Ads 468x60px

.

środa, 23 listopada 2011

Zabić Jane - Erica Spindler

Czytający kryminał nie tylko ocenia jakość książki, ale też mierzy siłę swojej wyobraźni i pomysłowości. Nic więc dziwnego, że ta sama treść może wywoływać skrajnie różne emocje - tam gdzie jedni z nas zobaczą genialną intrygę, inni będą widzieć banalne słowa. Jak więc ocenić "Zabić Jane"? Jeśli szczerze, to tylko subiektywnie...

"- To on? - usłyszała głos siostry.
- Chwila ciszy, a później zduszone:

- Taa...
- Nie żyje?
- Jak cholera - odparł Mac."


Zanim tytułowa bohaterka książki "Zabić Jane" została cenioną artystką, jej życie zatoczyło koło - od szczęśliwego dzieciństwa, przez koszmar młodości, aż do spokojnej i na pozór idealnej dorosłości. Choć Jane odnosi sukcesy zarówno w pracy jak i życiu rodzinnym, wypadek sprzed lat, który poszarpał psychikę młodej dziewczyny, wciąż jest obsesją Cameo. Pozorny spokój codzienności zostaje zburzony, gdy mąż Jane, Ian, zostaje oskarżony o potrójne morderstwo, a do niej samej powraca koszmar z przeszłości...
Jane musi znaleźć w sobie siłę, by pokonać własne lęki i obsesje, a także zadać sobie pytanie, kogo może uważać za sprzymierzeńca, a kto jest jej wrogiem i wreszcie spróbować zrozumieć, czy jej mąż jest tym człowiekiem, za którego go uważała?

Patrząc na świat oczami Jane nie tylko próbujemy rozwiązać skomplikowaną zagadkę, ale też poznajemy najbliższych jej ludzi - siostrę Stacy, która przez całe życie czuła się niepotrzebna we własnej rodzinie, jej błyskotliwego i inteligentnego chłopaka, przyjaciela - "super psychola" i wreszcie męża, który za wszelką cenę pragnie przekonać Jane, że jest niewinny.

"Prawie wszystkie twoje modelki mają zwężone spojrzenie na życie. - Wyraz jego twarzy lekko się zmienił. - Takie kobiety nie potrafią niczego przeżyć naprawdę. Nie wiedzą, co to prawdziwy ból, więc wymyślają sobie lęki i obsesje."

"Zabić Jane" to przede wszystkim trzymający w napięciu kryminał. Choć na początku może się wydawać, że autorka nie mając pomysłu na fabułę, postanowiła zasypać czytelnika lawiną zdarzeń zupełnie różnych i nie związanych w całość (skoro już postanowiła oskarżyć męża głównej bohaterki o morderstwo, po co wplątywać w to jeszcze powracający koszmar z dzieciństwa?), to pierwsze wrażenie jest jak najbardziej mylne i na szczęście szybko mija. Z każdą kolejną stroną zbliżamy się do rozwiązania zagadki, nasza ciekawość wzrasta, w głowie pojawiają się tysiące scenariuszy zakończenia, ale czy to znaczy, że jesteśmy już o krok od zdemaskowania mordercy niewinnych kobiet? Jedno jest pewne - jeśli pozwolimy, by niewidzialna siła wciągnęła nas do świata Jane, nasze myśli nie opuszczą go póki nie przeczytamy ostatniego zdania. A co na końcu? Choć cała zagadka została skonstruowana w rewelacyjny sposób, jej rozwiązanie może trochę rozczarować. Nie oznacza to jednak, że tę lekturę można sobie darować!

Choć tytuł wcale tego nie podpowiada, "Zabić Jane" to nie tylko kryminał. W książce znajdziemy też elementy powieści psychologicznej - opowieść o pokonywaniu własnych lęków i o tym, jak mocno jesteśmy w stanie wierzyć w niewinność ukochanych osób. Również wątek miłosny zasługuje na uwagę. Nadaje on powieści lekkości, kontrastuje z akcją toczącą się na pierwszym planie, ale jednocześnie jakby ją dopełnia. Nie mogłabym nie wspomnieć także o bohaterach. Zostali oni skonstruowani w sposób niemal mistrzowski. Jane - krucha i delikatna, jest z pozoru przeciwieństwem swojej siostry, odważnej i pewnej siebie policjantki. Jednak Stacy ma też drugą naturę. Wciąż jest w niewielkim stopniu zranionym i odrzuconym dzieckiem, które potrzebuje miłości. Każda postać jest inna, naznaczona przeszłością czy obecnymi problemami. Wszyscy razem interesują złożonością swoich charakterów.
Jeśli potrzebujecie zachęty, potraktujcie moje słowa jak najszczerszą rekomendację. Jestem pewna, że książka nie zawiedzie fanów dobrych kryminałów, myślę jednak, że spodoba się także wielbicielom innych gatunków. Książki w dłoń i czytamy!

