisa. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, super pomysł na cykl!! A tego filmu nie widziałam, zapowiada się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki co prawda nie czytałam, ale mam na nią coraz większą ochotę. Najpierw postaram się zapoznać z pierwowzorem, później pomyślę nad filmem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię oglądać biografie, ale o tej niestety nawet nie słyszałam - oczywiście aż do teraz ;) Chyba musi się to zmienić......

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę czytałam, więc czas na film. Mam nadzieję, że będę miała możliwość go niedługo obejrzeć:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, nie mam porównania do książki, ale ten film uwielbiam, ryczałam na nim jak bóbr.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię Hopkinsa, ale tego filmu jeszcze nie oglądałam. muszę go jakoś zdobyć

    OdpowiedzUsuń
  8. Przymierzam się do filmu od dawna, także na pewno obejrzę ;) Zwłaszcza, że gra w nim Hopkins, którego cenię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ani ksiazki ani filmu nie widzialam, musze to nadrobic ;) Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach no proszę :) Obejrzałaś i film. Haha, zabawne jest to - bo i ja zrobiłam tak samo po przeczytaniu książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za filmami biograficznymi, szczególnie o osobach o których nic nie wiem :) Raczej sobie odpuszczę obejrzenie tej ekranizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tym filmie, ale zapowiada się całkiem ciekawie. Może uda mi się go obejrzeć, zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety książki Lewisa nie zakorzeniły się w mym sercu. Po prostu nie przypadły mi do gustu, więc sądzę, że i film sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego najlepszego z okazji Naszego święta! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawa tego filmu niemalże tak samo, jak książki. Muszę znaleźć czas, żeby usiąść przed ekranem. Chociaż ostatnio z tym kiepsko. No ale jak to mówią, nie ma rzeczy niemożliwych. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Filmu nie widziałam, ale może kiedyś zobaczę, bo lubię tego aktora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mogą być one ciekawe, ale chyba ich nie zdobędę. U mnie nn. [http://z-nosem-wsrod-ksiazek.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń