Zamykasz oczy i znów masz dwanaście lat. Jesteś na szkolnym balu. Wokół jest mnóstwo ludzi, ale wszyscy patrzą właśnie na ciebie, bo to ty przyszłaś dzisiaj w najdroższej sukience i najpiękniejszych pantofelkach... Czy właśnie tak wyglądało wtedy marzenie naszego życia? Jeśli tak, to pewnie dlatego, że o wiele za wcześnie utraciliśmy coś bardzo cennego - zdolność oddzielania rzeczy ważnych od tych nieistotnych.
Opowiem wam dzisiaj o książce, która jest lekarstwem na próżność. Jej autorka zaprasza nas w podróż do świata pełnego dziecięcej niewinności i czaru dorastania. Wybierzcie się razem ze mną! Jak przygotować się do drogi? Najlepiej zaparzyć herbatę, odszukać ulubioną muzykę i wypożyczyć z biblioteki "Małe kobietki"!
Pani March oddała krajowi swój największy skarb - pozwoliła mężowi spełnić patriotyczny obowiązek, a tym samym zdecydowała się samotnie wychować cztery małe kobietki. Nie może zapewnić im bogactwa, ale robi wszystko, by przekazać córkom wartości cenniejsze niż złoto - uczy je miłości, szacunku, sztuki poświęcenia i wybaczania. Dziewczyny dorastają w radosnej atmosferze, każda z nich przeżywa swoje smutki i radości...
"Małe kobietki" to przede wszystkim urocza i słodka opowieść o dorastaniu. Jej morał został dość wyraźnie zarysowany, a skupia się on wokół stwierdzenia, że to nie pieniądze są źródłem szczęścia. Cztery dziewczyny - Meg, Jo, Beth i Amy - mają jedynie siebie i kochającą je matkę, a mimo to są zawsze radosne. Marzą o lepszym życiu, ale nie bujają w obłokach - zarabiają na życie, a jednocześnie ciężko pracują nad swoimi charakterami, a to czyni je niezwykle bogatymi.
Książka zasługuje na uwagę nie tylko dlatego, iż jest zaliczana klasyki literatury. Jest to prosta i kochana opowieść, która porusza naszą wyobraźnię. Razem z głównymi bohaterami przeżywamy przygody, uczymy się wciąż nowych rzeczy i spędzamy godziny w świecie wyobraźni - w towarzystwie księżniczek i dzielnych rycerzy. Lektura mija niesamowicie szybko i zostaje w sercu na długo.
Moją ulubioną bohaterką już od pierwszych stron została Jo - dziewczynka o ciepłym sercu, zaczytana w książkach i wiecznie żałująca, że nie jest chłopcem. Choć była niezwykle żywiołowa i codziennie szukała nowych przygód, potrafiła spędzać długie godziny z głową we wciąż nowych lekturach, a jej ukochanymi miejscami były zawsze domowe biblioteczki.
Książka przeczytana w ramach projektu: Rozmawiajmy ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Alcott L.M.
Arthur Keri
Austen Jane
Baccalario P.D.
Baricco Alessandro
Bronte Charlotte
Carr Robyn
Christie Agata
Cornick Nicola
D'Avenia Alessandro
Dederer Claire
Dostojewski Fiodor
Dołęga-Mostowicz Tadeusz
Dumas Aleksander
Fielding Helen
Flagg Fannie
Gatti A.
Heschel A. J.
Heugten Antoinette
Horowitz Anthony
Jennings Maureen
Jordan Penny
Kain Dawid
Kava Alex
King Stephen
Lewis C.S.
Macomber Debbie
Michalak Katarzyna
Minier Bernard
Murakami Haruki
Oliver Lauren
Orwell George
Orwellsky Victor
Pagnol Marcel
Patrick Cat
Posteguillo Santiago
Pryzwan Mariola
Pötzsch Oliver
Randall Cecilia
Salinger Jerome David
Schmandt Piotr
Schmitt E.E.
Snyder M. V.
Spindler Erica
Szolc Izabela
Tyrmand Leopold
Woods Sherryl
Zafon C.R.







36 komentarze:
Tytuł już wielokrotnie obijał mi się o uszy, prawdopodobnie ze względu na to, że jest on zaliczany do klasyki literatury i nietrudno natrafić na niego w różnorakich rankingach. Jednak jak do tej pory nie zadałam sobie nawet trudu, żeby sprawdzić o czym jest ta książka. Teraz przynajmniej już wiem i pewnie dopiszę ją do mojej długiej listy "przeczytam wkrótce".
Uwielbiam film 'Małe kobietki' - Susan Sarandon, Winona Ryder, Kirsten Dunst. Świetna obsada i przepiękny film!
Długi czas szukałam tej książki w moich bibliotekach i nie dostałam jej. Cały czas szukam, aż pewnie któregoś dnia po prostu kupię :) Bardzo się cieszę, że książka tak Cię urzekła.
Świetna książka :)
Brzmi ciekawie, dopisuję na listę :)
Czytając Twoja recenzję sama przypominałam sobie moje odczucia gdy czytałam "Małe kobietki". Gdzieś w połowie pojawiła się, że jak tylko wyzdrowieję od razu idę po nie do biblioteki. A tu patrzę dodatkowo motywacja: Limonka wybrała i przeczytac trzeba. Strasznie się cieszę.
