niedziela, 5 lutego 2012

Czytam klasykę

Liczba stron: 720
Ocena: wybitna!

"Aby osiągnąć doskonałość, trzeba przede wszystkim wielu rzeczy nie zrozumieć."

Naiwność, szczerość, dobroć i prostota - nazwijmy wszystko to, czego nie rozumiemy, głupim. Wyśmiewajmy ludzi, którzy wciąż patrzą na świat ufnymi oczami dziecka. Spoglądajmy ze współczuciem i wyższością na tych kierujących się w życiowych wyborach częściej sercem niż rozumem... Właśnie tego starają się nas nauczyć bohaterowie książki Fiodora Dostojewskiego, którzy nieustannie wyśmiewają obecnego wśród nich księcia. W ślad za nimi autor nazywa Myszkina idiotą. Nadany przez niego tytuł ma jednak ironiczny charakter. Czy aby na pewno człowiek szczery i prawdomówny zasługuje na to, by traktować go jak naiwniaka, którego łatwo oszukać? I wreszcie - czy ludzie fałszywi, zepsuci i nierzadko przegrani mają prawo drwić z dobroci serca?

Akcja powieści jest prowadzona wielowątkowo - czytając kolejne strony poznajemy nie tylko tytułowego "Idiotę", ale też towarzystwo mieszkające w dziewiętnastowiecznej Rosji. Główny bohater przybywa do kraju po czterech latach pobytu w Szwajcarii i - tak jak czytelnik - jest jeszcze kompletnie niezorientowany w sytuacji swoich bardzo dalekich krewnych, jeszcze nie zna Nastazji Filipowny, a nazwisko Tocki nic mu nie mówi.  Lew Nikołajewicz Myszkin szybko zdobywa niemałą popularność wśród mieszkańców Petersburga. W towarzystwie krążą opowieści o jego głupocie, która nie tylko bawi, ale też urzeka wszystkich...

Fiodor Dostojewski ofiarował głównemu bohaterowi swojej książki niezwykły dar opowiadania historii trudnych i prawdziwych. Myszkin za pomocą słów przedstawia nam skazanego na śmierć i jego uczucia na kilka minut przed egzekucją. Robi to w sposób bardzo realistyczny, pozwala wczuć się w rolę człowieka, dla którego już za chwilę świat przestanie istnieć. Nie sposób nie zauważyć tutaj podobieństw pomiędzy akcją, a biografią samego autora. Dostojewski został skazany na śmierć za udział w zebraniu utopijnych socjalistów. Tuż przed wykonaniem wyroku zamieniono tę karę na czteroletnią katorgę.
Kolejnymi wątkami zasługującymi na uwagę są oczywiście te związane z motywem miłości - tej bardzo trudnej, pogmatwanej i potrafiącej ranić. Choć książka w dużym stopniu skupia się na uczuciach, żadne z nich nie zostaje wypowiedziane w sposób dosłowny. Miłość przeplata się z nienawiścią, zostają zamienione miejscami i pomieszane z litością, a czasem pogardą.

"Idiota" w reżyserii Grzegorza Brala

Choć żaden z bohaterów nie zasłużył na miano postaci banalnej i nieciekawej, niektórzy w sposób szczególny zwrócili moją uwagę. Jeszcze teraz, kiedy po skończonej lekturze kartkuję "Idiotę" i zastanawiam się, o czym powinnam wspomnieć, by przypadkiem nie zdradzić zbyt wiele, ale też żeby nie powiedzieć za mało, wciąż myślę o jednej szczególnej osobie. Kobieta - tajemnica, inteligentna i silna psychicznie, a jednocześnie krucha, wyniszczona swoją własną miłością - Nastazja Filipowna. Nie potrafiła znaleźć swojego miejsca w świecie. Cierpiała samotnością, choć ciągle otaczali ją ludzie. Czasem nie rozumiała własnych uczuć, co czyni ją jedną z najbardziej tragicznych postaci, jakie znała literatura.