Książka "Zabić Jane" była już wcześniej publikowana pod nieco ciekawszym tytułem - "Pętla", ale w gorszej oprawie graficznej.
Erica Spindler jest autorką około dwudziestu książek wydanych w Polsce. Od dziecka marzyła o karierze malarki, zaczęła pisać dzięki przypadkowi...

Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu Mira & Harlequin :)

23 komentarze:

kasandra_85 pisze...

Brzmi zachęcająco:). Książkę mam w planach i jak wpadnie mi w ręce, na pewno przeczytam!!

Deana pisze...

Dodaję następną pozycję do książek, które chcę przeczytać. ;)

Natula pisze...

Książka smakowita, czytam o niej same "pyszności", więc bardzo chętnie zapoznałabym się z nią bliżej :)

Gabrielle_ pisze...

Książka również przypadła mi do gustu ;)

cyrysia pisze...

Czytałam i bardzo mi się podobała. Niezwykle szybko i emocjonująco przy niej płynął czas.

Maruda007 pisze...

Muszę koniecznie się za nią zabrać. Strasznie mnie zaciekawiłaś:)
Pozdrawiam!

Martynella pisze...

Owszem, Audrey. : )
Ciekawa recenzja:)

bsz pisze...

Mam na nią chrapkę już od paru recenzji, które czytałam :)

Edyta pisze...

Z każdą kolejną czytaną recenzją czuję się coraz bardziej zaciekawiona ;)

Miravelle pisze...

Wszyscy teraz czytają ją i recenzują;) Bardzo mnie ona ciekawi i chcę ją przeczytać.

Avo_lusion pisze...

U Cyrysi tez było pozytywnie;) Nie ma to jak dobra książka w jesienny wieczór;)

Dusia pisze...

Cóż, książkę wezmę bez najmniejszego wahania w dłoń - najpierw muszę ją jakoś zdobyć xD

Z książką w wannie pisze...

Czytałam wcześniejsze wydanie :)

Mery pisze...

Książkę mam w planach, bo wreszcie chciałabym poznac tę autorkę, a przede wszystkim zobaczyc, czy ta pozycja na prawdę jest tak interesująca.

Ola123 pisze...

Oh..na książkę mam ogromną chętkę. przeczytałam dużo pozytywnych recenzji, które niesamowicie przyciągają czytelników!

Irytacja pisze...

Może za jakiś czas. W końcu nie ma lepszego kryminału od dobrego kryminału! :)

Bujaczek pisze...

Właśnie ją podczytuję i jak dla mnie zapowiada się bardzo ciekawie ;D

Catalina pisze...

Bardzo zachęcająca recenzja! Chętnie sięgnę ;)

Cinnamon pisze...

Książka zdecydowanie mi odpowiada: nie dość, że ma bardzo ciekawą okładkę (naprawdę mi się podoba :)), to jest to przede wszystkim trzymający w napięciu kryminał i powieść psychologiczna - kwintesencja tego, na co mam teraz ochotę :)

PS Jak tam matma rozszerzona? :) Co do Mikołaja Znaku - widocznie mamy identyczne wizje co do naszej paczki marzeń :D

Cassiel pisze...

Za dużo książek polecacie! :D Z chęcią przeczytam (ale nie wiem kiedy.. :D)

miqaisonfire pisze...

Ach zazdroszczę Ci "Zabić Jeane" :) Mam nadzieję, że również dostanę ją do recenzji, bo jestem bardzo ciekawa!

Dalia pisze...

Już cyrysia mnie zachęciła do tej książki a Ty jeszcze to potwierdzasz :) I jak tu sie oprzeć ?
Pozdrawiam

Linka pisze...

Czytałam już wiele pozytywnych recenzji tej książki - coraz bardziej się przekonuję! :)

Pozdrawiam! :)

Prześlij komentarz