Ocena recenzenta: 7-/10 (bardzo dobra)
U schyłku dziewiętnastego wieku, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o Herkulesie Poirot, a Sherlock Holmes ledwie rozpoczynał długoletnią karierę, toczy się akcja trzeciej z siedmiu części przygód detektywa Murdoch. Jej sugestywny tytuł - Biedny Tom już wystygł - nie bez przyczyny naprowadza czytelnika na ślad zbrodni, przecież książki stworzone przez Maureen Jennings to rasowe kryminały... Czy na miarę wspomnianych klasyk? Przekonajmy się na własnej skórze!
"Światło padło na ciało Wickena. Leżał na lewym boku, przodem do drzwi. Wokół odkrytej głowy widniała aureola z krwi, która wsiąkała w jego jasne włosy. Nogi były skrzyżowane w kostkach...".
Klimatyczna okładka książki zaprasza czytelnika do spędzenia kilku godzin w towarzystwie Murdocha, który tym razem zajmuje się sprawą śmierci konstabla - Olivera Wickena. Notatka znaleziona przy ciele ofiary - "Życie bez twojej miłości jest nie do zniesienia. Wybacz mi" - jednoznacznie sugeruje samobójstwo, jednak doświadczony już detektyw nie do końca wierzy w coś, co na pierwszy rzut oka jest oczywiste. Rozpoczyna śledztwo, które ma wyjaśnić, dlaczego młody człowiek pożegnał się z życiem, pozostawiając matkę i chorą siostrę na łasce losu...
Jednocześnie myśli Mordocha krążą wokół tematów bardziej przyziemnych. Męczy go ból zęba, ale też wspomnienie kobiety, która prosiła o pomoc, gdy zabierano ją do szpitala psychiatrycznego. Czy pani Eakin i jej rodzina mają coś wspólnego ze śmiercią Wickena?
"Pomocy - wyszeptała. - Proszę, niech mi pan pomoże."
![]() |
| Derek Jacobi w roli Króla Leara |
"Gloucester: Kość z kości naszej i krew z naszej krwi
Tak się spodliły, panie, że nienawiść
Czują do własnych rodziców
Edgar: Biednemu Tomkowi zimno*"
* ang. Poor Tom is Cold
Dlaczego autorka postanowiła zacytować Shakespeare'a? To zagadka, której wyjaśnienie czeka na nas na ostatnich stronach, okazuje się bowiem, że cytat ten w dużym stopniu streszcza fabułę książki pani Jennings.
Oryginalny tytuł to tylko jedna z wielu zalet książki. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim jej wielowątkowość. Choć akcja toczy się głównie wokół zagadki śmierci młodego człowieka, w lekturze nie brakuje elementów powieści obyczajowej. Poznajemy problemy, radości i nadzieje zwykłych ludzi, którzy codziennie stykają się z prawdziwymi potworami próbującymi zatruć życie wszystkich wokół. Patrzymy na świat oczami nie tylko detektywa, ale też kobiety zamkniętej w zakładzie dla psychicznie chorych czy członków powszechnie szanowanej rodziny, którzy w czterech ścianach swojego domu skrywają wiele sekretów...
Jakość kryminału najłatwiej ocenić patrząc na jego zakończenie - czy nas zaskoczyło? Czy łączy się w logiczny sposób z całością i splata wszystkie wątki w jeden? W przypadku "Biednego Toma..." odpowiedź trzykrotnie brzmiałaby: "Tak". Cieszę się, że mogłam poznać detektywa Murdocha i już dzisiaj nie mogę się doczekać kolejnych części serii. Jestem pewna, że i wy go polubicie, więc jeśli tylko nadarzy się okazja, spróbujcie razem z Williamem rozwiązać zagadkę śmierci młodego konstabla!