Dostojewski całkiem nieświadomie wziął u mnie całkiem spory kredyt zaufania. Jeszcze przed przeczytaniem książki miałam nadzieję, że przypadnie mi ona do gustu. Teraz widzę, że warto było uwierzyć w jego talent! "Idiota" potrafi wciągnąć na długie godziny, zaczarować i zmienić spojrzenie na świat. Ta lektura bez wątpienia zasługuje na uwagę - przede wszystkim ze względu na mistrzowską fabułę, ale też piękne, drastyczne, a czasem zabawne opisy.

W czym tkwi magia literatury rosyjskiej? Czemu zawdzięcza ona ten niesamowity klimat? Czy chodzi o bohaterów, miejsca, akcję? Zostawię te pytania bez odpowiedzi, bo do tej pory są one dla mnie zagadką. Powinnam chyba powtórzyć za Dostojewskim:  "A, więc i ty czasem bolejesz, że myśl nie chce się zmieścić w słowach!"* i skupić się raczej na czytaniu, bo przede mną jeszcze "Zbrodnia i kara", "Biesy" i inne książki tego autora...

* F. Dostojewski, "Młodzik"

Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa ;)

28 komentarzy:

  1. Dostojewski - niedościgniony mistrz, wzór! Każdego jego działo to perełka. Cieszę się, że przeczytałaś jego dzieło i tak ci się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam "Idiotę"! Czytałam dwa razy. To chyba moja ulubiona powieść Dostojewskiego. A czytałam prawie wszystko, co napisał. Jeszcze w "Braciach Karamazow" jest podobna postać do Myszkina, też taka "niewinna" - Alosza. Dla mnie to genialna literatura. 6/6

    OdpowiedzUsuń
  3. Do klasyki, a przynajmniej tego typu klasyki muszę się dopiero przekonać ale nie wykluczam, że kiedyś po "Idiotę" sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię Dostojewskiego i na pewno przeczytam Idiotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze ,,Idioty" nie czytałem, ale Dostojewski to jeden z moich ulubio...ukochanych pisarzy. Czekam do końca przygotowań maturalnych i biorę się za ,,Idiotę", ,,Biesy" i inne dzieła, których teraz nie mogę przeczytać z racji przygotowań do egzaminu i objętości tych dzieł :)

    Pozdrawiam,

    dp

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać,że sama bym w życiu po nią nie sięgnęła,lecz po Twojej recenzji mam ochotę;) Rozejrzę się za nią w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ mnie zaciekawiłaś...!
    Chyba już wiem, czym się skończy najbliższa wizyta w bibliotece...;)

    Świetna recenzja. Brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, literatura rosyjska ma w sobie to coś. Dla mnie jak najlepiej sprawdza się na polu fantastyki - dlatego, że po prostu tego typu książek przeczytałam najwięcej. O "Idiocie" szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam, nawet na lekcjach Polskiego. Myślę jednak, że niedługo zabiorę się za klasykę, bo teraz po prostu... czuję się głupia. Że nie znam literatury, która zapisała się w historii. Ciągle tylko nowości i nowości... Trzeba wrócić do korzeni!

