Ads 468x60px

.

piątek, 21 października 2011

Dotknąć prawdy - Antoinette van Heugten

Czasem nie wystarczy dotknąć prawdy, by ochronić najbliższych przed niebezpieczeństwem. Bywają chwile, gdy trzeba rzucić się w wir poszlak, zagadek i próbować wyłowić z niego choć iskierkę nadziei. Czy nie zrobiłaby tego każda kochająca matka, której dziecko zostało oskarżone o morderstwo?

„Mogła się tylko modlić, żeby wytropiono tego mordercę. Jeśli tak się nie stanie, to nie ufała sobie, czy nie przekroczy granicy, za którą leży coś, co uważała za śmiertelny grzech. Bez wahania poszłaby za Maksem do piekła.”



Nowojorska prawniczka, Danielle Parkman, jest kobietą samotnie wychowującą syna cierpiącego na autyzm. Chociaż kocha Maxa nad życie i zrobiłaby dla niego wszystko, nie jest w stanie zapewnić mu odpowiedniej opieki. Chłopiec zostaje umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, gdzie jego stan gwałtownie się pogarsza. Problemy piętrzą się jak góra lodowa, by osiągnąć szczyt w momencie, kiedy Max zostaje oskarżony o morderstwo. Danielle nie wierzy w winę swojego syna, nie zmienia to jednak faktu, że wszystko świadczy przeciw niemu...

Książka została podzielona na trzy części - wszystkie w równym stopniu wciągające, a jednak różniące się nieznacznie. Początek to opis relacji pomiędzy zapracowaną i ambitną prawniczą, Danielle Parkman, a jej autystycznym synem, Maxem. 
Autorka skupia się tutaj na psychice głównej bohaterki, próbując przybliżyć czytelnikowi uczucia, jakie wypełniają ludzi w chwilach szoku i przygnębienia, gdy nie mogą i nie chcą zaakceptować otaczającej ich rzeczywistości. Kiedy w szpitalu zostaje zamordowany młody chłopiec, rozpoczyna się część druga - powieść psychologiczna zmienia się w kryminał. Danielle poszukuje śladów, które pomogłyby odciągnąć uwagę całego świata od pomysłu, że mordercą jest jej syn. Jej umysł analityczny pracuje na najwyższych obrotach, a serce wciąż i mimo wszystko wierzy, że zna prawdę. O procesie, w którym oskarżonymi są Max i Danielle, czytamy w części trzeciej, gdy rozwiązanie zagadki jest już na wyciągnięcie ręki...

"Czy kiedykolwiek jeszcze zdoła go odzyskać?"


Dotknąć prawdy
to pierwsza książka Antoinette van Heugten, która wcześniej pracowała jako prawnik, co z pewnością w dużym stopniu pomogło przy pracy nad fabułą, a nawet ją ubogaciło. Myślę, że można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że powieść jest jednym z najlepszych debiutów tego roku! Już sama okładka przyciąga wzrok, a tytuł jest zapowiedzią chwil spędzonych z naprawdę dobrą lekturą w ręku. Najbardziej przypadła mi do gustu pierwsza, bardziej psychologiczna część książki, która w dużym stopniu gra na uczuciach czytelnika, zmuszając go do przeżywania wraz z główną bohaterką często sprzecznych emocji. Pozostałe części utrzymują napięcie na wysokim poziomie, nie pozwalając odłożyć lektury na bok. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy szukają naprawdę dobrej powieści! Jestem pewna, że książka spodoba się niemal każdemu.

Za możliwość napisania recenzji dziękuję wydawnictwu Harlequin :)

24 komentarze:

Natula pisze...

Kryminał z tłem psychologicznym - wyśmienite połączenie. O książce czytałam już nie raz, a Twoja recenzja dodatkowo kusi moje czytelnicze zmysły :)

cyrysia pisze...