Tylko teraz tak patrzę, dlaczego nie ma nic na ten temat na blogu? Tam cały czas jest Jane Eyre...
Książkę czytałam wiele, wiele lat temu. Nawet fabuła zatarła mi się w pamięci, jednak wiem, że mi się podobała. Hm, jednak fakt, że nic z niej nie pamiętam też o czymś świadczy...
Od razu po przeczytaniu Twojej recenzji dopisuję na listy. Jest też film na podstawie tej powieści? Fantastycznie:)
Takich pięknych, mądrych i wartościowych książek bardzo teraz potrzebuję.
Na pewno przeczytam!
Pozdrawiam:)
Te książkę muszę przeczytać. Lubię takie książki, wiec chętnie zatopię się w lekturze :)
Film oglądałam kilka razy i jest cudowny ;) Świetna rola Winony. Książkę bardzo chciałam i chcę przeczytać i teraz moje pytanie: skąd ją wytrzasnęłaś? Zakup czy biblioteka?
Z klasyką przeważnie jestem na bakier, ale chyba przy tej książce zrobię wyjątek, gdyż tak świetnie ją zareklamowałaś.
Brzmi bardzo zachęcająco :))
Oj, będę musiała się z książką zapoznać. Zaciekawiłaś mnie ;)
Ale wstyd. Nie czytałam tej książki i koniecznie muszę to zaniedbanie nadrobić.
Pozdrawiam:))
Ne ebooka to ja się nie zdecyduję na pewno. Może gdzieś dorwę wersję papierową ;)
ogladalam male kobietki w starej wersji, natomiast przygody z ksiazka jeszcze nie przezylam :) nawet nie wiesz jak ogromnie cieple wspomnienia we mnie przywołałaś tym tytulem, dziekuje :)
Bardzo pięknie napisałaś o tej książce! Ja też ją ostatnio czytałam i bardzo, ale to bardzo mi się podobała! Wcześniej znałam tylko film, ale on też jest wspaniały! Polecam i jedno i drugie. A w bibliotece można tę książkę znaleźć w dziale literatury młodzieżowej. Ja szukałam długo w dziale literatury obcej, aż zapytałam bibliotekarza i on mi pomógł.
A postać Jo tez najbardziej mi się spodobała :-).
"Małe kobietki" wydają się być ciekawą lekturą. Sama zgłosiłabym się do tego przedsięwzięcia, ale niestety wiem, że czasowo bym nie dała rady się wyrobić. Teraz mam cały stos książek, które kupiłam, lub którymi się wymieniłam do przeczytania!
Bardzo mi się ta książka podobała w dzieciństwie, ale nie sądzę, żebym teraz była znów w stanie ją przeczytać :) Pewne rzeczy brzmią lepiej, gdy samemu jest się dzieckiem:)
Spotkałam się już z tym tytułem i muszę przyznać, że jestem coraz bardziej zainteresowana. Z miłą chęcią poświęciłabym trochę czasu dla tej książki, czegoś podobnego szukam. :)
"Małe Kobietki" to książka, o której słyszałam już chyba wszędzie. I wszędzie jest wychwalana. Czuję, że nadszedł czas, abym w końcu przeczytała ten klasyk :)
Chętnie tę książkę przeczytam, nie tylko dlatego, że klasykę wypada znać, ale po to by spędzić miły wieczór z przyjemną książką :)
Czytałam tę książkę już jakiś czas temu, ale pamiętam, że przypadła mi do gustu. :)
Bardzo mi się podobał film :) Jakoś jeszcze nie miałam okazji trafić na książkę, ale wiem, że na pewno po nią sięgnę bo lubię klasykę :)
"Małe kobietki" czytałam jakiś czas temu ze względu na to, że znajduje się na liście "100 książek..." BBC :). To była książka tak urocza, prosta, po prostu czarująca! Można by ją uznać za naiwną albo banalną, ale od niewielu powieści bije ciepło takie, jak od tej ;).
Pozdrawiam :)
Koniecznie muszę kiedyś ją przeczytać;)
Słyszałam o tej książce, jednak nigdy nie miałam jej jeszcze w rękach... Chyba czas to nadrobić :)
Nie wiem, czy fabuła mnie zainteresuje, ale postać Jo wydaje się moim odbiciem. I choćby z tego względu sięgnę po tę pozycję :D
Hmm nie czytałam... Słyszałam o niej już od kilku osób. Będę musiała wreszcie się za nią rozejrzeć.
Zapraszam serdecznie!
pochylonanaddzielami.blogspot.com
Klasyka. Będę się musiała za nią kiedyś wziąć :D.
Pozdrawiam!
Gdybym była małą kobietką, to chętnie bym ją przeczytała, a teraz... Hm, może jeszcze kiedyś znajdę na nią czas?
Pozdrawiam :)
Po tej recenzji będę musiała zacząć jej szukać ;D
o rany, przypomniałaś mi długie godziny mojego dzieciństwa, które nad tą powieścią spędziłam... :))) uwielbiałam tę książkę i chyba ją nawet gdzieś jeszcze mam. z przyjemnością do niej wrócę.
Książka wydaja się być powrotem do czasów dzieciństwa :)
Brzmi bardzo interesująco i na pewno przeczytam. Chyba jednak nie zdążę w Porozmawiajmy, bo czytam "Millennium" i ciężko jest się oderwać:D Pozdrawiam:)
Prześlij komentarz