    A recenzja, no cóż. Ja się przyzwyczaiłam już, że u Ciebie znajduje się wysoki poziom. Zarówno recenzji, jak i pozycji, które czytasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Zbrodnią i karą" byłam zachwycona. Sięgnęłam później po "Idiotę" i choć książka mi się podobała, to nie aż tak. Narobiłaś mi ochoty na poczytanie literatury rosyjskiej, a w szczególności Dostojewskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zbrodnia i kara bardzo mi się podobała. Idioty nie czytałam, ale może za jakiś czas, gdy mi się zamarzą ciężkie XX -wieczne klimaty.
    Pozdrawiam i dobrego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tą książkę na półce. Nie zabrałam się za nią jeszcze, bo wydaje mi się ona być pisana ciężkim językiem. Po Twojej recenzji spróbuję, bo brzmi naprawdę ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostojewskiego uwielbia moja starsza siostra, pamiętam jak namiętnie uczyła się rosyjskiego, żeby móc jego prac czytać w oryginale :). Niestety przez jej pasję, mam dystans do tego autora, kiedy miałam lat dosłownie naście, 12naście, wmuszała we mnie jego powieści,cóż takie łepek może wynieść z tych treści... Nie zmienia to jednak faktu, że jego powieści są znakomite np. moja ulubiona Zbrodnia i kara :)a z tego co przeczytałam u Ciebie, "idiotę" powinnam sobie odświeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam i zawsze szczerze mówiąc stroniłam od tego typu literatury, jednak twoja recenzja spowodowała moją ciekawość ta książką i chce ją chyba jednak bliżej poznać i przekonać się, czy mi przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam i również książka bardzo mi się podobała:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach Dostojewski. Pozostałe jego książki również mam na liście. Ale akurat nie od "Idioty" chciałam zaczynać. Dzięki Twojej recenzji mam już niejako wyrobione zdanie i książce i planuję ją przeczytać szybciej niż myślałam z początku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Zbrodnia i kara" jest rewelacyjna, nie będziesz mogła się oderwać. Zazdroszczę Ci, że to jeszcze przed Tobą. "Idiotę" na pewno przeczytam, dziękuję za tę recenzję i za to, że napisałaś o tak ciekawej książce. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna, wciągająca recenzja, ale co do książki to muszę się przekonać.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na razie z Dostojewskiego znam tylko "Zbrodnię i karę", która jest moją ulubioną pozycją (genialna powieść!), dlatego mam nadzieję wkrótce sięgnąć po "Idiotę", na którego mam oko od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo ciekawej i pozytywnej recenzji książki nie przeczytam. Jakoś nie mogę się przekonać. Może z biegiem czasu zmienię zdanie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam Mistrza i Małgorzatę, których klimat mnie urzekł. Więc i Idiocie dam szansę!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za takimi książkami, więc sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobra, dobra, już się przyznaję- jestem totalną ignorantką jeżeli chodzi o literaturę rosyjską. Ale poczyniłam już plany, zawierające między innymi "Zbrodnię i karę", więc nic straconego ;).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. "Idiota" to jedna z moich ulubionych książek. Zastanawiałam się też kiedyś nad fenomenem literatury rosyjskiej, i doszłam do kilku wniosków. Po pierwsze, ci "najlepsi" pisali za czasów carskiej Rosji, która to była, co by nie sądzić, jednym z najdalej posuniętych cywilizacyjnie krajów na świecie, z najwyższym procentem intelektualistów. A druga rzecz, to wydaje mi się, że z tym jest odrobinkę jak z rosyjskim baletem i innymi dziedzinami sztuki - jest ich tak dużo, że w każdej dziedzinie trudno się wybić. Toteż próbują stawać się coraz lepszymi i lepszymi, Rosjanie to w większości perfekcjoniści. Nieco chaotycznie mi ten komentarzy wyszedł, a zapomniałam napisać, że niezwykle podoba mi się Twój styl. Zaś w wolnej chwili zapraszam na bloga www.papierowe-imperium.blog.onet.pl - recenzujemy tam książki i komiksy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Dostojewskiego, jednakże gdybym miała -o zgrozo - porównywać "Idiotę" ze "Zbrodnią i Karą" to mimo wszystko, to drugie dzieło wypadłoby lepiej. Niemniej jednak, opowieść prawdziwie genialna i ubolewam, że nie posiadam własnego egzemplarza, równocześnie niezmiernie zazdroszczę Ci współpracy z Zieloną Sową. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dostoyewski to klasa sama w sobie i choc kazdy pisarz ma lepsze i gorsze pozycje, u niego ciezko byloby wskazac te z konca ogonka. Idioty nie czytałam, ale patrzac na obecne trendy w literaturze, mysle, że cofne sie do klasyki. Pelnej wartosci ponadczasowych :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Książkę mam w planach.
    Z panem Dostojewskim pewnie zapoznam się podczas ferii - już się cieszę na "Zbrodnię i karę" bo to podobno świetna pozycja. : )

    OdpowiedzUsuń
  27. Oczywiście, że mam w planach. Mam nadzieję, że niedalekich:)

    OdpowiedzUsuń