"Murdoch mysteries" to serial, którego fabuła została oparta na książkach autorstwa Maureen Jennings. Akcja powstałych do tej pory czterech sezonów - na wzór lektur - toczy się w Toronto pod koniec XIX wieku. Już sam trailer "Detektywa Murdoch" jest zachwycający (można go obejrzeć poniżej), co się tyczy samego serialu - do tej pory obejrzałam ledwie kilka pierwszych odcinków, ale już teraz mogę go polecić z czystym sumieniem. Jest to pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów "Biednego Toma..." i innych części serii, ale też wszystkich miłośników dobrych kryminałów. Ciekawskich zachęcam do odwiedzenia strony internetowej, na której opracowano ciekawostki i informacje dotyczące serialu.
Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu Oficynka :)









19 komentarze:
Lubię kryminały, a o tym czytam ostatnio bardzo dużo dosyć pochlebnych opinii, dlatego bardzo chętnie po niego sięgnę ;)
Mam tę książkę na liście, bo pierwsza część bardzo mi się podobała :)
Przez jakiś czas nieco wstrzymywałam się przed tą książką, ale może niepotrzebnie? Jak na nią trafię, dam szansę:)
Pozdrawiam!!
Mam w planach tą serię o detektywie. Przeczytam z pewnością. Pozdrawiam.
Książka ma na serio znakomitą promocję:) I widzę, że jest ciekawa;) A Murdocha lubię ;)
Zapowiada się ciekawie i choć na początku miałam niechęć do tej książki, (chyba przez ten tytuł dziwny), to teraz jednak po twojej recenzji chce poznać ten kryminał.
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Dużo uśmiechu, siły i wytrwałości
w dążeniu do celu, sukcesów w pracy, tylko słonecznych dni, przyjaźni, miłości i wielu buziaków, i aby ten Nowy Rok 2011 był dla Ciebie najlepszym !
życzy: Kate :)
www.zycie-kate.blogspot.com
Ostatnio chodzi za mną jakiś dobry, naprawdę wciągający kryminał. Jeśli jutro pod choinką nie znajdę nic odpowiedniego, może skuszę się na Detektywa Murdocha i po świętach skoczę do księgarni...
Muszę sięgnąć po tę serię. Myślę, że przypadnie mi do gustu. Później zapoznam się z serialem. :)
Lubię kryminały a o książkach tej autorki słyszałam wiele dobrego tak więc z chęcią po nią sięgnę ;)
Kryminał i słyszałam, że dobry. Nie wiem, nie ciągnie mnie do niego osobiście, ale jesli będzie okazja to sięgnę :)
Ostatnio wszędzie to widzę i chyba się skuszę po takiej recenzji!
A tobie moja droga Wesołych Świąt!
Mam "Ostatnią noc jej życia". Wkrótce zamierzam przeczytać. Jeśli mi się spodoba, to chętnie sięgnę też po inne książki o Murdochu :)
Kryminały mnie przyciągają, a o tej książce słyszę coraz więcej pochlebnych recenzji ;-)
Wesołych Świąt!
Nie miałam pojęcia o serialu!!! Super wiadomość jak dla mnie :) Tak samo jak i to ze mogę ja przeczytać bez poprzednich części gdyż ich nie posiadam xD Prawdopodobnie dzisiaj ją zacznę więc niedługo będziemy mogły porównać nasze odczucia odnośnie jej treści ;)
hmm muszę przyznać, że z książką nigdy się nie spotkałam, za to miałam okazję obejrzeć serial i jeżeli książka jest tak samo ciekawa, to z chęcią po nią sięgnę :)
pozdrawiam!
Cała seria kusi, a skoro nie trzeba zachowywać chronologii... tym lepiej :D
Nie od dziś wiadomo, że jeśli ktoś lubi książki kryminalne to zdecydowanie jestem ja :)
Mimo, że nie oceniasz książki na 10, to Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca. Zwłaszcza jeśli zaskoczyło Cię zakończenie!
Chyba więcej mi nie trzeba :)
I życzę jeszcze, ponieważ święta dalej trwają: Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia :)
Oj chyba zainteresuję się tym serialem, lubię takie klimaty :) Najnowszego sherloka już planujesz?
Prześlij komentarz