Podpisuje się pod twą recenzją rękami i nogami. Uwielbiam te książkę i naprawdę każdy powinien ją poznać, gdyż jest rewelacyjna.

MirandaKorner pisze...

Z przyjemnością po nią sięgnę, to chyba coś w moim guście. :)

Maruda007 pisze...

Oj, mam chyba za słabe nerwy na podobną książkę.
Pozdrawiam!

Gabrielle_ pisze...

Uwielbiam! A cytaty jak najbardziej trafne ^^ Odczucia po przeczytaniu książki mamy wręcz identyczne, choć ja nie mam ulubionej części ;)

Cassiel pisze...

Z chęcią przeczytam, muszę tylko poszukać. :)

Catalina pisze...

Ostatnio przeczytałam całe mnóstwo recenzji na temat tej książki i są one tak pozytywne, że chyba koniec końców się na nią skuszę :)

Avo_lusion pisze...

Bardzo, bardzo dobra okładka. Od razu bym ją wzięła do ręki:)

Evita pisze...

Poluję na tę ksiażkę od jakiegoś czasu, uwielbiam takie historie:) Twoja świetna recenzja zachęca, oj zachęca:)

tetis pisze...

Kiedyś musze po nią sięgnąć, bo słyszałam o niej same dobre rzeczy. Chyba nie można przejśc obok niej obojętnie:)

Dusia pisze...

Jestem przekonana, że ten kryminał przypadnie mi do gustu. Cieszę się, bo mam go na liście do przeczytania już od jakiegoś czasu :)

Klaudia pisze...

Po książkę być może kiedyś sięgnę. Dziękuję za odwiedzenie bloga, dodaję cię do linków

Cinnamon pisze...

Gdzieś już słyszałam o tej książce, dlatego z przyjemnością przeczytałam Twoją recenzję i odświeżyłam sobie pamięć na temat powieści. I nie zmieniam zdania - chętnie po nią sięgnę.
Pozdrawiam :)

Miravelle pisze...

Sama nie wiem czy to coś dla mnie.. Może kiedyś się za nią wezmę.

Mery pisze...

Od jakiegoś czasu poluję na tę książkę. Wydaje się byc idealna dla mnie.

Panna_Indyviduum pisze...

Książka leży u mnie na półce i wypadałoby się zmotywować i się za nią zabrać :)
Może i mnie przypadnie do gustu... ;)

jusssi pisze...

to prawda mamy podobną opinię o tej książce, ale to fajnie musimy rozpowszechniać dobrą literaturę :) czekamy na kolejną książkę

hmm jak to się stało że ja Cie nie obserwuje już naprawiam swój błąd

miqaisonfire pisze...

Podpisuję się pod Twoją recenzją nogami i rękami! Naprawdę rewelacyjna książka!! Końcówkę czyta się z zapartym tchem, w pewnym momencie musiałam przerwać, bo miałam palpitacje serca :D Rewelacja!

Edyta pisze...

Brzmi naprawdę ciekawie, choć przyznam, że z taką tematyką muszę utrafić w moment.
Pozdrawiam

Czarna Owca w Stadzie pisze...

Tematyka jest tak kontrowersyjna, że aż przypomina mi powieści Jodi Picoult. A mnie takie rzeczy właśnie fascynują.

Gosława Ka. pisze...

Po Twojej recenzji upewniłam się w stu procentach, że warto sięgnąć po tę książkę. :)

Bujaczek pisze...

Nie mogę się doczekać aż ją przeczytam. Lubie kontrowersyjne tematy.

Patka pisze...

Trochę kojarzy mi się z "W naszym domu" Jodi Picoult, w której mamy wątek autystycznego syna oskarżonego o morderstwo. Pozdrawiam:)

Varia pisze...

książkę czytałam parę miesięcy temu i bardzo mi się podobała. utrzymana w stylu Jodi Picoult oraz niesamowicie wciągająca.

Prześlij komentarz